Archiwum

Archiwum

202020192018201720162015
  • czwartek, 10 grudnia Czasami miłość wymaga odrobiny zapomnienia… (Biblioteczka, Co czytać) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 4 grudnia Zmień swoje nawyki świadomie, czyli jak? (Psychologia, Psychologia kobiety) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 24 listopada Jak uratować związek? (Psychologia, związki i skandale) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 3 listopada Żałoba – jak pomóc osobie pogrążonej w smutku po stracie bliskiej osoby? (Psychologia) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 2 października Czasem trupy zmartwychwstają, Michał Bondyra, Paweł Przewoźny (Biblioteczka) (by niesmiali.pl)
  • środa, 15 lipca Przez literaturę do uśmiechu (Szczerość, Wiadomości Branżowe) (Fundacja Kredyt Banku, Kredyt Banku, bieta, cony, dzieci, jak, makowski, remu, wiat) (by netPR.pl)
    Ponad 100 wolontariuszy z Kredyt Banku odwiedza 27 oddziałów traumatologii i ortopedii dziecięcej. Rozpoczęła się druga edycja programu „Czytelnia Uśmiechu” organizowanego przez Fundację Kredyt Banku. Od 29 maja do 12 czerwca wolontariusze ...
  • wtorek, 14 lipca Kilka wskazówek na udane wakacje we dwoje (porady) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 11 maja O edukacji i profilaktyce stomatologicznej w Sejmie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    13 i 14 maja br. na terenie Sejmu RP odbędzie się akcja edukacyjno-profilaktyczna, której celem jest zwrócenie uwagi na konieczność systemowych zmian w zakresie opieki i prewencji stomatologicznej. Wydarzenie organizuje Parlamentarny Zespół ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki oraz Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej i Polski Czerwony Krzyż. Inicjatywa zrodziła się w ramach corocznych obchodów Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej (World Oral Health Day). – Chcielibyśmy, aby nasza akcja zwróciła uwagę na korzyści płynące z edukacji i budowania świadomości Polaków o tym, jak ważna jest higiena jamy ustnej już od najmłodszych lat – mówi poseł Lidia Gądek, Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki. Wyniki bezpłatnych przeglądów stomatologicznych zrealizowanych w ramach programu edukacyjno-profilaktycznego „Chroń Dziecięce Uśmiechy”, który wspiera Polski Czerwony Krzyż i Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, pokazują, że aż 76% polskich uczniów w wieku 6-12 lat ma problemy z próchnicą.[1] Z kolei według danych Ministerstwa Zdrowia uzyskanych w ramach programu „Monitoring Zdrowia Jamy Ustnej” 99,9% Polaków w wieku 35-44 lat ma próchnicę zębów. – Odsetek Polaków dotkniętych próchnicą wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie i jest jednym z najwyższych w Europie. Konieczne są kompleksowe działania systemowe w celu poprawy tej sytuacji – mówi prof. dr hab. med. Bartłomiej W. Loster, Prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. Nieleczona próchnica zębów prowadzi do powstawania procesów patologicznych w obrębie jamy ustnej, które mogą przyczyniać się do poważnych komplikacji i rozwoju kosztownych w leczeniu chorób serca[2], cukrzycy czy schorzeń układu oddechowego[3]. Próchnica zębów to poważny problem zdrowia publicznego nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Koszty leczenia schorzeń stomatologicznych należą do jednych z najdroższych i w krajach wysoko uprzemysłowionych wynoszą one 5-10% publicznych wydatków na zdrowie.[4] – Podczas dni edukacji i profilaktyki stomatologicznej w Sejmie będziemy rozmawiać, w jaki sposób powinniśmy kształtować model opieki stomatologicznej w Polsce. Kluczowe tutaj będą promocja zdrowia jamy ustnej i profilaktyka chorób w tym zakresie, które będą odzwierciedlać trendy w innych dziedzinach opieki zdrowotnej – dodaje poseł Lidia Gądek. Partnerem wydarzenia jest Polski Czerwony Krzyż, który od 1963 roku prowadzi w szkołach Kluby Wiewiórka, których celem jest m.in. wykształcenie u dzieci nawyków dbania o higienę jamy ustnej. [1] W ramach dwóch edycji programu „Chroń Dziecięce Uśmiechy” przeprowadzono w sumie 14 400 przeglądów dentystycznych w wybranych szkołach podstawowych z 10 województw: opolskiego, warmińsko-mazurskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego, lubelskiego (1 edycja) oraz mazowieckiego, podlaskiego, łódzkiego, pomorskiego i zachodniopomorskiego (2 edycja). Każdemu przeglądowi towarzyszyła ankieta wypełniana przez dentystę. „Badanie przesiewowe stanu uzębienia wśród dzieci ze szkół podstawowych”, Ipsos, marzec 2014, 2015. [2] Holmlund A., Hedin M., Pussinen PJ, Lerner UH, Lind L., Porphyromonasgingivalis (Pg) a possible link between impaired oral health and acute myocardial infarction, Int J Cardiol, 2011 Apr 14; 148(2): 148-53. [3] British Dental Health Foundation. [4] Petersen PE, Bourgeois D, Ogawa H, Estupinan-Day S, Ndaye C. (2005) The global burden of oral diseases and risks to oral health. Bulletin of the World Health Organisation; 83; 661-669. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 11 maja Udostępniasz zdjęcia w internecie? Uważaj, by nie złamać prawa (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Czy zamieszczenie zwykłego zdjęcia na portalu społecznościowym lub blogu może być przestępstwem? Niestety tak, nawet jeśli to my jesteśmy autorami fotografii. Warto wiedzieć, co wolno nam publikować, aby nie mieć później problemów z prawem. „Oczywiście możemy udostępniać w internecie zdjęcia zrobione przez nas nam samym (np. selfie) albo naszym pupilom, mieszkaniu, przedmiotom itd.” – mówi serwisowi infoWire.pl radca prawny Marta Miszczuk z kancelarii Affre i Wspólnicy. Gdy natomiast wykonaliśmy fotografię, na której są inne osoby, musimy uzyskać ich zgodę na wykorzystanie wizerunku i udostępnienie zdjęcia. Jeśli jej nie mamy, możemy zamazać twarze uwiecznionych ludzi. Nie zawsze jest to jednak wystarczające – niektóre osoby jesteśmy w stanie rozpoznać np. po charakterystycznych tatuażach, fryzurze czy stroju. Jeżeli chodzi o fotografie przedstawiające ludzi powszechnie znanych, mamy prawo zamieszczać je w sieci pod warunkiem, że zostały wykonane w momencie pełnienia przez te osoby funkcji publicznych. W przeciwnym razie potrzebujemy zgody na udostępnienie zdjęcia. Wielu nam się wydaje, że bez obaw można rozpowszechniać fotografie zrobione podczas imprez publicznych, np. meczów czy koncertów. Nie jest to, niestety, prawda. Wolno nam to robić tylko wtedy, kiedy na zdjęciach nie ma innych uczestników wydarzenia lub są oni wyłącznie nieistotnym elementem fotografii – stanowią tło. O wiele bardziej skomplikowana jest kwestia udostępniania czyichś zdjęć, które zostały przez nas zmodyfikowane, np. memów. „Niestety nasze prawo nie nadąża za rzeczywistością i jeśli chodzi o memy, nie ma regulacji” – stwierdza prawniczka. W przypadku gdy chcemy zamieścić w internecie mem, na pewno powinniśmy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, należy podać informację o autorze oryginalnego zdjęcia. Po drugie, zmodyfikowana przez nas fotografia musi być „przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze”. Samo dodanie głupiego tekstu do zdjęcia z pewnością tego wymogu nie spełnia. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 8 maja IV Bieg na Tak – Run of Spirit z Fundacją PZU (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Już 9 maja br. nad poznańską Maltą odbędzie się IV edycja Biegu na Tak – Run of Spirit. Ideą imprezy jest wspólna rywalizacja i aktywność sportowa bez względu na stopień sprawności uczestników. To jedyna impreza biegowa w Polsce, w której na różnych dystansach, ale na tych samych zasadach rywalizują ze sobą amatorzy, profesjonaliści, dzieci, dorośli, seniorzy, osoby z niepełnosprawnością i pełnosprawne. Partnerem strategicznym biegu jest Fundacja PZU. Bieg Na Tak – Run of Spirit udowadnia, że możliwe jest zorganizowanie imprezy sportowej, która nie wyklucza nikogo. Udział w rywalizacji zapowiedziało ponad 1000 osób. W programie są przewidziane konkurencje dla każdego. Najmłodsi wezmą udział w biegach dla dzieci. Z myślą o nich przygotowano także Strefę Dziecka z wieloma atrakcjami. Dla osób z trudnościami w poruszaniu się zorgazniaowano „Bieg bez barier”. Uczestników biegu 30 Fun Run (5,7 km) wyróżnią niecodzienne stroje i charakterystyczne nakrycia głowy. Najwytrwalsi zmierzą się z dystansem 11,4 km w biegu Run of Spirit. W programie imprezy są także zawody dla miłośników nordic walking i walking. Bieg Na Tak – Run of Spirit jest imprezą charytatywną o charakterze integracyjnym. Dochód z biegu będzie przekazany na zakup sprzętu rehabilitacyjnego oraz na pomoc w terapii dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną, podopiecznych Stowarzyszenia Na Tak. W ramach wdzięczności za udział w wydarzeniu, członkowie Stowarzyszenia przygotowali dla każdego z uczestników ręcznie wykonany medal z ceramiki. Oprócz biegów wszyscy uczesnicy i kibice mogą wziąć udział w pikniku charytatywnym. To jednak nie jedyny charytatywny element imprezy. Wśród wielu atrakcji znajdzie się rówież akcja „Podziel się kilometrem”. Każdy będzie mógł pokonać dowolny dystans na bieżni lub rowerku. Za każdy kilometr PZU przekaże 10 zł na cel charytatywny Biegu Na Tak. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 6 maja Ofiary wypadków potrzebują czegoś więcej niż odszkodowania (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W ubiegłym roku na polskich drogach doszło do blisko 35 tys. wypadków. W ich wyniku zginęło 3,2 tys. osób, a 42,5 tys. zostało rannych. Za tymi liczbami kryją się ludzkie tragedie, które nie kończą się w momencie wypłaty odszkodowania. W trosce o przezwyciężanie ich konsekwencji PZU powołał grupę Opiekunów, którzy zapewnią poszkodowanym w wypadkach pełną opiekę i powrót do normalnego życia. Wypadek zmienia ludzkie życie w wielu obszarach. Świadomość tego konsekwencji i troska o poszkodowanych spowodowały, że PZU zaoferował pomoc w takich sytuacjach, wykraczającą daleko poza przyznanie odszkodowania. Opiekunowie PZU otaczają ofiary wypadków opieką i wskazują precyzyjnie rozwiązania, które wspierają powrót do zdrowia i kondycji psychicznej sprzed wypadku. – Powołanie zespołu Opiekunów PZU, to kolejny element naszej strategii, której głównym założeniem jest orientacja na człowieka we wszystkich prowadzonych przez nas działaniach. Chcemy, aby poszkodowani, mieli świadomość, że mogą na nas liczyć w trudnych chwilach. Opiekunowie PZU pomagają minimalizować konsekwencje wypadków i zapewniają pomoc najlepszych specjalistów. To odpowiedzialne podejście pokazuje, w jaki sposób w PZU rozumiemy rolę ubezpieczyciela – mówi Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU SA. Opiekunowie PZU zapewniają pomoc o charakterze „360 stopni”. Ich współpraca z doświadczonymi specjalistami i organizacjami pozarządowymi, zapewnia kompleksową opiekę nad poszkodowanymi i ich rodzinami. Opiekunowie diagnozują potrzeby ofiar wypadków. Organizują proces leczenia, rehabilitacji medycznej, terapii psychologicznej czy aktywizacji zawodowej. Informują także o przysługujących im prawach i wspierają przygotowanie dokumentacji. – Opiekunowie PZU to ludzie, którzy ułatwiają poszkodowanym powrót do zdrowia, a ich głównym zadaniem jest zdjęcie z poszkodowanych ciężaru związanego z organizacją pomocy i zdobywaniem informacji na jej temat. Opiekunowie organizują leczenie i rehabilitację, a ich profesjonalizm gwarantuje dobór najlepszych i najskuteczniejszych rozwiązań dla poszkodowanego. Nasi pracownicy są mobilni i działają na terenie całego kraju. Dzięki temu mogą w prosty sposób dotrzeć do tych, którzy potrzebują wsparcia najbardziej – mówi Irmina Nowak, dyrektor ds. likwidacji szkód osobowych i świadczeń w PZU. Poza działaniami służącymi wsparciu poszkodowanych, PZU prowadzi również liczne projekty, które mają na celu ograniczenie liczby wypadków. Każdego roku PZU przeznacza miliony złotych z funduszu prewencyjnego na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach. Aktywnie wspiera działania policji i realizuje kampanie, także poprzez Fundacje PZU, propagujące bezpieczeństwo na drogach, m.in. „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. W ramach partnerstwa strategicznego ze Stowarzyszeniem Misie Ratują Dzieci, PZU wspiera projekt Dom Misia Ratownika umożliwiający organizację zajęć terapeutycznych dla ofiar wypadków i ich rodzin, w tym także dla dzieci osieroconych w wyniku wypadków drogowych. We właśnie wydanym raporcie „Wygrać życie”, PZU pokazuje konsekwencje wypadków i ich wpływ na wszystkie obszary życia poszkodowanych. W publikacji znajdziemy wiele porad, a także listę organizacji pozarządowych, które świadczą pomoc poszkodowanym w wypadkach. Więcej informacji na temat działalności prewencyjnej PZU znajdą Państwo na stronie http://media.pzu.pl/. Po raport „Wygrać życie” oraz szczegóły na temat działalności Opiekunów PZU zapraszamy na www.opiekunpzu.pl   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 1 maja ERGO Hestia rozstrzygnęła pierwsze zadanie specjalne na ubezpieczeniowym Forum Idei (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Od początku roku na ubezpieczeniowym Forum Idei ERGO Hestii prawie 300 zarejestrowanych użytkowników zgłosiło już 65 pomysłów, pod którymi znalazło się przeszło 500 komentarzy. Dzisiaj ubezpieczyciel wyłonił zwycięzcę zadania specjalnego na najciekawszą propozycję zwiększenia „namacalności” ubezpieczeń. Nagrodą jest iPad! Każdy internauta od początku roku ma możliwość realnego wpływu na kształt ubezpieczeń. Zasada jest prosta – zgłoszony pomysł na usprawnienie lub nowy produkt musi zyskać poparcie społeczności. Każdy z użytkowników za aktywność na Forum otrzymuje punkty, które następnie może inwestować w konkretne pomysły. Firma wdroży te pomysły, które zyskają poparcie społeczności i są rentowne. Dotychczas tylko użytkownicy mogli zgłaszać nowe pomysły i dyskutować na temat propozycji dodanych przez innych użytkowników. Oprócz zbierania inicjatyw od użytkowników, ERGO Hestia zachęca społeczność Forum Idei do oceniania rozwiązań i propozycji firmy. W ciągu ostatnich tygodni użytkownicy mieli szansę wykazania się i opracowania rozwiązań, które mógłby wprowadzić ubezpieczyciel, aby ubezpieczenia stały się bardziej namacalne. W planach są kolejne specjalne zadania dla społeczności, w których firma będziemy zadawać pytania, sugerować rozwiązania, testować nowości wspólnie z klientami. - Poziom zgłoszeń był bardzo różny, ale praktycznie wszystkie zgłoszenia przedstawiały nowe spojrzenie. Zwyciężczyni przedstawiła kompleksową propozycję dot. obsługi, jaką ubezpieczyciel może zaoferować klientowi – na pewno niektóre z tych propozycji będziemy dalej rozwijać – mówi Mateusz Jakitowicz, Główny Specjalista Biura Marketingu ERGO Hestii. W zadaniu specjalnym pytaliśmy użytkowników Forum Idei o inspiracje przy pracach nad nowymi produktami czy procesami opieki nad klientem. Informacja zwrotna od klientów pozwoli nam na jeszcze lepsze dopasowanie do oczekiwań naszych klientów – podsumowuje Mateusz Jakitowicz.  Forum Idei jest otwarte. Mogą z niego skorzystać nie tylko klienci firmy: zaproszeni są także agenci ubezpieczeniowi oraz wszyscy, którzy chcą wpływać na ubezpieczenia w Polsce. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 kwietnia Pomóż Nepalowi z Grouponem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W sobotę 25 kwietnia o 11.56 czasu lokalnego w Nepalu doszło do trzęsienia ziemi o ogromnej sile (7.8 w skali Richtera). Wstępne szacunki mówią o liczbie ponad 3 tysięcy zabitych oraz 6,5 tys. rannych. Wielu ludzi wciąż jest uwięzionych pod gruzami. Trwają akcje ratunkowe, ale liczba ofiar rośnie. Szpitale są przepełnione, zaczyna brakować leków i środków opatrunkowych, jak również wody i żywności. Rząd Nepalu ogłosił stan wyjątkowy i zaapelował o międzynarodową pomoc humanitarną. Przyłącz się do nas i Polskiej Akcji Humanitarnej – wystarczy, że kupisz groupon, a pieniądze zostaną przekazane na rzecz pomocy osobom poszkodowanym podczas trzęsienia ziemi w Nepalu. Dzięki Tobie będzie można wspomóc poszkodowane rodziny poprzez dystrybucję żywności i podstawowych środków czystości oraz zaopatrzyć placówki medyczne w odpowiednie środki ratowania zdrowia i życia. Można wybrać 1 z 3 opcji za groupon charytatywny na wsparcie osób poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Nepalu: 10, 29 lub 49zł na stronie http://www.groupon.pl/oferty/warszawa/stowarzyszenie-przyjaciol-polskiej-akcji-humanitar/62023303 dostarczył infoWire.pl
  • środa, 29 kwietnia Stabilność polskiego rynku pracy powodem do optymizmu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wystarczy się trochę rozejrzeć, by znaleźć zatrudnienie – wynika z najnowszego badania „Monitor Rynku Pracy”. Liczba Polaków aktywnie poszukujących pracy spadła do 9%. Jeszcze rok temu było ich 17%. Mimo panującego optymizmu jest grono pracowników, którzy obawiają się zwolnienia. Statystyki pokazują, że bezrobocie w Polsce spada. Wybór ofert pracy jest coraz większy. 22% osób biorących udział w badaniu zmieniło w ostatnim kwartale pracodawcę. Dla 45% respondentów głównym powodem zmiany pracy jest chęć poprawy pozycji zawodowej i warunków życia. Z kolei 72% z nas twierdzi, że byłoby w stanie znaleźć zatrudnienie w okresie maksymalnie sześciu miesięcy. „Polacy są otwarci na zmianę miejsca pracy. Akceptują fakt, że być może będą musieli poszukać jej gdzie indziej, że trzeba będzie wyjechać” – mówi serwisowi infoWire.pl Agnieszka Bulik z agencji pracy tymczasowej i doradztwa personalnego Randstad. Indeks mobilności dla Polski wynosi 108 punktów i jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Polscy pracownicy są optymistami, ale nie wszyscy. Powiększa się grupa osób, która nie wie, czy uda się jej utrzymać obecną posadę (36%). „Najczęściej obawy zgłaszają ludzie młodzi i osoby powyżej 55. roku życia, choć niepokój odczuwa też 30% pracowników w wieku 35–44 lat” – zaznacza ekspertka. Ich lęk dotyczy jednak bardziej trudności ze znalezieniem pracy, która daje im satysfakcję i odpowiednie zarobki. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 kwietnia Rezo-Medica (grupa Starmedica) dołączyła do portfolio PZU (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    23 kwietnia Grupa PZU, poprzez spółkę CM Medica, zakupiła większościowe udziały w płockiej Pracowni Rezonansu Magnetycznego Rezo-Medica. Ubezpieczyciel zostanie w nabytej spółce inwestorem strategicznym. To kolejna transakcja wzmacniająca biznes zdrowotny PZU. Zakup Rezo-Medica pozwoli na rozwój kompleksowości oferty ambulatoryjnej PZU na terenie Płocka, a zarazem na rozwój oferty zdrowotnej dla jednego z kluczowych klientów ubezpieczyciela – PKN ORLEN. W dłuższej perspektywie przełoży się natomiast na wzrost wartości biznesu zdrowotnego PZU w Płocku, głównie dzięki zyskaniu dodatkowego potencjału w kierowaniu ruchem pacjentów. Zaangażowanie w Rezo-Medica jest kolejną transakcją związaną z obszarem zdrowotnym w PZU. W zeszłym roku Grupa PZU została strategicznym inwestorem w spółkach ORLEN Medica, PROF-MED oraz Elvita Jaworzno. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia Jeszcze tylko kilka dni na przekazanie 1% podatku (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Podatnikom pozostało jeszcze tylko kilka dni na złożenie deklaracji podatkowej i przekazanie 1% podatku dochodowego dla wybranej Organizacji Pożytku Publicznego. W 2014 roku 12 mln podatników przekazało OPP ponad pół miliarda złotych. - Pamiętajmy, że 1% podatku przekazać mogą wyłącznie podatnicy PIT. Zrobić to można zarówno z tytułu umowy o pracę, dzieło, zlecenie oraz  innych, np. dochodów z giełdy, rozliczanych na druku PIT-38, czy też ze zbycia nieruchomości (PIT-39). Możliwości tej nie posiadają natomiast przedsiębiorcy z tytułu działalności gospodarczej prowadzonej w formie spółek kapitałowych (np. spółki z o.o.). Kolejnym warunkiem przekazania 1% jest złożenie deklaracji w ustawowym terminie. Dopełnienie tego obowiązku po 30 kwietnia nie pozwoli na wybór organizacji, która otrzyma 1% podatku - wyjaśnia Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl. GUS podał, że w 2014 roku 12 mln podatników przekazało aż 509 mln zł OPP w ramach 1%. Średnio jedna Organizacja Pożytku Publicznego otrzymała 68,1 tys. zł, ale połowa z nich uzyskała nie więcej niż 5,2 tys. zł. Z danych GUS wynika, że przeciętny podatnik przekazał OPP ok. 40 zł. Z danych GUS wynika, że Polacy coraz chętniej przekazują część swojego podatku dochodowego wybranym Organizacjom Pożytku Publicznego. Od 2004 roku liczba OPP wzrosła blisko 4-krotnie z 2,2 tys. do 8,7 tys. Za jeden z powodów tak dużego wzrostu liczby tych organizacji podaje się właśnie możliwość przekazywania im 1%. Dochody z PIT stanowią już 10% ich ogólnych przychodów. Dokonaj świadomego wyboru Eksperci apelują o bardziej świadome wybieranie organizacji, którym chcemy przekazać 1%. Nie róbmy tego mechanicznie. W wielu programach podatkowych do rozliczeń rocznych mamy możliwość wybrania tylko kilku OPP, które zazwyczaj sponsorują ich twórców. Ponadto, wybierając OPP, warto zwrócić uwagę na ich sprawozdania finansowe, gdzie napisane jest, ile faktycznie przekazują na realną pomoc, ile wynoszą koszty reklamy a także wynagrodzenia członków zarządu. - Aby uzyskać kilka milionów złotych w ramach 1%, OPP często inwestuje potężne pieniądze w reklamę. Dlatego zastanówmy się, czy chcemy realnie wspierać branżę marketingową, czy może czasem warto rozejrzeć się po okolicy i przekazać część podatku małej regionalnej OPP prowadzonej przez społeczników – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polowa-OPP-dostaje-mniej-niz-5-2-tys-zl-z-1-7254596.html dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 kwietnia Wręczenie Nagród Znaku i Hestii im. Księdza Józefa Tischnera rozpoczęło 15. Dni Tischnerowskie! (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Filozof Jacek Filek, historyk i badacz kultury ludowej Karpat Antoni Kroh oraz prezes Fundacji na rzecz osób niepełnosprawnych „ARKADIA” Jan Młynarczyk – odebrali w Krakowie Nagrody Znaku i Hestii imienia księdza Józefa Tischnera. Prestiżowe wyróżnienie dla wybitnych intelektualistów, publicystów i działaczy społecznych zostało przyznane już po raz piętnasty. Od 2001 roku nagroda promuje w Polsce styl myślenia i postawy, łączące intelektualną rzetelność, odwagę i wrażliwość na drugiego człowieka – wartości patrona, księdza Józefa Tischnera. Wręczenie nagród zainaugurowało obchody 15. Dni Tischnerowskich. Spotkanie z laureatami Nagrody na scenie St. Wyspiańskiego w PWST w Krakowie oprowadzili poprowadzili ks. Adam Boniecki i Henryk Woźniakowski. O tegorocznych Laureatach można powiedzieć, że łączy ich głęboka wrażliwość na twarz drugiego – powiedział Łukasz Tischner, sekretarz Kapituły Nagrody. – Brzmi to patetycznie, ale nie ma w tym żadnej przesady. To oczywiste w przypadku Jacka Filka, który w swojej świetnie napisanej i mądrej (a nie jedynie uczonej!) książce dowodzi, że etyka jest sztuką otwierania się na drugiego człowieka, że jest w niej coś paradoksalnego i tajemniczego, co wynika z dialogicznego, ale i najgłębiej osobistego charakteru zobowiązania etycznego. To także w pełni uzasadnione w przypadku Jana Młynarczyka, który swoim życiem i wytrwałą pracą odpowiada na cierpienie ludzi niepełnosprawnych umysłowo. Ale nie byłoby przecież tych wspaniałych książek Antoniego Kroha o kulturze ludowej i Podhalu, gdyby ich autor nie posiadał tej nadzwyczajnej umiejętności spotykania ludzi, odkrywania skarbów sztuki ludowej w jej naturalnym krajobrazie i u źródeł – dodał Łukasz Tischner. Nagrodę od piętnastu lat fundują: sopocki ubezpieczyciel Grupa Ergo Hestia oraz Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. Każdy z laureatów otrzyma statuetkę zaprojektowaną przez rzeźbiarza Mariana Gromadę oraz nagrodę pieniężną w wysokości 33.000 zł. "Jesteśmy dumni, że od piętnastu lat Nagroda Znaku i Hestii wędruje zarówno do osób, którzy myśl Księdza Tischnera przekazują za pośrednictwem wystąpień, wykładów czy publikacji jak i do osób zaangażowanych społecznie – które myśl tischnerowską upowszechniają działaniem wśród obywateli. Właśnie ta różnorodność stanowi o wyjątkowości nagrody i wybór laureatów za każdym razem jest dowodem na to, że wartości można przekazywać w różny sposób." – podsumował wybory Kapituły Maciej Kuźmicz przedstawiciel Fundatora Nagrody – Grupy Ergo Hestia. Tegoroczne Dni Tischnerowskie potrwają od środy 22 kwietnia do soboty 25 kwietnia. Z tej okazji ERGO Hestia wspólnie z Tygodnikiem Powszechnym przygotowali specjalny dodatek podsumowujący tegorocznych laureatów Nagrody Znaku i Hestii oraz zapowiadający Dni Tischnerowskie. Więcej na temat Dni Tischnerowskich: www.tischner.pl oraz www.dni.tischner.pl  dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 21 kwietnia Polacy są bardziej zapracowani niż Japończycy? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Pracowitość i poświęcenie życia prywatnego na rzecz kariery, to powszechny stereotyp o mieszkańcach Azji. Według najnowszych danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, to jednak nie Japończycy pracują najwięcej. Polacy przepracowali w 2013 roku prawie o 200 godzin więcej. W ciągu roku przepracowujemy średnio 1918 godzin, czyli więcej niż w mieszkańcy największych gospodarek europejskich: Niemiec, Wielkiej Brytanii, czy Francji. - W Unii Europejskiej dłużej od Polaków pracują tylko Grecy. Można by powiedzieć, że Polacy żyją pracą, ale to nie do końca prawda. Po prostu, na tle innych państw mamy stosunkowo długi tygodniowy wymiar czasu pracy, który ustawowo trwa 40 godzin. W innych państwach UE na skutek np. negocjacji zbiorowych z pracownikami doszło do skrócenia tygodniowego wymiaru pracy – we Francji do ok. 35 godzin, w Niemczech do 37, a w Czechach do 38 – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Z reguły średni czas spędzony w pracy jest mniejszy od ustawowego, bo nie każdy pracuje na pełen etat, część osób choruje, a niektórzy dopiero wchodzą na rynek pracy lub z niego wychodzą (przechodzą na emeryturę). Niemniej, co 12. pracownik spędza w zakładzie pracy więcej niż 50 godzin w tygodniu – gorzej jest tylko w Turcji i dalekich krajach azjatyckich. Jednocześnie nasze zarobki są ponad trzykrotnie niższe od średniej OECD. - Nie mylmy wydajności pracy z czasem spędzonym w biurze, czy fabryce. Wydajność to miara odpowiadająca wartości dóbr i usług wyprodukowanych w ciągu godziny. Jeśli w Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. euro, to nawet jeśli polski pracownik zmęczy się bardziej, to będzie miał dwa razy mniejszą wydajność. Innymi słowy – niska wydajność to bardziej kwestia inwestycji i dobrego zarządzania, niż zmuszania pracowników do cięższej pracy – dodaje Piechowiak. Równocześnie badanie No-VacationNationRevisited 2013 plasuje Polskę na pierwszym miejscu w zestawieniu krajów, w których pracownikom przysługuje najwięcej płatnych dni wolnychod pracy – maksymalnie możemy ich mieć nawet 39 w roku. To więcej niż Hiszpanie czy Włosi, którzy w najlepszym wypadku mają odpowiednio 34 i 31 płatnych dni wolnych w roku.   Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polacy-bardziej-zapracowani-niz-Japonczycy-Wykres-dnia-7254187.html dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Studenckie pomysły na wygodne mieszkania seniorów i niepełnosprawnych (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Studenci Wydziału Architektury przygotowali projekty adaptacji mieszkań dla seniorów i osób z niepełnosprawnością. Będzie można je przeanalizować w trakcie spotkania podsumowującego warsztaty partycypacyjne pod hasłem „Projektowanie Uniwersalne – jak żyć razem nie obok siebie”, które zaplanowano na 18 kwietnia br. Zapraszamy do Europejskiego Centrum Solidarności w godz. 16.00-19.00.  – Studenci przez ponad tydzień pracowali nad projektami zmian w mieszkaniach osób starszych i niepełnosprawnych, tak aby spełniały one wysokie wymagania projektowania uniwersalnego – mówi opiekun studentów, dr hab. inż. arch. Marek Wysocki, dyrektor Centrum Projektowania Uniwersalnego na Politechnice Gdańskiej. – Ponadto podczas warsztatów studenci poruszali się na wózkach inwalidzkich, oceniając w ten sposób dostępność przestrzeni publicznej. Pokłosiem tego przedsięwzięcia będzie raport dostępności Głównego Miasta. Sobotnie spotkanie to także okazja, by porozmawiać o rozwiązaniach, które mogą poprawić możliwości funkcjonowania osób z niepełnosprawnością w przestrzeni publicznej.  – Mamy nadzieję, że będzie to cenny materiał do dyskusji nad przyszłymi rozwiązaniami poprawy jakości ich życia i funkcjonowania zarówno w swoich mieszkaniach, jak i w najbliższym otoczeniu – dodaje dr Wysocki. Na spotkanie zaprasza Centrum Projektowania Uniwersalnego oraz Międzywydziałowe Koło Naukowe „Projektowanie Uniwersalne”. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 kwietnia Wylecz się z chrapania i popraw swoje życie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    8 mln Polaków chrapie. Jeśli chodzi o osoby po 40. roku życia, kłopot ten dotyczy ok. 30% kobiet i ok. 80% mężczyzn. Przyczyny nie zawsze są laryngologiczne – swój wpływ ma też nieodpowiedni styl życia. Ze schorzeniem warto pójść do lekarza, ponieważ nieleczone chrapanie może prowadzić do poważnego w skutkach bezdechu śródsennego. Najczęstszą przyczyną chrapania są zbyt długie podniebienie miękkie lub za długi języczek. Problem może również wynikać z przerostu języka w obrębie nasady. Najrzadszym powodem chrapania są nieprawidłowości w jamie nosowej: polipy, skrzywiona przegroda oraz przerost małżowin nosowych. „Częstość występowania chrapania zwiększa się wraz z wiekiem, ale sprzyjają mu też otyłość, nadużywanie leków uspokajających oraz nadmierne spożywanie alkoholu i stosowanie innych używek” – mówi serwisowi infoWire.pl Barbara Mazińska, internistka i lekarz rodzinny z Centrum Medycznego Medicers – Przychodni Zacisze. W każdym przypadku z chrapaniem warto zwrócić się do specjalisty – laryngologa lub pulmonologa – ponieważ może być ono niebezpieczne dla zdrowia. Blisko 10% chrapiących cierpi na bezdech śródsenny. Takie osoby śpią niespokojnie i wielokrotnie się wybudzają – skutkuje to zmęczeniem w ciągu dnia i znaczącym obniżeniem jakości życia. „W czasie snu dochodzi do zapadania się struktur gardła, co powoduje ok. 10-sekundowe przerwy w oddychaniu. Prowadzi to do niedotlenienia organizmu i może być przyczyną nadciśnienia tętniczego, udaru czy zawału serca” – wyjaśnia rozmówczyni. Obecnie rozwinęło się wiele małoinwazyjnych i ambulatoryjnych technik leczenia. Można wykonać zabieg, który natychmiast całkowicie wyleczy nas z chrapania. „Przypomina to wizytę u stomatologa. Zabieg przeprowadzany jest ze znieczuleniem miejscowym i nie wiąże się z kilkudniowym zwolnieniem lekarskim. Szybko powracamy do zdrowia” – podkreśla ekspertka. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 16 kwietnia Chcesz mieć dobrą pracę? Starbucks® podpowie Ci jak ją znaleźć (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Kawiarnie Starbucks® od zawsze były miejscem, które łączyły ludzi nie tylko przy kawie, ale też przy wspólnych projektach dla lokalnych społeczności. Partnerzy, czyli pracownicy Starbucks®, chętnie angażowali się w inicjatywy, takie jak sprzątanie pobliskich parków, zbiórki zabawek dla domów dziecka, oddawanie krwi czy współpraca ze szpitalami. Już po raz piąty Starbucks® ogłasza kwiecień miesiącem Global Month of Service, czyli czasem pracy wolontaryjnej. W tym roku, oprócz lokalnych akcji, w polskich kawiarniach Starbucks® odbędą się otwarte warsztaty pod hasłem „Zaplanuj swoją karierę” służące aktywizacji młodych ludzi na rynku pracy. Managerowie podpowiedzą jak napisać dobre CV, gdzie szukać pracy czy w jaki sposób przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej. Pierwsze spotkanie już 21 kwietnia. Jak znaleźć pracę? Podczas tegorocznej edycji Global Month of Service bariści Starbucks® postanowilli wesprzeć młodych ludzi na rynku pracy. W wybranych kawiarniach Starbucks® w Polsce odbędzie się seria otwartych spotkań pod tytułem „Zaplanuj swoją karierę”. Prowadzić ją będą People Managerowie, czyli wyszkoleni menedżerowie zajmujący się w kawiarniach Starbucks® zarządzaniem zespołem i procesem rekrutacji. W czasie warsztatów opowiedzą gościom jak powinny wyglądać dobrze napisane CV i listy motywacyjne, podpowiedzą jak zachowywać się i co mówić podczas rozmowy kwalifikacyjnej, wskażą gdzie najlepiej szukać ogłoszeń o pracę w wielu branżach, nie tylko gastronomicznej. Pierwsze spotkania odbędą się już 21 kwietnia. Pomysł warsztatów zrodził się w głowach baristów już dawno. Chcą pomóc młodym ludziom znaleźć pracę, ponieważ jak wynika ze statystyk, stopa bezrobocia jest najwyższa właśnie wśród osób do 25. roku życia i wynosi 22%. Nie jest to wyłącznie polski problem, cała Europa próbuje radzić sobie z tym negatywnym zjawiskiem społecznym. Trudności na rynku pracy ma również młodzież z takich krajów jak: Grecja, Hiszpania, Francja, Chorwacja, Cypr, Słowacja, Rumunia czy Włochy. [1] W Starbucks® pomagamy globalnie Tylko w 2014 roku bariści Starbucks® na całym świecie poświęcili ponad 520 tys. godzin na wolontariat, z czego prawie połowę stanowią godziny wypracowane podczas Global Month of Service. W zeszłym roku zaangażowanych w akcję kwietniowej pomocy lokalnym społecznościom było ponad 60 tys. wolontariuszy w 30 krajach na całym świecie[2]. „Starbucks® łączy ludzi nie tylko przy kubku kawy, ale też inspiruje, by spojrzeli szerzej na społeczność, w której żyją. Kwiecień jest dla nas miesiącem wyjątkowym. Podczas Global Month of Service, szczególnie zwracamy uwagę na to, w jaki sposób możemy pomóc lokalnym społecznościom. Bariści z różnych miast już nieraz organizowali i włączali się w akcje charytatywne: pomagali domom dziecka, oddawali krew, sprzątali miejskie skwery, sadzili drzewa, organizowali warsztaty dla osób niepełnosprawnych czy odwiedzali chore dzieci w szpitalu.” – mówi Magdalena Jurdziak Starbucks® Brand Manager na Europę Środkowo-Wschodnią. Wiele inicjatyw w ramach Global Month of Service angażuje nie tylko pracowników firmy, ale również gości kawiarni. Na każdą godzinę pracy wolontaryjnej baristy przypadały 2 godziny pracy klientów[3]. Więcej szczegółów o warsztatach „Zaplanuj swoją przyszłość” oraz lista kawiarni Starbucks®, w których odbędą się spotkania znajdziesz na Facebook.com/starbuckspolska.   [1] Sytuacja na rynku pracy osób młodych w 2014 roku, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, http://www.mpips.gov.pl/analizy-i-raporty/raporty-sprawozdania/rynek-pracy/sytuacja-na-rynku-pracy-osob-mlodych/rok-2014/ [dostęp: kwiecień 2014]. [2] Zob. Starbucks Global Responsibility Report 2014, http://globalassets.starbucks.com/assets/ea2441eb7cf647bb8ce8bb40f75e267e.pdf [dostęp: kwiecień 2014]. [3] Tamże. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 kwietnia Zwierzę odpowiednie dla alergika – jak je wybrać? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Uwielbiasz zwierzęta, ale zdiagnozowano u ciebie alergię? Nie martw się – to nie wyrok! Spróbuj wybrać takiego pupila, który nie będzie działał uczulająco. „Każde zwierzę może być źródłem alergenów” – tłumaczy w wywiadzie dla serwisu infoWire.pl lek. wet. Małgorzata Rutkowska z lecznicy Doktor Aga. Alergenami są substancje białkowe wydzielane ze śliną, naskórkiem czy sierścią. Istnieją jednak rasy, które niosą mniejsze ryzyko wystąpienia alergii. Miłośnicy kotów powinni wybrać nevę masquarade lub kota syberyjskiego. Sprawdzą się także rasy gubiące mniej sierści, między innymi devon rex lub cornish rex. Istotny jest też kolor – mniej uczulający będzie biały pupil. Wielbiciele psów z kolei powinni zwrócić uwagę na to, by zwierzę nie śliniło się nadmiernie i nie traciło dużo włosów. Odpowiednie są np. yorkshire terriery czy grzywacze chińskie. Dobrym wyborem dla alergika będą również wszelkiego rodzaju gady, jak węże, jaszczurki oraz żółwie. W większości przypadków nie powodują one uczulenia. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 8 kwietnia Emeryci i renciści nie zawsze muszą składać PIT do urzędu skarbowego (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Podatnicy na emeryturze i rencie zwykle nie muszą samodzielnie rozliczać się z fiskusem. Wyjątek stanowią między innymi osoby, które dorabiają do świadczeń bądź chcą skorzystać z przysługujących im ulg lub przekazać 1% podatku organizacjom pożytku publicznego. Emerytura lub renta otrzymywane z zagranicy stanowią przychód podlegający opodatkowaniu, więc należy w ciągu roku podatkowego odprowadzać od nich zaliczki na PIT. Gdy świadczenie wypłacane jest za pośrednictwem polskiego banku, to on jest płatnikiem tych zaliczek. Emeryt otrzymuje wtedy PIT-11 i musi rozliczyć się samodzielnie. Jeśli emerytura wypłacana jest przez inny kraj niż Polska, istnieje ryzyko, że zostanie podwójnie opodatkowana. Aby tego uniknąć, trzeba mieć certyfikat rezydencji wydany przez polskie władze podatkowe. Z nim można też starać się o zwrot podatku zapłaconego nienależnie za granicą. „Samodzielnie rozliczają się również ci, którzy nie płacą w ciągu roku zaliczek na podatek dochodowy lub utrzymują współmałżonka niemającego dochodów i w związku z tym korzystają z dwukrotnej kwoty odliczenia od podatku” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Sator z Urzędu Skarbowego Warszawa-Wola. Należy pamiętać, że osoby, które otrzymały roczne obliczenie podatku i nie mają żadnego innego dochodu niż renta lub emerytura, nie muszą składać do urzędu skarbowego odrębnego zeznania podatkowego. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 8 kwietnia Uwaga, seksting! (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Seksting to groźna zabawa nastolatków polegająca na przesyłaniu w internecie osobistych materiałów o charakterze seksualnym. Tego typu zdjęcia lub filmy otrzymała już ponad 1/3 młodzieży. „Przyczyn sekstingu może być wiele. Dla młodych ludzi »materiały sekstingowe« to najczęściej dowody miłości. Intymne treści wysyłane są również z powodu nacisku ze strony partnera lub aby wzbudzić zainteresowanie u adresata” – mówi serwisowi infoWire.pl Szymon Wójcik z Fundacji Dzieci Niczyje. Według badań Fundacji 11% nastolatków w wieku 15–18 lat przesyłało w internecie swoje rozbierane zdjęcia. Z kolei 58% badanych przyznało, że spotkało się z takim zachowaniem wśród rówieśników. Niestety, zdarza się, że fotografie trafiają w niepowołane ręce i młode osoby są szantażowane – wyłudza się od nich pieniądze w zamian za nieupublicznianie zdjęć. „Dzieci, które padły ofiarą tego rodzaju cyberprzemocy, mogą skorzystać z telefonu zaufania 116 111. Ich opiekunowie powinni natomiast zadzwonić pod numer 800 100 100” – informuje rozmówca. Warto również kontaktować się z administratorami serwisów, na których znalazły się kompromitujące treści. Fundacja Dzieci Niczyje rozpoczęła kampanię „Myślę, więc nie ślę”. Jest ona skierowana przede wszystkim do młodzieży – ma jej uświadomić zagrożenia, które wiążą się z sekstingiem. Zdjęcia i filmy, wysyłane jako prywatne materiały i adresowane wyłącznie do konkretnego odbiorcy, mogą zostać wykradzione, a następnie wrzucone do sieci. Dlatego tak ważne jest promowanie asertywności w kontaktach rówieśniczych. Kampania zakłada także podniesienie kompetencji nauczycieli i profesjonalistów pracujących z młodzieżą. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 kwietnia Jak zorganizować ślub w plenerze? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W marcu 2015 r. weszła w życie nowa ustawa, pozwalająca na łatwiejszą organizację ślubów poza urzędem stanu cywilnego. Czy oznacza to, że ceremonia będzie mogła odbyć się w balonie lub pod wodą? Nie, miejsce musi być godne i odpowiednio przygotowane. W zeszłym roku 2 tys. ślubów – na 69 tys. zawartych przed urzędnikiem – miało miejsce poza budynkiem urzędu stanu cywilnego. Ceremonię na świeżym powietrzu wybierają nieliczni, przeważnie obcokrajowcy. „Polacy są tradycjonalistami. Większość ślubów odbywa się w kościele, choć zainteresowanie uroczystościami w plenerze wzrasta” – mówi serwisowi infoWire.pl konsultantka ślubna Monika Bałacińska z Royal Day. Aby wziąć ślub poza urzędem, wystarczy złożyć odpowiedni wniosek i uiścić opłatę w wysokości tysiąca zł. Ceremonia musi odbyć się w miejscu, które gwarantuje zachowanie doniosłości. „Obowiązkowymi elementami są stół prezydialny i godło. Oprócz tego należy przygotować miejsca dla gości oraz namioty, a także zadbać o sprawną koordynację wszystkich dostawców” – zaznacza ekspertka. Każdy ślub w plenerze to organizacyjne wyzwanie. Warto skorzystać z usług konsultanta ślubnego, który dopilnuje, aby uroczystość była niezapomnianym wydarzeniem. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 kwietnia Zwierzę dla dziecka – które będzie najlepsze? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Pies, kot, królik czy rybka – bez względu na to, na jakie zwierzę się decydujemy, opieka nad nim rozwija dziecko oraz uczy je wrażliwości i odpowiedzialności. Pupila warto wybrać rozsądnie – nie tylko po to, aby nasza pociecha poradziła sobie z nowymi obowiązkami. „Jeśli decydujemy się na zwierzę w domu, trzeba zdać sobie sprawę z własnych możliwości mieszkaniowych i czasowych” – mówi serwisowi infoWire.pl lek. wet. Agnieszka Kańska z lecznicy Doktor Aga. Pod uwagę należy wziąć także wiek dziecka. Dla malucha, którego rodzice nie dysponują dużym metrażem ani nadmiarem wolnego czasu, odpowiednie będzie mniej wymagające zwierzątko, takie jak chomik czy świnka morska. Niestety, żyją one dość krótko, a strata może być dla dziecka bolesna. Duże czworonogi wymagają większego zaangażowania, dlatego lepiej zajmie się nimi starsza pociecha. Kot jest wygodniejszy, nie potrzebuje aż tyle uwagi. Posiadanie psa to większe wyzwanie – podczas opieki konieczna jest systematyczność w spacerach i karmieniu. Nie wybierajmy przedstawicieli ras uważanych za agresywne. Wychowanie takich zwierząt jest trudniejsze, a dopiero prawidłowo ułożony pies nie będzie sprawiał problemów i zostanie dobrym kompanem naszej pociechy. Kundle warto przygarniać ze sprawdzonych domów tymczasowych. Spośród psów rasowych przyjazne małym dzieciom są spaniele, jamniki czy yorki. Jeśli warunki mieszkaniowe na to pozwalają, wybierajmy większe psy: nowofundlandy, owczarki podhalańskie, labradory. Są zwykle spokojniejsze i bardziej zrównoważone, choć oczywiście także wymagają tresury. Dobre cechy nie ujawnią się same – trzeba nad nimi pracować! dostarczył infoWire.pl
  • środa, 1 kwietnia Czy system emerytalny może zbankrutować? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Większość Polaków nie myśli o przyszłości na emeryturze, a jeśli już – to raczej widzi ją w ciemnych barwach. Czy ZUS może zbankrutować? Czy za 20 lat emeryci będą najbiedniejszą grupą społeczną? Czy pesymistyczne prognozy dotyczące wysokości przyszłych emerytur są prawdopodobne? Dział analiz Bankier.pl postanowił odpowiedzieć na te pytania. Raport zawiera: • prognozy demograficzne i wielkości wpływów do ZUS-u do 2060 roku, wraz z komentarzem,• wyniki ankiety „Oceń ZUS”, wraz z komentarzem,• analizę możliwości utraty płynności przez polski system emerytalny.  Przyszłość polskiego systemu emerytalnego w znakomitym stopniu zależna jest nie tylko od kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale przede wszystkim, od zmian legislacyjnych, ekonomicznych i społecznych, które powoli możemy już zaobserwować. Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczy możliwego bankructwa, nie tyle samej instytucji, co całego systemu emerytalnego. - Postanowiliśmy zbadać, czy jest to możliwe, rozwijając prognozy m.in. o kwestie społeczne. Kluczową sprawą dla zabezpieczenia pewności wypłaty przyszłych świadczeń jest odejście od przekonania, że państwowa emerytura ma być jedynym źródłem utrzymania dla ludzi, którzy osiągnęli wiek emerytalny - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, to jedna z największych instytucji finansowych w Europie Środkowej, działająca już od 80 lat. ZUS obejmuje największą liczbę ubezpieczonych i wypłaca świadczenia największej liczbie uprawnionych do tego Polaków. Jest on powszechnie utożsamiany z całym systemem emerytalnym, chociaż w rzeczywistości stanowi tylko jeden z jego elementów – w Polsce mamy jeszcze m.in. KRUS i OFE. - W Polsce twarzą ubezpieczeń emerytalnych jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak wynika z badania Bankier.pl, ta największa pod względem zarządzanych środków finansowych instytucja w kraju cieszy się ciągle największym zaufaniem Polaków. Co więcej, ZUS jest adresatem idei bezpieczeństwa socjalnego w przyszłości. I co zaskakujące, ma największe szanse sprawdzić się w jej realizacji, przynajmniej według obecnych przesłanek. To zaufanie jest tak duże, że część ubezpieczonych powierzyłaby ZUS-owi nawet swoje mieszkanie i oszczędności za większą emeryturę - stwierdza Bogusław Półtorak, redaktor naczelny Grupy Bankier.pl. Raport dostępny jest pod tym adresem: http://www.bankier.pl/static/att/88000/7225153_czy_polski_sytem_emerytalny_mo%C5%BCe_zbankrutowa%C4%87_raport_bankier.pdf   Skrót raportu: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-Bankier-pl-Czy-ZUS-moze-zbankrutowac-7225153.html   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 1 kwietnia Poszukujący pracy będą przebierać w ofertach (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rynek pracy ożywa – widać to nie tylko po liczbie ofert zatrudnienia, lecz także większej aktywności osób szukających pracy. I nie chodzi tu jedynie o bezrobotnych. Coraz częściej to osoby już pracujące przeglądają oferty i chcą znaleźć nowe, atrakcyjniejsze zajęcie. Osoby poszukujące pracy zaczynają mieć decydujący głos na rynku. To dla pracodawców nie lada wyzwanie. „Szukający zatrudnienia nie będą się kierować tylko i wyłącznie wynagrodzeniem. Uwagę skupią również na marce pracodawcy i tym, co faktycznie ona za sobą niesie” – mówi serwisowi infoWire.pl Izabela Bartnicka z Grupy Pracuj. Pracodawca będzie zmuszony bardziej dbać o swoich obecnych pracowników, jak również o komunikację podczas rekrutacji i to, co kandydaci z niej wynoszą. W wielu firmach z konieczności zmieni się także podejście do zatrudnianych osób. „Kandydaci wymagają od przedsiębiorców transparentności. Nie akceptują sytuacji, kiedy obiecuje się świetne warunki pracy i rozwoju, które później są niespełniane” – stwierdza rozmówczyni. Zmianie ulegną również trendy dotyczące form zatrudnienia i współpracy między pracodawcą a pracownikiem. Popularniejsze staną się wolne zawody oraz praca na zlecenie. Chętniej będziemy też współpracować z kilkoma firmami, niż decydować się na długoletni związek z jedną. Analitycy zauważają ponadto, że niektórych specjalistów zaczyna brakować. „Wielu firmom będzie trudniej znaleźć dobrych pracowników. Z takim problemem zmaga się już np. branża IT” – zaznacza Izabela Bartnicka. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 marca Ruszyła ogólnopolska platforma adopcyjna dla psów Psadoptuj.pl (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Platforma Psadoptuj.pl to jedyne w swoim rodzaju narzędzie na rynku polskim, które poprzez stronę psadoptuj.pl, umożliwia znalezienie czworonożnego przyjaciela potrzebującego domu, a następnie jego adopcję. Baza obejmuje kilkaset psów ze schronisk w Polsce i sukcesywnie będzie się powiększać. Inicjatorem platformy jest marka Pedigree®, należąca do Mars Polska. Każdy pies zasługuje na szczęśliwy, zdrowy dom, dlatego marka Pedigree®  zdecydowała się stworzyć wraz z partnerami platformę Psadoptuj.pl. Jest to pierwsza ogólnopolska platforma internetowa dostępna przez stronę internetową www.psadoptuj.pl oraz wkrótce w formie aplikacji mobilnej. Jej celem jest pomoc w znalezieniu domów dla jak największej liczby psów przebywających w schroniskach w Polsce.  Obecnie informacje o psach do adopcji są rozproszone w wielu miejscach, a dzięki Psadoptuj.pl mogą znaleźć się na jednej wspólnej platformie internetowej. Dla schronisk to możliwość dotarcia z informacją o psach szukających rodziny do potencjalnych opiekunów na terenie całej Polski. Platforma zawiera również sekcję poradniczą w zakresie szeroko pojętej opieki nad zwierzętami. Można tam znaleźć wiele narzędzi mających na celu pomoc osobom rozważającym adopcję psa, w podjęciu odpowiedniej decyzji. Psadoptuj.pl w prosty i przyjazny sposób przybliża temat adopcji zwierząt ze schronisk oraz uczy, jak ją przeprowadzić w sposób optymalny zarówno dla zwierzęcia, jak i nowego właściciela. Szanse na adopcję zweryfikuje schronisko, w którym przebywa zwierzę.  Psadoptuj.pl jest elementem ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej, na rzecz promowania odpowiedzialnej opieki nad psami i zachęcania do przemyślanej adopcji tych zwierząt ze schronisk. W ramach kampanii, 29 marca rusza m.in. telewizyjny cykl „Przygarnij mnie”, w którym przez 10 tygodni w niedzielne wieczory TVP2 prezentować będzie poruszające historie 7 psów zaadoptowanych na stałe ze schronisk przez Ambasadorów akcji. Głównym sponsorem programu jest marka Pedigree®. „Zaangażowanie Pedigree® w kampanię jest naturalne. Jako największa marka karm dla psów w Polsce, jak i na świecie ma możliwość wpływania na ich życie bardziej niż jakakolwiek inna marka w naszym kraju. Wpływ ten realizowany jest poprzez tworzenie kompletnej i zbilansowanej karmy, aż po pomoc dla psów w potrzebie znajdujących się w schroniskach” – podkreśla Dariusz Chalecki, koordynator kampanii Pedigree, Mars Polska. Jak działa Psadotpuj.pl? Funkcjonalność platformy Psadoptuj.pl umożliwia potencjalnemu właścicielowi m.in. wyszukanie psa o określonych kryteriach, takich jak wiek, płeć, waga, temperament czy np. długość sierści. Po wybraniu czworonożnego przyjaciela, można skontaktować się bezpośrednio ze schroniskiem, które zadecyduje o dalszym procesie adopcji. Do wizerunku wybranego z platformy psa można dołączyć swoje zdjęcie i całość opublikować na swoich profilach w mediach społecznościowych. Platforma jest dostępna poprzez stronę www, a wkrótce również poprzez aplikację mobilną dedykowaną na systemy: iOS, Android oraz Windows Mobile. Za przygotowanie platformy Psadoptuj.pl oraz aplikację mobilną odpowiada agencja DDB&tribal, która jednocześnie jest właścicielem platformy. Masz psa? Dowiedz się więcej. Dodatkową funkcją platformy Psadoptuj.pl jest edukacja i zachęcanie do przyjmowania odpowiedzialnych postaw wobec zwierząt w procesie podejmowania decyzji o adopcji, jak i w codziennym życiu z pupilem. Dlatego na platformie Psadoptuj.pl sukcesywnie będą pojawiać się m.in. materiały wideo z poradami profesjonalistów z zakresu medycyny weterynaryjnej i żywienia oraz behawiorystyki psów. Chcesz pomóc? Udostępnij zdjęcie zwierzaka znajomym! Psadoptuj.pl to interaktywna forma wspierania adopcji, skierowana również do osób, które nie są bezpośrednio zainteresowane opieką nad nowym pupilem. Mogą one przyłączyć się do akcji poprzez promowanie wybranych psów w mediach społecznościach. Platforma Psadoptuj.pl umożliwia: obserwowanie interesujących użytkownika psów, których profile będzie można przypisać do specjalnej listy „obserwowane”, udostępnianie informacji o możliwościach adopcji wybranego czworonoga poprzez media społecznościowe, zbieranie odznak dla najbardziej aktywnych użytkowników, np. za udostępniane ogłoszeń o adopcji w swoich kanałach mediów społecznościowych. Adoptowałeś psa? Zgłoś się po wyprawkę! Każdy, kto adoptuje psa, również niezależnie od Psadoptuj.pl, będzie mógł poprzez platformę otrzymać dla swojego pupila wyprawkę ufundowaną przez Pedigree®. Jest to element dopełniający całą ideę kampanii, dzięki któremu właściciel czworonożnego przyjaciela będzie mógł wejść w nowy rozdział swojego życia z pełną wiedzą na temat tego, jak odpowiedzialnie opiekować się swoim pupilem.  dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 26 marca Policja odbierze prawo jazdy za przekroczenie prędkości (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Polacy lubią szybką jazdę samochodem. Pojawił się pomysł, żeby kierowcom, którzy zdecydowanie przekroczyli prędkość, policjanci odbierali prawo jazdy od razu podczas zatrzymania. I to na trzy miesiące. Już słychać głosy, że byłaby to zbyt surowa kara. Co innego można by zatem zrobić, aby zmniejszyć liczbę osób zbyt szybko poruszających się po naszych drogach? Jeszcze nie wiadomo, czy propozycja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zostanie przyjęta, ale kierowcy rzadko zdejmujący nogę z pedału gazu powinni mieć się na baczności. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, za przekroczenie dozwolonej prędkości o co najmniej 50 km/h w terenie zabudowanym prawo jazdy będzie odbierane. Gdyby w ciągu trzech miesięcy od utraty dokumentu kierowca został przyłapany na prowadzeniu samochodu, okres zatrzymania prawa jazdy wydłużałby się do sześciu miesięcy. Jeżeli w tym czasie osoba wsiadłaby za kółko ponownie, starosta wydawałby decyzję o całkowitym cofnięciu uprawnień do kierowania autem. „Wprowadzanie reżimu (zastraszanie zakazami i zabieranie prawa jazdy) nie jest wcale dobrym rozwiązaniem” – mówi serwisowi infoWire.pl Włodzimierz Zientarski, prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kierowca.pl. Ekspert zauważa, że odebranie dokumentu na dłuższy czas nie jest najbardziej dolegliwą karą. Kierowca wie wtedy, że w końcu będzie musiał sobie poradzić w zaistniałej sytuacji, więc zaczyna organizować sobie życie bez samochodu. Trudniej jest mu w przypadku utraty prawa jazdy na np. dwa tygodnie. Zwykle jest to bowiem za krótki okres, żeby nie móc go przeczekać, ale odnaleźć się w nowej rzeczywistości jakoś trzeba. Nieodpowiednie wydaje się również dożywotnie odbieranie dokumentu uprawniającego do kierowania samochodem. „Nie należy karać ludzi nieodwracalnie – człowiek zawsze powinien mieć szansę na poprawę. Lepszym wyjściem jest edukacja i uświadamianie kierowców” – dodaje rozmówca. W 2014 r. policja zatrzymała ponad 70 tys. praw jazdy. W stosunku do roku poprzedniego odnotowano ponadsześciokrotny wzrost liczby utraconych dokumentów za „rażące łamanie przepisów ruchu drogowego”, w tym za zbyt szybką jazdę. Trzeba zrozumieć, skąd bierze się nonszalancja na jezdni. Często jest to wynik niekonsekwentnego stosowania kar przez funkcjonariuszy, obowiązywania mało przejrzystych przepisów, do których trudno się dostosować, oraz złego oznakowania dróg. „Prawo o ruchu drogowym należy gruntownie oczyścić, zracjonalizować i skonkretyzować” – podsumowuje Włodzimierz Zientarski. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 marca Masz prawo wiedzieć, ile zarabia urzędnik (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Obowiązek publikacji informacji o zarobkach pracowników samorządowych oraz „trzynastce”, specjalnym wynagrodzeniu dodatkowym – takiej zmiany w prawie domaga się Stowarzyszenie Sieć Obywatelska – Watchdog Polska. Wykazy płac, a także informacje o nagrodach pracowników urzędów, miałyby być publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej raz na kwartał. „Działanie to ma przeciwdziałać niesprawiedliwemu planowaniu wynagrodzeń w jednostkach samorządu terytorialnego, w wyniku czego osoby o podobnych kwalifikacjach pracujące na tych samych stanowiskach otrzymują różne pensje” – mówi serwisowi infoWire.pl Katarzyna Batko-Tołuć ze Stowarzyszenia Sieć Obywatelska – Watchdog Polska. W społeczeństwie dominują opinie o zbyt wysokich pensjach urzędniczych. Jednak – jak zaznacza rozmówczyni – ujawnienie informacji o zarobkach prawdopodobnie nie wywołałoby żadnej sensacji, ponieważ okazałoby się, że są one mniejsze, niż nam się powszechnie wydaje. „Polacy zakorzenieni są w kulturze tajemnicy i mają przekonanie, że wielu rzeczy nie należy ujawniać, aby móc utrzymać porządek” – zaznacza ekspertka. A przecież dzięki jawności jest możliwy dialog, w którym nie skupiamy się na mitach i stereotypach, ale poruszamy rzeczy istotne z punktu widzenia obywateli, jak np. sposób zarządzania budżetem. Ludzie nie ufają z kolei w sytuacjach, kiedy informacje są zatajane. Dlatego jawność odgrywa tak ważną rolę w budowaniu zaufania do władzy. „Nie istnieją powody, które zabraniałyby wprowadzenia zapisu nakazującego ujawnianie płac urzędników  do polskiego prawa. Jednak aby to zrobić, potrzebna jest zmiana polskiej mentalności” – podkreśla rozmówczyni. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 marca Czy konwencja stambulska pomoże zwalczyć przemoc wobec kobiet? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Każdego roku 700 tys. Polek pada ofiarą przemocy. Żyją z katami, ale zazwyczaj nie zwracają się do nikogo o pomoc. Często wynika to z obaw o swoje bezpieczeństwo, jednak zwykle nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia. Przyjęcie konwencji antyprzemocowej ma to zmienić. Ustawa ratyfikująca ten akt została już podpisana przez prezydenta. W ubiegłym roku odbyło się tylko 61 tys. spraw dotyczących przemocy domowej. Wyrokami skazującymi zakończyło się 12 tys. Dlaczego tak mało? Polski kodeks karny nie zna pojęcia przemocy. Problemem jest też to, że kobiety często odwołują zeznania. W myśl konwencji akty przemocy mają być ścigane z urzędu, a nie tylko na wniosek ofiary. „Osoby dotknięte przemocą będą mieć zapewnioną ochronę tożsamości, a ich kontakt ze sprawcą zostanie ograniczony (będą np. mogły składać zeznania w trybie zaocznym)” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Fuszara, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania. Przyjęcie konwencji sprawi również, że w ustawie o przemocy zostanie wprowadzone pojęcie tzw. przemocy ekonomicznej. Zmianą będzie też to, że przepisy ustawy obejmą także osoby rozwiedzione, które nie mieszkają razem. Ponadto powstanie ogólnokrajowy, całodobowy, bezpłatny telefon zaufania dla ofiar przemocy. Konwencja stambulska przynosi oprócz tego szczególne spojrzenie na dzieci, które były świadkami agresji. „Badania wskazują, że w dzieciństwie i później, w dorosłym życiu ich psychika obciążona jest negatywnymi skutkami przemocy: przejmują zachowania agresywne i mają problemy z nawiązywaniem relacji. Takie osoby niemal całe życie podlegają obserwacji psychologów oraz lekarzy” – wyjaśnia rozmówczyni. „Konwencja traktuje dziecko będące świadkiem przemocy jako jej ofiarę i obejmuje je specjalną opieką” – dodaje. Polacy czekają na przyjęcie konwencji stambulskiej już od dwóch lat. 14 marca prezydent podpisał ustawę ratyfikacyjną. Nie oznacza to automatycznej ratyfikacji, ale można się spodziewać, że przyjęcie konwencji wkrótce stanie się faktem. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 marca Polki wcale nie są rozrzutne (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Badanie przeprowadzone przez Dom Badawczy Maison dla Aviva Investors TFI łamie stereotyp Polki jako kobiety rozrzutnej.  Jakie więc są zachowania i postawy kobiet wobec finansów? Finansowy portret Polki Często słychać opinie – zwłaszcza powtarzane przez mężczyzn – że kobiety nierozsądnie dysponują swoimi finansami, wydają pieniądze na ubrania, kosmetyki oraz wizyty u kosmetyczki czy fryzjera. Okazuje się, że to tylko stereotyp. Jak wynika z badania obejmującego kobiety w wieku od 25 lat, o dochodzie miesięcznym na osobę w gospodarstwie domowym na poziomie min.  1 500 zł, Polki dbają o własne fundusze i wcale nie są rozrzutne. Aż 68% kobiet posiada oszczędności, a 43% pań nie ma żadnych długów. Ponad połowa stara się odkładać pieniądze regularnie. Wyniki badania pokazują, że kobiety starają się wydawać pieniądze z głową. Większość ankietowanych deklaruje, że posiada oszczędności, choć często są one niewielkie. Traktują je jako swoiste ubezpieczenie "na czarną godzinę", a więc na wypadek poważnej choroby czy nieszczęścia. Liczna grupa chce po prostu dysponować oszczędnościami, by mieć poczucie bezpieczeństwa, niezależności i wolności. Inne do oszczędzania motywuje konkretny cel - mówi Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI. Ponad połowa badanych Polek (55%) oszczędza regularnie. Na konkretny cel najczęściej oszczędzają kobiety najmłodsze (25-34 lata) oraz Polki po 55. roku życia. Kwota oszczędności, jaką zazwyczaj dysponują Polki, to 1-10 tys. zł. Pieniądze najczęściej trzymają na rachunkach oszczędnościowych w banku. Dalej w kolejności znajdują się: lokaty oraz konta ROR. Coraz większą popularnością cieszą się też fundusze inwestycyjne. Badania Domu Badawczego Maison dla Aviva Investors TFI wskazują, że im wyższe wykształcenie, tym większa otwartość na produkty finansowe i korzystanie z różnych form inwestowania zaoszczędzonych pieniędzy. Warto zwrócić uwagę na dużą popularność rachunków oszczędnościowych - oznacza to, że klientki cenią sobie płynne dysponowanie pieniędzmi bez utraty odsetek. Do kobiet dociera też świadomość rekordowo niskich stóp procentowych. W tej sytuacji nic dziwnego, że prawie 40% ankietowanych skorzystałaby z bezpiecznej możliwości zarabiania o kilka punktów procentowych więcej, niż w banku, gdyby taka oferta pojawiła się na rynku - dodaje Marek Przybylski. Polki twardo stąpają po ziemi W sprawie finansów Polki są bardzo rozsądne i twardo stąpają po ziemi. Dobrze zarządzają budżetem domowym, wierzą, że trzeba mieć zawsze odłożone pieniądze niezależnie od dochodów i większość ma jakieś odłożone pieniądze na czarną godzinę (53%). Także ich marzenia wokół finansów są bardzo realistyczne, najczęściej oszczędzają na cele związane z bliskimi: remont mieszkania, wspólne podróże, wyposażenie domu – mówi prof. Dominika Maison, założycielka Domu Badawczego Maison, który zrealizował badanie na zlecenie Aviva Investors TFI. *Badanie Domu Badawczego Maison dla Aviva Investors TFI zrealizowano w dniach 15-24.01.2015 metodą wywiadów on-line na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna (CAWI) na ogólnopolskiej grupie 1032 kobiet w wieku 25 lat i więcej, reprezentatywnej ze względu na wiek i miejsce zamieszkania, o dochodzie miesięcznym na osobę w gospodarstwie domowym wynoszącym min. 1500 zł. dostarczył infoWire.pl
  • sobota, 14 marca Jestem emocją – spotkanie kobiet i nie tylko (Aktualności) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 13 marca Deflacja trwa w najlepsze (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce wciąż mamy do czynienia z deflacją. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, luty był ósmym z rzędu miesiącem spadających cen. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w lutym o 1,6% w ujęciu rocznym – poinformował dziś GUS. To największy spadek w najnowszej historii. Deflacja cenowa nad Wisłą utrzymuje się już od lipca. Głównym czynnikiem napędzającym deflację ponownie okazały się spadające ceny paliw. W kategorii transport statystycy odnotowali ceny o 11,6% niższe niż przed rokiem. Znaczące przeceny miały miejsce również w kategorii odzież i obuwie (o 5,3%) oraz żywność (o 2,6%). - Wciąż utrzymująca się deflacja, to dobra wiadomość dla większości konsumentów, bo w teorii mogą nabywać taniej niektóre towary. Głównym czynnikiem deflacyjnym są stosunkowo niskie ceny paliw. Szacuje się, że spadek cen ropy na rynkach światowych, to pakiet stymulacyjny dla światowej gospodarki, o wartości ponad 1 bln dolarów - komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Ceny w styczniu spadały jeszcze mocniej Statystycy z GUS-u zrewidowali jednocześnie odczyty dotyczące stycznia. Miesiąc temu sugerowano, że deflacja w styczniu w ujęciu rocznym wyniosła 1,3%. Najnowszy raport pokazuje jednak, że ceny w styczniu spadały jeszcze mocniej, deflacja sięgnęła bowiem wówczas 1,4%. Rewizja ta miała związek z coroczną aktualizacją składu koszyka dóbr, na podstawie którego GUS wylicza wskaźniki CPI. Zmiany te mają odzwierciedlać trendy w strukturze wydatków konsumenckich. - Deflacja ma swoje dobre i złe strony. Przyjmuje się, że dla przedsiębiorstw nie jest to najlepsza sytuacja, bo nagle okazuje się, że bardziej opłaca się trzymać pieniądze w portfelu, niż przeznaczać na inwestycje, które wiążą się z ryzykiem ich utraty. W przypadku, gdy czynnikiem deflacyjnym są spadające ceny paliw, ten argument raczej się nie sprawdzi, bo gdy spojrzymy na cały koszyk, to okazuje się, że w sektorach "technologicznych", np. łączności, to raczej odnotowujemy wzrost cen - dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Deflacja-w-Polsce-poglebia-sie-Kolejny-rekord-7241099.html   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 marca Jakie prawa mają w pracy osoby wychowujące dzieci? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Kobieta, która niedługo po porodzie wraca do pracy, musi mieć zapewnioną możliwość opieki nad dzieckiem. Na szczęście polskie przepisy prawne nie są oderwane od rzeczywistości i zapewniają matkom szereg przywilejów. To, czy zawsze są one respektowane, zależy od nastawienia i woli pracodawcy. Kobieta wracająca do pracy po urlopie macierzyńskim musi zostać przyjęta na to samo stanowisko, które zajmowała przed urodzeniem dziecka, lub równorzędne i ma otrzymywać wynagrodzenie nie mniejsze niż przed porodem. Ponadto osoba taka nie może (chyba że wyraziła zgodę) zostać delegowana poza stałe miejsce zatrudnienia ani pracować w godzinach nadliczbowych, nocnych oraz systemie przerywanego czasu pracy. Prawa te przysługują do ukończenia przez dziecko czterech lat. Matki (podobnie jak inni pracownicy) po uzyskaniu zgody osoby zatrudniającej mogą również wykonywać pracę w elastycznych godzinach – w ich przypadku jest to szczególnie uzasadnione. Kobietom mającym małe dzieci przysługują także przerwy na karmienie: „Karmiąca matka ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw, które mogą być udzielone łącznie albo odrębnie, w zależności od woli kobiety. Jeżeli pracownica urodziła więcej niż jedno dziecko, przerwy te mogą wynosić po 45 minut” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Wyziński z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci. Przedsiębiorca zatrudniający pracującą matkę jest zobligowany do respektowania tego uprawnienia. „Jeżeli pracodawca uchyla się od spełnienia takich obowiązków i odmawia udzielenia przerw na karmienie, jest to kwalifikowane jako wykroczenie przeciwko prawom pracowniczym i grozi za to kara grzywny od 1000 do 30 tys. zł” – dodaje rozmówca. Pewne przywileje wynikające z faktu posiadania małego dziecka mają również ojcowie. Są one pochodnymi uprawnień przysługujących matkom. „Mężczyźni mogą wziąć urlop macierzyński, dodatkowy urlop macierzyński czy urlop rodzicielski lub skorzystać z przewidzianego tylko dla nich urlopu ojcowskiego” – informuje ekspert. Czasami pojawiają się jednak trudności. Np. samotni ojcowie nie mogą skorzystać z uprawnień przewidzianych dla ojców wychowujących dziecko wspólnie z matką. Ustawodawca zauważył ten problem – Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowuje zmiany, które poprawią sytuację mężczyzn mających małe dzieci i wyjdą naprzeciw problemom praktycznym przez nich zgłaszanym. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 12 marca Sądy zbyt łagodne wobec pijanych kierowców (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Pozbawienie wolności w zawieszeniu oraz grzywna to kary wymierzane wobec nietrzeźwych kierowców najczęściej. Sądy zbyt rzadko reagują adekwatnie do sytuacji, powinny utożsamiać się z ofiarami – zaznaczają eksperci. Według statystyk połowa Polaków, którzy wsiedli po alkoholu za kierownicę, nie wiedziała, jak wpływa on na ich organizm. 30% nietrzeźwych uważało, że skoro mieszka niedaleko i pojedzie bocznymi ścieżkami, to nie zostanie zatrzymanych przez policję. „Zmiana myślenia i zachowania polega na uświadomieniu sobie, że jeżeli oczekuję szacunku ze strony innych uczestników ruchu drogowego, to muszę przestrzegać określonych zasad, które będą sprzyjały wspólnemu bezpieczeństwu” – mówi serwisowi infoWire.pl psycholog dr Andrzej Markowski. Za jazdę pod wpływem alkoholu – bez wyrządzenia szkody – przewiduje się karę pozbawienia wolności do lat dwóch, ograniczenia wolności do 12 miesięcy lub grzywnę. W razie spowodowania wypadku można trafić do więzienia nawet na 10 lat. „Większość z orzekanych wyroków przeciwko nietrzeźwym kierowcom to kary pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny. Niewykorzystywanie w pełni narzędzi służących karaniu pijanych kierowców nie skłania społeczeństwa do przestrzegania przepisów ruchu drogowego” – mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Wasiak z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Eksperci zgodnie zaznaczają, że zbyt łagodne wyroki demotywują społeczeństwo. Ludzie zauważają, że pełnej odpowiedzialności można uniknąć. Rozwiązaniem jest nie zaostrzanie przepisów, ale ich prawidłowe stosowanie. „Sądy powinny bardzo wnikliwie przyglądać się problemowi. Co więcej, istotna jest edukacja, ale nie tylko uczestników ruchu drogowego, lecz przede wszystkim także organów orzekających” – podkreśla Mariusz Wasiak. