Dziecinność – sprzymierzeńca, czy wróg?

Dziecinnym trzeba być czasem. Znam wielu dorosłych ludzi, którzy czasem po pracy lubią sobie sami poukładać na przykład klocki Lego. Takie staruchy! – wydawałoby się.

Ale to dobrze. W każdym z nas jest coś z dziecka. I powinno być.

088079a.jpg

Nie można być też śmiertelnie poważnym, do przesady. Ale nie wolno zapominać o tym, ile ma się lat tak naprawdę i starać się dostosowywać raczej do tych kryteriów. Bo wiadomo, że głupotą zaszpanować się nie da. Nic dobrego z tego nie wynika. Ale dzieckiem jest się zawsze – nie można się tego wyrzekać.

Czasem warto chociażby dla poprawy nastroju powrócić myślami kilkanaście lat wstecz. Czasem nawet myśli te wprawić w czyn. Ale od czasu do czasu. Bo jak już mówiłam: dziecinność nie jest w modzie. A właściwie, to powinno to brzmieć inaczej – dziecinność jest w cenie, ale nie w połączeniu z głupotą.
Marta Akuszewska

hastagi na stronie:

#dziecinność #dziecinnosc

Authors

Related posts

Top