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 9 marca Rząd sfinansuje studentom naukę za granicą, ale nic bezinteresownie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Co roku 100 najzdolniejszych studentów będzie mogło się kształcić – bez martwienia o koszty – na najlepszych uczelniach wyższych z całego świata. To polski rząd sfinansuje naukę w ramach programu „Studia dla wybitnych”. Mają wiedzę, zdolności i umiejętności, ale często brakuje im pieniędzy – wielu młodych Polaków chciałoby studiować za granicą, lecz niestety ich na to nie stać. Postanowiono im pomóc. „Państwo nie tylko sfinansuje koszty czesnego na zagranicznej uczelni, lecz także da pieniądze na utrzymanie, przeloty, przejazdy czy ubezpieczenie” – mówi serwisowi infoWire.pl Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Rząd przeznaczy na ten cel od 2016 do 2025 r. 336 mln zł. Nic jednak za darmo – osoba, która otrzymała pomoc, musi w ciągu 10 lat od ukończenia studiów odprowadzać w kraju przez pięć lat składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne lub skończyć w Polsce studia doktoranckie. Inaczej będzie musiała zwrócić pieniądze. Program ma ruszyć w 2016 r. Skorzystać będą mogli z niego studenci, którzy ukończyli III rok jednolitych studiów magisterskich, oraz absolwenci studiów licencjackich. Warunkiem otrzymania finansowania jest posiadanie dokumentu potwierdzającego przyjęcie na uczelnię z pierwszej piętnastki tzw. rankingu szanghajskiego lub jedną z uczelni z rankingów szkół dziedzinowych, która jest objęta programem. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 marca „Świat bez równości jest obraźliwy dla obu płci” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Coraz więcej kobiet domaga się większych praw – widać to po licznych manifestacjach, kongresach i akcjach społecznych. Co istotne, działania prowadzące do równouprawnienia wspierają też mężczyźni. Badania opinii publicznej wyraźnie pokazują, że według kobiet mężczyznom jest w Polsce lepiej. Zdaniem panów obu płciom żyje się podobnie. Kobiety zauważają jednak, że muszą dołożyć wszelkich starań, aby konkretnymi problemami zainteresować mężczyzn i aby ci w konsekwencji poddali je publicznej debacie. Doskonałym przykładem jest walka z przemocą, która dotyka obie płcie. Obecność kobiet na różnych szczeblach życia politycznego jest niezbędna, aby ich perspektywy i doświadczenia mogły zostać uwzględnione w rozwiązaniach prawnych i na innych płaszczyznach, które wyznaczają zarówno standard życia, jak i możliwości rozwoju obywatelek i obywateli. Należy pamiętać, że głos kobiet to rzecznictwo połowy społeczeństwa. „Kobiety szczególnie dbają o sferę socjalną, tzn. żłobki, przedszkola, doposażenie świetlic wiejskich, utrzymanie szpitali i punktów opieki medycznej. Zabiegają również o rozwój transportu publicznego, ponieważ niestety pomimo posiadania prawa jazdy nadal rzadziej dysponują autem w rodzinie. To są obszary, które niekoniecznie zajmują mężczyzn, a które są szczególnie ważne z punktu widzenia kobiet” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Fuszara, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania. Kobiety spotykają się z różnymi problemami, jak np. bezrobocie czy przemoc. Należy pamiętać, że możliwe rozwiązania często mogą być bardzo zróżnicowane, w zależności od miejsca zamieszkania – inne w dużych miastach, inne w miasteczkach, a jeszcze inne we wsiach. Aby równouprawnienie kobiet i mężczyzn stało się faktem, potrzeba złożonych działań prowadzących do wyedukowania społeczeństwa. Szczególną rolę odgrywają tutaj media, mające wpływ na kształtowanie światopoglądu odbiorców. Ważne jest też to, w jaki sposób w przypadku naruszania praw kobiet będą reagowały organy ścigania. „Bardzo dobrze, że rozpoczęliśmy proces wyrównywania szans kobiet i mężczyzn. Mamy jeszcze dużo do zrobienia, ponieważ rozwiązywanie podstawowych problemów jest zaspokajaniem tylko największych potrzeb. Brakuje nam sprawdzonych schematów działania” – podkreśla minister. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 5 marca Nowy dowód osobisty zwiększy liczbę wyłudzeń kredytów? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Adres zameldowania? Skan podpisu? Próżno szukać tych elementów na nowym dowodzie osobistym. Nic dziwnego, że wiele osób się zastanawia, czy to nie utrudni starań o kredyt lub też ułatwi życie oszustom. Związek Banków Polskich (ZBP) uspokaja: zmiany wprowadzone w nowym dowodzie nie powinny spowodować problemów z otwarciem rachunku bankowego czy zaciągnięciem kredytu, a już na pewno nie pomogą złodziejom w zaciągnięciu zobowiązań na nasze konto. „Każda z instytucji finansowych ma własne procedury zabezpieczające przed wyłudzeniami. Weryfikacja adresu możliwa jest na podstawie innych dokumentów, np. umów czy rachunków” – mówi serwisowi infoWire.pl Grzegorz Kondek z ZBP. Jeśli chodzi o podpisy, banki weryfikują je, wykorzystując własne bazy danych. Wzory podpisów są skanowane do systemu i można sprawdzić, czy podpis składany w danym momencie jest zgodny z tym, który był złożony wcześniej, podczas zakładania konta osobistego. W 2014 r. zanotowano prawie 8 tys. prób wyłudzenia kredytu. 98% z nich zostało zablokowanych na etapie sprawdzania historii kredytowej klienta. Było to możliwe dzięki zastrzeżeniu zagubionego lub skradzionego dowodu osobistego. „Najważniejszym elementem weryfikacji danych jest sprawdzenie, czy dany dokument znajduje się w Systemie »Dokumenty zastrzeżone«” – wyjaśnia ekspert. Dostęp do systemu mają nie tylko banki, lecz także operatorzy telefonii, pocztowi, telewizyjni, hotele, kancelarie prawne i notarialne, sklepy internetowe czy wypożyczalnie samochodów. Brak adresu zameldowania na dowodzie może utrudnić klientom korzystanie z ofert bankowych, ale nie dyskwalifikuje całkowicie tego dokumentu w oczach banków. Ważne jest to, że nowy wzór dowodu ma dużo lepsze zabezpieczenia i trudniej go podrobić. Jeżeli będzie potrzebna weryfikacja adresu, bank może poprosić o podpisane przez klienta pisemne oświadczenie informujące o miejscu zamieszkania. Osoba, która poda fałszywy adres, naraża się na zarzut oszustwa i karę grzywny lub pozbawienia wolności. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 marca Nadal duże regionalne zróżnicowanie w sile nabywczej Polaków (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nadal duże regionalne zróżnicowanie w sile nabywczej Polaków Mapa miesiąca GfK: zagęszczenie regionalne siły nabywczej w Polsce w 2015 rokuWarszawa, 2 marca 2015 r. – Według corocznych badań i prognoz siły nabywczej instytutu GfK, w 2015 roku polscy konsumenci będą mieć do dyspozycji łącznie ponad 997 miliardów złotych na wydatki lub oszczędności.Biorąc pod uwagę ogólną liczbę powiatów w Polsce (380), mediana wartość siły nabywczej przypadająca na jeden kilometr kwadratowy wynosi 0,61 mln złotych.Analiza siły nabywczej w przeliczeniu na kilometr kwadratowy pokazuje duże zróżnicowanie pomiędzy powiatami oraz siłę potencjału miast i powiatów o stosunkowo wysokiej gęstości zaludniania, gdzie na małym obszarze kumuluje się duży potencjał.Poniższa mapa prezentuje zagęszczenie siły nabywczej, czyli jej wartość w przeliczeniu na kilometr kwadratowy. Obszary na mapie zaznaczone kolorem czerwonym charakteryzują się wysoką koncentracją pieniądza. Z kolei kolorem niebieskim zaznaczone zostały obszary o niskim zagęszczeniu siły nabywczej.Ogólna Siła Nabywcza GfK to sprawdzony wskaźnik umożliwiający porównywanie potencjału konsumentów pomiędzy regionami czy miastami. Siła Nabywcza stanowi sumę dochodów netto gospodarstw domowych na danym terenie i dzięki temu pozwala na ich obiektywną ocenę. Informacje o badaniuSiła nabywcza to przypadający na osobę dochód (w tym wszelkie świadczenia otrzymywane od państwa), jaki pozostaje do jej dyspozycji po odliczeniu podatków i składek na ubezpieczenie społeczne. W badaniu przedstawiono poziomy siły nabywczej na osobę w ciągu roku wyrażone w złotych oraz w postaci wartości wskaźnikowej. Wartości siły nabywczej według GfK odpowiadają nominalnemu dochodowi rozporządzalnemu, co oznacza, że wartości nie uwzględniają inflacji. W badaniu posiłkowano się danymi statystycznymi dotyczącymi dochodów, wysokości podatków, świadczeń oraz prognozami opracowanymi przez instytuty badań nad gospodarką. Dane o sile nabywczej dostępne są dla:•    jednostek administracyjnych: powiaty, gminy, osiedla,•    kodów pocztowych,•    GfK Micro Grid – siatki kwadratów,•    GfK Address Points – bazy budynków mieszkalnych,•    regionów handlowych,•    stref dojazdu do lokalizacji,•    innych niestandardowych jednostek analitycznych,•    wszystkich państw europejskich. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 lutego Sprawdź, o ile wzrosną emerytury i renty (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wysokość pobieranej przez ciebie emerytury lub renty wynosi nie więcej niż 3 333,33 zł? Od 1 marca zostanie ona podniesiona o 36 zł. Wyższe świadczenia wzrosną o 1,08%. „Emerytury i renty są co roku waloryzowane według ściśle określonego wskaźnika. W tym roku, po raz pierwszy, będzie to wskaźnik mieszany, ustalany na podstawie składnika procentowego i kwotowego” – mówi serwisowi infoWire.pl Radosław Milczarski z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Przelicznik procentowy (1,08%) posłuży do przemnożenia podstawy wymiaru wszystkich świadczeń i obliczenia wysokości podwyżki. Ustalono jednak, że minimalnie będzie ona mogła wynosić 36 zł. Taką podwyżkę dostaną osoby pobierające świadczenia w wysokości maksymalnie 3 333,33 zł (1,08% od tej kwoty to właśnie 36 zł). Gdyby zastosowano tylko przelicznik procentowy, osoby z najniższą emeryturą mogłyby liczyć na niecałe 9 zł podwyżki. Wskaźnik waloryzacji jest równy średniorocznemu wzrostowi cen towarów i usług konsumpcyjnych (ogólnemu lub – jeśli jest to korzystniejsze – dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów) zwiększonemu o co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w ubiegłym roku. Zwaloryzowane zostaną wszystkie emerytury i renty pobierane od 28 lutego 2015 r. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 lutego Ważne zmiany dla obywateli (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Od 1 marca w dowolnej gminie będzie można wyrobić dowód osobisty oraz odebrać akta stanu cywilnego. Wszystko dzięki uruchomieniu Systemu Rejestrów Państwowych (SRP) – centralnej bazy, która zintegruje rejestry lokalne. A to niejedyne zmiany czekające Polaków. Z punktu widzenia obywateli najważniejsze jest wprowadzenie nowego wzoru dowodu osobistego. „Na dokumencie nie zobaczymy danych o naszym wzroście ani kolorze oczu. Znikną też skan podpisu i adres zameldowania. Dzięki temu nie trzeba będzie wymieniać dowodu przy każdej zmianie meldunku” – mówi serwisowi infoWire.pl Karolina Grenda, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych (MSW). Rozmówczyni zaznacza ponadto, że brak informacji o adresie nie powinien być problemem przy odbieraniu przesyłki na poczcie, zaciąganiu kredytu czy otwieraniu konta osobistego. Na dokumencie pojawią się z kolei informacja o obywatelstwie i szereg zabezpieczeń, między innymi powtórzone zdjęcie, tłoczenia i mikrodruki. Dowodu osobistego nie trzeba wymieniać przed utratą ważności. Jeśli jednak musimy, możemy to zrobić w dowolnym urzędzie na terenie całego kraju. W sposób odmiejscowiony będzie można także uzyskać pewne zaświadczenia i odpisy aktów stanu cywilnego, odtworzyć zagraniczny dokument oraz wpisać go do rejestru stanu cywilnego. Ułatwione zostaną również procedury, np. sprostowanie aktu stanu cywilnego. Do tej pory odbywało się ono w postępowaniu sądowym. Teraz sprostowania będzie można dokonać bezpośrednio przez kierownika urzędu stanu cywilnego. Mercedes i John? Dzięki zmianom w prawie możliwe stanie się nadawanie dzieciom imion obcego pochodzenia. Rodzice nadal będą mogli wybrać maksymalnie dwa imiona – niezdrobniałe, nieuwłaczające ani nieośmieszające. Z trzymiesięcznym opóźnieniem zostanie uruchomiony System Rejestrów Państwowych. Przez ten czas udoskonalano go i szkolono urzędników, bo to oni odegrają kluczową rolę w jego wdrażaniu. „To od urzędników, mających bezpośredni kontakt z obywatelem, zależy jakość wdrożenia Systemu w życie. Mam nadzieję, że już w kwietniu wszyscy zapomną o niedogodnościach” – zaznacza Tomasz Szubiela, podsekretarz stanu w MSW. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 20 lutego Pakiet onkologiczny do trybunału (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Środowisko medyczne od samego początku krytycznie ocenia pakiet onkologiczny. Uważa, że jego wprowadzenie doprowadzi do dużej dezorganizacji służby zdrowia i dzielenia pacjentów na lepszych i gorszych. Stąd decyzja Naczelnej Rady Lekarskiej o złożeniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o sprawdzenie zgodności zapisów pakietu z konstytucją. Pakiet onkologiczny ma przyspieszyć diagnostykę oraz zapewnić chorym na raka łatwiejszy dostęp do specjalistów i skuteczniejsze leczenie. Wprowadzono tzw. zieloną kartę, którą otrzyma każda osoba z podejrzeniem nowotworu. Dzięki niej pacjent dostanie się na wszystkie wymagane badania bez konieczności czekania w kolejkach i – jeśli choroba się potwierdzi – będzie leczony szybciej. W teorii wszystko brzmi pięknie. Wprowadzenie ułatwień dla chorych na raka spotkało się jednak ze sporą krytyką ze strony lekarzy: „stworzy to na pewno wielki chaos we wszystkich tych miejscach, w których pacjenci onkologiczni będą konkurowali z nieonkologicznymi, już wcześniej zapisanymi w kolejce i oczekującymi na badania” – mówi serwisowi infoWire.pl sekretarz Naczelnej Izby Lekarskiej dr n. med. Konstanty Radziwiłł. „Jeśli w tę kolejkę zaczną wchodzić osoby z podejrzeniem choroby onkologicznej, to właściwie trudno sobie wyobrazić administrowanie taką kolejką i sytuację pozostałych chorych, którzy przecież – nie dla własnej przyjemności, tylko z potrzeby zdrowotnej – czekają na badania czy konsultacje” – kontynuuje lekarz. Jak zaznacza rozmówca, środowisko medyczne nie protestuje przeciwko temu, żeby jakość i bezpieczeństwo leczenia chorych na raka uległy poprawie. Zauważa jednak, że osoby te są przyjmowane i leczone stosunkowo szybko, a problem kolejek dotyczy przede wszystkim pacjentów nieonkologicznych. „Z perspektywy lekarskiej to wszystko nie wygląda zbyt dobrze również od strony etycznej. Lekarz ma obowiązek zajmowania się każdym pacjentem […] w sposób dla niego najlepszy. Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy – jak w jakichś wojennych warunkach – selekcjonowali pacjentów na lepszych i gorszych” – dodaje ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 lutego 1% – tak niewiele, a dla potrzebujących tak dużo (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Oddasz fiskusowi czy przekażesz organizacji pożytku publicznego (OPP)? Dobrze się zastanów, kogo wesprzesz 1% swojego podatku. Blisko połowa Polaków zdecydowała się na przekazanie 1% swoich ubiegłorocznych podatków na rzecz OPP. Głównie robią to ludzie z wyższym wykształceniem. Osoby mniej zamożne decydują się rzadziej, bo uważają, że ich kwoty są zbyt niskie, by miały znaczenie. A jednak w 2014 r. – ziarnko do ziarnka – uzbierało się w ten sposób 0,5 mld zł. Procedura przekazania 1% podatku jest niezwykle prosta. Wystarczy podczas wypełniania PIT-u w rubryce zatytułowanej „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP)” wpisać nazwę i numer KRS organizacji, której chcemy przekazać procent swojego podatku. „Zajmuje to chwilę, a satysfakcja z pomagania innym jest ogromna” – mówi serwisowi infoWire.pl Dorota Setniewska ze Stowarzyszenia Klon/Jawor. „W zasadzie każdy podatnik może zarządzać swoim 1% podatku. Niestety wielu emerytów z powodu niedoinformowania rezygnuje z tego przywileju. Oczywiście mogą oni przekazać 1% podatku, pod warunkiem jednak, że przepiszą na formularz PIT-37 deklarację podatkową, która przychodzi do nich z ZUS, i wypełnią brakujące pole” – dodaje. Zdecydowanie więcej uwagi i czasu od wypełnienia odpowiedniej rubryki formularza wymaga wybór organizacji do obdarowania. „Ważne, aby nie działać pod wpływem emocji wywołanych kampaniami reklamowymi i nie wybierać jedynie spośród popularnych podmiotów. Warto zwrócić uwagę na mniejsze organizacje, których lokalna działalność realnie wpływa na jakość naszego życia” – zaznacza ekspertka. Pomocą służy portal Bazy.ngo.pl. Znajdziemy tam numery KRS, dane kontaktowe stowarzyszeń i fundacji, adresy ich stron internetowych oraz informacje o obszarze i zakresie działalności, a także celach, na których realizację zostaną wykorzystane przekazane pieniądze. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 lutego PKB w górę tylko o 3%. Powinniśmy się obawiać? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W czwartym kwartale ubiegłego roku produkt krajowy brutto Polski był o 3% wyższy niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Chociaż na tle Europy nasza gospodarka nie wypada najgorzej, to pewne przesłanki wskazywane przez Bankier.pl dają powody do obaw. Dzisiejszy odczyt przedstawiony przez GUS był nieco niższy od oczekiwań analityków (3,1%). Po raz ostatni polska gospodarka rozwijała się tak wolno w IV kw. 2013 r. Ostatnie hamowanie przez dwa kwartały z rzędu przydarzyło się pod koniec 2012 r. – Dlaczego ten w sumie niewielki spadek dynamiki (przecież wciąż oznaczający całkiem przyzwoity, jak na europejskie standardy, wzrost gospodarczy) tak mnie niepokoi?  Bo w ciągu ostatnich 18 lat dwa kwartały z rzędu spadku rocznej dynamiki PKB zawsze kończyły się silnym spowolnieniem wzrostu gospodarczego w Polsce. Istnieje zagrożenie, że scenariusz się powtórzy, ale to wcale nie jest pewne – tłumaczy Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. Opublikowane dziś dane GUS to tzw. „szybki szacunek". Szacunek wstępny wzrostu PKB w III kwartale 2014 r. poznamy za dwa tygodnie, 27 lutego. Dopiero wówczas poznamy wartości składowych PKB, takich jak konsumpcja, inwestycje czy bilans handlu zagranicznego. – Spadek dynamiki PKB w IV kw. to prawdopodobnie korekta lepszych od oczekiwanych wyników za III kw. Wówczas odczyt wskazywał na 3,3% wzrost rdr i było to duże zaskoczenie dla analityków, którzy patrząc wtedy na dane o PMI raczej spodziewali się niższej dynamiki. IV kw. jest gorszy od oczekiwań, ale to nie musi oznaczać pogorszenia koniunktury w 2015 roku. Zwłaszcza w sytuacji planowanego uruchomienia środków UE dla Polski, które już w drugiej połowie roku powinny dać nam silny impuls do znacznych wzrostów – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Pod względem wzrostu PKB nasz kraj dobrze wypada na tle europejskiej stawki. Według dzisiejszej publikacji Eurostatu, który porównywał wyrównane sezonowo wskaźniki wzrostu, Polska (3,1%) zajęła drugie miejsce, tuż za Węgrami (3,4%), a przed Wielką Brytanią (2,7%). Pozbawić drugiej lokaty Polskę mogłaby Irlandia, jednak „Szmaragdowa Wyspa” znalazła się w gronie tych krajów, dla których Eurostat nie podał dziś szczegółowych danych. Więcej na ten temat w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-PKB-w-gore-o-3-7237297.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 lutego Bez miłości do… walentynek (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Aż 81% Polaków uważa, że walentynki to bardziej żniwa dla producentów i handlowców niż święto zakochanych. Nic dziwnego, że z roku na rok tracą swoją magię. A może to nie komercjalizacja, tylko my sami mamy problem z okazywaniem uczuć? 66% z nas twierdzi, że robimy to sporadycznie. Jak wynika z badań instytutu GfK Polonia, tylko 14% Polaków uważa, że walentynki to wyjątkowy dzień, który ma służyć łączeniu ludzi oraz celebrowaniu miłości i bliskości. Według reszty 14 lutego to przede wszystkim doskonała okazja do zwiększenia sprzedaży przez producentów i handlowców. Mimo że dostrzegamy marketingowy wymiar walentynek, większość z nas będzie obchodzić dzień zakochanych. „Zamiar podarowania bliskiej osobie symbolicznego upominku mają przede wszystkim osoby będące w związkach partnerskich, tzw. wolnych (74%)” – mówi serwisowi infoWire.pl Maciej Siejewicz z GfK Polonia. Odsetek ten spada wśród małżonków (do 53%). Co ciekawe, chęć obdarowania ukochanej osoby jest tym większa, im krótszy jest czas trwania związku. Badania instytutu GfK Polonia pokazują również, że zmieniliśmy swój stosunek do instytucji małżeństwa. „Od roku 2011 do 2014 o 3% zmniejszył się odsetek Polaków uważających, że małżeństwo ma i będzie mieć duże znaczenie. W ubiegłym roku takie zdanie wyrażało 76% społeczeństwa” – wyjaśnia ekspert. Tylko dla 29% Polaków impulsem do wzięcia ślubu jest miłość. Inne ważne powody zawierania związku małżeńskiego to ciąża lub dzieci (26%), przekonania religijne (12%), poczucie bezpieczeństwa (11%) i presja rodziny (10%). dostarczył infoWire.pl
  • środa, 11 lutego Zmienił się Kodeks pracy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zwiększenie wysokości płacy minimalnej, wprowadzenie ułatwień związanych z dostarczaniem wstępnych badań lekarskich oraz oskładkowanie wynagrodzeń członków rad nadzorczych – to zmiany w prawie pracy, które obowiązują od tego roku. Z punktu widzenia dużej liczby pracowników najważniejszą zmianą jest wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zwiększyło się ono o 70 zł i teraz wynosi 1750 zł brutto. Wraz ze wzrostem płacy minimalnej zmieniło się kilka kwot wykorzystywanych w rozliczeniach kadrowych, np. dodatek za pracę w nocy, najniższa podstawa wymiaru świadczeń chorobowych czy maksymalna wysokość odprawy. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy powinni być zadowoleni ze zmian dotyczących wykonywania wstępnych badań lekarskich. Od tego roku osoba, która zmienia pracę, nie musi być na nie kierowana, jeśli tylko przedstawi aktualne zaświadczenie lekarskie z byłego miejsca zatrudnienia, będzie pracować w takich samych lub podobnych warunkach jak dotychczas i między wygaśnięciem poprzedniej umowy a podpisaniem nowej nie minie więcej niż 30 dni. „Wyjątek stanowią pracownicy, którzy wykonują pracę w warunkach szczególnie niebezpiecznych. O tych osobach traktuje odrębne rozporządzenie” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Wyziński z kancelarii Rączkowski, Kwieciński Adwokaci. Ostatnią zmianą jest oskładkowanie wynagrodzeń członków rad nadzorczych. Do tej pory byli oni zgłaszani do ubezpieczenia zdrowotnego. Od tego roku ich wynagrodzenia otrzymywane za pełnienie funkcji członka rady będą podlegały również obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu. „Ta zmiana ma wyjątkowo charakter profiskalny. ZUS szacuje, że oskładkowanie tych wynagrodzeń przyniesie zyski wysokości kilkuset milionów złotych” – informuje ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 lutego ING Życie i PARS wykonało podczas Karnawału Zdrowia ponad 700 badań (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    ING Życie wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskie Amazonki Ruch Społeczny 4 lutego – z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem – wykonało ponad 700 badań. Wszystko odbyło się w ramach tanecznej akcji „Karnawał Zdrowia” w rytmach Zumby w centrum Warszawy. Celem przedsięwzięcia było zwrócenie uwagi na fakt, jak ważna w dbaniu o zdrowie jest profilaktyka oraz aktywny tryb życia. Z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem na terenie Pasażu Wiecha odbyła się akcja pod nazwą „Karnawał Zdrowia” zachęcająca do zdrowego trybu życia i profilaktyki. Z radością wspieramy akcje, które zachęcają do dbania o zdrowie. Od lat wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskie Amazonki Ruch Społeczny działamy na rzecz wzrostu świadomości Polaków w zakresie minimalizowania ryzyka zachorowania na raka. Zależy nam, aby o rzeczach ważnych, takich jak zdrowie i diagnostyka przypominać poprzez zabawę. Stąd pomysł Karnawału Zdrowia, w ramach którego mówimy o kilku prostych zasadach profilaktyki, m.in. regularne badania, zdrowa dieta czy aktywność fizyczna – mówi Marta Maszewska-Danielewicz, Dyrektor ds. Komunikacji z Klientem w ING Życie, które było partnerem strategicznym akcji. Każda zainteresowana osoba podczas „Karnawału Zdrowia” mogła skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych takich jak morfologia krwi, test na obecność wirusa HCV, konsultacji znamion na skórze z lekarzem dermatologiem, a także mammografii. Ponadto w Kinie Atlantic można było skorzystać również z konsultacji z lekarzem onkologiem oraz nauczyć się samobadania piersi. W przeciągu kilku godzin wykonano ponad 700 badań. Imprezę zwieńczyła wspólna nauka Zumby oraz taneczny przemarsz uczestników zabawy ul. Chmielną w Warszawie. Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem to szczególne wydarzenie, które co roku jest impulsem do zwrócenia większej uwagi na profilaktykę nowotworową. Akcje takie jak Karnawał Zdrowia, prowadzone w przestrzenie miejskiej oraz zainteresowanie, którym cieszą się darmowe badania pokazują nam, jak ważne jest dbanie o poprawę dostępu do badań profilaktycznych. Z tego powodu prowadzimy specjalną poradnię, która odpowiada na taką potrzebę przez cały rok – podkreśla Elżbieta Kozik, Prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny – organizatora akcji. Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowej z „Karnawału Zdrowia”, która dostępna jest pod poniższym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=1IYACfega9I dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 5 lutego Nie zmieniłeś opon i miałeś kolizję? Możesz nie otrzymać odszkodowania (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Ubezpieczyciel może odmówić nam wypłaty odszkodowania z tytułu ubezpieczenia AC, jeśli jednoznacznie wynika, że do wypadku doszło z powodu złego stanu naszego ogumienia lub używania przez nas opon letnich w sezonie zimowym. „90% polskich kierowców twierdzi, że zmienia opony przed zimą. W praktyce nie wygląda to jednak tak dobrze […]. Jeśli zrewidowalibyśmy kilka parkingów, okazałoby się, że nie wszyscy dostrzegają niebezpieczeństwo wiążące się z jazdą w zimie na nieodpowiednich oponach” – mówi serwisowi infoWire.pl Rafał Mrozowski z Mondial Assistance. Niezmienienie ogumienia na zimowe może być odebrane jako rażące niedbalstwo i – jeśli doszło do wypadku – przyczynić się do odmowy wypłacenia odszkodowania przez ubezpieczyciela. Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku wykupienia dodatkowych pakietów ubezpieczeniowych, takich jak assistance. „Ich posiadaczom jest udzielana natychmiastowa pomoc […]. Jeżeli zdarzył się wypadek i niezbędna jest interwencja, kierowcy przysługują wszystkie świadczenia, nawet jeśli nie zmienił opon” – podkreśla ekspert. Zgodnie z polskim prawem nie mamy obowiązku wymiany ogumienia na zimowe. Trwają jednak prace legislacyjne i możemy się spodziewać takiego zapisu w przyszłości. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 2 lutego Polska gospodarka nabiera tempa – poziom PKB wzrasta (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rok 2014 był dobry dla polskiej gospodarki – według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) produkt krajowy brutto (PKB) wzrósł o 3,3% w stosunku do roku poprzedniego. Dla porównania wzrost PKB w roku 2013 wyniósł 1,7%, więc są powody do zadowolenia. „To bardzo dobry wynik. Pamiętajmy, że Polska jako jeden jedyny kraj utrzymała tak długo, nawet w okresie kryzysu, dodatni wzrost PKB. Jest to wyjątkowa sytuacja” – ocenia w wywiadzie dla serwisu infoWire.pl Artur Satora, rzecznik prasowy GUS. „Bardzo duże znaczenie dla przyrostu PKB miały spożycie oraz nakłady inwestycyjne, które po pewnym okresie załamania znów zaczęły dawać znać o sobie i osiągnęły dość wysoki wzrost” – wyjaśnia rozmówca. Pracownicy GUS obliczyli ponadto dynamikę PKB w województwach za rok 2013 (nie są to szacunki ostateczne). „Najlepsze przyrosty PKB osiągnęły województwa podkarpackie, wielkopolskie i podlaskie, z tym że w tym pierwszym i trzecim wynikało to z dość niskiej bazy w roku 2012” – mówi Artur Satora. Najsłabsze wyniki uzyskały natomiast województwa śląskie i świętokrzyskie. W przypadku tego ostatniego mamy do czynienia ze spadkiem PKB w porównaniu z rokiem poprzednim. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 30 stycznia ING Życie partnerem „Karnawału Zdrowia” PARS (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    ING Życie zostało partnerem strategicznym Karnawału Zdrowia, który odbędzie się 4 lutego br. w centrum Warszawy, z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem. Akcja jest częścią kampanii „Apetyt na życie”, prowadzonej przez Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny.  Celem akcji jest zwrócenie uwagi na fakt, jak ważna w dbaniu o zdrowie jest profilaktyka oraz aktywny tryb życia. ING Życie od dwóch lat konsekwentnie angażuje się w działania promujące profilaktykę zdrowotną  w sposób pozytywny, nie budzący strachu i niestandardowy. Liczymy na to, że ta taneczna inicjatywa, podobnie jak poprzednie aktywności podejmowane wspólnie ze Stowarzyszeniem Polskie Amazonki Ruch Społeczny, pomoże nam przekonać Polaków, że o zdrowie warto się troszczyć przez cały rok i nie należy szukać w tym przypadku żadnych wymówek – mówi Marta Maszewska-Danielewicz, Dyrektor ds. Komunikacji z Klientem ING Życie. Impreza rozpocznie się o godz. 17.00 w Pasażu Wiecha za Domami Towarowymi Wars Sawa Junior w Warszawie. Choreografię ułoży oraz poprowadzi instruktor Zumby w Egurrola Dance Studio, które to jest partnerem artystycznym wydarzenia. W dzień akcji na terenie Pasażu Wiecha, od godziny 15.00 do 20.00, działać będzie także strefa medyczna. Każda zainteresowana osoba będzie mogła skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych takich jak morfologia krwi, test na obecność wirusa HCV, konsultacji znamion na skórze z lekarzem dermatologiem, a także mammografii. Ponadto w Kinie Atlantic będzie można skorzystać z konsultacji z lekarzem onkologiem oraz nauczyć się  samobadania piersi. Spoglądając na rezultaty poprzednich akcji profilaktycznych oraz entuzjazm warszawiaków, postanowiliśmy kontynuować ideę kampanii „Apetyt na życie”. W tym roku po raz trzeci zachęcamy więc do zadbania o to, co w życiu najważniejsze – nasze zdrowie – w ten szczególny Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem – zaprasza Elżbieta Kozik, Prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 29 stycznia W Polsce przybywa urodzeń, ale ubywa ludności (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W 2014 r. odnotowano spadek ludności Polski o mniej więcej 12 tys. Obecnie jest nas 38 mln 484 tys. 52% populacji stanowią kobiety – na 100 mężczyzn przypada 107 pań. Nie są to jedyne dane demograficzne zebrane przez Główny Urząd Statystyczny (GUS). Pod względem liczby ludności Polska zajmuje 33. miejsce na świecie. Jest nas coraz mniej, bo nadal mamy ujemne saldo migracji – w 2014 r. wyjechało 15 tys. Polaków. „Ubiegły rok był jednak pierwszym od wielu lat, w którym odnotowano dodatni przyrost naturalny. Liczba urodzeń była wyższa od liczby zgonów o prawie 4 tys.” – mówi serwisowi infoWire.pl Artur Satora, rzecznik prasowy GUS. „Niestety jest nas nadal za mało. 100 kobiet rodzi obecnie 126 dzieci. Aby osiągnąć poziom zastępowalności pokoleń, każda z pań powinna urodzić co najmniej dwoje” – zaznacza rozmówca. Współczynnik przyrostu naturalnego jest zdecydowanie wyższy na wsi. Mieszkańców przybyło w czterech województwach: mazowieckim, pomorskim, małopolskim i wielkopolskim. Najbardziej ubyło z kolei w świętokrzyskim, lubelskim, opolskim i łódzkim. GUS odnotował wzrost liczby zawieranych małżeństw, przy czym podniósł się średni wiek nowożeńców (mężczyźni – 29 lat, kobiety – 27). W 2014 r. według wstępnych danych rozwiodło się ok. 66 tys. par. Przeżyły one ze sobą średnio ok. 14 lat. W ubiegłym roku zmarło ponad 372 tys. osób – ponad 15 tys. mniej niż w roku wcześniejszym. „Głównymi przyczynami zgonów (więcej niż 70%) są choroby układu krążenia i choroby nowotworowe” – wyjaśnia Artur Satora. Przeciętna kobieta żyje 81 lat, a mężczyzna – 73. Prognozy demograficzne dla Polski nie są optymistyczne. Szacuje się, że w 2035 r. będzie nas 2 mln mniej niż obecnie, a w 2050 – już 4 mln mniej niż dziś. Na 50 osób w wieku produktywnym będzie przypadać wtedy 100 emerytów. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 27 stycznia Seniorze, chcesz mieć miejsce w DPS, oddaj majątek (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Miejsce w domu pomocy społecznej (DPS) i opieka lekarska w zamian za majątek – rozwiązanie to od dawna funkcjonuje w Europie. Teraz małymi krokami zaczyna być wprowadzane w Polsce. Na razie na to, aby oddać gminie mieszkanie, decydują się nieliczni seniorzy z DPS, ale już niedługo może to być obowiązek. W ubiegłym roku w polskich domach opieki przebywało prawie 80 tys. osób. Koszty pobytu w tych miejscach opłacają seniorzy ze swoich świadczeń emerytalnych. Niestety, często są one niewystarczające i dołożyć musi gmina. W 2014 r. samorządy przeznaczyły na ten cel 896 mln zł. Rzecz w tym, że wielu seniorów jest właścicielami nieruchomości, które mogliby sprzedać i opłacić w ten sposób pobyt w DPS. „Nie może być tak, że zostawiam rodzinie cały swój majątek – często niewykorzystywany, bo jest traktowany jako kapitał na przyszłość lub stanowi element sporu – a państwo dopłaca do mojego pobytu w domu opieki. We wszystkich krajach Europy obowiązuje zasada, że dopóki mam jakiś majątek lub oszczędności, to za pobyt płacę sam” – mówi serwisowi infoWire.pl senator Mieczysław Augustyn. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szykuje zmiany. Samotni seniorzy, którzy nie mają możliwości finansowania swojego pobytu w DPS, ale są właścicielami domu lub mieszkania, będą musieli przekazać je na rzecz gminy. Samorząd sprzeda to, co otrzymał, a z zarobionych pieniędzy sfinansuje pobyt seniora w domu opieki. Jeśli emeryt nie będzie właścicielem domu lub mieszkania, ale będzie miał oszczędności, przed otrzymaniem miejsca w DPS będzie musiał przelać gminie 20 tys. zł. Nowe przepisy mają umożliwić też skuteczniejsze ściąganie należności od krewnych, którzy uchylają się od płacenia za opiekę nad seniorami. Na razie nie wiadomo, kiedy zmiany wejdą w życie. Pomysł wcielają już niektóre miasta w Polsce. Rozwiązanie to z sukcesami funkcjonuje w krajach Europy Zachodniej. „Senior może już zapłacić za pobyt w DPS z pieniędzy uzyskanych w ramach odwróconego kredytu hipotecznego” – zaznacza sanator Mieczysław Augustyn. „Tam, gdzie nie ma DPS, równie dobrze gmina może stworzyć zespół mieszkań chronionych dla osób starszych, z pielęgniarką, gabinetem lekarskim, dostępem do rehabilitacji, stołówką. Osoba w takim miejscu mogłaby mieć swój pokój, żyć samodzielnie, a co najważniejsze być wśród ludzi” – dodaje rozmówca. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 23 stycznia Oświadczenie woli – czy jest wiążące? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    26 stycznia przypada Dzień Transplantacji. Często powraca wtedy pytanie, czy wypełnione oświadczanie woli, w którym wyrażamy zgodę, by po śmierci nasze narządy i tkanki były wykorzystane do przeszczepów, ma moc prawną. Oświadczenie woli to niewielki dokument, który zazwyczaj nosi się w portfelu. Jak się okazuje, jest on niewiążący prawnie i może jedynie ułatwić rodzinie podjęcie decyzji w sytuacji, gdy nie wie, czy zmarły chciał zostać dawcą. „W Polsce można do przeszczepów pobrać komórki, tkanki lub narządy od zmarłego, jeśli osoba taka za życia nie wyraziła sprzeciwu. Jeżeli ktoś nie wyraża zgody, by po śmierci zostać dawcą, powinien to zgłosić w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów” – mówi serwisowi infoWire.pl prof. Roman Danielewicz, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant”. Równoważne znaczenie mają oświadczenie podpisane przez daną osobę oraz deklaracja ustna potwierdzona przez co najmniej dwóch świadków. „W każdym przypadku musimy sprawdzić, czy dana osoba nie wyrażała sprzeciwu, i wykluczyć wszystkie trzy możliwości jego zgłoszenia” – zaznacza profesor. Inaczej – z prawnego punktu widzenia – wygląda pobieranie narządów od osób żywych. W takich przypadkach zgoda musi zostać wyrażona wprost. Dodatkowo trzeba zadeklarować, której konkretnej osobie zostanie przeszczepiony dany narząd. „W Polsce prawnie przyjęto, że dawcą żywym może zostać osoba spokrewniona z biorcą narządu lub taka, która ma szczególne względy osobiste wobec biorcy” – wyjaśnia ekspert. Chodzi tu np. o przyjaciół. W Polsce rzadko wykonuje się przeszczepy od osób żywych, mimo że mają one dużo większą szansę na przyjęcie. „Takie przeszczepy dłużej przeżywają i funkcjonują lepiej” – mówi prof. Roman Danielewicz. To, że nie są jeszcze tak rozpowszechnione, wynika z braku wiedzy osób, które mogłyby być dawcami. Dlatego organizowane są liczne akcje edukacyjne mające doprowadzić do poprawy tej sytuacji. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 21 stycznia Podsumowujemy kolejny rok pomocy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    16 stycznia w Warszawie odbyła się Gala Ogólnopolskiej Szlachetnej Paczki. W trakcie już szesnastej edycji pomoc otrzymało ponad 19 tysięcy rodzin. Wolonariusze, organizatorzy oraz darczyńcy podsumowali rok w uroczystej atmosferze kreowanej przez polskie zespoły muzyczne oraz firmę TEEKANNE. Żeby akcja udała się i każdy z potrzebujących dostał swoją paczkę, praca nad przedsięwzięciem zaczyna się już w lutym. W tym okresie tworzone są drużyny lokalne oraz przeprowadzane są szkolenia dla wolontariuszy. 22 listopada 2014 roku zaczął się jeden z najważniejszych etapów  – budowanie bazy rodzin potrzebujących. Na tym etapie członkowie projektu odwiedzają rodziny, poznają ich sytuacje. Równolegle nastąpił okres przygotowywania paczek przez darczyńców, które w finale zostały dostarczone przez wolontariuszy bezpośrednio do każdej z rodzin. „ Najpiękniejszy jest moment kiedy przyjeżdżamy z paczką - łzy radości płyną nie tylko ze strony rodziny. Świadomość, że moja praca może komuś pomóc na okres przynajmniej kilku miesięcy jest najbardziej niesamowitą rzeczą jaką kiedykolwiek czułam.”- mówi Jolanta Koterbicka, wolonariuszka ostatniej edycji przedsięwzięcia. W tym roku Szlachetna Paczka zrzeszyła ponad 17 tysięcy osób, chcących pomóc oraz podzielić się świąteczną radością. Podsumowanie wszystkich działań oraz odpoczynek po wymagającej, ale przynoszącej dużą satysfakcję pracy odbyło się przy filiżankach aromatyczych herbat firmy TEEKANNE, która już kilka lat z rzędu wspiera akcję. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 16 stycznia Kto ma szansę na pracę w 2015 roku? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Bezrobocie na poziomie 11%, wyższe wynagrodzenie i więcej pracy w sektorach związanych z produkcją, nowymi technologiami, IT, energetyką, medycyną czy motoryzacją – tak ma wyglądać rok 2015 na rynku pracy w Polsce. Polska jest gigantem, jeśli chodzi o rynek usług, dlatego ogromne szanse na lepszą pracę będą miały osoby, które mówią w językach obcych, dwóch lub trzech – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Misiak z Work Service. W ofertach mogą przebierać również pracownicy z branży technicznej i technologicznej. W północnej i zachodniej części Polski potrzebni będą spawacze, ślusarze, mechanicy i elektrycy. Warszawa i okolice zapewnią zatrudnienie pracownikom produkcji, operatorom wózków widłowych, rzeźnikom, drukarzom oraz elektrykom. W Katowicach najwięcej nowych ofert będzie dla spawaczy, ślusarzy, mechaników, elektryków i tokarzy. Rzeszów potrzebuje spawaczy, operatorów wózków widłowych, ślusarzy, tokarzy, elektryków i mechaników. We Wrocławiu zatrudnienie znajdą zaś pracownicy logistyki, copackingu, monterzy, spawacze, ślusarze, mechanicy, elektrycy, a także osoby z uprawnieniami do pracy na suwnicach i żurawiach. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Work Service. Na rynku trudniej będzie wykonującym prace proste. Jest to spowodowane tym, że obywatelom Ukrainy umożliwiono podjęcie pracy na okres pół roku bez konieczności posiadania karty stałego pobytu. Ponadto nadal problemem będzie słabszy rynek pracy na wschodzie kraju. „Rząd przeznaczył pieniądze na zwiększenie mobilności. Jeśli osoba znajdzie zatrudnienie poza miejscem zamieszkania, otrzyma finansowe wsparcie na zakwaterowanie i urządzenie lub dojazdy” – wyjaśnia Tomasz Misiak. Znaczną kwotę wydano też na aktywizację osób permanentnie bezrobotnych, których przekwalifikowaniem zajmą się prywatne firmy. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 15 stycznia Kobieta sukcesu czy kochająca żona: jakie są Polki? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Choć Polki bardzo się między sobą różnią, łączy je jedno – zmieniają się z tradycyjnych gospodyń domowych w kobiety nowoczesne, światowe, świadome swoich wartości oraz potrzeb. Tak wynika z badań „Polki same o sobie”. Dla ponad połowy badanych Polek (56%) najważniejszym celem w życiu jest bycie dobrą gospodynią, żoną i matką. Są to kobiety w wieku 40–45 lat ze średnim poziomem wykształcenia. Ponad połowa z nich ma stałą pracę, a 28% jest nieaktywne zawodowo. Badania zaprezentowane w książce „Polki” – przeprowadzone na grupie pań w wieku od 18 do 70 lat – wyróżniają również inne typy. Kobieta luksusowa (19%) ma 41 lat. Jest dobrze wykształcona, pracuje zawodowo na wyższych, kierowniczych stanowiskach. 13% respondentek to ambitne Europejki – mają do 35 lat i stosunkowo wysoki poziom wykształcenia oraz są w dobrej sytuacji materialnej. Kolejna grupa to kobiety wkraczające w życie (14%). Większość z nich się uczy, tylko 18% pracuje na stałe, a 10% – dorywczo. 77% przedstawicielek tej grupy to panny, które są zadowolone ze swojego życia, głównie z aspektów społecznych. Ostatnim typem Polek są tradycjonalistki (9%) – kobiety w wieku 50-60 lat o najniższym poziomie wykształcenia. „Nie ma średniej, przeciętnej Polki – taka kobieta nie istnieje. Współczesne Polki różnią się, ale – co istotne – łączy je jedno: wykazują znaczny liberalizm poglądów (93%)” – mówi serwisowi infoWire.pl pomysłodawczyni badania Katarzyna Pawlikowska. Polki to kobiety usatysfakcjonowane życiowo, choć 1/4 respondentek ma ambicje i nie chce spoczywać na laurach. Badania pokazują również, że poczucie spełnienia nie ma nic wspólnego z osiąganymi dochodami. Wynika ono z bardzo głęboko zakorzenionych potrzeb, które wpływają na kobiecy światopogląd i życiową postawę każdej z nas – podkreśla współautorka książki „Polki”. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 12 stycznia Urzędnicy wypełnią nasze PIT-y (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Od 2015 r. podatnicy nie muszą wypełniać zaznania PIT-37. Zrobi to za nich urząd skarbowy, a następnie drogą elektroniczną prześle im deklarację do zatwierdzenia. Ci, którzy chcą, dalej mogą rozliczać się w sposób tradycyjny. Podatnik mający ochotę skorzystać z nowego rozwiązania musi zostać pozytywnie zautoryzowany na podstawie imienia i nazwiska, numeru PESEL oraz kwoty przychodu z rozliczanego roku. Jeśli dane te zostaną potwierdzone, urząd skarbowy zajmie się wypełnieniem PIT-u. Przygotowaną deklarację podatnik zobaczy na swoim koncie utworzonym w portalu podatkowym Ministerstwa Finansów. Można ją zaakceptować od razu i odesłać lub wprowadzić zmiany, np. uzupełnić formularz o przysługujące ulgi, rozliczyć się wspólnie z małżonkiem czy wskazać instytucję pożytku publicznego, na którą przekaże 1% swojego podatku. Po uzupełnieniu deklaracji wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk i zostanie ona odesłana drogą elektroniczną z powrotem do urzędu skarbowego, a podatnik otrzyma potwierdzenie odbioru. Wprowadzone zmiany mają na celu usprawnienie pracy administracji podatkowej i wyeliminowanie błędów popełnianych przez podatników przy składaniu PIT-ów. Oczywiście będzie to również duże ułatwienie dla samych rozliczających się. Nowe prawo nie uwolni jednak większości z nich od – przynajmniej częściowego – wypełniania deklaracji podatkowych. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Marek Siudaj z Tax Care: „Część podatników nie będzie musiała zaglądać do swoich rozliczeń. Ale ci, którzy stosują ulgi, mają dzieci albo prowadzą działalność gospodarczą, będą te rozliczenia robić na własną rękę”. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 9 stycznia Kopacz ozłoci zwolnionych górników (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Górnicy zatrudnieni w Kompanii Węglowej są zdeterminowani do tego, by walczyć o swoje miejsca pracy. Kłopot w tym, że to nie jest walka o miejsce pracy, tylko o pieniądze z budżetu państwa. Rządowa propozycja dla górników nie jest może tak hojna, jak oczekiwaliby tego strajkujący, ale żadna inna grupa zawodowa nie mogłaby liczyć na podobne przywileje. Restrukturyzacja Kompanii Węglowej najprawdopodobniej będzie kosztować budżet państwa ponad 2 mld zł. Ok. 400 górników otrzyma dwuletnie odprawy, w wysokości co najmniej 120 tysięcy. Pracownicy przeróbki mechanicznej (ok. 1100 osób) mogą liczyć na odprawy w wysokości 10miesięcznychpensji. Pozostali zatrudnieni (1600 osób) za odejście dostanie od3 do 6-krotnościmiesięcznej pensji. Do tego dochodzą 4-letnie urlopy górnicze (dla 2100 osób) z gwarancją miesięcznej wypłaty, wynoszącą 75% uposażenia i prawem do podjęcia pracy do momentu osiągnięcia wieku emerytalnego, czyli możliwości uzyskania emerytury z ZUS w średniej wysokości 3,3 tys. zł brutto. Wyższe zarobki w sektorze górniczym są zachętą do pracy w niebezpiecznych i ciężkich warunkach. Kłopot w tym, że dodatkowo do emerytur górniczych (średnio ok. 3,3 tys. zł brutto) musimy dopłacać ok. 8 mld zł rocznie – jest to koszt podatnika. – Od lat rząd nie robi nic z tym, by w końcu skończyć z przerzucaniem części kosztów płacowych firmy na podatników. Za wysokie uposażenia górników płacimy trzy razy – jest ono zawarte w cenie węgla, w składkach do ZUS-u oraz w tej części podatków, która przeznaczana jest na dofinansowywanie nierentownych kopalń – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Przeciętne wynagrodzenie brutto w górnictwie i wydobywaniu to blisko 7 tys. zł brutto. Z analizy Bankier.pl wynika, że mediana zarobków w tym zawodzie wynosi 5,2 tys. zł brutto, czyli 3,7 tys. zł netto (górnicy dostają łącznie 14 pensji, których mediana to 2,7 tys. zł netto). Przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw w Polsce w grudniu wyniosła 4 tys. zł brutto, czyli 2,8 tys. zł netto. Innymi słowy, mediana płac w górnictwie jest o 30% wyższa od średniej krajowej. – Pakiet osłonowy ma chronić górników przed następstwem bezrobocia i pauperyzacji w regionie. W mojej opinii tak szczodra oferta to rozwiązanie zniechęcające do podjęcia działań przez samych zainteresowanych. Na Śląsku mamy poważny problem niedowartościowania wynagrodzeń w branżach niezwiązanych z górnictwem właśnie z powodu przywilejów emerytalnych i podobnych „osłon socjalnych” – dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat:http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rzad-ozloci-zwolnionych-gornikow-7230784.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 9 stycznia Nie wszystkie bociany odleciały na zimę (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Każdego roku kilkadziesiąt bocianów pozostaje w Polsce na zimę. Głównie są to ptaki słabe i chore, które nie mogły udać się w długą podróż do Afryki. Często wymagają one naszej opieki. „Bociany, jeśli są zdrowe i najedzone, w ogóle nie potrzebują ingerencji człowieka. Powinniśmy zimą zostawić je w spokoju” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Konieczny z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody „pro Natura” (PTPP „pro Natura”). Co innego, kiedy widzimy, że ptak ma chore skrzydło czy utyka na nogę. Taki bocian za zgodą odpowiednich władz (np. regionalnej dyrekcji ochrony środowiska) powinien zostać odłowiony i przeniesiony do azylu dla ptaków zajmującego się ochroną dzikich zwierząt – informuje ekspert. Jeśli znaleźliśmy rannego lub chorego bociana, najlepiej zadzwonić na infolinię 0 801 BOCIAN (tel. 0 801-26-24-26). Jest to punkt informacyjny powołany przez PTPP „pro Natura. Dowiemy się tam, w jaki sposób pomóc znalezionemu ptakowi, gdzie znajduje się najbliższy azyl, do którego będzie mógł on zostać przewieziony, a także – uzyskamy odpowiedzi na interesujące nas kwestie związane z ochroną bocianów i ich gniazd. Infolinia działa na terenie całej Polski od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-17:00. Przydatne informacje na temat opieki nad bocianami odnajdziemy również w portalu Bociany.pl. A czy Polacy chętnie udzielają pomocy wspomnianym ptakom? Zdaniem Krzysztofa Koniecznego zdecydowanie tak: „Bocian jest drugim po orle ptakiem narodowym Polski. Wszyscy się z nim utożsamiają i wszystko, co się dzieje złego bocianom, ludzie odbierają. Chęć pomocy jest więc ogromna”. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 5 stycznia Nowe, kontrowersyjne zasady egzaminów na prawo jazdy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Egzamin teoretyczny ważny bezterminowo, jawna baza pytań, do tego możliwość zdawania egzaminu praktycznego własnym samochodem – to najważniejsze ze zmian, które weszły w życie 1 stycznia. Największe kontrowersje wywołują jednak dwie nowości na teście praktycznym – właściwe zmienianie biegów i hamowanie silnikiem. Jazda z wykorzystaniem tych umiejętności określana jest mianem eco-drivingu. „Sprawdzanie, czy kierowca potrafi jeździć ekonomicznie, jest ryzykownym pomysłem, bo żeby prowadzić w ten sposób auto, zdający musi zmieniać biegi na podstawie wskazań obrotomierza” – mówi serwisowi infoWire.pl Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy. Jeśli podczas egzaminu kursant będzie chciał uniknąć niebezpiecznej sytuacji i nieekonomicznie przyspieszy, egzaminator może uznać, że jeździ on nieekologicznie, i go oblać – przestrzega ekspert. Warto pamiętać, że czynnikiem wpływającym na ekonomiczną jazdę są nie tylko obroty silnika – ważne jest także chociażby odpowiednie ciśnienie w oponach. Poza tym „nie można jednoznacznie określić jednego zakresu obrotów najodpowiedniejszego do zmiany biegów dla wszystkich samochodów” – zaznacza Jakub Bielak. Niestety szkoły nauki jazdy mogą nie być zainteresowane nauczaniem z eco-drivingu, bo sami instruktorzy musieliby przejść szkolenia, a to wiąże się z dodatkowymi kosztami. To jednak nie koniec zmian – kolejne czekają nas już w 2016 r. Mowa między innymi o wprowadzeniu dla świeżo upieczonych kierowców obowiązku jeżdżenia autem z naklejonym zielonym listkiem. W obszarze zabudowanym – nawet gdy jest taka możliwość – nie będą oni mogli poruszać się szybciej niż 50 km/h, a poza obszarem zabudowanym będą musieli ograniczyć prędkość do 80 km/h. Ponadto przyszli kierowcy będą musieli zdać egzamin z udzielania pierwszej pomocy. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 2 stycznia Dofinansowanie na zakup ekologicznego auta (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zastanawiasz się nad kupnem nowego samochodu dla firmy? Zachętą do wymiany auta może być grant z Unii Europejskiej, starającej się obniżyć emisję CO2 do atmosfery. Oferta jest skierowana do małych i średnich przedsiębiorstw, które chcą wymienić służbowe auta. Bezzwrotny unijny grant wynosi 9% wartości kredytu na zakup samochodu. Jest wypłacany w gotówce. Aby go otrzymać, trzeba spełnić kilka kryteriów. Stare auto musi zostać sprzedane lub zezłomowane. Należy też wykazać, że nowy samochód będzie miał obniżoną o co najmniej 20% emisję CO2 – mówi serwisowi infoWire.pl Mirosław Sochacki z Toyoty. Znalezienie takiego auta nie jest trudne. Najłatwiej o to wśród samochodów hybrydowych. W Polsce – w przeciwieństwie do wielu innych krajów Europy, w których programy zachęcające do kupowania nowych aut i złomowania starych wprowadzono w już dawno – posiadanie ekologicznego samochodu nie daje żadnych większych profitów. Ci, którzy zdecydują się postawić na ekologiczność, mogą liczyć na wypłatę dofinansowania w ramach programu grantowego w sierpniu 2015 r. dostarczył infoWire.pl
2014
  • środa, 31 grudnia Elementy wyposażenia samochodów pod kontrolą (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Inspekcja Handlowa skontrolowała elementy wyposażenia samochodów. Pod lupę wzięto linki holownicze, łańcuchy i pasy do mocowania ładunków oraz uchwyty rowerowe. Na 309 skontrolowanych produktów nieco więcej niż 1/3 została zakwestionowana. „Zastrzeżenia dotyczyły najczęściej nieodpowiedniego oznakowania produktów” – mówi serwisowi infoWire.pl Paweł Ratyński z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Celem kontroli było sprawdzenie, czy produkty, które użytkownicy samochodów kupują we własnym zakresie, nie stwarzają zagrożenia dla innych uczestników ruchu. „Cieszy nas fakt, że przedsiębiorcy, których produkty nie spełniały wymagań dotyczących oznakowania, dobrowolnie dokonywali korekty” – dodaje ekspert. Poważniejsze niedociągnięcia inspektorzy stwierdzili jedynie w trzech partiach linek holowniczych. „Dwie nie spełniały norm dotyczących odległości między holowanymi pojazdami, natomiast jedna była niedostatecznie wytrzymała” – wyjaśnia Paweł Ratyński. Wadliwy towar został wycofany ze sprzedaży. Pamiętajmy, że elementy wyposażenia samochodu montujemy samemu. Instrukcja obsługi musi być napisana w języku polskim i ma być zrozumiała oraz wyczerpująca. A co możemy zrobić, jeśli kupiony przez nas towar okazał się wadliwy? W przypadku transakcji internetowych przysługuje nam prawo do odstąpienia od umowy i zwrotu towaru. Od 25 grudnia mamy na to 14 dni. „Pamiętajmy, że wadliwy produkt zawsze powinniśmy reklamować u sprzedawcy. W zależności od usterki możemy zażądać wymiany, naprawy lub zwrotu pieniędzy” – przypomina ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 29 grudnia Grypa – szczepić czy nie szczepić? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W okresie jesienno-zimowym jesteśmy najbardziej narażeni na grypę. Choroby ta nie tylko utrudnia nam codzienne funkcjonowanie, lecz także prowadzić może do poważnych powikłań. Jednym z rozwiązań zapobiegających lub łagodzących przebieg choroby, coraz chętniej stosowanym przez Polaków, są szczepienia. Czy jednak szczepienia przeciw grypie są skuteczne? Jak działa szczepionka na grypę? Grypa jest poważną chorobą i w ciężkich przypadkach może wymagać nawet hospitalizacji. Dlatego tak popularne stały się szczepionki przeciwko grypie, która jest groźną i ciężką chorobą. Sama szczepionka złożona jest z nieczynnych oraz oczyszczonych elementów wirusa, który wywołuje infekcję. Oznacza to, że nie stanowi ona zagrożenia i nie może wywołać choroby. Jej zadaniem jest pobudzenie mechanizmów obronnych organizmu i wytworzenie przez układ odpornościowy odpowiednich przeciwciał, które zapobiegną zachorowaniu. Skład szczepionki zazwyczaj oparty jest na zaleceniach WHO i zawiera dwa najpopularniejsze w danym roku szczepy wirusów. Efektem zaszczepienia się jest znaczne zmniejszenie prawdopodobieństwa zachorowania. Dodatkowo, nawet jeśli grypa nas zainfekuje, to będzie miała o wiele łagodniejszy przebieg, a ryzyko groźnych dla organizmu powikłań będzie mniejsze. Czy zawsze warto się zaszczepić? Szczepienie ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Przede wszystkim podkreślić należy, że zaszczepienie się nie daje 100% ochrony przed infekcją. Istnieje przecież prawdopodobieństwo, że złapiemy wirusa innego szczepu niż ten, który znalazł się w naszej szczepionce. Dodatkowo pamiętać trzeba, że szczepionka może wywołać skutki uboczne – takie choćby jak: podwyższona temperatura ciała, czy opuchlizna w miejscu szczepienia – jest zatem rozwiązaniem mocno obciążającym organizm. W składzie szczepionki poza najpopularniejszymi szczepami wirusów znajdują się także niewielkie ilości antybiotyków, takich jak neomycyna oraz gentamycyna, które mogą dodatkowo zniszczyć szczepy „dobrych” bakterii, pracujących w naszym organizmie. Pamiętać także trzeba o przeciwwskazaniach do jej zastosowania –  nie mogą z niej skorzystać m.in. osoby uczulone na białko kurze, a także przechodzące choroby zakaźne. Rozważając zaszczepienie się, niewątpliwie należy skonsultować się z lekarzem, który oceni, czy jest to rozsądna decyzja, ewentualnie wskazując na inne, naturalne sposoby uodpornienia się przed wirusami, które wywołują grypę. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 23 grudnia Które miasto ma najpiękniejsze iluminacje świąteczne? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rekordowa liczba ponad 220 miejscowości bierze udział w tegorocznym plebiscycie na najpiękniej rozświetlone miejscowości w Polsce. Etap wojewódzki VI edycji  ”Świeć się z Energą” wszedł właśnie w decydującą fazę. W czołówce rywalizacji o wejście do najlepszej szesnastki w kraju znajdują się obecnie m.in. Rzeszów, Szczecin, Bielsko Biała czy Żukowo. Wszystko jednak jest w rękach mieszkańców i sympatyków miast. Głosować można jeszcze do 9 stycznia 2015r. Szczegóły na SwiecSie.pl Do tegorocznej rywalizacji miast w ”Świeć się z Energą” zgłosiło się 228 miejscowości. Najwięcej przedstawicieli, bo po 29 jest z województw śląskiego i łódzkiego. Z województwa pomorskiego i zachodnio-pomorskiego, odpowiednio 24 i 20 miast. Faworytami w swoich regionach są m.in. Rzeszów, Bielsko-Biała, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Żukowo i Połczyn Zdrój. Pozostali uczestnicy jednak nadal walczą o wygraną dopingując swoich mieszkańców do głosowania w mediach lokalnych, stronach www czy w mediach społecznościowych. Zdjęcia wszystkich kandydatów świetlnej rywalizacji zobaczyć można na SwiecSie.pl Zwycięzców z poszczególnych województw poznamy po 9 stycznia 2015 roku, jednak będzie to tylko przedsmak finałowych emocji. Spośród laureatów szesnastu regionów Polski do 23 stycznia 2015 r. głosujący wyłonią zwycięzcę i zdobywcę tytułu najpiękniej rozświetlonego miasta w Polsce oraz nagrody głównej.  - Akcja „Świeć Się z Energą” wpisała się już na stałe do zimowego kalendarza. Z każdym rokiem formuła zabawy ewoluuje, dzięki czemu odnotowujemy coraz większe zainteresowanie, tak miast, galerii, jak i uczestników konkursu fotograficznego - mówi Jarosław Kozłowski, koordynator projektu "Świeć Się z Energą". - Ważne aby w tej całej zabawie nie zapomnieć o idei, która jej przyświeca. Premiując najpiękniejsze miejskie iluminacje, uaktywniamy lokalny patriotyzm, świąteczną, pozytywną energię oraz zachęcamy do pomagania potrzebującym - dodaje. Plebiscyt Miast, który łączy w sobie zabawę ma również szczytny cel. Na wszystkich zwycięzców etapu wojewódzkiego czekają nagrody w postaci energooszczędnego sprzętu AGD z przeznaczeniem na wybrany cel charytatywny. Zdobywca tytułu otrzymuje ponadto wartościowy zestaw urządzeń stanowiących nowoczesne wyposażenie np. dla domu.  Trwa także konkurs fotograficzny i plebiscyt galerii handlowych Przypominamy także, że równolegle do Plebiscytu Miast, można wziąć udział w konkursie fotograficznym. Tematem zdjęcia mogą być udekorowane domy, choinki, kominki, a nawet świątecznie i świetliście przystrojone zwierzaki. Na zwycięzców konkursu czekają wartościowe nagrody oraz trzydniowe warsztaty fotograficzne z ambasadorką akcji Lidią Popiel. Specjalnie dla amatorów fotografii, chcących lepiej posługiwać się swoim aparatem, czy smartfonem, przygotowany został wspólnie z Lidią Popiel wideoporadnik, z którego można dowiedzieć się jak fotografować świąteczne iluminacje pomysłowo i dobrze technicznie. Dostępny jest on na kanale www.youtube.com/grupaenerga W „Świeć się Galerio” bierze udział, aż 81 rozświetlonych galerii handlowych z całej Polski. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z województwa pomorskiego, gdzie do zabawy zgłosiło się 14 centrów. Warto głosować na swoje ulubione miejsce zakupów - w etapie ogólnopolskim zwycięska galeria zostanie nagrodzona niepowtarzalną atrakcją dla dzieci – wizytą mobilnego centrum nauki Planety Energii. Więcej informacji na temat akcji na SwiecSie.pl, profilu facebook.com/SwiecSie oraz #SwiecSie na Instagramie. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 23 grudnia Magia świąt z TEEKANNE (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Okres Świąt Bożego Narodzenia to najbardziej magiczny czas w roku. Wyjątkowy nastrój tworzą choinki, ozdoby, kolędy i prezenty, ale najważniejszym elementem tych dni jest chęć pomocy innym, która wyzwala się u każdego z nas. W tym roku TEEKANNE wspiera chorych, pozostających na czas świąt w Centrum Onkologii w Warszawie. Redakcja miesięcznika „Razem - Poradnik Pacjenta Onkologicznego” po raz drugi postanowiła umilić pacjentom czas spędzony w szpitalu i stworzyć dla nich wyjątkową atmosferę.  W ramach świątecznej akcji każdą salę oddziałową odwiedzi Dominika Świątek, Ewa Szlachcic oraz Andrzej Hausner, czyli kolędnicy a capella. Towarzyszyć im będzie Święty Mikołaj, który obdarzy każdą osobę paczką. Wśród prezentów pacjenci znajdą opakowanie herbat TEEKANNE. Oprócz koncertów na żywo w tym roku również zostanie wydana płyta „Kolęda dookoła świata”. Inicjatywa ta opiera się na założeniu, że muzykoterapia jest skuteczną metodą na przeciwdziałanie bólu. Spokojne, krótkie utwory wywołują przyjemne emocje. Podczas słuchania muzyki podnosi się poziom endofrin, odpowidajacy za dobry nastrój. W ten szczegółny czas warto podzielić się uśmiechem i wesprzeć chorych w ich ciężkiej walce. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 22 grudnia Nie marnuj jedzenia na święta – podziel się (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Aż 39% Polaków przyznaje się do regularnego marnowania jedzenia. Najwięcej żywności nie wykorzystujemy w okresie świąt, kiedy kupujemy – nie zawsze z głową – wiele produktów, które ostatecznie są wyrzucane do kosza. Federacja Polskich Banków Żywności (FPBŻ) zachęca do zmiany postępowania. Co roku na śmietniku ląduje ponad 13 mln ton jedzenia. Szacuje się, że po świętach i sylwestrze statystyczny Polak wyrzuci produkty żywnościowe warte 200 zł. Można tego uniknąć. Zakupy należy zaplanować. Po pierwsze warto stworzyć spis spodziewanych gości, po drugie – potraw, które zaserwujemy na świątecznym stole. Do sklepu zawsze wybierajmy się z listą potrzebnych nam produktów – pozwoli ona na przemyślane zakupy i późniejsze niemarnowanie żywności. Zamiast kupować jedzenie, które ma się zmarnować, można przeznaczyć pieniądze na pomoc dla potrzebujących. Dzięki Świątecznej Zbiórce Żywności udało się zgromadzić 839 ton produktów spożywczych, które zostały przekazane między innymi do różnych jadłodajni, noclegowni dla bezdomnych, świetlic dla dzieci, hospicjów i stowarzyszeń zajmujących się najuboższymi. Zbiórka trwa w internecie jeszcze do końca grudnia. Wystarczy zrobić zakupy online, a sklep dostarczy towar do Banku Żywności, który rozda go najbiedniejszym – mówi serwisowi infoWire.pl Marek Borowski, prezes FPBŻ. Szczegóły na stronie internetowej organizacji. „Dla osób biednych zakup jedzenia to bardzo często nawet kwestia marzeń” – dodaje rozmówca. Problem ubóstwa dotyka blisko 2 mln Polaków – ponad 700 tys. to dzieci. Główną przyczyną takiej sytuacji jest niewystarczająca liczba miejsc pracy i niskie dochody. „Przy czwórce dzieci zarobki na poziomie najniższej krajowej nie wystarczają na pokrycie wszystkich potrzeb w zakresie żywności, kosztów utrzymania mieszkania, a już w ogóle nie ma mowy o żadnych atrakcjach i przeznaczeniu środków na kulturę i wypoczynek” – zaznacza prezes FPBŻ. Dlatego warto brać udział w świątecznych akcjach pomocowych, by święta były radosne we wszystkich domach. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 19 grudnia Bierzesz kredyt? Uważaj na to, co podpisujesz (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    „Pożyczka bez BIK”, „nawet z komornikiem” czy „dla osób ze złą zdolnością kredytową” – to hasła szybkich, ale bardzo kosztownych pożyczek. Zawsze sprawdzaj, co podpisujesz. Kampania „Sprawdź, zanim podpiszesz” ma zwrócić uwagę społeczeństwa na negatywne skutki zawierania umów finansowych niepodlegających szczególnemu nadzorowi państwa. Zazwyczaj podpisują je konsumenci, którzy mieli w przeszłości problemy z terminową spłatą swoich zobowiązań, przez co banki odmawiają im kolejnych kredytów. Zaciągają oni tzw. szybkie pożyczki i ryzykują wpadnięciem w spiralę zadłużeń. Gdy tak się stanie, jest już za późno, by uniknąć egzekucji komorniczej. Musimy nauczyć się wzorcowych zachowań. „Przed podpisaniem jakiegokolwiek pisma sprawdźmy wiarygodność firmy, dokładnie przeczytajmy dokument, zwróćmy szczególną uwagę na wszystkie zobowiązania oraz upewnijmy się, czy za umową nie kryją się w rzeczywistości zupełnie inne zapisy, niż nam się wydaje” – mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Sator z Urzędu Skarbowego Warszawa-Wola. W przypadku pożyczek sami policzmy ich całkowity koszt, a przy inwestycjach pamiętajmy, że to, co może przynieść wysoki zysk, zawsze wiąże się z dużym ryzykiem. Jeżeli nasze wątpliwości nie ustają, warto sprawdzić dokument w instytucjach publicznych, np. urzędach skarbowych czy Komisji Nadzoru Finansowego. Możemy również poprosić naszych bliskich i znajomych, którzy mają kompetencje większe od naszych, aby pomogli nam w zrozumieniu treści. Ale przede wszystkim nie bójmy się zadawać licznych pytań osobie, z którą zawieramy umowę. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 16 grudnia Spóźnił się pociąg – otrzymasz zwrot pieniędzy za bilet (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jedziesz opóźnionym pociągiem lub z różnych powodów został on odwołany? Jako pasażerowi przysługuje ci prawo do rekompensaty. To jedna ze zmian dotyczących polskiej kolei, które weszły w życie 3 grudnia. Jeśli pociąg przyjedzie co najmniej 60 min później, niż powinien, możemy liczyć na rekompensatę w wysokości 25% opłaty uiszczonej za przejazd. Jeżeli opóźnienie wydłuży się do 120 min lub więcej, zostanie nam zwrócone 50% ceny biletu. Ale uwaga: rekompensata jest przyznawana, gdy cena zakupionego biletu nie była niższa niż równowartość co najmniej 4 euro (ok. 16 zł). W przypadku dłuższego opóźnienia pasażerom należą się nieodpłatne posiłki i napoje. A jeśli pociąg utknie na torach na całą noc, podróżujący nim zostaną zakwaterowani w hotelu na koszt kolei. Na te przepisy pasażerowie w Polsce czekali od dawna. Do tej pory o zwrot części kosztów biletu mogły się ubiegać tylko osoby korzystające z pociągów międzynarodowych (kursujących za granicę do państw UE), a także ekspresów jeżdżących na najważniejszych trasach w Polsce. „Od 3 grudnia – wraz z wejściem unijnych regulacji – pasażerowie PKP Intercity (pociągów TLK, międzynarodowych i ekspresów EIC) oraz Przewozów Regionalnych (Regioekspres i Interregio) też mają ten przywilej” – mówi serwisowi InfoWire.pl Beata Czemerajda, rzecznik prasowy PKP Intercity. Zmiany nie dotyczą połączeń regionalnych, czyli tych w obrębie województwa. Aby otrzymać rekompensatę, należy złożyć reklamację. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Należy zachować bilet i wraz z odpowiednim pismem wysłać go (mejlem lub pocztą) do przewoźnika. Na zwrot pieniędzy czeka się nie dłużej niż 30 dni. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 12 grudnia Zwierzę to nie zabawka (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dziecko od dawna prosi cię o zwierzę? Zanim dasz je w prezencie pod choinkę, zadaj sobie pytanie, czego od niego oczekujesz i jakie życie jesteś w stanie mu zapewnić. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Michał Ceregrzyn, kierownik naukowy ds. żywienia zwierząt z Mars Polska, „jeżeli chcemy mieć zwierzę samodzielne i mniej kłopotliwe, wybierzmy kota”. Nie wymaga on szczególnej opieki i można go zostawiać samego na dłuższy czas. „Jeśli decydujemy się na psa, godzimy się jednocześnie na konkretne obowiązki, chociażby codzienne wychodzenie na dwór” – dodaje weterynarz. Zdaniem eksperta podczas podejmowania wyboru powinniśmy wziąć więc pod uwagę nasz styl życia i to, czy z natury jesteśmy aktywni, czy raczej leniwi. Gdy mamy dzieci, należy wybrać takie zwierzę, które będzie tolerowało ich zachowanie, np. ciągnięcie za uszy. W tym przypadku odradza się zakup owczarka niemieckiego, owczarka belgijskiego czy teriera rosyjskiego. „Są to psy, które lubią gryźć i przejawiają zachowania dominujące” – przestrzega Michał Ceregrzyn. Natomiast bezpiecznym rozwiązaniem okaże się wybór labradora, setera irlandzkiego czy buldoga angielskiego. Wiele zwierząt jest notorycznie porzucanych, ponieważ znudziły się swoim właścicielom. „Dlatego jeśli mamy jakiekolwiek, nawet najmniejsze wątpliwości co do posiadania zwierzęcia, lepiej w ogóle go nie kupować” – podkreśla weterynarz. Zwierzę to nie jest rzecz. Przyzwyczaja się do właściciela, ma swoje oczekiwania oraz potrzeby i porzucenie jest dla niego przykrym doświadczeniem. Zdarzają się oczywiście wypadki losowe, w których wyniku nie możemy dalej zajmować się zwierzęciem. „Wtedy jednak należy zapewnić mu opiekę i znaleźć nowy dom” – dodaje ekspert. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 10 grudnia Złote Spinacze 2014 dla charytatywnej akcji „MasterCard ćwierka dla WOŚP” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 10 grudnia 2014 r. – Firma MasterCard otrzymała dwa Złote Spinacze za kampanię „MasterCard ćwierka dla WOŚP” w kategoriach Social Media oraz Finanse. Złote Spinacze to prestiżowe nagrody przyznawane najlepszym projektom public relations podczas corocznej Gali organizowanej przez Związek Firm Public Relations. Celem nagrodzonej akcji było stworzenie alternatywy dla gromadzenia funduszy na rzecz WOŚP obok tradycyjnych puszek oraz aukcji. Wykorzystując kreatywnie Twitter firma MasterCard przeprowadziła pierwszą w Polsce charytatywną akcję w całości na tym kanale. Za każdy wpis opublikowany w dniu Finału, oznaczony hashtagiem #MasterCardgrazWOSP, firma zobowiązała się przekazać 5 zł na konto Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W trakcie 24 godzin trwania akcji wpis opublikowało 13.053 osób, co zaowocowało zgromadzeniem 65.265 złotych, które zasiliły konto WOŚP. Ogromne zaangażowanie internautów w akcję MasterCard, wspierającą Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, niezwykle nas zaskoczyło i jednocześnie ucieszyło. Dzisiaj jesteśmy dumni, że branża public relations doceniła naszą akcję, nagradzając ją dwoma Złotymi Spinaczami. Takie momenty są dla nas bezcenne! – podkreśla Luiza Derek, Dyrektor Marketingu w polskim oddziale MasterCard Europe. Ideę entuzjastycznie przyjęli również popularni blogerzy, przedstawiciele mediów oraz politycy. Akcja przekroczyła granice Polski, angażując użytkowników Twittera z całego świata. Akcja „MasterCard ćwierka dla WOŚP” w kategorii Social Media stanęła w szranki z kampanią „Można Inaczej – Pierwszy Internetowy Talent Show na Youtubie” realizowaną przez LifeTube i AccessPro oraz z #mojeklasyki stworzonym przez albo/albo dla marki Reebok. Zwycięski projekt został zrealizowany wspólnie przez MasterCard oraz zespół Headlines Porter Novelli. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 5 grudnia Jak poprawić jakość i efektywność leczenia raka piersi? Przyszłość Breast Units w Polsce (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    4 grudnia, w Warszawie odbywa się warsztat, w którym uczestniczą najwięksi specjaliści zajmujący się tematyką raka piersi. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń na temat utworzenia w Polsce Breast Units – specjalistycznych ośrodków leczenia raka piersi oraz ich akredytacji. Warsztat organizuje Polskie Towarzystwo do Badań nad Rakiem Piersi. W spotkaniu udział wezmą udział specjaliści z różnych dziedzin medycyny, zajmujący się problematyką raka piersi z całej Polski, którzy są zainteresowani tworzeniem najwyższej jakości wielodyscyplinarnych ośrodków leczenia raka piersi opartych na idei Breast Units. Dyrektorzy szpitali, onkolodzy, radiolodzy, anestezjolodzy, chirurdzy plastyczni i rehabilitanci będą dyskutować o możliwościach i trudnościach wprowadzenia w Polsce profesjonalnych ośrodków leczenia nowotworów piersi, Breast Units, które już od wielu lat funkcjonują w krajach Europy Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Uczestnicy zapoznają się bliżej z procedurami wymaganymi dla utworzenia Brest Units. Do tej pory w Polsce powstał tylko jeden Breast Unit, powołany w Zachodniopomorskim Centrum Onkologii w Szczecinie. Ośrodek kierowany jest przez dr. n. med. Bartosza Sobolewskiego, który podczas spotkania, będzie dzielił się swoimi doświadczeniami.  W spotkaniu udział wezmą także: Tadeusz Pieńkowski, Prezes Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi, Luciana Neamitu, współautorka unijnego systemu akredytacji ośrodków kompleksowego leczenie raka piersi, Ruben Orda, Przewodniczący SIS International School of Senology (organizacji akredytującej Breast Units), UroAhan, Prezes Słoweńskiego Stowarzyszenia Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej, specjalizujący się w operacjach rekonstrukcji piersi po leczeniu onkologicznym.   Dlaczego Breast Units? Systemy opieki zdrowotnej w krajach Unii Europejskiej są zróżnicowane. Różnią się między innymi pod względem systemów zapewnienia jakości opieki raka piersi. Jakościowe procedury opieki nad chorymi z rakiem piersi zostały wdrożone w prawie połowie krajów. Dlatego, aby zapewnić wszystkim mieszkańcom Europy dostęp do usług i opieki medycznej na równym poziomie potrzebne są ogólnoeuropejskie, zharmonizowane i oparte na faktach procedury leczenia, które znajdą miejsce w różnorodnych systemach opieki. Dlaczego akredytacja? Zapewnienie harmonizacji i właściwej jakości opieki wymaga wyselekcjonowania kluczowych dla opieki pacjentów z rakiem piersi ośrodków, które będą koordynować i zapewniać właściwy proces terapii i powrotu pacjenta do życia społecznego, w tym: diagnostykę, leczenie i rehabilitację. Ośrodki takie zwane „Breast Units” otrzymują akredytację SIS - International School of Senology[1] – międzynarodowej organizacji zajmującej się poprawą jakości opieki medycznej w obszarze piersi. Program akredytacji SIS jest przeznaczony do akredytacji ustanowionych w danych kraju Breast Units oraz ośrodków rozwijających programy opieki nad pacjentami.  Celem tego programu jest zapewnienie jednego modelu organizacji i utrzymania jakości prac organizacji opieki medycznej, aby zagwarantować pacjentowi cierpiącemu na raka piersi opiekę wielodyscyplinarnego zespołu, tworzonego w oparciu o uznane standardy międzynarodowe. Cele Akredytacji Uniwersalność – jakość w diagnostyce i leczeniu raka piersi powinna być dostępna dla wszystkich kobiet, niezależnie od położenia geograficznego swoich domów Jednolitość – wymagane wskaźniki jakości muszą być stałe dla wszystkich Breast Units w całej Europie   Wymagane standardy jakościowe dla akredytowanych Breast Units Akredytacje mają na celu zapewnienie pacjentom najwyższego poziomu opieki. Wśród wymagań znajdują się kryteria dotyczące ekspertów. Breast Units powinny obejmować specjalistów wszystkich dziedzin diagnostyki, leczenia i rekonstrukcji oraz pozostawać w stałym kontakcie, w tym - co tydzień spotykać się, aby przedyskutować indywidualne przypadki kliniczne. Centra powinny świadczyć usługi w zakresie profilaktyki, wczesnej diagnostyki i leczenia raka piersi, patologii piersi, badań genetycznych, pomocy z zakresu psychoonkologii i wsparcia społecznego, a także - rehabilitacji. Wszyscy specjaliści Breast Units powinni regularnie odbywać szkolenia umiejętności komunikacyjnych i rozmów kwalifikacyjnych, w tym, dotyczące jakości komunikacji między personelem medycznym a pacjentem. Łączy się to z zasadą, iż pacjenci powinni otrzymywać informacje na temat własnych badań klinicznych oraz wszystkich możliwości leczenia. Komunikacja lekarzy jest uważana za kluczowy punkt podejścia zespołu, zaś pacjent powinien znajdować się w centrum tego podejścia. Wskaźniki jakości w opiece klinicznej pacjentów skupiają się również na szybkich procedurach diagnozowania i leczenia, między innymi Diagnozaraka piersi powinnabyć przekazywana wwywiadzie(podczas spotkania) w ciągu maksymalnie 5 dni roboczych po zakończeniubiopsji Rozpoznanie histologicznerakamusi być dokonane przed operacją. Chorzy na raka piersipowinny być przyjmowaninasali operacyjnąznającdiagnozę. Operacjaoszczędzanienaraka piersi powinnabyć stosowana w co najmniej 65% przypadków dla Ii II stadium choroby. Wskaźniki jakości mają na celu wpłynąć na efektywność leczenia mierzną liczbą wieloletnich przeżyć oraz powrotu do pełnego funkcjonowania w społeczeństwie.  Organizację warsztatu wsparła firma Mentor, inicjator kampanii „Love Your Look”, która skierowana jest do kobiet chcących poprawić wygląd swoich piersi z przyczyn estetycznych lub medycznych (ze względu na przebytą mastektomię). Celem akcji jest informowanie Polek i pomoc w podejmowaniu świadomych decyzji w zakresie zabiegów powiększania biustu oraz zabiegów rekonstrukcji piersi. Jednym z elementów kampanii jest zwrócenie uwagii na zabieg rekonstrukcji piersi, jako rozwiązania, które pozwoli kobietom po przebytej operacji piersi, ponownie czuć się pięknie i atrakcyjnie.   [1] SIS-International School of Senology ma na celu poprawę poziomu opieki nad pacjentami z nowotworem piersi na całym świecie, organizuje programy edukacyjne na poziomie krajowym, regionalnym i światowym, promuje i zwiększa interaktywną komunikację między pracownikami służby zdrowia oraz rozwija standardy poziomu opieki leczenie i rekonstrukcji piersi.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 5 grudnia Z autyzmem można żyć normalnie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dziecko późno zaczyna uczyć się mówić, artykułuje w sposób specyficzny, niezrozumiały i ma problemy w relacjach z rówieśnikami? To objawy autyzmu, choroby, z którą – jeśli zostanie wcześnie zdiagnozowana – można żyć normalnie. Autyzm to zaburzenie rozwoju objawiające się przede wszystkim problemami z komunikacją. Jak mówi serwisowi infoWire.pl psycholog Anna Adamowska: „Dziecko cierpiące na tę chorobę unika kontaktu z rówieśnikami. Jeżeli się bawi, to chętniej w towarzystwie dorosłych”. W relacji jeden na jeden z osobą dorosłą zachowuje się zupełnie inaczej niż w grupie. Mimika dziecka również jest znamienna. „Może np. się uśmiechać, ale nieadekwatnie do sytuacji” – dodaje ekspertka. Rodzice najczęściej niestety nie akceptują diagnozy lekarskiej i nie mogą się pogodzić z tym, że ich dziecko jest chore. „Pierwsze objawy zakwalifikowane jako spektrum autyzmu są w różny sposób tłumaczone i usprawiedliwiane” – twierdzi psycholog Anna Środa. Zdarza się, że rodzice wracają do lekarza po dwóch, trzech latach, gdy uświadomią sobie, że jego diagnoza była słuszna. Niestety ten czas zostaje stracony. Leczenie dziecka z autyzmem powinno być kompleksowe. „Trzeba znaleźć jedno miejsce, w którym będą odbywać się integracja sensoryczna, zajęcia z logopedą czy trening umiejętności społecznych” – uważa Anna Adamowska. Rodzice boją się autyzmu. Osoby z tą chorobą w dorosłym życiu mogą jednak funkcjonować w społeczeństwie tak, jak ludzie zdrowi, zakładać rodziny, po prostu – żyć normalnie. Co więcej, zdarza się, że mają ponadprzeciętne zdolności w danej dziedzinie, nieosiągalne dla innych. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 3 grudnia Nie pij alkoholu w ciąży (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Kobieta w ciąży nie powinna pić nawet najmniejszych ilości alkoholu. W przeciwnym razie jej dziecko może urodzić się z bardzo poważnym schorzeniem – alkoholowym zespołem płodowym. Jest to choroba nieuleczalna. Dzieci nią dotknięte rodzą się ze zdeformowanymi twarzami, niesprawnie funkcjonującymi narządami wewnętrznymi (przede wszystkim mózgiem), a ich rozwój fizyczny, intelektualny i emocjonalny nie przebiega prawidłowo, przez co nie są one przystosowane do życia w społeczeństwie. Niestety, wiele kobiet ciągle nie pojęcia, jak fatalne skutki dla dziecka w łonie matki może mieć spożywanie napojów alkoholowych, albo ignoruje niebezpieczeństwo. Według badań PBS przeprowadzonych na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych aż 33% kobiet w wieku 18-40 lat piło alkohol w czasie ciąży. Społeczeństwo należy uświadamiać. W ostatnim czasie w działania edukacyjne włączyła się branża piwowarska. „Wprowadziliśmy na opakowania naszych produktów oraz materiały marketingowe oznakowanie »W ciąży nie piję alkoholu« i nawiązaliśmy relacje ze środowiskiem ginekologów. Z naszej inspiracji powstały zalecenia dla gabinetów ginekologicznych, w ramach których panie mają otrzymywać informacje, że absolutnie nie wolno im spożywać alkoholu w okresie ciąży. Bardzo zależy nam na tym, aby drogą rozporządzenia Ministra Zdrowia te zalecenia stały się obligatoryjne” – mówi serwisowi infoWire.pl Grzegorz Adamski z Kompanii Piwowarskiej. Niektóre kobiety w ciąży sięgają po piwa bezalkoholowe. Są już na rynku takie, w których faktycznie nie ma alkoholu. Większość zawiera jednak jego niewielkie ilości. Przyszła mama, która decyduje się na spożycie piwa bezalkoholowego, musi być więc bardzo ostrożna. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 28 listopada Gdy zakupy zaczynają być problemem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Któż nie lubi robić zakupów? Z pewnością nie kobiety. Wychodzą ze sklepów zadowolone, z rękoma pełnymi toreb, mimo że portfel świeci pustkami. Pojawia się jednak pytanie: czy takie zachowanie to zwykła rozrzutność, czy może już zakupoholizm? Różnica pomiędzy rozrzutnością a zakupoholizmem polega na tym, że w przypadku osoby uzależnionej zakupy zawsze wiążą się z obniżeniem pewnego rodzaju napięcia. „Idę na zakupy, bo jestem zdenerwowana, zmęczona stresującym dniem lub źle się czuję i potrzebuję motywacji, a nie dlatego, że chcę mieć ładne ubranie” – wyjaśnia serwisowi infoWire.pl Katarzyna Kucewicz, psycholog z Centrum Psychoterapii Kucewicz&Piotrowicz. Zakupoholik odczuwa w sklepie potrzebę wydania wszystkich pieniędzy, które ma w portfelu. W zależności od tego, jak wiele wyda, tak duże będzie jego poczucie winy, które pojawia się tuż po odejściu od kasy. Osoba uzależniona czuje się wtedy zawstydzona, zła, przygnębiona. Zaczyna się oskarżać, że znowu jest nieodpowiedzialna. Po powrocie do domu zakupów zaś nie rozpakowuje, tylko chowa do szafy. Jest kilka sposobów, które pomogą w poradzeniu sobie z zakupoholizmem. Po pierwsze, zawsze tworzymy listę zakupów. Po drugie, nie używamy kart kredytowych, które dają złudne wrażenie, że wydawanych pieniędzy nie ma. Warto też ćwiczyć silną wolę. Jeśli jakaś rzecz się nam podoba, odłóżmy jej zakup na czas, gdy nasze wewnętrzne napięcie minie – radzi psycholog. Jeżeli to nie pomoże, trzeba udać się do specjalisty. Święta czy sytuacje, które wzmagają w nas chęć kupowania, mogą wywołać wrażenie, że każdy z nas traci kontrolę. Oczywiście wyjście z galerii z kilkoma torbami nowych rzeczy nie oznacza, że jesteśmy zakupoholikami. Warto jednak się tego wystrzegać i zachować umiar oraz zdrowy rozsądek. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 27 listopada Jesteś fachowcem bez potwierdzonych kwalifikacji? PRK to zmieni (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Polska Rama Kwalifikacji (PRK), nad którą pracuje Instytut Badań Edukacyjnych (IBE), będzie miała za zadanie uporządkować rodzimy system edukacyjny. Z nowych rozwiązań skorzystają nie tylko osoby uczące się, lecz także te wyłącznie aktywne zawodowo. Wiele osób po maturze, zamiast iść na studia, podjęło pracę. Przez lata zdobywały umiejętności i doświadczenie zawodowe, których nie potwierdzają żadne certyfikaty czy dyplomy. Nic dziwnego, że droga awansu tych ludzi często jest zamknięta. PRK ma to zmienić. Bez względu na to, czy kształcenie jest formalne (w szkole) czy nieformalne (pozaszkolne), ma być cenione na równi. Każda z tych form nabywania umiejętności pozwoli na zdobycie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje na rynku pracy. W ten sposób PRK wesprze proces uczenia się przez całe życie oraz sprawi, że nasze dyplomy będą wiarygodne i rozpoznawalne za granicą. To pomoże w znalezieniu lepszej pracy. Doskonałym przykładem państwa, gdzie funkcjonuje podobny system, jest Francja. Tytuł inżyniera można dostać tam bez studiowania na uczelni wyższej. Osiągnięte efekty uczenia będą musiały zostać potwierdzone przez uprawnioną komisję. „Odpowiednie procedury i przepisy zagwarantowały, że dyplom uznany w systemie nieformalnym będzie równoważny z dyplomem absolwenta uczelni” – mówi serwisowi infoWire.pl Beata Balińska z IBE. PRK ma 8 poziomów. Każdy z nich określa wiedzę, umiejętności i kompetencje społeczne danej osoby oraz rodzaj dyplomu. Np. na poziomie 1. jest dyplom ukończenia szkoły podstawowej, na 4. – świadectwo maturalne, na 6. – licencjat, a na 7. – dyplom inżyniera lub magistra. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 26 listopada Nowe funkcje, nowy design, ale ciągle ten sam cięty humor (Randka, Randki, Randki internetowe) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 24 listopada Szukając najlepszej drogi rozwoju. Targi Pracy Olivia Business Centre na Uniwersytecie Gdańskim (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jak zaplanować karierę? Który kierunek studiów wybrać? Jak stworzyć dobre CV? W czwartek 27 listopada na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbędą się Targi Pracy Olivia Business Centre. Od godziny 9.00 dziesięć uznanych firm mających siedziby w OBC przedstawi studentom oferty pracy, staży i praktyk. Targi potrwają do godziny 14.00. Firmy, które wezmą udział w targach to Allianz, Asunto, Bayer, Business Link, Competence Call Center, GBS Partners, Hays, Open Finance, PwC oraz Tax Care. - To będą już trzecie targi pracy organizowane przez OBC, ale pierwsze które odbędą się poza terenem centrum. Postanowiliśmy trochę zmienić formułę i zrobić wydarzenie otwarte. Uniwersytet Gdański jest jednym z naszych głównych partnerów, dlatego jako miejsce targów wybraliśmy jego największy wydział. Oczywiście do wzięcia udziału w targach zapraszamy wszystkich studentów i licealistów – mówi Paweł Pinker z Olivia Business Centre. O godzinie 11.00 w auli S209 rozpocznie się debata, w której wezmą udział Ewa Rojek (PwC), Cyprian Charytoniuk (HK Finance) oraz Adam Sikorski (Olivia Business Centre). Tematami rozmowy będą rozwój zawodowy, sytuacja studentów nauk humanistycznych na rynku pracy, zalety i wady poszczególnych kierunków studiów. Debata potrwa około 40 minut. Następnie Katarzyna Javaheri z kreatywnej agencji pracy Emply!me opowie, jak stworzyć CV, które przykuje uwagę pracodawcy oraz jakie są najczęstsze błędy popełniane przy tworzeniu tego dokumentu. - Wydarzenie może być szczególnie interesujące dla studentów pierwszego roku oraz licealistów zastanawiających się nad wyborem odpowiedniego kierunku studiów. W kwietniu, w ramach Festiwalu BOSS organizowanego przez Studenckie Forum Business Centre Club, na UG odbyła się konferencja o podobnej tematyce. Czwartkowa debata będzie kontynuować wątki, o które uczestnicy kwietniowej konferencji pytali najwięcej. Okazuje się, że takim zagadnieniom jak doradztwo zawodowe lub tworzenie CV poświęca się w szkole i na studiach niewiele czasu. Debata oraz późniejsza prelekcja potrwają tyle co jeden wykład. Warto skorzystać z tej okazji i posłuchać, jak eksperci z OBC dzielą się swoim wieloletnim doświadczeniem – mówi Paweł Pinker. Uczestnicy proszeni są o przygotowanie kilku kopii CV. Podczas targów pracy będzie możliwość skonsultowania jego treści z osobami prowadzącymi prelekcję na ten temat, jak i ekspertami z firmy Hays. Przy stoisku Hays będzie można przeprowadzić także treningową rozmowę rekrutacyjną. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 21 listopada Jesienią i zimą wzrasta ryzyko kradzieży z włamaniem. ERGO Hestia radzi: sprawdź jak właściwie zabezpieczyć mienie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Ubezpieczenie mieszkania zapewnia nam spokój. W przypadku szkody otrzymamy rekompensatę, która pozwoli na kupno skradzionych przedmiotów. Jednak, aby uzyskać odszkodowanie nie wystarczy tylko podpisana polisa. Pamiętaj, że powinieneś także właściwie zabezpieczyć się przed włamaniem - zgodnie z zapisami Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Choć liczba stwierdzonych przez Policję kradzieży z włamaniem od 2010 roku maleje, to wciąż pozostaje na wysokim poziomie. Okres jesienno-zimowy ułatwia złodziejom zadanie – dni są coraz krótsze, a my bardziej zmęczeni i mniej czujni. Eksperci ERGO Hestii radzą, jak skutecznie zabezpieczyć mienie. Jak zabezpieczyć mienie przechowywane w mieszkaniu lub domu? W trakcie procesu likwidacji, każdą szkodę weryfikujemy pod kątem tego, w jaki sposób dane zabezpieczenie lub jego brak miało wpływ na jej powstanie. Bierzemy pod uwagę np. to czy domownicy byli w domu i jakie były okoliczności całego zdarzenia – wyjaśnia Anita Zygarowska, Specjalista ds. Likwidacji Szkód w ERGO Hestii. Eksperci ERGO Hestii wskazują, które z wymaganych ogólnymi warunkami ubezpieczenia obowiązki, najczęściej powodują brak możliwości wypłaty oraz jak ich właściwie dopełnić. Drzwi zewnętrzne - tylko pełne! Wejścia do domu bądź mieszkania powinny być zabezpieczone prawidłowo osadzonymi, pełnymi drzwiami zewnętrznymi. Drzwi muszą być zamknięte na co najmniej dwa zamki wielozastawkowe albo jeden posiadający certyfikat wykonania zgodnie z klasą odporności na włamanie lub zamek wielopunktowy. Nie zapomnij o garażu! Równie dokładnie należy zadbać o wejście do garażu, piwnicy lub innego pomieszczenia gospodarczego. Każde z nich powinno zostać zabezpieczone drzwiami zamkniętymi na co najmniej jeden zamek wielozastawkowy, kłódkę wielozastawkową, elektryczny system zamykania lub inny system zabezpieczenia posiadający klasę odporności na włamanie, z wyłączeniem wejść stanowiących jednocześnie wejście do domu jednorodzinnego. Pamiętaj o zamknięciu balkonu! Drzwi balkonowe, tarasowe o konstrukcji drzwi balkonowych muszą być właściwie osadzone. Drzwi rozszczelnione/uchylone nie są uznawane          za zamknięte. Przy każdej szkodzie kradzieżowej występujemy o notatkę Policji, która powinna być powiadomiona o zdarzeniu przez Poszkodowanego. W przypadku kiedy brakuje jednoznacznych śladów wskazujących na włamanie, dopiero po otrzymaniu notatki lub zleceniu wglądu w akta Policji, możliwe jest wydanie decyzji w sprawie – mówi Anita Zygarowska, Ekspert ERGO Hestii. O czym warto pamiętać prowadząc firmę? Eksperci ERGO Hestii wskazują, że najczęstszą przyczyną sytuacji w których ubezpieczyciel nie może wypłacić odszkodowania właścicielom firm, jest nieprawidłowe zabezpieczenie mienia znajdującego się poza lokalem. Wysokość ogrodzenia ma znaczenie. Sprawdź czy ogrodzenie miejsca w którym pozostawiasz mienie nie jest uszkodzone – nie powinno być ono przerwane czy niepełne. Pamiętaj, że wysokość ogrodzenia – niezależnie czy jest to parkan, siatka druciana czy płot, powinna wynosić co najmniej 160 cm Brama musi być zabezpieczona. Zabezpiecz bramę prowadzącą na teren przechowywania mienia co najmniej jednym zamkiem wielozastawkowym lub kłódką (musi ona posiadać odpowiedni certyfikat zgodności). Umowa z firmą ochroniarską nie wystarczy. Plac lub parking na którym przechowujesz mienie powinien być oświetlony w porze nocnej. Niezbędny jest jego stały dozór. Warto pamiętać, że mówiąc    o stałym nadzorze mamy na myśli obecność ochroniarza. W takiej sytuacji nie wystarczy jedynie umowa podpisana z firmą ochroniarską. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 19 listopada Śmieciowe jedzenie znika ze szkół (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Koniec ze śmieciowym jedzeniem w szkołach i przedszkolach. Sejm przyjął nowelizację ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, która zakazuje sprzedaży niezdrowych produktów spożywczych w szkolnych sklepikach, automatach z jedzeniem oraz stołówkach. Zmiany w przepisach zostały uchwalone prawie jednogłośnie. Za ich wprowadzeniem opowiedziało się 426 posłów, 1 był przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Nowelizacja wejdzie w życie 1 września 2015 r. Od tego czasu sklepiki szkolne będą miały 3 miesiące na dostosowanie się do nowych przepisów. Za ich nieprzestrzeganie będzie grozić kara od 1 do 5 tys. zł. Śmieciowe jedzenie dzieli się na 2 grupy. Jedna to fast food, np. frytki, hot dogi, kebaby czy hamburgery. Do drugiej zalicza się między innymi słodycze, czipsy oraz gazowane napoje. Śmieciowe produkty zawierają wiele związków – takich jak cukry proste, tłuszcze utwardzone, emulgatory, stabilizatory, przeciwutleniacze, barwniki, benzoesan sodu czy glutaminian sodu – które w dużych ilościach są szkodliwe dla człowieka. Substancje te między innymi powodują przyrost tkanki tuszowej, wzrost frakcji cholesterolu LDL, nadmierną potliwość, nadpobudliwość, wpływają niekorzystnie na układ nerwowy, a także mogą doprowadzić do chorób wątroby oraz układu pokarmowego – mówi serwisowi infoWire.pl dietetyk Barbara Kreft. Należy zauważyć, że uczeń, jeśli będzie chciał kupić śmieciowe jedzenie, zrobi to poza szkołą. Dlatego zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom trzeba uświadamiać, że pewne produkty można jeść jedynie od czasu do czasu. Ważną rolę powinna tu odgrywać edukacja szkolna – uważa dietetyk. To, które produkty znikną z polskich szkół i przedszkoli, ma określić w rozporządzeniu Minister Zdrowia. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 17 listopada PiS przejmuje najbardziej zadłużone województwa (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Prawo i Sprawiedliwość przejmuje dwa najbogatsze województwa – mazowieckie i śląskie. Pozostałe sześć zajmuje końcówkę rankingu gospodarczego regionów w Polsce. Łączny dług, jaki odziedziczy partia Jarosława Kaczyńskiego, to ponad 3,8 mld zł. W wyborach do sejmików wojewódzkich w skali kraju PiS uzyskał 31,5 proc., PO - 27,3 proc., PSL - 17 proc., a SLD Lewica Razem - 8,8 proc. - wynika z sondażu Ipsos. Według sondażu, PiS zwyciężyło w województwach: podlaskim, lubelskim, mazowieckim, łódzkim, świętokrzyskim, podkarpackim, małopolskim i śląskim. - Długi woj. mazowieckiego niebawem staną się związkiem frazeologicznym – łączne zobowiązania to 1,5 mld zł. Z kolei dług woj. śląskiego to 500 mln zł. Łączne zobowiązania województw, w których wygrało PiS, to ponad 3,8 mld zł, czyli 57% całego zadłużenia województw – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Łączne dochody tych województw to 8,9 mld zł, czyli 55% wpływów wszystkich województw ogółem. Średnia zobowiązań do dochodów stanowi 37% wobec 39% dla całej Polski. W rankingu Bankier.pl średni wynik regionu, w którym PiS przejął władzę wynosi 1,06 co dawałoby 6. miejsce w zestawieniu. Jednak bez Śląska i Mazowsza pozostałe regiony zajmują średnio 11. pozycję w rankingu. Wybory samorządowe często są bagatelizowane przez Polaków i traktowane jako te o mniejszym znaczeniu. Nic bardziej mylnego – to, kto rządzi w gminach i powiatach ma olbrzymie znaczenie dla realizacji celów centralnych. Samorządy mają w sumie ok. 30 mld zł w budżetach (włączając w to środki unijne). - To, jak dysponują tymi środkami, w bezpośredni sposób wpływa na jakość życia Polaków. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast, to swego rodzaju menedżerowie, których zadaniem jest nie tylko zarządzanie administracją w regionie, ale przede wszystkim tworzenie środowiska dla rozwoju przedsiębiorczości, a co za tym idzie – miejsc pracy, wyższych pensji i bezpieczeństwa ekonomicznego mieszkańców – dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/PiS-przejmuje-najbardziej-zadluzone-wojewodztwa-7223998.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 17 listopada Globalne Wyzwanie ING 2014 (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W ramach międzynarodowej akcji Globalne Wyzwanie, pracownicy ING na całym świecie, w tym również ING Banku Śląskiego, już po raz siódmy angażują się w działania społeczne na rzecz dzieci. Przyłączając się do Globalnego Wyzwania ING 2014, pracownicy ING Banku Śląskiego zaplanowali następujące działania: czytanie książki biblioterapeutycznej „Lucjan lew, jakiego nie było” w świetlicach środowiskowych, lokalnych bibliotekach i placówkach oświatowych; zorganizowanie zbiórek środków na potrzeby podopiecznych Fundacji ING Dzieciom, bankowy kiermasz świąteczny, na którym będzie można zakupić niepowtarzalne przedmioty użytkowe i dekoracyjne, przekazane przez podopiecznych kilku organizacji charytatywnych. Globalne Wyzwanie ING 2014 odbędzie się w dniach 17-21 listopada br. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 17 listopada Zadłużamy się niezależnie od wykształcenia (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Według Barometru Providenta ponad 20 proc. badanych Polaków ma zaciągnięte zobowiązanie finansowe. Zadłużamy się niezależnie od wykształcenia, statusu pracy, czy miejsca zamieszkania. W kwestii pożyczania pieniędzy stereotypowo myślimy o tych najbiedniejszych, którym brakuje do pierwszego. Tymczasem według badań Providenta, nie ma określonej, konkretnej grupy, która w sposób zdecydowany wyróżnia się posiadaniem długu. Okazuje się, że po pożyczki sięgają wszyscy, bez względu na poziom wykształcenia, stopień zatrudnienia, czy status społeczny. Mężczyźni wybierają pożyczkę gotówkową Ponad 15 proc. mężczyzn deklaruje, że obecnie spłaca zobowiązanie w postaci pożyczki gotówkowej. To niemalże dwukrotnie większy wynik niż w przypadku badanych kobiet (9 proc.). Pożyczka gotówkowa jest najczęściej wybierana przez mieszkańców dużych miast (20 proc.) oraz w segmencie finansowym powyżej średniego poziomu (18 proc.). Na kredyt ratalny stawiają głównie mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości (11 proc.), co wskazuje na chęć podniesienia poziomu życia. Z kolei kredyt hipoteczny cieszy się największą popularnością w dużych miastach (12 proc.). Najrzadziej po pomoc finansową zwracamy się do rodziny i znajomych (3 proc.).  Wydawać by się mogło, że kiedy potrzebujemy pieniędzy, ze swoim problemem finansowym zwracamy się do bliskich. Jak wynika z badań, kwestię wsparcia budżetu domowego pozostawiamy jednak instytucjom finansowym. Częściej pożyczają mężczyźni, co może wskazywać, że mimo zmian społecznych, dalej pełnią rolę głowy rodziny – komentuje Przemysław Kasza z działu badań Provident Polska. Spłacanie bez zmian Prawie 60 proc. respondentów przyznaje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy nic się u nich nie zmieniło w kwestii spłacania długów. Badania pokazują, że niezależnie od płci, czy wieku powtarzamy schemat z zeszłego okresu rozliczeniowego i spłacamy raczej regularnie, bez większych trudności. Badani uznali, że czynnikiem utrudniającym spłacanie jest wzrost wydatków w stosunku do roku poprzedniego (56 proc.). Badania potwierdzają, że sytuacja finansowa Polaków nie uległa większym zmianom od poprzedniego roku. Zaciągnięte pożyczki spłacamy według wypracowanego, znanego sobie już schematu. Staramy się spłacać bezpiecznie i bez większych opóźnień. To pokazuje, że coraz lepiej zarządzamy naszym budżetem domowym – podsumowuje Przemysław Kasza. O Barometrze Providenta „Barometr Providenta” to cykliczne badanie klientów, które pozwala na lepsze zrozumienie zachowań i decyzji finansowych Polaków. Provident obsługuje aktualnie ponad 853 tysięcy klientów w całej Polsce, dzięki czemu wyniki badania pokazują prawidłowości i zachowania, które są charakterystyczne dla Polaków o średnich i niższych dochodach. *Badanie zrealizowała agencja PBS w dniach 7-9 listopada 2014 r. na ogólnopolskiej próbie n=972 Polaków w wieku 18+.     dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 14 listopada Senior nie znaczy „bezużyteczny” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nie tylko w Warszawie, lecz także w innych miastach działają rady seniorów. To ważny krok na drodze do aktywizacji osób starszych w Polsce, bo jak mówią sami zainteresowani, „jesień życia nie musi być smutna”. Coraz więcej seniorów chce być postrzeganych jako osoby zaradne i potrzebne. Dzielnie stawiają czoła starzeniu się oraz marzą o trochę lepszym świecie nie tylko dla siebie, lecz także dla swoich następców – mówi serwisowi infoWire.pl Przemysław Wiśniewski z Fundacji Zaczyn. Stąd pomysł na powołanie Warszawskiej Rady Seniorów. Jej celem jest działanie przeciwko dyskryminacji osób starszych oraz na rzecz rozwiązywania ich problemów i pobudzania do aktywności obywatelskiej. Jesień życia nie musi być bezcelowa – spędzana samotnie czy stracona z powodu chorób. „Na emeryturze jestem od 7 lat. Nie jestem jeszcze babcią, więc czas mam wyłącznie dla siebie. Basen, nordic walking, tai chi, taniec międzypokoleniowy, teatr – i tak codziennie, ciągle jestem zajęta” – mówi serwisowi infoWire.pl seniorka Halina Bednarska. Oferta zajęć dla seniorów, którzy chcą się rozwijać, w dużych miastach jest coraz większa. Nieco gorzej jest w małych gminach, gdzie urzędnicy powinni zastanowić się nad formami wspierania osób starszych. Mimo to seniorzy starają się być aktywni i włączają się w liczne działania. Odsetek osób po 60. r.ż. wynosi obecnie w Polsce 20%, a w kolejnych dekadach będzie rosnąć. Społeczeństwo powinno docenić wiedzę, doświadczenie i umiejętności osób starszych oraz wykorzystać ich potencjał – wszystko dla radosnego życia kolejnego pokolenia seniorów. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 12 listopada Nie kuś losu i idź na wybory! (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Frekwencja w wyborach samorządowych jest niższa w porównaniu z parlamentarnymi i prezydenckimi. A przecież to wynik tych pierwszych jest szczególnie ważny dla naszego codziennego życia. Kandydaci, których wybierzemy 16 listopada, będą decydować o sprawach tylko pozornie prozaicznych. Budowa przedszkola, remont drogi i chodnika, tworzenie nowych miejsc pracy, rozwijanie komunikacji miejskiej, inwestowanie w ośrodki kulturowe i rekreacyjne, zapewnianie bezpieczeństwa – to tylko nieliczne przykłady działań, które leżą we wspólnym interesie mieszkańców danej gminy, powiatu i województwa. Dlatego warto przed wyborami rozliczyć z dokonań starą władzę i zapytać nowych kandydatów nie tylko o ich postulaty, lecz przede wszystkim także o kompetencje i życiorys. Jako wyborcy powinniśmy zwrócić uwagę, czy osoba ubiegająca się o mandat ma wiedzę niezbędną do rozwiązywania lokalnych problemów oraz doświadczenie, np. w działaniach społecznych. Pamiętajmy, że nie są to ludzie bezimienni, dlatego warto przyjrzeć się ich przeszłości. Dopytując zwłaszcza nowych kandydatów, możemy natrafić na wyraźny opór z ich strony. „Nie mają oni obowiązku podawać wszystkich informacji na swój temat, ponieważ nie są osobami publicznymi […]. Brak odpowiedzi także jest istotnym sygnałem dla wyborców, że kandydat nie chce być do końca »przejrzysty«” – mówi serwisowi infoWire.pl Krzysztof Izdebski ze Stowarzyszenia Sieć Obywatelska – Watchdog Polska. Więcej informacji o pretendentach uzyskamy na portalu Mam Prawo Wiedzieć. Tam wypełniają oni kwestionariusze, w których szczegółowo opisują swoje plany i kompetencje. „Osobie, która poświęciła czas na uzupełnienie obszernego dokumentu, rzeczywiście zależny na naszym głosie” – uważa Joanna Załuska z Fundacji im. Stefana Batorego. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 7 listopada Niepodległość zaczynamy świętować w niedzielę na Pl. Zamkowym. Zapraszają Panny Wyklęte i „Do Rzeczy” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Oficjalne obchody Święta Niepodległości odbędą się we wtorek. Ale już w niedzielę warszawiacy będą mieli okazję zainaugurować obchody. 9 listopada o godz. 19.00. na telebimie na Placu Zamkowym rozpocznie się transmisja wyjątkowej gali Strażnik Pamięci 2014 oraz premierowego koncertu płyty „Panny Wyklęte/Wygnane”. W koncercie usłyszymy i zobaczymy m.in. Kasię Kowalską, Marikę, Ifi Ude, Marcelinę oraz Darka Malejonka i Maleo Reggae Rockers. „Panny Wyklęte/Wygnane” to nowy projekt muzyczny Fundacji Niepodległości, w którym pobrzmiewają egzotyczne rytmy towarzyszące armii generała Władysława Andersa. Jak mówią twórcy projektu – to pierwsza część muzycznej podróży z żołnierzami-tułaczami, opowieść o nieludzkiej ziemi, zesłaniu, Syberii, o walce za ojczyznę i nadziei na powrót do Polski. W warstwie muzycznej pojawiają się wschodnie i południowe brzmienia. Teksty napisały same wokalistki. Podczas gali Strażnik Pamięci honorowe nagrody odbiorą osoby i instytucje szczególnie zasłużone dla kultywowania i rozwijania polskiej pamięci historycznej. Wśród nominowanych są m.in. Jan Komasa za „Miasto 44”, Jan Ołdakowski z zespołem za „Powstanie Warszawskie” oraz Tauron Polska Energia za „Jacka Stronga”. Nominacje otrzymali również m.in. Arkadiusz Gołębiewski za organizację festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci, Polskie Radio - za swój portal historyczny, Ośrodek Karta, Centrum Myśli Jana Pawła II i miasto Gdynia. Serdecznie zapraszamy na Plac Zamkowy w niedzielę, 9 listopada, o godz. 19.00. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 7 listopada Czy istnieje choć jedna bezpieczna metoda autoryzacji transakcji w bankowości internetowej i mobilnej? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Pod koniec października miało miejsce szóste już spotkanie z cyklu Wheel Evening – nieformalnych spotkań społeczności z branży bezpieczeństwa IT, organizowanych przez firmę Wheel Systems. Gościem specjalnym 6. edycji był Paweł Goleń, piastujący stanowisko IT Risk & Specialist w UBS, ekspert w dziedzinie bankowości internetowej, a także projektant i wieloletni tester wykorzystywanych w nich mechanizmów bezpieczeństwa. Tym razem w trakcie spotkania Wheel Evening skupiono się na słabych i mocnych stronach najpopularniejszych metod autoryzacji, wykorzystywanych m.in. do autoryzacji transakcji bankowych. W samej tylko Polsce aktywnie korzysta z nich ponad 8 milionów klientów banków. Większość nieświadoma związanych z tym zagrożeń. Z analizy wynika, że żaden ze sposobów autoryzacji nie gwarantuje 100 proc. bezpieczeństwa. Skuteczność niektórych, natomiast, np. kodów wysyłanych za pomocą wiadomości SMS – zależy w dużym stopniu od kraju, w którym są stosowane. Najsłabszym ogniwem systemów autoryzacji transakcji jest zwykle ich użytkownik. Bardzo czesto, to na jego barkach spoczywa ostateczna weryfikacja prawdziwości wykonywanej transakcji. Możliwe scenariusze ataków Bazując na możliwościach oferowanych przez takie metody ataków jak phishing, man-in-the-middle, czy malware, przechwyciwszy potrzebne dane cyberprzestępcy mogą, np.: - zmodyfikować numer rachunku „zaufanego” przelewu, - samodzielnie przeprowadzić operację lub powtórzyć już wykonaną, - dowolnie modyfikować informacje wyświetlane w interfejsie bakowości, ukrywając przed użytkownikiem wykonane modyfikacje. Najpopularniejsze metody autoryzacji Metody autoryzacji operacji bankowych mają na celu zminimalizowanie ryzyka związanego z nieporządanymi działaniami osób trzecich. Te najcześciej wykorzystywane przez instytucje finansowe to: - karty „zdrapki” (TAN - Transaction Authorisation Number), - generator haseł jednorazowych (token), - podpis cyfrowy, - kody SMS (mTAN), - przeanalizowano także metodę CERBToken. Powyższe metody różnią się od siebie stopniem skomplikowania, oraz poziomem oferowanego bezpieczeństwa [1]. Karty TAN Część banków wciąż stosuje metody autoryzacji transakcji takie jak karty TAN (karty zdrapki z hasłami jednorazowymi). Założenie jest proste – żeby potwierdzić realizację operacji użytkownik musi użyć wskazanego, jednorazowego hasła z fizycznego nośnika. Niestety metody te nie są absolutnie dostosowane do dzisiejszych zagrożeń, gdyż hasła z karty TAN nie są w żaden sposób powiązane z operacją, którą potwierdzają. Token sprzętowy Teoretycznie, token jest pewniejszym rozwiązaniem niż karty zdrapki, ponieważ generowane przez niego hasła zmieniają się wraz z upływem czasu. Często wymagane jest także posłużenie się dodatkowym kodem PIN konkretnego tokena. Nadal jednak hasło wygenerowane przez token nie jest powiązane z potwierdzaną operacją. Analogicznie zresztą jak w przypadku kart TAN. Po przechwyceniu hasła, można nim potwierdzić dowolną inną operację. Nie jest to abstrakcyjne niebezpieczeństwo. Nie chodzi bowiem o złodzieja zaglądającego przez ramię. W dzisiejszych czasach najpoważniejszym zagrożeniem dla bezpieczeństwa bankowości elektronicznej jest złośliwe oprogramowanie, działające na komputerze klienta. Jest ono w stanie podmienić, np. numer konta w wykonywanym przelewie. W ten sposób pieniądze, zamiast tam gdzie powinny, trafią np. na rachunek zasilający kartę przedpłaconą, będącą w posiadaniu tego złodzieja. Podpis cyfrowy Jednym z bezpieczniejszych rozwiązań, służących do autoryzacji, m.in. transakcji bankowych jest cyfrowe podpisywanie operacji. Metoda ta wymaga podłączenia do komputera lub telefonu czytnika i wsunięcie do niego odpowiedniej karty z kluczem prywatnym. Klucz ten, po podaniu kodu PIN, jest wykorzystywany do podpisania określonych danych autoryzujących konkretną transakcję. Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione wad. Proces podpisu jest kontrolowany przez oprogramowanie zainstalowane na telefonie lub komputerze, złośliwe oprogramowanie może więc modyfikować ten proces. Dodatkowo, o ile karta tkwi w czytniku, istnieje ryzyko nadużycia ze strony złośliwego oprogramowania i autoryzację operacji bez fizycznego udziału i poza świadomością użytkownika. Kod SMS Jedną z najpopularniejszych i najbardziej bezpiecznych metod autoryzacji transakcji, stosowanych przez polskie banki to mTAN, czyli hasła wysyłane SMS-em. Kluczowe dla bezpieczeństwa nie jest jednak samo hasło, ale dane, które klient banku wraz z nim otrzymuje. Jeżeli klient sprawdzi czy dane w wiadomości zgadzają się z danymi operacji, wprowadzonymi do przeglądarki zyska pewność, że nie jest obiektem ataku, a pieniądze trafią tam, gdzie powinny. Jeżeli jednak użytkownik przepisze hasło do przeglądarki bez weryfikacji danych z SMS-a, całe zabezpieczenie staje się tylko niewygodnym dodatkiem. Niestety wciąż, niewiele osób zdaje sobie sprawę jak ważna jest weryfikacja otrzymanej wiadomości, dostarczanej wraz z hasłem do autoryzacji operacji. SMS-y są bezpieczniejszą metodą niż karty TAN czy tokeny sprzętowe, nie są jednak bez wad. Klient musi być świadomy, że treść SMS-a z banku można podejrzeć również na etapie przechodzenia przez bramkę brokera SMS, pośredniczącego w transmisji, oraz operatora sieci GSM, w której zalogowany jest telefon – odbiorca wiadomości. Trzeba też mieć zaufanie, że jeżeli atakujący przyjdzie do operatora GSM z podrobionym dowodem tożsamości i wystąpi o duplikat karty SIM, operator GSM zweryfikuje jego tożsamość tak wnikliwie jak zrobiłby to bank. W innym przypadku SMS-y z hasłem autoryzacyjnym trafiać będą nie na aparat klienta banku, którego kartę SIM wygaszono w trakcie wydawania duplikatu, ale właśnie na „podrobiony” telefon złodzieja. Coraz powszechniejsze staje się również złośliwe oprogramowanie, które zainstalowane na telefonie użytkownika, jest w stanie przekazywać wiadomości SMS na numer atakującego. CERBToken Rozwiązaniem, które nie posiada wad metody SMSowej jest aplikacja mobilna CERBToken, stosująca metodę challenge-response. Aplikacja nie komunikuje się w żaden sposób z bankiem. Po wpisaniu danych do przelewu, na stronie pojawia się wygenerowany na ich podstawie dziewięciocyfrowy kod. Zadaniem użytkownika jest przepisanie go do aplikacji CERBToken, która następnie rozwija go ponownie do formy najbardziej kluczowych informacji o operacji. Dopiero, gdy klient stwierdzi, że dane są poprawne, aplikacja wygeneruje jednorazowe hasło, którym można autoryzować tylko tę konkretną operację. Kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa jest bowiem, aby metoda autoryzacji pozwalała przekazać klientowi szczegóły wykonywanej operacji innym kanałem, niż ten, przez który łączy się z bankiem (najlepiej poprzez niezależne urządzenie) i w ten sposób umożliwić mu weryfikację danych w trakcie autoryzowania operacji. Nie ma bowiem idealnej, gwarantującej bezpieczeństwo metody autoryzacji operacji bankowych. Zwyczajnie, niektóre są trudniejsze do pokonania niż inne, a najsłabszym ogniwem każdego systemu jest nieostrożny użytkownik. [1] Efektywna metoda autoryzacji została zdefiniowana jako metoda, która pozwala użytkownikowi nie tylko na potwierdzenie chęci wykonania operacji, ale przede wszystkim umożliwia potwierdzenie istotnych parametrów operacji, która zostanie wykonana. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 6 listopada 20-22 kwietnia 2015 datą największej debaty o gospodarce (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Siódma edycja największej konferencji biznesowej Europy Centralnej – Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach (European Economic Congress – EEC) odbędzie się między 20 a 22 kwietnia 2015 roku. Trwają prace nad agendą i głównymi tematami trzydniowej debaty o najważniejszych gospodarczych kwestiach.   – Planując datę dużej i ważnej imprezy – jaką jest Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach – z niemałym wyprzedzeniem postawić należy na termin najlepszy, gwarantujący obecność przedstawicieli świata polityki i biznesu oraz wybrać datę niekolidującą z innymi wydarzeniami w Polsce i w Europie – mówi Wojciech Kuśpik, inicjator EEC, prezes Grupy PTWP. VII Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach odbędzie się w dniach 20-22 kwietnia 2015 r. W trzydniowym cyklu debat i spotkań każdego roku bierze udział sześć tysięcy gości z Polski, Europy, świata, kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. – Spotkanie przede wszystkim merytoryczne, twórcze, związane z – ale nie zdominowane przez – bieżącą politykę, to założenie które przyświeca od początku organizacji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Uwzględniając różne okoliczności, w tym także wybory prezydenckie w maju przyszłego roku, w porozumieniu z partnerami wydarzenia postanowiliśmy o dacie 20-22 kwietnia 2015 r. – dodaje Wojciech Kuśpik. Siłą organizowanego od 2009 roku Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach jest aktywny udział gości reprezentujących szerokie spektrum kompetencji i środowisk. Atutem wydarzenia jest też aktualny i trafiający w oczekiwania zaproszonych zakres tematyczny debat i dyskusji. – Chcemy, by agenda Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach powstawała w dialogu i poprzez wymianę opinii z partnerami, ekspertami, autorytetami, których zdanie cenimy i szanujemy. Zachęcamy do przesyłania sugestii tematów, które w połowie przyszłego roku będą interesujące z punktu widzenia rozwoju europejskiej gospodarki, relacji Europy ze światem, pozycji Polski w Europie. Prosimy o zgłaszanie tematów, pytań, pomysłów, z których wybierzemy najciekawsze i włączymy do agendy najważniejszej imprezy biznesowej w środkowej części Europy – dodaje Wojciech Kuśpik. *** Europejski Kongres Gospodarczy (European Economic Congress – EEC) w Katowicach to trzydniowy cykl debat, spotkań i wydarzeń towarzyszących z udziałem sześciu tysięcy gości z Polski, Europy, świata. W blisko 100 sesjach bierze co roku udział kilkuset panelistów, komisarze unijni, premierzy i przedstawiciele rządów państw europejskich, prezesi największych firm, naukowcy i praktycy, decydenci, mający realny wpływ na życie gospodarcze i społeczne. W opiniotwórczym gronie, w formie otwartej debaty publicznej, prowadzone są rozmowy o kwestiach najistotniejszych dla rozwoju Europy. Europejski Kongres Gospodarczy został uznany za forum jednej z najbardziej reprezentatywnych dyskusji o przyszłości Europy. Tezy wystąpień najważniejszych uczestników są często cytowane i szeroko komentowane. Organizatorem Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od pierwszej edycji w 2009 roku, jest Grupa PTWP SA. ### Więcej informacji o Europejskim Kongresie Gospodarczym – www.eecpoland.eu Więcej informacji o organizatorze – Grupa PTWP SA – www.ptwp.pl   Zapraszamy również: Wirtualne biuro prasowe: http://media.eecpoland.eu/ dostarczył infoWire.pl
  • środa, 5 listopada Polscy kierowcy mówią: piętnujemy postawy stwarzające zagrożenie na drodze (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Polscy kierowcy wspólnie z ERGO Hestią w ramach konkursu w RMF, zebrali niemal 300 porad dotyczących sprawnej i bezpiecznej jazdy. Wynika z nich, że nie ignorujemy niebezpiecznych zachowań na drodze. Jednocześnie przyzwalamy na brak umiejętności innych uczestników ruchu drogowego. Jak wynika z akcji ERGO Hestii, jesteśmy bardzo wyczuleni na zachowania, które mogą stać się bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia i życia innych uczestników ruchu drogowego. Potwierdza to bardzo emocjonalne, ale i merytoryczne podejście kierowców do kwestii takich jak zapinanie pasów czy prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. W obu przypadkach, większość słuchaczy RMF nie stosuje półśrodków. Polacy nie wahają się wezwać Policji do nietrzeźwego bądź wysadzić z auta pasażera, który nie chce zapiąć pasów. Co ciekawe w sytuacjach, w których w grę wchodzą umiejętności - jesteśmy dość pobłażliwi. Nieprawidłowe parkowanie czy nieumiejętna zmiana pasa ruchu irytują, jednak podchodzimy do tego z dystansem. Często wolimy poczekać niż się denerwować. Pobłażliwość może jednak w perspektywie długofalowej nieść za sobą negatywne konsekwencje. Takie działanie powoduje utrwalanie złych nawyków. Sukcesywnie zwiększa się jednak świadomość kierowców w tym zakresie, którzy coraz chętniej doskonalą swoje umiejętności jazdy w dedykowanych temu ośrodkach. "W ostatnich latach zaobserwowałem znaczne zwiększenie zainteresowania tematyką bezpieczeństwa na drodze i przede wszystkim wzrost świadomości kierowców. Inicjatywa taka jak powstanie „Niecodziennego Poradnika Codziennej Jazdy” jest świetnym sposobem na aktywne zaangażowanie i zachęcenie do myślenia oraz wymiany doświadczeń zarówno twórców jak i odbiorców lektury.” – wskazuje Michał Kościuszko – kierowca rajdowy, właściciel Szkoły Jazdy Michała Kościuszko i partner ERGO Hestii. Konkurs w RMF FM trwał od 18 do 31 października br. Każdego dnia na antenie radia kierowcy mierzyli się z nowym pytaniem dotyczącym określonej sytuacji na drodze. Słuchacze RMF FM dzielili się swoimi sposobami między innymi na: skuteczne parkowanie; na grzeczne skłonienie kogoś, kto blokuje lewy pas ruchu, do zjechania na prawy pas; na rozgrzanie samochodu w mroźne dni, na przekonanie swoich pasażerów, aby zapięli pasy. Część z porad należy przyjąć z przymrużeniem oka. Często jednak łatwiej oddziaływać śmiechem i zabawą niż groźbą. Wiele z porad jest merytoryczna i bardzo przemyślana. W ogólnym rozrachunku ta różnorodność jest wartością dodaną wymiany doświadczeń – podsumowuje Maciej Kuźmicz – Dyrektor Biura Komunikacji w ERGO Hestii. Przypomnijmy, że Niecodzienny Poradnik Codziennej Jazdy będzie zbiorem praktycznych patentów na bezpieczną i sprawną jazdę. Każdy polski kierowca, może włączyć się do akcji w dowolnym momencie. W jej ramach działają obecnie Michał Kościuszko oraz 7 czołowych polskich motoblogerów. Najnowsze informacje dotyczące akcji publikowane są na blogu: http://postepyrobie.pl. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 31 października Koniec z płaceniem długów po zmarłych (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Przejmujesz spadek po zmarłym i okazuje się, że to dług, który trzeba spłacić? Nie musisz się martwić. Rząd wprowadził zmiany w Kodeksie cywilnym ograniczające dziedziczenie długów. W Polsce 90% spadków przyjmowanych jest wprost, przez milczenie – wyjaśnia notariusz Leszek Zabielski. W ten sposób wiele osób przejmuje długi po rodzinie – często są one bardzo wysokie. W sierpniu Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny. Przewiduje on, że spadkobierca nie będzie odpowiadać w całości za długi zmarłego. Będą one spłacane tylko do wysokości aktywów spadkowych. „Jeżeli wartość stanu czynnego spadku wynosi 50 tys. zł, a dług jest równy kwocie 100 tys. zł, to wierzyciel będzie mógł domagać się zapłaty jedynie 50 tys. zł” – czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Zaproponowany przepis może utrudnić osobom w wieku emerytalnym zaciąganie kredytów w banku – twierdzi notariusz. Obecnie nie ma z tym większego problemu, bo instytucje finansowe zakładają, że jak zobowiązania finansowego nie spłaci sam zaciągający, to zrobi to po jego śmierci rodzina. Zmiany mogą natomiast sprawić, że banki będą udzielały osobom starszym kredytu tylko na krótki czas i bardzo wysoki procent – aby zabezpieczyć się przed śmiercią kredytobiorcy. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 30 października Kominiarz nie tylko na szczęście (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rozpoczął się sezon grzewczy i powracają zagrożenia z nim związane, takie jak np. ryzyko pożaru czy zatrucia czadem. Aby zwiększyć bezpieczeństwo w swoich domach, pamiętajmy o sprawdzeniu i wyczyszczeniu kominów. Gdy w domu pojawia się dym, parują okna, a w rogach pokoju tworzy się wilgoć i osadza grzyb, to znak, że z przewodami kominowymi jest coś nie tak. Można tego uniknąć. Po to, żeby mieć sprawną wentylację oraz przewody dymowe i spalinowe, powinniśmy regularnie korzystać z usług kominiarskich – mówi serwisowi infoWire.pl mistrz kominiarski Robert Chodkiewicz. Kontrole przewodów kominowych muszą przeprowadzać specjaliści. Według obowiązujących przepisów mogą je wykonywać jedynie osoby z uprawnieniami mistrza kominiarskiego oraz budowlanymi w odpowiedniej specjalności. Jeśli chodzi o czyszczenie, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Zgodnie z prawem w przypadku domów wielorodzinnych kominy czyścić mogą jedynie osoby co najmniej ze specjalnością czeladnika kominiarskiego. W domach jednorodzinnych może to natomiast robić każdy. Dla bezpieczeństwa lepiej jednak powierzyć to zadanie profesjonalistom. Przewody wentylacyjne powinny być czyszczone raz w roku, spalinowe – co pół roku, a dymowe – co kwartał. Nieprzestrzeganie tych przepisów grozi grzywną. Regularne kontrolowanie i czyszczenie kominów zmniejsza ryzyko, że przestaną one poprawnie funkcjonować i będzie nam grozić z tego powodu nieszczęście. Dlatego też, jak radzi Robert Chodkiewicz, „kominiarza powinniśmy wezwać przed problemem, a nie podczas problemu”. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 28 października Światło w domu lekiem na jesienną apatię (Zdrowie, porady) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 27 października Zachowania i preferencje wyborcze Polaków w październiku (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 27 października 2014 r. – Gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w październiku, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (54 proc.). Najwięcej głosów otrzymałyby Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska – obie partie po  38 proc. – wyniki październikowej fali badania* GfK Polonia na temat preferencji partyjnych Polaków. Preferencje wyborcze Polaków ** Październik       2014 Wrzesień       2014 Zmiana Prawo i Sprawiedliwość 37,8 41,49 -3,69 Platforma Obywatelska 37,64 37,79 -0,15 Sojusz Lewicy Demokratycznej 8,39 7,36 1,03 Polskie Stronnictwo Ludowe 6,96 4,73 2,23 Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke 2,97 3,86 -0,89 Sprawiedliwa Polska Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro 1,51 0,82 0,69 Twój Ruch 1,06 1,27 -0,21 Prawica Rzeczypospolitej 0,74 0,41 0,33 Partia Kobiet 0,57 0,2 0,37 Samoobrona 0,55 0 0,55 Liga Polskich Rodzin 0,35 0,45 -0,1 Unia Polityki Realnej 0,19 0 0,19 Inna partia 1,25 0,4 0,85 W porównaniu z wrześniową falą badania spadły notowania obydwu głównych partii. Notowania PiS spadły o 3,7 punktu proc., do 37,8 proc. Notowania PO spadły nieznacznie, jedynie o 0,2 punktu proc., do 37,6 proc. Do Sejmu dostałyby się jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej (8,4 proc.) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (7 proc.). Poza parlamentem znalazłyby się: Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke (3 proc.), Sprawiedliwa Polska Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro (1,5 proc.), Twój Ruch (1 proc.), Prawica Rzeczpospolitej (0,7 proc.), Partia Kobiet (0,6 proc.), Samoobrona (0,6 proc.), Liga Polskich Rodzin (0,4 proc.), Unia Polityki Realnej (0,2 proc.). Powyższy rozkład procentowy głosów uwzględnia także kategorię „inna partia”, na którą wskazało 1,3 proc. respondentów.Prezentowane wyniki preferencji wyborczych obliczono na podstawie połączonych dwóch kategorii respondentów, którzy zadeklarowali swój udział w wyborach – tych, którzy wskazali jakąś partię oraz tych, którzy jeszcze się wahają na jakie ugrupowanie głosować (wynik imputowany**).FrekwencjaW październiku ponad połowa respondentów (54 proc.) deklaruje, że wzięłaby udział w wyborach (20 proc. zdecydowanie tak; 34 proc. raczej tak). W wyborach nie wzięłoby udziału 41 proc. respondentów (27 proc. zdecydowanie nie; 14 proc. raczej nie). 5 proc. Polaków nie jest pewnych udziału w wyborach.Wyborcy niezdecydowaniWśród respondentów, którzy deklarują chęć udziału w wyborach, ponad 18 proc. jest niezdecydowanych, na którą partię głosować. W porównaniu z badaniem wrześniowym odsetek wyborców wahających się spadł w październiku o 3 punkty proc.W poniższej tabeli przedstawiono wyniki preferencji wyborczych Polaków, w których w podstawie procentowania uwzględniono odsetek respondentów niezdecydowanych.   Preferencje wyborcze Polaków                                             (w podstawie procentowania uwzględniona kategoria respondentów niezdecydowanych, na którą partię głosować oraz odmowy odpowiedzi) Październik         2014 Platforma Obywatelska 31,83 Prawo i Sprawiedliwość 29,25 Sojusz Lewicy Demokratycznej 6,4 Polskie Stronnictwo Ludowe 5,67 Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke 2,19 Sprawiedliwa Polska Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro 1,3 Twój Ruch 0,8 Samoobrona 0,55 Prawica Rzeczypospolitej 0,42 Liga Polskich Rodzin 0,35 Partia Kobiet 0,31 Unia Polityki Realnej 0,19 Inna 1,25 Nie wiem 18,33 Odmowa odpowiedzi 1,14 Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanychPrognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych wskazuje, iż obecnie większość ich głosów otrzymałoby PiS (43,9 proc.) i PO (29,9 proc.). Sojusz Lewicy Demokratycznej otrzymałby 10,2 proc. głosów, a Polskie Stronnictwo Ludowe 6,6 proc. głosów. Prognozowany rozkład głosów wśród wyborców niezdecydowanych na podstawie imputacji pod względem cech społeczno-demograficznych Prawo i Sprawiedliwość 43,91 Platforma Obywatelska 29,87 Sojusz Lewicy Demokratycznej 10,22 Polskie Stronnictwo Ludowe 6,64 Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke 3,97 Prawica Rzeczypospolitej 1,63 Twój Ruch 1,38 Partia Kobiet 1,32 Sprawiedliwa Polska Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro 1,06 Dodatkowe informacje o badaniuBadanie zachowań i preferencji wyborczych jest prowadzone przez instytut GfK Polonia od 2005 roku na potrzeby partii politycznych, organizacji społecznych, administracji publicznej i rządowej. * Październikowa fala badania została przeprowadzona w dniach 2-6 października 2014 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020.**  Rozkład głosów oddanych na partie dla osób niezdecydowanych, rejestrowany w pytaniu o preferowaną partię, został zaimputowany (odtworzony) za pomocą wielomianowego modelu regresji logistycznej, oszacowanego w oparciu o szczegółowe cechy społeczno-demograficzne badanego respondenta.Przedziały ufnościBadanie preferencji wyborczych to estymacja przedziałowa, której wynikiem nie jest ocena punktowa, czyli konkretna wartość, ale pewien przedział, do którego z określonym prawdopodobieństwem (zwykle 95 proc.) należy szacowana wartość parametru (w tym przypadku głosowanie na konkretną partię). Podstawowym pojęciem estymacji przedziałowej jest przedział ufności. Prezentowane przedziały ufności zostały obliczone w oparciu o nieparametryczną metodę estymacji bootstrap uwzględniającą dwustopniowy schemat konstrukcji próby (w przypadku złożonych schematów losowania, a takie stosuje się w tym i podobnych badaniach typu face-to-face, klasyczne metody obliczania przedziałów ufności oparte na Centralnym Twierdzeniu Granicznym byłyby niepoprawne). Ilość replikacji została ustalona na poziomie i=1000. Przedziały ufności dla wyników preferencji partyjnych Ugrupowania partyjne z możliwym wynikiem powyżej progu wyborczego (październik 2014) Partia Dolny kraniec przedziału ufności Wynik 10/2014 Górny kraniec przedziału ufności PiS 31,9 37,8 43,27 PO 32,61 37,64 42,81 SLD 5,93 8,39 11,14 PSL 4,6 6,96 10,15   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 24 października Uchroń dziecko przed wypadkiem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Do największej liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych, przede wszystkim dzieci, dochodzi w okresie jesienno-zimowym. Ciemne ubrania i brak odblasków sprawiają, że po zmroku nie jesteśmy dla kierowców dostatecznie widoczni. Akcja „Bezpieczny, bo widoczny” ma nie tyle promować noszenie odblasków, ile zachęcać do kupowania odzieży i obuwia z elementami fluorescencyjnymi. „Rozdajemy wiele zawieszek odbijających światło, ale dzieci mają je dzień, dwa, a potem gubią” – mówi serwisowi infoWire.pl Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. Jeśli dziecko ma na sobie buty, spodnie lub kurtkę z odblaskami, wtedy wiemy, że jest widoczne na drodze. Warto pamiętać, że gdy idziemy prawidłową stroną drogi, nasz tornister nie jest widoczny dla kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka, więc odblaski na nim zawieszone nie spełniają swojej funkcji. Najlepsze rozwiązanie dla naszej pociechy to obuwie z elementami fluorescencyjnymi. „Światła w samochodzie ustawione są tak, by świeciły w dół – na jezdnię. Jeśli pieszy ma buty z odblaskami, kierowca łatwo go zauważy” – wyjaśnia organizatorka akcji Karolina Wirowska. Takie obuwie chroni dziecko – podnosi jego bezpieczeństwo oraz co ważne szczególnie dla młodzieży, wygląda ładnie i nie kojarzy się z czymś niemodnym – dodaje Katarzyna Gałązka, projektantka marki Bartek. Odblask odblaskowi nierówny. Bartłomiej Morzycki z 3M radzi, by wybierać te z atestem CE i kupować w autoryzowanych sklepach. Wtedy możemy być pewni, że kierowca zauważy nas nie z 50, ale 200 m. Według badań Proamy aż 95% kierowców przyznało, że musiało gwałtownie hamować lub w ostatniej chwili omijać pieszego, który nie miał odblasków – mówi Justyna Szafraniec. Dlatego elementy fluorescencyjne należy nosić  bezwzględnie – nie tylko na drodze w miejscu niezabudowanym, ale i w mieście. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 23 października Proama partnerem akcji Bezpieczny, bo widoczny (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dzisiaj - konferencją prasową w siedzibie Komendy Głównej Policji – rozpoczęła się kampania społeczna: "Bezpieczny, bo widoczny", której celem jest promowanie noszenia odblasków przez pieszych, szczególnie dzieci. Proama jako firma ubezpieczeniowa popiera noszenie odblasków przez pieszych, gdyż mają one wpływ na bezpieczeństwo i bezszkodową jazdę. Odblask na ubraniu pieszego pozwala kierowcy na wcześniejsze zauważenie go na drodze i podjęcie odpowiedniej reakcji - często jest to szansa na uniknięcie wypadku. Noszenie odblasków przez pieszych za niezbędne uważają również klienci Proama –75% kierowców, którzy odpowiedzieli na ankietę Proama uważa, że piesi powinni nosić odblaski po zmroku nie tylko w terenie zabudowanym. - Z badania Proama wynika, że 95% kierowców było zmuszonych do gwałtownego hamowania lub niebezpiecznego omijania pieszego, który nie miał na sobie elementu odblaskowego, a 23% zetknęło się z tym problemem w mieście. Jednocześnie kierowcy, którzy wypełnili ankietę Proama, częściej dbają o to, by elementy odblaskowe nosiły dzieci (78%) a rzadziej sami z nich korzystają (tylko 65%). Jednocześnie aż 88% z nich wozi kamizelkę odblaskową w samochodzie – mówi Justyna Szafraniec, Dyrektor ds. PR w Proama. Od 31 sierpnia br. noszenie odblasków przez pieszych po zmroku w terenie niezabudowanym jest obowiązkowe. Celem tego przepisu jest poprawa bezpieczeństwa pieszych. Dzięki elementom odblaskowym kierowca ma szansę zauważyć pieszego już z odległości ponad 100 m i odpowiednio zareagować, by uniknąć wypadku. Zgodnie z prawem odblasków nie muszą nosić piesi, poruszający się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla nich lub po chodniku (nawet poza terenem zabudowanym), czy w strefie zamieszkania, gdyż tam mają pierwszeństwo przed pojazdem i cała szerokość drogi jest do ich dyspozycji. Jednak Proama rekomenduje, by pieszy miał odblask przy sobie również w tych miejscach. Każdy, kto miał okazję jechać po zmroku, słabo oświetloną uliczką, wie, że pieszy ubrany na czarno, próbujący przejść na drugą stronę, jest widoczny w ostatniej chwili również w terenie zabudowanym. Proama nie jest jedynym partnerem kampanii Bezpieczny, bo widoczny. Wspierają ją również firmy 3M i Bartek. Patronat nad kampanią objęły Komenda Główna Policji oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowa. Kampanię wspierają znane twarze, takie jak: Karolina Malinowska, Omenaa Mensah, Artur Chamski, Paulina Holtz, a także dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie, które uważają, że odblaski i bezpieczeństwo są cool! Kampania "Bezpieczny, bo widoczny" będzie realizowana w pierwszym etapie do końca czerwca 2015 roku. Osoby, które nie mają odblasków, a chciałyby je otrzymać, mogą je zamówić na stronie www.wrzucamnaluz.pl, a Proama wyśle je bezpłatnie na wskazany przez zamawiającego adres.  Linki do spotów kampanii znajdują się tutaj: http://youtu.be/OIODMFHX8RQ http://youtu.be/TUQtAUW_Cj8 http://youtu.be/Mml4dB7IRpQ http://youtu.be/FXHhYr1X77c http://youtu.be/F6gndtrt-h0 http://youtu.be/GP_HuphFmp8 dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 20 października Czy będziemy pracować 6 dni w tygodniu? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zapłata za nadgodziny, a może w rzeczywistości wydłużenie tygodnia pracy? Pomysł zmian w Kodeksie pracy, które zostały zaproponowane przez grupę posłów PO, budzi wiele kontrowersji wśród związkowców. Dziś według przepisów pracujemy 5 dni w tygodniu – po 8 godzin. Za każdy dodatkowy dzień należy się wolne. Nie zawsze jednak udaje się je otrzymać. Niestety, pracodawcy też niechętnie wynagradzają pieniędzmi za nadgodziny. Stąd pomysł zmian: jeśli przedsiębiorca nie da pracownikowi wolnego dnia za pracę w sobotę, będzie musiał mu wypłacić ekwiwalent. Pomysł wywołał burzę wśród związków zawodowych, które obawiają się, że to droga do wprowadzenia 6-dniowego tygodnia pracy. „Mówi sie, że będzie można wybrać, czy będziemy chcieli pracować w sobotę, czy nie. Doskonale wiemy, że w rzeczywistości polski pracownik ma niewiele do powiedzenia. W wielu firmach tzw. wolny wybór będzie oznaczał narzucenie przez pracodawcę dłuższego czasu pracy” – mówi serwisowi infoWire.pl Piotr Szumlewicz z OPZZ. Tak samo może być z rozliczaniem: to nie od pracownika – jak zakłada projekt zmian – tylko od szefa będzie zależeć, czy za przepracowany szósty dzień dostanie się wolne, czy otrzyma zapłatę. Oczywiście są osoby, które chciałyby zarabiać więcej i przyjdą chętnie do pracy w soboty. Jednak to rozumowanie jest niebezpieczne – zaznacza przedstawiciel OPZZ. Jest wiele osób, które potrzebują pieniędzy, więc dlaczego by nie pracować po 16 godzin dziennie? „Kodeks pracy stworzono po to, by pracownik miał czas na odpoczynek. Polacy pracują długo – w wymiarze tygodniowym średnio 40 i pół godziny, w krajach Unii Europejskiej jest to 37 godzin. W wymiarze rocznym Polacy spędzają w pracy 2000 godzin, podczas gdy Holendrzy tylko 1400” – wyjaśnia Piotr Szumlewicz. Związkowcy dostrzegają jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Wprowadzenie nowych zasad może doprowadzić do obniżenia realnych dochodów za godzinę, bo choć pracownik będzie pracował dłużej, to jego podstawowa pensja nie wzrośnie. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 17 października Nie czekaj, zaszczep się przeciw grypie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Grypa jest często mylona z przeziębieniem. Jej lekceważenie może powodować poważne powikłania. Dlatego warto zaszczepić się już dziś. Najskuteczniejsza profilaktyka to zaszczepienie się przed sezonem grypowym. Preparat może przyjąć każdy, kto ukończył 6 miesięcy. Osoba do 9. roku życia, która jest szczepiona po raz pierwszy, przyjmuje 2 dawki, następnym razem jest to już dawka pojedyncza. Szczepionki nie są drogie, natomiast bardzo skuteczne i – co najważniejsze – ograniczają epidemię. Grypę od zwykłego przeziębienia odróżnia intensywność objawów, czyli kaszlu, kataru i gorączki. Dodatkowo przy chorobie występują bóle kostno-mięśniowe. Osoba z objawami powinna natychmiast zgłosić się do lekarza w celu rozpoznania choroby. „Ważne jest dokładne przebadanie płuc” – mówi serwisowi infoWire.pl dr Katarzyna Raczek-Pakuła z centrum medycznego Babka Medica. Chory na grypę powinien iść na zwolnienie. Przebywając z osobą chorą, musimy zachować ostrożność. Częste mycie dłoni, izolowanie się, niezapraszanie gości – to podstawa. Z kolei chory powinien używać jednorazowych chusteczek higienicznych i maseczki na twarz, jak również – notorycznie myć dłonie. Ponadto zaleca się odpoczynek, picie płynów w dużych ilościach oraz przyjmowanie leków przeciwgrypowych, tj. preparatów paracetamolu i ibuprofenu. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 15 października Rzadka choroba czarnych kości, czyli alkaptonuria (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Czym jest AKU? AKU to bardzo rzadka wrodzona wada metabolizmu uwarunkowana genetycznie występująca u więcej niż 1 osoby na 500 000 (wg bazy Orphanet 0,3/100 000). Alkaptonuria występuje endemicznie na Słowacji (1:19 tys. urodzeń), w Czechach i na Dominikanie. W Polsce zdiagnozowano do tej pory około 40 przypadków AKU, jednak są mocne podstawy by przypuszczać, iż istnieją przypadki pozostające bez właściwego rozpoznania. Alkaptonuria jest związana z niedoborem enzymu zwanego dioksygenazą homogentyzynianową (ang. HGD) co prowadzi do nieprawidłowości w postaci odkładania się pigmentu w organizmie – w szczególności w krwi i innych tkankach. Pigment ten to kwas homogentyzynowy (alkapton), który powoduje ochrowe zabarwienie tkanek. Zjawisko to (charakterystyczne dla alkaptonurii) nazywa się ochronozą. Większość pigmentu jest wydalana z moczem, ale reszta jest odkładana w tkankach, co powoduje zaburzenia funkcji i ciężkie obciążenie stawów, serca, znacznie wpływając na jakość życia pacjenta. Alkaptonuria mimo tego, że była jedną z pierwszych opisanych wrodzonych wad metabolizmu na świecie, nadal pozostaje powszechnie nieznaną chorobą, która jako choroba rzadka zwykle nie skupia zainteresowania lekarzy, rządu ani społeczeństwa. Polska nie stanowi w tym względzie wyjątku. - Chorzy na choroby rzadkie są poszkodowani. Po pierwsze, nie mają gdzie się leczyć. Po drugie, lekarze nie potrafią najczęściej zdiagnozować ich choroby Dotychczas w naszym kraju nie mówiono prawie nic na temat alkaptonurii, chorzy byli pozostawieni sami sobie i nie robiono nic, aby poprawić jakość ich życia– mówi Elżbieta Mołczan, pacjentka z AKU. - Problem z diagnozowaniem rzadkich chorób wynika m.in. z tego, że w programie nauczania na studiach medycznych są one pomijane. – dodaje dr hab. n. med. Jolanta Sykut-Cegielska z Zakładu Badań Przesiewowych Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, Konsultant Krajowy w dziedzinie pediatrii metabolicznej.. W Polsce istnieje wiele organizacji pacjentów z rzadkimi chorobami, ale nie powstała jeszcze żadna dedykowana stricte alkaptonurii. Jak rozpoznać AKU? Od urodzenia mocz osoby dotkniętej tą chorobą staje się czarny po kilku godzinach kontaktu z powietrzem. W wieku 20-40 lat może pojawić się ochronoza objawiająca się niebieską pigmentacją uszu i brązowo-czarnymi kropkami na oczach (na twardówce), które nie wpływają na jakość widzenia. Od 30-tego roku życia pacjenci cierpią na ostre wczesne objawy zapalenia kości i stawów – w szczególności dotyczy to kręgosłupa, stawów biodrowych, kolan i ramion. Często rozpoczyna się od uszkodzenia kręgosłupa przez zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK). Stawy i kości są pokryte czarnym pigmentem i następuje zwyrodnienie i zwapnienie krążków międzykręgowych w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i grzbietu. Pacjenci około 50 roku życia często wymagają wymiany stawów (zazwyczaj kolanowy, biodrowy, barkowy). Wraz z AKU mogą pojawić się inne objawy kliniczne, takie jak: kamica układu moczowego czy pęcherzyka żółciowego , kamienie sterczowe,oraz choroby zastawek serca. Rozpoznania choroby dokonuje się za pomocą specjalistycznego badania pojedynczej porcji moczu wykazującego zwiększone wydalanie kwasu homogentyzynowego. Test ten można przeprowadzić tylko w niektórych laboratoriach szpitalnych. Czym jest DevelopAKUre? DevelopAKUre to europejskie badania kliniczne, mające na celu ocenę bezpieczeństwa i skuteczności stosowania nityzynonu w hamowaniu rozwoju objawów alkaptonurii. Badania – SONIA 1, SONIA 2 i SOFIA prowadzone są przez trzy centrale: w Wielkiej Brytanii (w Royal Liverpool University Hospital), we Francji (w Hospital Necker i Hospital Cochin) oraz w Słowacji (w Narodowym Instytucie Chorób Reumatycznych).   Dziesięciu międzynarodowych partnerów wraz ze wspomnianymi ośrodkami pracuje nad utworzeniem badawczego konsorcjum. Nityzynon przeznaczony dla pacjentów z AKU powinien zablokować akumulację pigmentu (kwasu homogentyzynowego), a przez to zahamować rozwój choroby. - Nityzynon jest znanym już lekiem stosowanym z powodzeniem u pacjentów z inną chorobą (tyrozynemia typu 1). Istnieją podstawy związane z patomechanizmem AKU, sugerujące skuteczność nityzynonu, również w przypadku AKU – mówi prof. Jolanta Sykut-Cegielska. „DevelopAKUre” to badanie finansowane przez Komisję Europejską. Aby uzyskać statystycznie istotne wyniki, w badaniu musi wziąć udział 140 pacjentów. Badania potrwają do końca października 2014 roku. Zespół medyczny Royal Liverpool University Hospital pilnie poszukuje europejskich pacjentów – również z Polski, którzy zechcieliby wziąć udział w badaniu i przyczynić się tym samym do opracowania terapii, która mogłaby zahamować postęp choroby. - Warto wziąć udział w badaniu, tym bardziej, że choroba do tej pory pozostawała nieuleczalna – dodaje prof. Jolanta Sykut-Cegielska. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 13 października 16 października 2014 – pomóżmy walczyć z głodem na świecie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Czy wiesz, że 1 spośród 8 osób na świecie cierpi z powodu głodu i nie ma dostępu do posiłków, które zapewniłyby jej właściwy rozwój[1]? 16 października przypada Światowy Dzień Żywności, w którym w sposób szczególny myślimy o problemie głodu na świecie. Marka Knorr we współpracy ze Światowym Programem Żywnościowym ONZ podejmuje wyzwanie „Zero głodu” (Zero hunger challenge), do którego każdy może dołożyć swoją cegiełkę. 16 października możemy pomóc, wchodząc na stronę wfp.org/pledge, a następnie uzupełniając krótką petycję na temat walki z głodem na świecie. Niezależnie od ilości wysłanych petycji globalna Fundacja Unilever przekaże 200 000 euro na rzecz sfinansowania miliona szkolnych posiłków dla potrzebujących dzieci z Kenii, Indonezji oraz Filipin. Dodatkowo na stronie wfp.org/pledge użytkownicy będą mogli wesprzeć akcję finansowo. Będą o tym informowały banery na portalu przepisy.pl oraz knorr.pl i posty na profilu przepisy.pl na portalu Facebook.   Akcja „Zero głodu” przygotowana specjalnie na 16 października 2014 r., której partnerem jest Knorr, ma za zadanie podnosić świadomość społeczną na temat zjawiska głodu na świecie, ale przede wszystkim przynieść doraźną pomoc konkretnym potrzebującym dzieciom. Organizatorzy akcji wierzą, że każdy człowiek powinien mieć dostęp do smacznego i pożywnego posiłku na co dzień. Akcja realizowana przez Światowy Program Żywnościowy we współpracy z Knorr jest elementem szerszego programu „Home Grown School Meals Programme”, który polega na wspieraniu lokalnych rolników w rozwoju ich gospodarstw, by potem mogli obfite plony dostarczać do pobliskich szkół i zapewniać dzieciom pełnowartościowe posiłki. Światowy Program Żywnościowy ONZ obejmuje rocznie swoim zasięgiem ok. 80 milionów ludzi w 75 krajach świata. Fundacja Unilever jest kluczowym partnerem Światowego Programu Żywnościowego ONZ od 2007 roku. Warto wiedzieć, że projekty prowadzone przez Światowy Program Żywnościowy ONZ są ściśle nadzorowane, co gwarantuje przejrzystość działań. Milion posiłków sfinansowanych dzięki pomocy Fundacji Unilever na pewno trafi do potrzebujących dzieci. [1] Food Insecurity in the World 2013, http://www.fao.org/publications/sofi/2013/en/ dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 10 października Światowe Forum CSV (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jakie są obowiązki biznesu wobec społeczeństwa i środowiska? Jak zmienia się rola firm we współczesnym świecie? Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć eksperci z całego świata podczas 6. Światowego Forum CSV (ang. Creating Shared Value, pol. Tworzenie Wspólnej Wartości). Organizatorem odbywającego się w Szwajcarii Forum CSV 2014 są Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) oraz Nestlé S.A. Forum CSV to organizowane co 2 lata przez firmę Nestlé S.A. międzynarodowe wydarzenie dotyczące istotnych globalnych zagadnień, takich jak m.in.: żywienie, zasoby wodne, rozwój obszarów wiejskich, zrównoważone rolnictwo i łańcuch dostaw. Tegoroczne forum odbyło się pod hasłem: „Zmieniająca się rola biznesu w społeczeństwie”. Wzięło w nim udział ponad 20 światowych ekspertów z sektora prywatnego, publicznego oraz organizacji pozarządowych. Eksperci Forum CSV 2014 uznali, że to komunikacja na temat Tworzenia Wspólnej Wartości jest największym wyzwaniem dla firm. Paul Bulcke, CEO Nestlé S.A., podczas swojego wystąpienia podkreślił, że światowy kryzys jest także kryzysem wartości, do którego doprowadziło myślenie typu „ja – dziś”. Zamiast tego musimy zacząć myśleć w kategoriach „my w przyszłości” i nauczyć się szanować siebie i innych. Bardzo wiele społeczno-politycznych problemów nie zostanie nigdy rozwiązane przez jednostki ani pojedyncze organizacje, do realnej zmiany niezbędne jest współdziałanie wielu firm, organizacji i sektorów – przekonywali wspólnie uczestnicy Forum CSV 2014. Podczas Forum CSV przyznana została także Nagroda CSV – 500 000 CHF od Nestlé dla innowacyjnych przedsiębiorstw na inwestycje, które tworzą wartość dla społeczności. Środki dzielone są pomiędzy zwycięzcę i finalistów na rozwiązywanie problemów związanych z odżywianiem, zasobami wodnymi lub rozwojem obszarów wiejskich. W tym roku zwycięzcą jest Honey Care Africa – przedsiębiorstwo społeczne z Afryki Wschodniej działające na zasadach fair-trade, pomagające rolnikom stać się profesjonalnymi pszczelarzami. Honey Care Africa współpracuje m.in. z 35 000 rolnikami z Sudanu Południowego, których uczy jak zajmować się pszczołami i jak uczynić z pszczelarstwa źródło dochodu. Podczas panelu dotyczącego zasobów wodnych, przedstawiciele Nestlé zgodnie twierdzili, że do 2025 roku wszyscy powinni mieć zapewniony dostęp do bezpiecznej wody pitnej. Nestlé S.A. jako pierwszy korporacyjny partner Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) już od 2006 roku współpracuje z tą organizacją na rzecz poprawy dostępu społeczności wiejskich do wody. Podczas Światowego Forum CSV 2014 Nestlé podpisało kolejne 5-letnie porozumienie o współpracy z Czerwonym Krzyżem i zobowiązało się przekazać na działania organizacji 5 mln CHF w ciągu najbliższych 5 lat. Dzięki tej współpracy już teraz 100.000 osób w społeczności Wybrzeża Kości Słoniowej ma już teraz dostęp do czystej wody pitnej i urządzeń sanitarnych. Nestlé zapowiada, że projekt poszerzania dostępu do wody i higieny będzie realizowany także w sąsiedniej Ghanie. Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej Nestlé S.A. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 października Będzie kolejny cios dla budżetu państwa? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego kwotę wolną od podatku w pierwszym progu podatkowym od osób fizycznych. Bankier.pl szacuje, że podniesienie tej kwoty do poziomu proponowanego przez RPO doprowadziłoby do zmniejszenia budżetowych wpływów z PIT o około 30%. – Podniesienie kwoty wolnej do podatku z obecnych 556,02 zł do 1170,72 zł (18% z progu ubóstwa na poziomie 6504 zł rocznie) oznaczałoby dla państwa „utratę” 614,70 zł na podatnika. Przy przeszło 25 milionach podatników PIT dochody państwa zmalałyby o 15,3 mld złotych, co stanowi ok. 30% wpływów z tego podatku – wylicza Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl. Obecna formuła naliczania podatku dochodowego może w skrajnym przypadku doprowadzić do „śmierci głodowej podatnika”. To przypadek, gdy miesięczny dochód nieznacznie przekracza minimum egzystencji (czyli najniższy standard życia, poniżej którego występuje biologiczne zagrożenie życia i rozwoju psychofizycznego człowieka – w 2013 roku to 514,91 zł na osobę), a konieczność zapłacenia podatku dochodowego spycha człowieka poniżej minimum egzystencji. Kwota wolna od podatku dochodowego od dawna wywołuje kontrowersje. W Polsce jej wysokość nie była waloryzowana praktycznie od 11 lat. Dla porównania: w tym samym czasiew Wielkiej Brytanii uległa ona podwojeniu. Szanse na pozytywny dla podatników werdykt Trybunału Konstytucyjnego są jednak tym mniejsze, im większe może być uszczuplenie wpływów podatkowych. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Podatek-dochodowy-moze-zabic-7218814.html http://www.bankier.pl/wiadomosc/RPO-zaskarzyl-do-TK-zbyt-niska-kwote-wolna-od-podatku-w-pierwszym-progu-PIT-3213624.html dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 7 października Inwestycja w niezależność (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nowoczesne skutery i wózki inwalidzkie marki Pride dla niepełnosprawnych i seniorów Nowoczesne produkty rehabilitacyjno-ortopedyczne pozwalają osobom niepełnosprawnym oraz seniorom śmiało przekroczyć próg niezależności i zapomnieć o barierach utrudniających radzenie sobie z codziennością. To inwestycja w samodzielność, która umożliwia sprawne funkcjonowanie w każdych warunkach. Poszukując rozwiązań pozwalających cieszyć się aktywnością i samodzielnością, warto zwrócić uwagę na wózki i skutery z napędem elektrycznym, które stanowią wspaniałą pomoc dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową. Wózki inwalidzkie z napędem elektrycznym amerykańskiej firmy Pride to najbardziej zaawansowane technologicznie produkty dla osób niepełnosprawnych na polskim rynku. Gwarantują pełne poczucie swobody i wolności. Sprawiają, że znikają bariery, których pokonanie byłoby niemożliwe przy użyciu zwykłego wózka. Dobry przykład stanowi napędzany elektrycznie, składany krzyżakowo wózek Flash, który łatwo mieści się w niewielkich przestrzeniach i daje możliwość swobodnego manewrowania, a po złożeniu umożliwia wygodne przechowywanie i transport w dowolne miejsce. Elektryczny wózek Lightning (R44) stanowi interesującą propozycję dla osób wymagających większej stabilizacji ciała. Jest wózkiem typowo terenowym, bogato wyposażonym w akcesoria oraz indywidualnie dopasowywanym do potrzeb klienta. Szeroka gama akcesoriów daje możliwość podparcia głowy, ustawienia specjalnej pozycji joysticka oraz stabilizacji ciała poprzez komfortowe podpory, siedziska i oparcia. Produkt zwraca uwagę nowoczesnym designem aluminiowej ramy i wysoką jakością wykonania, a także wygodą i bezpieczeństwem siedziska ION SEAT oraz dostępnych w standardzie zagłówka i pasu bezpieczeństwa. Wózek wyposażony jest również w odchylane, demontowane i regulowane na wysokość podnóżki, nowoczesne drogowe oświetlenie typu LED, regulowany kąt oparcia i siedziska oraz koła przednie w rozmiarze 9” i tylne o średnicy 14”. Opcjonalnie zaopatrywany jest w funkcję elektrycznego unoszenia podnóżków i oparcia. VICTORY 140 to propozycja dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową, które pragną poruszać się skuterem. Duży rozmiar i potężne koła gwarantują komfort w najtrudniejszych warunkach terenowych. Klasę pojazdu potwierdzają wentylowane hamulce tarczowe dostępne w standardzie. Ergonomiczny kształt kierownicy oraz kapitański fotel z zagłówkiem gwarantują komfort i bezpieczeństwo jazdy. Skuter zwraca uwagę rasową stylistyką kół oraz nowoczesną linią nadwozia. Maszynę wyposażono w oświetlenie drogowe typu LED, regulowaną kolumnę kierownicy, lusterko, obrotowe siedzisko z zagłówkiem oraz odchylane podłokietniki i potężne baterie 75 Ah. Program Aktywny Samorząd realizowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a bezpośrednio przez lokalne MOPS-y i PCPR-y, pomaga udostępnić te najwyższej klasy rozwiązania na niespotykaną dotąd skalę. Każdego roku na terenie całego kraju uruchamiane są programy dofinansowań, dzięki którym setki osób otrzymuje pomoc niezbędną w zakupie nowoczesnych wózków elektrycznych. Informacje o warunkach przyznawania dofinansowań odnaleźć można na stronie internetowej PFRON: http://www.pfron.org.pl/ Strona dystrybutora: mobilex.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 6 października Historia czasu – Liz Evers (Biblioteczka) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 3 października Rossmann i Aquafresh we wspólnej akcji dla dzieci (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    „Podaruj Dzieciom Uśmiech” - to nowa ogólnopolska akcja drogerii Rossmann i właściciela marki Aquafresh. Rozpocznie się 10 października i potrwa do 10 listopada tego roku. W tym czasie każdy Klient Rossmanna będzie mógł pomóc domom dziecka w całej Polsce. Klienci kupując produkty, które są dla nich niezbędne, zapewnią wsparcie potrzebującym dzieciom. Wystarczy w dniach od 10 października do 10 listopada zakupić dziecięcy produkt Aquafresh (szczoteczkę do zębów, pastę bądź płyn do płukania jamy ustnej) w dowolnej drogerii Rossmanna, a drugi taki sam zostanie przekazany do jednego z domów dziecka. Akcja jest częścią ogólnopolskiego programu edukacji zdrowotnej dla przedszkolaków „Akademii Aquafresh”. Celem jest zwiększenie profilaktyki higieny jamy ustnej wśród przedszkolaków. Raport Ministerstwa Zdrowia* pokazuje, że prawie 90% dzieci w Polsce jest dotkniętych próchnicą. Zeszłoroczna III edycja programu „Akademia Aquafresh” objęła swoim zasięgiem 5.000 przedszkoli i aż 470 000 dzieci. Nauczyciele w przedszkolach realizują zajęcia edukacyjnie na podstawie scenariuszy zajęć i materiałów multimedialnych w których bohaterowie programu „Pastusie” i „Barney” uczą dzieci jak prawidłowo dbać o ząbki oraz jak walczyć z niedobrym „robaczkiem-próchniaczkiem”. Do akcji przyłączają się również lekarze dentyści i higienistki, którzy realizują bezpłatne badania zębów. „Akademia Aquafresh” zyskała uznanie takich instytucji jak: Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej i Polskie Towarzystwo Studentów Stomatologii. *źródło: raport "Monitorowanie stanu zdrowia jamy ustnej populacji polskiej w latach 2010-2012" przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, Warszawa, 2010 r. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 3 października Nestlé już od 5 lat dba o Las Winiarski w Kaliszu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W czwartek, 2 października 2014 roku, przedstawiciele kaliskiego zakładu WINIARY, należącego do Nestlé Polska S.A., wyposażeni w rękawice i worki na śmieci, już po raz piąty ruszyli do Lasu Winiarskiego, aby Kaliszanie mogli cieszyć się czystszym i bardziej ekologicznym lasem. W tym roku frekwencja była rekordowa – w akcję zaangażowało się aż 220 wolontariuszy – pracowników Nestlé! Co roku sprzątanie Lasu Winiarskiego cieszy się większym zainteresowaniem, zarówno wolontariuszy – pracowników zakładu WINIARY, jak i innych mieszkańców Kalisza, władz i organizacji partnerskich. Tegoroczną akcję wspiera Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań oraz Urząd Miasta Kalisza, który przekazał wolontariuszom worki na śmieci. W 2010 roku, 5 lat temu, w pierwszym sprzątaniu lasu wzięło udział 96 osób, rok temu było ich już blisko dwa razy więcej (sprzątanie wsparło 160 ochotników). W tym roku była to rekordowa liczba 220 wolontariuszy. Sprzątają razem ramię w ramię wszyscy: pracownicy hal produkcyjnych, biur, asystenci i dyrektorzy. Coroczna akcja trwa tylko 2 godziny, a las oczyszczany jest w tym krótkim czasie z ogromnej liczby ponad tony śmieci. Wśród nich oprócz worków, plastiku, papierków, można znaleźć opony, fragmenty karoserii samochodowej, a nawet kompletne meble. Dlatego bardzo ważny jest także wymiar edukacyjny akcji. Sprzątanie lasu jest okazją do przypomnienia wszystkim o tym, jak ważna jest segregacji odpadów. – To wspaniała lekcja ekologii. Jestem przekonany, że każdy, kto zbierze w lesie kilka worków śmieci i zobaczy z bliska, jak bardzo niszczą one ekosystem, dwa razy pomyśli nad każdą wyrzucaną rzeczą i nad tym, co się z tymi śmieciami później stanie. Foliowa torebka może się rozkładać ponad 100 lat, puszka po konserwie – 80 lat, a opona nawet 500 lat. Pamiętajmy o tym na co dzień. Nasze sprzątanie Lasu Winiarskiego trwale wpisało się w kalendarz Nestlé i mamy nadzieję, że także w kalendarz miasta Kalisza. Dzięki wspólnym inicjatywom realizowanym z naszymi pracownikami, władzami i mieszkańcami Kalisza motywujemy się nawzajem we wspólnej trosce o nasze miasto i o środowisko – mówi Maciej Klęczek, Dyrektor Fabryki WINIARY w Kaliszu. - Jednym ze strategicznych kierunków rozwoju Unii Europejskiej jest dążenie do zapewnienia w gospodarce zamkniętego cyklu życia niektórych wyrobów i surowców, między innymi opakowań. Chodzi o to, aby jak największa liczba odpadów opakowaniowych była poddawana recyklingowi. Pozwoli to na mniejszą eksploatację zasobów naturalnych. Aby to się udało, niezbędna jest odpowiednio prowadzona zbiórka odpadów oraz edukacja. O ile odpady powstające w przemyśle i handlu są bezproblemowo segregowane i poddawane recyklingowi, o tyle te w naszych gospodarstwach domowych wymagają „specjalnej opieki” i naprawdę efektywnej zbiórki selektywnej. Z tego też powodu Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań wraz z Nestlé Polska S.A. oraz pracownikami fabryki Winiary wspiera właściwe postępowanie z odpadami opakowaniowymi. Każdy z nas, pracownik tej czy innej firmy, jest jednocześnie mieszkańcem swojego miasta, o które powinniśmy wspólnie dbać. Wiedząc, jak należy postępować z odpadami, możemy tę wiedzę stosować na co dzień w naszych domach, a także przekazywać innym mieszkańcom Kalisza, do czego serdecznie zachęcamy – powiedział Jakub Tyczkowski, Prezes Rekopolu. Sprzątanie lasu i wspieranie postaw ekologicznych wśród pracowników i społeczności lokalnej jest jednym z działań z zakresu Tworzenia Wspólnej Wartości (ang. Creating Shared Value, CSV), czyli społecznej odpowiedzialności biznesu według Nestlé. Zgodnie z tą filozofią, aby odnosić długofalowe sukcesy biznesowe, trzeba przynosić korzyści całemu społeczeństwu. Dlatego pracownicy Nestlé sprzątają lasy, sadzą drzewa, świętują Dzień Bezpieczeństwa, propagują bezpieczeństwo i higienę pracy oraz angażują się w wiele innych podobnych akcji. Więcej informacji dostępnych jest na stronie internetowej o Tworzeniu Wspólnej Wartości w Nestlé. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 30 września Nowe dowody osobiste (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    1 stycznia 2015 r. wprowadzony zostanie nowy wzór dowodów osobistych. Nie będzie już na nim informacji o adresie zameldowania, kolorze oczu i wzroście, a także zeskanowanego podpisu. Pojawi się za to rubryka „obywatelstwo”. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Mirosława Hellich, dane osobowe umieszczone na dowodzie zostaną ograniczone do tych, które potwierdzają tożsamość jego posiadacza. Do identyfikacji obywatela wystarczy sam numer PESEL. Co ważne, zmiana wzoru dowodów osobistych wcale nie oznacza, że wraz z nastaniem 2015 r. wszyscy będziemy musieli posługiwać się od razu nowymi dokumentami. „Nie jest przewidziana żadna masowa wymiana dowodów osobistych […]. Będziemy je wymieniać sukcesywnie, na skutek utraty ważności bądź też zmiany danych” – uspokaja Mirosława Hellich. Wniosek o wydanie nowego dokumentu tożsamości będzie można złożyć albo osobiście, w dowolnym urzędzie gminy, albo przez internet. Obywatel nie poniesie żadnych kosztów w związku z wymianą. Dowody będą ważne przez 10 lat, a w przypadku dzieci do 5 roku życia – przez lat 5. dostarczył infoWire.pl
  • niedziela, 28 września Jak nie zgubić kluczy? (Wiadomości Branżowe) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 28 września Rusza program „Firma bez dymu” (Akcje społeczne) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 26 września Sucha i swędząca skóra? To może być AZS (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Liczba chorych na atopowe zapalenie skóry (AZS) – zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych – wzrosła w ciągu ostatnich lat prawie trzykrotnie. Eksperci wyjaśniają, czym jest schorzenie i jak sobie z nim radzić. AZS rozpoznawane jest u 10-12% populacji. Nie wiadomo, jaka jest główna przyczyna choroby. Na pewno duże znaczenie ma genetyka, ale istnieją też dowody na związki schorzenia z astmą i katarem alergicznym – wyjaśnia Maria Czech-Małasiewicz z Oceanic. Jest to choroba przewlekła, objawiająca się bardzo ostrym przesuszeniem skóry, łuszczeniem i uporczywym świądem. Występuje na szyi, dekolcie, wewnętrznej części łokci, pod kolanami, na dłoniach, stopach, twarzy oraz głowie. Przy AZS ważne jest nie tylko leczenie, ale też odpowiednia pielęgnacja skóry. „Stosuje się preparaty o charakterze emolientów, czyli takie, które nawilżają i natłuszczają. Składniki kremu wbudowują się w miejsca, gdzie są ubytki w barierze lipidowej naskórka, i odbudowują go” – mówi serwisowi infoWire.pl ekspertka. Kremy te należy nakładać nawet co 4-5 godzin, najlepiej po kąpieli. Gdy skóra bardzo swędzi, zaleca się kąpiel dermatologiczną w ciekłej parafinie o wysokim stężeniu. U dzieci wykonuje się ją tylko po zaleceniu lekarza. Na co dzień można stosować kąpiele z dodatkiem korzenia lubczyku, owsa czy krochmalu. Objawy schorzenia łagodzi też noszenie bawełnianej odzieży, utrzymywanie niskiej temperatury ciała – aby zapobiec poceniu się – czy unikanie pokarmów powodujących lub nasilających objawy. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 24 września Warsztaty wokalne z udziałem ambasadorki Natalii Kukulskiej w SOS Wiosce Dziecięcej w Siedlcach (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    23 września w SOS Wiosce Dziecięcej w Siedlcach odbyły się warsztaty dla najbardziej rozśpiewanych dzieci. Warsztaty przygotowała śpiewająca wolontariuszka Paulina Nasiłowska, a Natalia Kukulska pomogła je przeprowadzić. Maluchy poznały różne ćwiczenia oddechowe, rozluźniające i uczyły się wybranych utworów z akompaniamentem instrumentu. Natalia i Paulina podzieliły się z dziećmi wiedzą i umiejętnościami, a także pokazały innym dorosłym, jak można pomagać najmłodszym. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce stara się zapewnić swoim podopiecznym jak najwięcej możliwości rozwijania zainteresowań. Opieka nad dziećmi to także odpowiedzialność za ich rozwój i za pielęgnowanie indywidualnych zdolności. Dlatego co roku we wrześniu ruszają w Wioskach m.in. zajęcia plastyczne, taneczne czy sportowe. Śpiew to prawdziwa pasja dla wielu dzieci z SOS Wiosek Dziecięcych, a ponieważ ambasadorką Stowarzyszenia jest piosenkarka - Natalia Kukulska, wspólne warsztaty wokalne były tylko kwestią czasu - mówi Anna Choszcz – Sendrowska, PR Manager SOS Wiosek Dziecięcych. Stowarzyszenie od kilku lat prowadzi akcję „Powrót do szkoły” i pozyskuje fundusze na szkolne wyprawki oraz na zajęcia wyrównawcze i pozalekcyjne dla osieroconym dzieci, które zostały bardzo mocno doświadczone przez los. Przyjechałam tutaj dzisiaj by wesprzeć ideę bezpośredniej pomocy potrzebującym dzieciom. A, że to warsztaty muzyczne, to po prostu nie mogło mnie zabraknąć! Rozwijanie talentu, zawsze wzmacnia poczucie własnej wartości, a to tym dzieciakom jest bardzo potrzebne. Doskonale rozumiem, że nie wszyscy mamy czas by przyjechać do Wioski Dziecięcej, może mamy za daleko, może nie mamy pedagogicznych zdolności, albo czasu, ale pomóc możemy wszyscy. Możemy sprawić, by wszystkie dzieci z podniesioną głową chodziły do szkoły, by realizowały swoje pasje, bo pomóc nam można również wysyłając charytatywny SMS o treści SOS na numer 74 565 (koszt 4zł + VAT)” - powiedziała Ambasadorka SOS Natalia Kukulska. Podopieczni Stowarzyszenia, to dzieci z problemami, często zaniedbane. To dzieci porzucone, osierocone i z rodzin w kryzysie. Stowarzyszenie szuka wolontariuszy, którzy podjęliby się odrabiania z dziećmi lekcji czy prowadzenia zajęć wyrównawczych np. z matematyki, chemii czy języków obcych, a także osób, które chciałaby zorganizować dla nich zajęcia pozalekcyjne np. sportowe czy artystyczne. W tej chwili organizacja ma pod opieką ponad 1400 dzieci, więc potrzeby są ogromne. Wszystkie informacje na temat akcji, a także dla wolontariuszy można znaleźć na www.wioskisos.org. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 19 września Nawet 6,5 mln seniorów w Polsce może mieć problem ze słuchem – wg najnowszych badań TNS Polska „Słuch polskich seniorów 2014” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Niedosłuch można leczyć, ale wciąż mało o tym wiemy Niedosłuch u osób w wieku senioralnym staje się coraz poważniejszym problemem, który ogranicza aktywność znacznej części polskiego społeczeństwa. Według najnowszego raportu TNS Polska „Słuch polskich seniorów 2014”, który opracowany został na zlecenie portalu razemdlasluchu.pl, aż 77% osób powyżej 60 roku życia twierdzi, że ma problem ze słuchem. Przy tym tylko 31% ma zdiagnozowany ubytek słuchu. Skala problemu kwalifikuje niedosłuch do kategorii chorób cywilizacyjnych. Niestety wiedza na temat skutecznych metod leczenia głębokich niedosłuchów – np. implantów słuchowych – wciąż jest niewielka. Najbardziej powszechną przyczyną utraty słuchu jest wiek. Starzenie się to naturalny proces, podczas którego sprawność naszego ucha ulega stopniowemu osłabieniu. Drugą ważną przyczyną powstawania wad słuchu jest codzienne przebywanie w hałasie, który nas otacza. Dodatkowo, w przypadku niektórych osób, permanentny szum jest elementem aktywności zawodowej. Coraz szybsze tempo życia, a co za tym idzie ogromny stres, to także czynniki mogące wywoływać przyspieszone zmiany degeneracyjne i starzenie się narządu słuchu, a w konsekwencji głuchotę starczą. Pojawienie się tego problemu zwykle ma duży wpływ na życie codzienne i kontakty z innymi osobami. Skala niedosłuchu w Polsce – narastający problem społeczny Obecnie w Polsce żyje ponad 8,3 mln osób w wieku 60+ (to 21,5 % całej populacji - wg GUS, 31.12.2013 r.). W 2025 r. osób w tym wieku ma być w naszym kraju już 8,9 mln, a w roku 2035 – 9,6 mln. Wg badań TNS Polska przeprowadzonych w sierpniu b.r. wśród osób powyżej 60 r.ż. aż 77% respondentów stwierdziło, że ma problemy ze słuchem, które utrudniają swobodną komunikację. Biorąc pod uwagę liczbę Polaków w tym wieku, okazuje się, że problem ten dotyczy ok. 6,5 mln osób mających 60 i więcej lat. - Postępujący w całej Europie, a także w Polsce proces starzenia się społeczeństwa sprawia, że temat zabezpieczenia zdrowia tej grupy demograficznej staje się coraz ważniejszy w państwowej debacie dot. ochrony zdrowia. Pamiętajmy, że wiele z osób powyżej 60 r.ż. jest nadal w wieku produkcyjnym i powinno pozostać na rynku pracy w pełni zdrowia. Tymczasem utrata słuchu, jeśli nie będzie właściwie leczona, większość pracowników praktycznie eliminuje z rynku – komentuje dr hab. Piotr Szukalski, demograf, pracownik Katedry Socjologii Stosowanej i Pracy Socjalnej Uniwersytetu Łódzkiego. - Problem niedosłuchu u seniorów może prowadzić do ich izolacji ze społeczeństwa, powoduje często osamotnienie, depresję, frustrację czy zaburzenia w obszarze komunikacji, a te wiążą się ze spadkiem jakości życia. Osoby takie są uzależnione od innych osób w zwykłych, codziennych czynnościach, takich jak np. wizyty lekarskie czy korzystanie z telefonu – mówi psycholog, Dorota Krzywicka, ekspert zdrowia psychicznego seniorów. Ograniczenia wynikające z niedosłuchu – czyli, jak życie omija osoby niedosłyszące Wyniki badania TNS Polska „Słuch polskich seniorów 2014” pokazują, że: 30% badanych nie słyszy radia lub telewizji przy poziomie głośności, przy jakim wcześniej korzystało z tych odbiorników lub przy poziomie głośności, przy którym inne osoby słyszą wszystko wyraźnie; 20% osób w wieku 60+ deklaruje, że z powodu problemów ze słuchem całkowicie rezygnuje z oglądania telewizji lub słuchania radia; co trzecia osoba biorąca udział w badaniu prosi o powtórzenie tego, co ktoś powiedział, bo nie usłyszała wyraźnie; 24% seniorów przyznało, że często odnosi wrażenie niewyraźnej, mamroczącej mowy swoich rozmówców; jedna piąta respondentów decyduje się przełożyć telefon do drugiego ucha, by móc lepiej słyszeć, tyle samo uczestników badania całkowicie rezygnuje z rozmów telefonicznych obawiając się, że nic nie usłyszy; co czwarta osoba uczestnicząca w badaniu przyznała, że z powodu problemów ze słuchem często rezygnuje z udziału w rozmowie w głośnym otoczeniu, np. na przyjęciu czy w sklepie; 20% seniorów rezygnuje ze spotkań z rodziną, znajomymi, sąsiadami, jak również załatwienia osobiście jakiejś sprawy w urzędzie, z obawy przed nieusłyszeniem, o czym się do nich mówi. Z badania „Słuch polskich seniorów 2014” wynika, że 37% badanych ze zdiagnozowanym ubytkiem słuchu, uważa, że można wstydzić się takiej dolegliwości, a nawet ukrywać ją przed bliskimi. Ponadto, blisko co trzecia osoba mająca zdiagnozowany ubytek słuchu, spotkała się z nieprzyjemną reakcją osób w swoim otoczeniu, gdy nie usłyszała jakiejś informacji. - Niedosłuch powoduje ograniczenia w szeroko rozumianej komunikacji społecznej, czasem też sytuacje wstydliwe i kłopotliwe. Jest to pierwszy krok do zamykania się w domu, w świecie destruktywnej ciszy, wykluczenia z czynnego życia, a na końcu nawet do ciężkiej depresji. Niedosłuch może być także przyczyną konfliktów rodzinnych oraz obniżonego poczucia bezpieczeństwa, także w fizycznym znaczeniu. Przecież możemy sobie wyobrazić, że osoba niedosłysząca nie zauważy nadjeżdżającego samochodu. Pacjent z głębokim niedosłuchem czuje się odizolowany z życia społecznego, nie uczestniczy w rozmowach podczas spotkań rodzinnych, musi dopytywać się, prosić urzędnika w banku, na poczcie czy sprzedawczynię w sklepie o powtórzenie wypowiadanych przez nich słów. Wszystko to powoduje, że często czuje się niepewnie i w efekcie unika kontaktów z ludźmi – komentuje psycholog, Dorota Krzywicka. Raport „Słuch polskich seniorów 2014” pozwala również poznać słowa, których bardzo by brakowało seniorom, gdyby dotknął ich problem głuchoty. Okazuje się, że dla seniorów najważniejsze są słowa: „Babciu”, „Dziadku” i „Kocham Cię”. - Nie wyobrażam sobie dziś aktywnego życia bez możliwości sprawnego komunikowania się z otoczeniem. Jak wiemy, problemy ze słuchem, dotyczące w przeważającej większości osób starszych, mogą  w poważny sposób utrudnić komunikację z innymi ludźmi lub nawet ją całkowicie uniemożliwić. Warto wiedzieć, że choć niedosłuch jest związany z wiekiem, starość nie musi być tożsama z głuchotą. Starszy nie musi oznaczać niesłyszący. Zwłaszcza, że jest jeszcze wiele dźwięków, które warto usłyszeć będąc seniorem – słowa wypowiadane przez wnuki czy partnera życiowego, szum drzew, śpiew ptaków, ulubiona audycja w radio – dodaje aktorka, Teresa Lipowska. Diagnozowanie niedosłuchu – ważne badania profilaktyczne Według danych z raportu „Słuch polskich seniorów 2014”, aż 77% respondentów twierdzi, że ma problem ze słuchem, ale tylko 31% z nich ubytek słuchu ma zdiagnozowany. Mniej niż połowa z tej grupy została kiedykolwiek skierowana na dodatkowe badania lub na konsultację do specjalisty laryngologa. Wyniki badania pokazują, że w trakcie wizyt lekarskich, lekarze pierwszego kontaktu zapytali o ewentualne problemy ze słuchem tylko 43% swoich pacjentów. Natomiast 47% osób biorących udział w badaniu nigdy nie zostało zapytanych o problemy ze słuchem nawet podczas wizyty u lekarza laryngologa związanej z problemem niedotyczącym uszu. Pamiętajmy, że na początku zwykle nie zauważamy osłabienia słuchu. Dlatego dobrze samemu zadbać o tę kwestię i mniej więcej co pół roku udać się na badania. To ważne szczególnie w przypadku osób powyżej 60 roku życia, ale warto badać słuch już wcześniej, gdy mamy 50 lat. Wagę badań profilaktycznych słuchu dostrzegają chirurdzy laryngolodzy pracujący w największych klinikach, które m.in. wszczepiają pacjentom implanty słuchowe. - Wczesne wykrywanie wady słuchu zapewnia podjęcie właściwych kroków zmierzających do rozpoczęcia najlepiej dopasowanego leczenia w najbardziej odpowiednim czasie. Prowadzi to do wczesnej interwencji obejmującej m.in.: skierowanie pacjenta na specjalistyczne badania, szczegółowy wywiad medyczny, potwierdzenie diagnozy i określenie typu niedosłuchu, a także dobór najlepszego urządzenia (np. implantu słuchowego) i ewentualną decyzję o zabiegu wraz z następującą po nim rehabilitacją. Takie postępowanie zapobiega trwałej reorganizacji i osłabieniu struktur nerwowych odpowiedzialnych za słuch – dowodzi prof. dr hab. n. med. Witold Szyfter, Kierownik Kliniki Otolaryngologii i Onkologii Laryngologicznej UM w Poznaniu[1]. Implanty słuchowe skuteczne i refundowane w 100%, ale wciąż mało o nich wiemy Doświadczenia prof. dra hab. Kazimierza Niemczyka, Kierownika Katedry i Kliniki Otolaryngologii SPCSK w Warszawie wskazują, że w przypadku głębokich niedosłuchów, tam, gdzie inne metody leczenia (np. farmakologia, aparaty słuchowe) nie przynoszą już korzyści, słuch skutecznie przywracają implanty słuchowe. Tak się dzieje w zdecydowanej większości przypadków i sam wiek nie może być tutaj czynnikiem uniemożliwiającym dostęp do leczenia[2]. Implanty słuchowe to jedyna powszechnie stosowana na świecie elektroniczna proteza zmysłu. Słuch jest też jedynym zmysłem, który dzisiaj w większości przypadków można przywrócić dzięki połączeniu współczesnej wiedzy medycznej i nowoczesnej technologii. Jednak znajomość tej metody przywracania słuchu jest bardzo niska. Wśród respondentów badania TNS Polska tylko 30% osób w wieku 60+ słyszało o implantach słuchowych. Większość seniorów nie posiada jednak podstawowych informacji na ten temat. Na przykład 89% seniorów nie wie, że zabieg wszczepienia implantu jest całkowicie refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Warto pamiętać, że cały proces leczenia – badania kwalifikacyjne, zakup systemu implantu, opieka szpitalna i rehabilitacja – nic nie kosztują pacjenta, ponieważ wszystkie koszty pokrywa NFZ. Gdzie szukać pomocy i informacji – Infolinia „Razem dla słuchu” 22 3333 000 Osoby szukające informacji na temat leczeniu głębokich niedosłuchów implantami słuchowymi mogą skorzystać ze wsparcia specjalnej ogólnopolskiej Infolinii „Razem dla słuchu” dla osób niedosłyszących i ich rodzin. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w naszym kraju. Inicjatywa powstała za sprawą twórców internetowego serwisu razemdlasluchu.pl, który prezentuje informacje dla pacjentów używających implantów słuchowych oraz osób z głębokimi niedosłuchami. Dzwoniąc pod numer telefonu 22 3333 000 można uzyskać m.in. niezbędne informacje dotyczące kwalifikacji do implantu słuchowego.   [1] Szyfter, W., Papsin, B.C., Editorial, Early intervention for hearing impaired children, Audiol Neurotol 2013; 18 (suppl 1): 1-2. [2] Lachowska, M., Pastuszka, A., Glinka, P., Niemczyk, K., Is cochlear implantation a good treatment method for profoundly deafned elderly?, Clin Interv Aging, 2013; 8:1339-46. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 19 września Sprawdź w sanepidzie zebrane grzyby (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jeżeli nie mamy 100-procentowej pewności, czy zebrane lub kupione grzyby są jadalne, nie ryzykujmy. Przynieśmy je do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Tam grzyboznawca bezpłatnie sprawdzi nasze zbiory, a potem wyda atest, który jest ważny przez 48 godzin. Podobne zaświadczenie powinny mieć osoby sprzedające grzyby na targowisku. Trzeba pytać o certyfikat, inaczej ryzykujemy zatruciem. „Ok. 90% śmiertelnych zatruć spowodowane jest zjedzeniem muchomora sromotnikowego lub innych grzybów zawierających amanitynę” – mówi serwisowi infoWire.pl Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ofiarami są często doświadczeni grzybiarze. Do pomyłek dochodzi, ponieważ zbierają oni małe grzybki, a np. muchomor sromotnikowy w postaci niewykształconej jest identyczny jak gąska zielonawa, kania czy gołąbek zielonawy. Już niewielka dawka trucizny powoduje objawy, które przypominają zatrucie pokarmowe. Po nich następuje na jakiś czas poprawa. Niedługo potem jest już jednak za późno – wątroba zostaje uszkodzona i tylko przeszczep może uratować życie. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 18 września Młodzi na rynku pracy w Polsce – działania sektora prywatnego i publicznego (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dziś na Politechnice Warszawskiej firma Nestlé, przy udziale Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, zorganizowała debatę nt: „Młodzi na rynku pracy: kto i jak może im pomóc?”. Uczestniczyli w niej przedstawiciele sektora prywatnego i publicznego. Oprócz osób bezpośrednio zaangażowanych w dyskusję, przyciągnęła ona przedstawicieli różnych środowisk – organizacji rządowych, studenckich, przedstawicieli świata nauki oraz biznesu. Okazją do spotkania jest Sojusz dla Młodych (ang. Alliance for YOUth). W jego ramach Nestlé wspólnie ze swoimi partnerami biznesowymi stworzy szanse zatrudnienia dla 100 tys. młodych Europejczyków. „Sojusz dla Młodych” (ang. Alliance for YOUth) jest jednym z czterech filarów rozpisanej na trzy lata Inicjatywy Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth.” - Jestem dumny, że Nestlé jako pierwsze w sektorze biznesu podjęło się tak dużego wyzwania, jakim jest walka z bezrobociem wśród młodych ludzi, ogłaszając w listopadzie 2013 Inicjatywę Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth. Zobowiązaliśmy się do stworzenia szans zatrudnienia dla 20 tys. młodych Europejczyków, w tym w Polsce dla ponad 800. Zdajemy sobie jednak sprawę, że sami nie rozwiążemy problemu społecznego, jakim jest bezrobocie wśród młodych. Dlatego potrzebne są sojusze. Skontaktowaliśmy się zatem z naszymi partnerami biznesowymi oraz przedstawicielami sektora publicznego i zaczęliśmy rozmawiać, jakie działanie możemy razem podjąć, aby walczyć z tym ogólnoeuropejskim problemem. Tak zawiązał się Sojusz dla Młodych (ang. Alliance for YOUth). Jest on zobowiązaniem firm, które uznają, że bezrobocie wśród młodzieży to poważny problem społeczny i ekonomiczny, i chcą współdziałać na rzecz jego rozwiązania. Dziś możemy zaobserwować już pierwsze efekty. Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają inicjatywę. Jest ona wciąż otwarta. Można się do niej przyłączyć, do czego gorąco zapraszam wszystkich naszych partnerów w Polsce – mówi Simon Smith, Prezes Nestlé Polska S.A. Inicjatywę Nestlé popiera Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Prowadząc działania na rzecz wspierania młodych na rynku pracy, MPiPS dobrze rozumie specyfikę problemu, wyzwania stojące przed młodymi jak i konieczność współpracy ponadsektorowej. – Polski Rząd jako jeden z pierwszych w UE opracował Plan realizacji Gwarancji dla Młodych, którego pełne wdrożenie umożliwi wszystkim młodym ludziom udzielenie wsparcia w ciągu 4 miesięcy od zgłoszenia się po pomoc. Uruchomiliśmy dodatkowe wsparcie środkami Funduszu Pracy, oferując młodym ludziom bony stażowe i zatrudnieniowe, środki na wsparcie mobilności przestrzennej, czy pracę subsydiowaną. Ze wsparcia urzędów pracy do końca lipca skorzystało blisko 50 proc. młodych zarejestrowanych w urzędach pracy, a bezrobocie młodych zmniejszyło się z 400 tys. do blisko 300 tys. Wspieramy też przedsiębiorczość młodych. Ale realne wsparcie młodzieży to przede wszystkim nowe miejsca pracy i współpraca sektora publicznego z biznesem. Dlatego popieram przedsięwzięcia biznesu, takie jak Inicjatywa Nestlé Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth. Jestem przekonany, że działania dla młodych ludzi organizowane przez firmy przyniosą wymierne korzyści zwiększając szanse na zatrudnienie młodych, a dobra praca dla młodych jest najważniejsza – powiedział Jacek Męcina – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Konkluzją spotkania jest konieczność ponadsektorowej współpracy. Biznes musi starać się tworzyć miejsca pracy i praktyk zawodowych dla ludzi młodych, sektor publiczny – wspierać swoimi programami, a sami studenci – wykazywać się inicjatywą i chęcią nauki. Wszyscy uczestnicy zapowiedzieli, że będą kontynuować opracowywanie wspólnych inicjatyw, umożliwiających młodym ludziom rozwój, a także potwierdzili gotowość do prowadzenia porad, warsztatów i szkoleń przygotowujących młodych do wejścia z sukcesem na rynek pracy. Debata była okazją do podkreślenia rangi wydarzenia, jakie dziś miało miejsce w szwajcarskiej centrali Nestlé w Vevey. Ogłoszono tam, że 200 partnerów biznesowych firmy, poprzez przyłączenie się do inicjatywy, stworzy szanse zatrudnienia dla 100 tys. młodych Europejczyków. W Polsce, jak w innych europejskich krajach prowadzone są debaty z przedstawicielami rządów na temat sytuacji młodzieży na rynku pracy oraz ogłaszane są ramy współpracy w ramach inicjatywy. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 15 września Półrocze sukcesów Banku Pocztowego (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Bank Pocztowy zanotował bardzo udane 6 miesięcy. Osiągnięto rekordowy zysk netto oraz rekordowy poziom dochodów. – Sześć miesięcy 2014 roku było dla nas okresem świetnych rezultatów. Zysk netto Banku wyniósł ponad 22 mln zł i był o 143% wyższy niż w pierwszym półroczu 2013 roku. Było to możliwe m.in. dzięki wzmożonej dyscyplinie kosztowej. Nasze rezultaty osiągamy przykładając szczególną wagę do utrzymania bezpiecznego poziomu miar kapitałowych zalecanych przez KNF – powiedział Tomasz Bogus, Prezes Zarządu Banku Pocztowego. Skonsolidowany wynik na działalności bankowej za I półrocze 2014 r.  wyniósł 169 mln zł, wobec 138 mln zł za I półrocze 2013 r. (wzrost o 22% r/r). Bank Pocztowy kontynuował dynamiczną sprzedaż kredytów konsumpcyjnych. Wyniosła ona ponad 400 mln zł, czyli była o 26% wyższa, niż w analogicznym okresie 2013 r. Dzięki temu saldo tych kredytów wzrosło z 1,2 mld zł do 1,6 mld zł (przyrost o 28% r/r). Saldo kredytów brutto na 30 czerwca br. wyniosło 5,3 mld zł, w porównaniu do 4,8 mld zł 12 miesięcy wcześniej. Saldo kredytów Banku przyrosło o 9%, przekraczając znacznie poziom rynkowy wynoszący plus 4,6%. Również marża odsetkowa Banku Pocztowego była lepsza od poziomów rynkowych – wyniosła ona 3,8% wobec 2,6% średnio dla sektora. Depozyty Klientów (bez środków transferowych Poczty Polskiej) wyniosły 5,5 mld zł wobec 5,2 mld zł 30 czerwca 2013 roku. W segmencie Klientów indywidulnych zobowiązania wzrosły o 4% do poziomu 4,3 mld zł. W obszarze rachunków Bank kontynuował akwizycję Pocztowych Kont Standard i Nestor. Wyniosła ona niemal 150 tys. w ciągu 6 miesięcy 2014 roku. Przyrastało również, do poziomu 868 mln zł saldo środków zgromadzonych na tych kontach (690 mln zł rok wcześniej). Na koniec pierwszego półrocza br. baza Pocztowych Kont Standard i Nestor wyniosła 800 tys. sztuk. Bank Pocztowy kontynuował politykę ograniczania kosztów. Współczynnik C/I spadł aż o 11,6 p.p., osiągając poziom 66,4%, wobec 78% na koniec czerwca 2013 r. Wskaźnik zwrotu kapitału – ROE netto wyniósł 11%, wobec 5% na 30 czerwca 2013 r. Wskaźnik ROE netto Banku Pocztowego tym samym osiągnął poziom sektora bankowego w Polsce. Jednostkowy współczynnik wypłacalności na dzień 30 czerwca 2014 r. wyniósł 13,2%, wobec 13,7% w I półroczu 2013 r. Wskaźnik Tier 1 na dzień 30 czerwca 2014 r. wynosił 9,8% wobec 10% rok wcześniej. Bank utrzymywał współczynnik jakości portfela kredytowego NPL na poziomie 5,4%, lepszym niż rynek (7,5%). dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 12 września Co powinieneś wziąć pod uwagę, kupując rower (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W mijającym sezonie Polacy wydali na rowery ponad miliard złotych. Eksperci podpowiadają, na co powinniśmy zwrócić uwagę przy wyborze jednośladu, aby spełniał nasze oczekiwania. Do wyboru mamy rowery górskie, turystyczne, szosowe, zawodnicze i do triatlonu. Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytanie: do czego będę używał jednośladu? Czy potrzebujemy go wyłącznie do jazdy w terenie, po mieście czy być może - do użytku wszechstronnego - wyjaśnia Joanna Ciszewska z Polskiego Stowarzyszenia Rowerowego. Cena to kolejna determinanta. „Inwestując więcej, otrzymujemy duże bezpieczeństwo i wieloletnią radość z użytkowanego sprzętu. Przy zakupie używanego, który jest w słabym stanie technicznym, tracimy gwarancję wysokiej jakości” - mówi serwisowi infoWire.pl Joanna Ciszewska. 1/3 rowerów kupowanych w Polsce kosztuje mniej niż 600 zł. Tylko 12% osób decyduje się na wydanie na jednoślad więcej niż 3 tys.  Mieszkańcy dużych miast coraz częściej przesiadają się na rowery, bo w drodze do pracy można łatwo minąć korki. Sprzyja temu też rozwój infrastruktury - ścieżek rowerowych. Zanim jednak zakupimy sprzęt, warto skorzystać z wypożyczalni miejskiej, żeby sprawdzić, czy taki środek transportu będzie nam rzeczywiście odpowiadał. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 9 września Wkrótce dostępny będzie nowy Raport Tworzenia Wspólnej Wartości Nestlé w Polsce 2012-2013. Już dziś Nestlé ogłasza nowe zobowiązania Tworzenia Wspólnej Wartości 2014-2016. (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nestlé ogłasza nowe zobowiązania Tworzenia Wspólnej Wartości (ang. Creating Shared Value, CSV), czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. W ciągu najbliższych 2 lat firma skoncentruje się na 3 kluczowych obszarach: zasobach lokalnych, redukcji opakowań i wsparciu ludzi młodych na rynku pracy. Nowa strategia dotyczy Nestlé Polska S.A. i pozostałych spółek Nestlé w kraju. Co nowego pojawi się w polityce odpowiedzialnego biznesu firmy w najbliższych miesiącach? Przede wszystkim Nestlé wybrało 3 nowe obszary działań, w których w ciągu najbliższych 2 lat skupione będą aktywności na rzecz Tworzenia Wspólnej Wartości (CSV). Są to: lokalne pozyskiwanie surowców od miejscowych dostawców, ulepszanie opakowań i zmniejszanie ich wpływu na środowisko oraz związane z opakowaniami bezpieczeństwo produktów i niemarnowanie żywności, a także wsparcie młodzieży na rynku pracy. Strategia CSV to nic innego jak prowadzenie działalności biznesowej uwzględniającej interes społeczny – jest to nieustanny dialog pomiędzy firmą i jej otoczeniem. Dzięki przyjętym zobowiązaniom CSV mamy zbadane potrzeby otoczenia i jasno określone cele, które chcemy osiągnąć w konkretnym czasie, a także wyznaczone mierniki, które weryfikują, czy to się nam udaje. Nasza nowa strategia jest kontynuacją poprzedniej. Regularnie rewidujemy politykę CSV w firmie, żeby zaktualizować cele, sprawdzić, co już zostało osiągnięte, wyznaczyć nowe priorytety. Wiąże się to także z 2-letnim cyklem raportowania. W 2012 wydaliśmy Raport podsumowujący lata 2008-2011, a w 2014 roku wydajemy kolejny, w którym podsumowujemy działania 2012-2013 – powiedziała Iwona Konstanty, Młodszy Kierownik Komunikacji Korporacyjnej w Nestlé Polska S.A. Co konkretnie zrobi Nestlé w Polsce w ramach nowej strategii CSV? Nestlé chce utrzymać lokalne podejście do zakupu surowców na stałym wysokim poziomie. Firma planuje pozyskiwać większość (obecnie 70%) surowców i opakowań do produkcji od lokalnych dostawców. To przyjęta średnia. W 2013 roku aż 100% świeżych warzyw i owoców wykorzystywanych do produkcji produktów marki Nestlé Nutrition dla dzieci i niemowląt zostało zakupionych od lokalnych dostawców. Zgodnie z nową strategią Tworzenia Wspólnej Wartości (CSV) priorytetem Nestlé nadal będzie optymalizowanie opakowań zaczynając już na etapie ich projektowania, poprzez zmniejszanie wagi opakowań oraz harmonizację materiałów opakowaniowych. Tylko w 2013 roku firmie udało się zaoszczędzić 160T materiałów opakowaniowych. Firmie zależy na tym, by dobierać takie opakowania, które będą przeciwdziałać marnowaniu żywności. W zakresie wspierania zatrudnienia i walki z bezrobociem młodzieży firma do 2016 roku stworzy szansę rozwoju zawodowego dla 800 osób do 30. roku życia (połowa dostanie oferty pracy, a druga połowa propozycje staży i praktyk) w ramach inicjatywy „Nestlé needs YOUth”. W czerwcu Nestlé w Europie wraz ze swoimi dostawcami powołało „Sojusz dla Młodych”, czyli partnerstwo na rzecz organizowania i promowania praktyk zawodowych. Teraz Nestlé zachęca do udziału w Sojuszu także polskich dostawców. Będzie też wspierać młodzież w szukaniu pracy poprzez warsztaty i szkolenia m.in. jak pisać CV oraz jak odnaleźć się na rozmowie kwalifikacyjnej. Tylko w tegorocznych odpłatnych praktykach letnich bierze udział 80 studentów w zakładach zlokalizowanych w całej Polsce. Więcej informacji znajduje się w nowej zakładce odpowiedzialny biznes, na stronie nestle.pl: http://www.nestle.pl/pl/csv. Nowy raport CSV Nestlé zostanie ogłoszony jesienią 2014 roku. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 5 września Artykuły szkolne mogą być toksyczne (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Kupując kredki, długopisy czy inne przybory potrzebne uczniowi do szkoły, powinniśmy zwracać uwagę, czy produkty te są bezpieczne dla zdrowia dziecka. Najważniejsze to sprawdzić, z czego są zrobione. Czy w ich skład nie wchodzi rakotwórczy polichlorek winylu, który w przyszłości może wpłynąć na zdrowie dziecka - mówi serwisowi infoWire.pl Małgorzata Gawryluk-Dudzińska z BIC Polska. Na wyprawce nie warto oszczędzać. Tania plastelina czy farby mogą zawierać zbyt duże stężenie metali ciężkich - ołowiu lub chromu. Z kolei klej, korektor - więcej rozpuszczalnika. Trwałość jest szczególnie ważna przy wyborze produktów do pisania. Kredki z żywicy syntetycznej są o wiele bardziej elastyczne i trwalsze, a przez to - bezpieczniejsze w użytkowaniu niż kredki drzewne, które po złamaniu mogą mieć drzazgi - dodaje ekspertka. Warto zwracać uwagę, czy produkty posiadają certyfikat. Typowym jest EN-71, który świadczy o bezpieczeństwie artykułu. Brak symboli na opakowaniu nie zawsze oznacza, że produkt nie jest bezpieczny. Czasem po prostu producent nie ma możliwości go umieścić, np. na ołówku. W przypadku wątpliwości zawsze można się z nim skontaktować lub dopytać o szczegóły sprzedawcę. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 4 września Jak bezpiecznie wynająć mieszkanie? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Bez względu na to, czy jesteś właścicielem nieruchomości i chcesz ją wynająć, czy też poszukujesz mieszkania, musisz uważać, by nie paść ofiarą naciągaczy i oszustów. „Jeśli chcemy bezpiecznie wynająć mieszkanie, warto skorzystać z usług licencjonowanego pośrednika” – mówi serwisowi infoWire.pl Joanna Lebiedź z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Ma on prawo pobrać za swoją pracę honorarium, ale dopiero po zawarciu umowy. Pośrednik sprawdzi, czy osoba oferująca najem ma prawa do mieszkania. Pomoże też sporządzić umowę, która musi zawierać opis nieruchomości oraz informacje o czasie trwania najmu i wysokości czynszu. Zapisy te zabezpieczą nie tylko lokatora, ale też właściciela mieszkania. Zdaniem Michała Niewińskiego z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości „[...] należy jasno określić wymagania wobec najemcy, tzn. termin wpłaty czynszu, wysokość dodatkowych opłat oraz rodzaj sankcji w przypadku niedotrzymania umowy”. Warto sporządzić protokół zdawczo-odbiorczy. Będzie on przydatny przy ocenie stanu faktycznego odbieranej nieruchomości. Najemca, mając ważną umowę, może zameldować się pod danym adresem na czas określony w dokumencie, bez wiedzy właściciela. Korzystnym rozwiązaniem dla wynajmującego mieszkanie jest podpisanie umowy o najem okazjonalny. Sporządza się go u notariusza. Instrument ten doskonale sprawdza się w sytuacji, gdy lokator okazuje się nierzetelny. Wtedy jest możliwość natychmiastowego wyprowadzenia go z nieruchomości.   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 1 września Mam dziecko i pracuję (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dla matki nie ma odpowiedniego momentu, by powrócić do pracy po urodzeniu dziecka. Nieważne, czy zaraz po urlopie macierzyńskim, czy o wiele później – dylemat zawsze jest taki sam. Przez pierwsze miesiące Polki poświęcają się dziecku i bardzo dobrze się z tym czują. „To później przychodzą rutyna, zmęczenie, frustracja i myśl, że marnuje się swój czas”– twierdzi dr Piotr Michoń, ekspert ds. work­life balance w projekcie „Mam dziecko – pracuję”. Wtedy kobiety zaczynają się „wewnętrznie szarpać”, bo chcą czuć się spełnione nie tylko jako matki, ale też zawodowo. Warto zdać sobie sprawę, że na urlopie macierzyńskim czy później – wychowawczym traci się część kompetencji, umiejętności, kontakty. „Trzeba myśleć nie tylko o dziecku, ale i o bezpieczeństwie posiadania pracy”– zaznacza Iwona Janicka, koordynatorka projektu „Mam dziecko – pracuję”. Pracodawcy starają się wychodzić matkom naprzeciw i oferują elastyczny czas pracy czy jej zdalną formę. Nieocenioną pomoc w powrocie kobiet do pracy zapewniają ich partnerzy. Ojcowie coraz częściej biorą urlopy wychowawcze i przejmują obowiązki matek. To dobry trend, ale jeszcze sporo lat minie, zanim kobiety uznają mężczyznę za wartościowego opiekuna – mówi serwisowi infoWire.pl Piotr Michoń. Agnieszka Graff twierdzi natomiast, że: „[...] kobietom łatwiej byłoby wrócić do pracy, gdyby państwo obsługiwało potrzeby matek – zapewniało żłobki, przedszkola, pomoc medyczną i finansową, tak jak to jest we Francji czy w Szwecji”. Zyskanie stabilności wychowawczej w pierwszych latach po urodzeniu dziecka mogłoby wpłynąć również na wzrost liczby narodzin – twierdzi pisarka. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 29 sierpnia Badania przesiewowe online dla dzieci (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Najprostszym sposobem sprawdzenia, czy dziecko rozwija się prawidłowo, są badania przesiewowe. Pozwalają one na wczesne wykrycie zaburzeń. Teraz można je zrobić samodzielnie – przez Internet. Portal MiMamo.pl pozwala rodzicom dowiedzieć się, bez wychodzenia z domu, czy ich pociechy rozwijają się prawidłowo. Wystarczy wykonać internetowe badania przesiewowe. „Nie uzyskamy lekarskiej diagnozy, ale wskazane zostaną ewentualne problemy” – mówi Anna Gregorek z serwisu MiMamo.pl. Nie panikujmy, gdy z badań przesiewowych będzie wynikało, że nasze dziecko ma jakąś dysfunkcję, tak w sferze małej motoryki, jak i percepcji. Aby ustalić, czy rzeczywiście coś mu dolega, powinniśmy udać się do specjalisty. Przeprowadzi on szczegółowe badania i powie nam, w jaki sposób możemy dziecku pomóc – informuje Kamila Walaszkiewicz, również z serwisu MiMamo.pl. Badaniom przesiewowym powinny być poddawane wszystkie dzieci, a nie tylko te z objawami zaburzeń. Warto przeprowadzać je systematycznie. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 27 sierpnia Administratorze! Angażuj mnie! (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
     Liczba polubień fanpage'a nie jest już od dawna uważana za jakikolwiek wymierny czynnik atrakcyjności naszej komunikacji na Facebooku. Pozyskanie fanów to obecnie kwestia stricte budżetu jakim dysponujemy. Najważniejszym jednak celem Facebooka jest budowanie więzi z obecnymi już fanami. Jak to zrobić? 1. Życie offline na pierwszym planie Internet, mimo że potrafi żyć własnym życiem, jest niejako odzwierciedleniem wydarzeń toczących się poza nim. Użytkownicy zauważą z pewnością, jeśli komunikacja naszego fanpage'a nie będzie się odnosiła zupełnie do tego, co ich otacza na co dzień. W efekcie, staniemy się dla potencjalnych odbiorców nieatrakcyjni, niewiarygodni. A brak wiarygodności to gwóźdź do trumny dla każdego, nawet najbardziej misternego planu komunikacji.2. Nie podpowiadaj!Pytania otwarte w komunikacji niosą ze sobą spore ryzyko, ponieważ odpowiedź nie zawsze może się naszej marce przysłużyć. Jednakże ryzyko to jest najwyższe tylko wtedy, jeśli nie przemyślimy dokładnie treści komunikatu. Zanim zamieścimy tego typu pytanie do internautów, warto się zastanowić nad możliwymi negatywnymi skutkami tych działań. Po rozważeniu plusów i minusów, przeanalizowaniu ewentualnych konsekwencji, można z czystym sumieniem przystąpić do tworzenia treści. 3. Do wygrania... Konkursy z nagrodami są częstym sposobem na wzrost zaangażowania fanów, jednak należy przygotować je rozmyślnie. Nagrody za jakikolwiek komentarz, czy polubienie zdjęcia nie spowodują wzrostu zaangażowania naszych odbiorców. Warto urozmaicić zadanie konkursowe, zmusić niejako użytkowników do kreatywności, a z pewnością odbije się to pozytywnie na przyszłych relacjach marki z odbiorcą. 4. Nie tylko Facebookiem człowiek żyje! Firmy, które poprzestają na Facebooku nigdy nie osiągną maksymalnych korzyści wynikających ze wzrostu zainteresowania naszymi treściami. Pamiętajmy o tym, że każde medium społecznościowe ma do zaoferowania inne narzędzia. Zróżnicowanie naszych działań z pewnością zostanie pozytywnie odebrane przez internautów i stworzy solidną społeczność.5. Niech się dzieje! Marka, która organizuje wydarzenie promujące jej wizerunek, powinna czuć się zobowiązana do komunikowania tego na wszystkich dostępnych kanałach, jednakże zwykła informacja nie wystarczy do tego, aby osiągnąć na tym polu sukces. Należy zainteresować wydarzeniem, ale również przypominać o nim nawet po tym jak się ono zakończyło. Walka o zaangażowanie fanów na Facebooku to długi i żmudny proces. Droga ta z pewnością najeżona jest trudnościami i pułapkami – komentuje Bartłomiej Pałacki, Social Media Manager GRUPA365NET – Jednakże jeśli my sami zaangażujemy się w ten proces bez reszty, to z pewnością nasi odbiorcy odwzajemnią nasz wysiłek.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 22 sierpnia Niebezpieczny wstrząs anafilaktyczny (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Każdy z nas jest narażony na anafilaksję. Szczególnie niebezpieczna jest dla dzieci i alergików. Niestety – zaledwie co czwarty Polak wie czym jest wstrząs anafilaktyczny. „Anafilaksja to silna nadwrażliwość na alergen, np. pokarm – orzechy i owoce morza, leki czy jad owada” – wyjaśnia serwisowi infoWire.pl dr Joanna Pietroń z Centrum Medycznego Damiana. Wstrząs może być tragiczny w skutkach. Osiem lat temu Ewa Sałacka napiła się soku ze szklanki, w której pływała osa. Owad ją użądlił — aktorka zmarła. Reakcja anafilaktyczna objawia się w różny sposób. Mogą wystąpić katar, duszność, nudności, biegunka, bóle brzucha lub wysypka. Podczas wstrząsu niebezpiecznie obniża się ciśnienie krwi. Nie każda reakcja jest niebezpieczna dla życia. W krytycznej sytuacji pomóc nam może tylko zastrzyk z adrenaliny – dodaje Joanna Pietroń. Z anafilaksji nie da się wyleczyć. Nie można więc bagatelizować nawet najmniejszych objawów ewentualnego wstrząsu. Każda następna reakcja może być gwałtowniejsza. Lekarze radzą aby nie tylko uważać na alergeny, ale też próbować się odczulić. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 21 sierpnia Stosunek Polaków do wprowadzenia euro w sierpniu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 21 sierpnia 2014 r. – W sierpniu niemal 74 proc. Polaków było przeciwnych wprowadzeniu euro w Polsce.W stosunku do poprzedniego miesiąca odsetek przeciwników zmalał o 6 punktów proc. Obecnie 42 proc. Polaków jest zdecydowanie przeciwnych przyjęciu przez Polskę euro, a raczej przeciwnych jest 32 proc.Odsetek zwolenników przyjęcia euro wzrósł w porównaniu do pomiaru lipcowego o 6 punktów proc. Obecnie jest ich łącznie ponad 22 proc. Zdecydowanych zwolenników jest 5 proc., 17 proc. respondentów raczej poparłoby wprowadzenie euro.Jedynie 4 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.Żadna z podstawowych zmiennych społeczno-demograficznych nie wpływa istotnie na opinie dotyczące przyjęcia wspólnej waluty euro. W większości grup wiekowych, wykształcenia, pozycji zawodowej, klasy wielkości miejscowości, dominuje odsetek przeciwników przyjęcia euro i wynosi od 70 do 80 proc. Jedynie wśród respondentów młodych odsetek przeciwników wynosi poniżej 70 proc. Mniej przeciwników wprowadzenia euro jest wśród respondentów młodych, do 29 roku życia (65 proc.) oraz wśród respondentów studiujących (56 proc.). Wysokie odsetki przeciwników przyjęcia euro występują wśród elektoratów dwóch największych ugrupowań. Liczniej występują oni wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości (85 proc.) niż wśród wyborców Platformy Obywatelskiej (59 proc.).Informacje o badaniuSierpniowa fala badania została przeprowadzona w dniach  7-11 sierpnia 2014 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby Polaków w wieku 15+, wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020. Wywiady zostały zrealizowane metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów CAPI. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 19 sierpnia Zatrudnienie rośnie niezadowalająco (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 3,5% rdr i wyniosło 3964 zł brutto. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 0,8% w stosunku do poprzedniego roku i wyniosło 5531 osób – wynika z najnowszych danych opublikowanych przez GUS. Analitycy spodziewali się wzrostu wynagrodzenia na poziomie 3,7%. Z kolei w sektorze przedsiębiorstw przybyło tylko 5 tys. nowych etatów. – To o wiele za mało, by mówić, że mamy ożywienie na rynku pracy. Kiepskie odczyty odnośnie do zatrudnienia oznaczają, że bezrobotni wciąż dłużej szukają pracy. Jednocześnie oferowane wynagrodzenia, uzależnione od popytu na pracę, są po prostu niskie. To samo dotyczy podwyżek, które wciąż są dawane niechętnie. To typowe cechy rynku pracodawcy – tłumaczy Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Przy tak małym popycie na pracę trudno oczekiwać silniejszego wzrostu wynagrodzeń. Kondycję polskiej gospodarki osłabia niepewność w związku z sytuacją na Ukrainie, rosyjskimi sankcjami oraz ogólnie gorszej od spodziewanej koniunktury w UE m.in. we Francji i Niemczech. Odczyty PMI dla sektora przemysłowego w Polsce są poniżej 50 punktów. Równocześnie przedsiębiorcy informują w ankietach, że są pesymistycznie nastawieni do najbliższych miesięcy, co potwierdza spadek wskaźnika nastroju KERNA do minus 55,49 punktu. Spadek wyniósł aż 10 punktów. – W teorii gospodarka rośnie w tempie ok. 3% rocznie, ale na ulicach i w portfelach tego nie widać. Wcześniej wyraźny brak poprawy w koniunkturze tłumaczono reformą emerytalną i przejęciem środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Teraz ciężko konkretnie wskazać przyczynę, bo z pewnością nie jest to minimalna deflacja. Nastroje są bardzo ważne, bo to one wpływają na skłonność przedsiębiorców do inwestycji, a konsumentów do wydatków. Na razie nie jest źle, ale to nie jest zrównoważony rozwój tylko stagnacja – dodaje Piechowiak.  Więcej an ten temat w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-wynagrodzenia-i-zatrudnienie-w-gore-7217343.html Analizy Bankier.pl – [email protected] dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 19 sierpnia Badanie słuchu dla każdego (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Już po raz czwarty Polacy mają okazję sprawdzić, czy dobrze słyszą. Wszystko w ramach Narodowego Testu Słuchu. Do końca września „słuchobus” odwiedzi blisko 70 miast. Co trzeci Polak źle słyszy. Największe problemy mają osoby po 60. roku życia. Coraz częściej niedosłuch wykrywany jest też u 6-latków (25% badanych) i uczniów szkoły podstawowej (20%). Najgorzej słyszą mieszkańcy Częstochowy (74%), Ostródy (67%), Piotrkowa Trybunalskiego (54%) i Skierniewic (53%). Wpływ na gorszy stan słuchu Polaków ma codzienny hałas na ulicy i w pracy, jak również zbyt głośne słuchanie muzyki – mówi serwisowi infoWire.pl Waldemar Tkacz z Centrum Maytone. Uszkodzenia słuchu mogą też wynikać z niewyleczonego zapalenia ucha oraz z przyjmowania niektórych antybiotyków. Polacy rzadko badają słuch. „Niedosłuch nie boli i dlatego lekceważymy jego oznaki, tj. prośbę o powtórzenie, jeśli z kimś rozmawiamy, czy coraz głośniejsze ustawianie dźwięku w telewizorze” – dodaje ekspert. To, czy słyszymy dobrze, można sprawdzić podczas Narodowego Testu Słuchu. „[...] Badanie jest bezpłatne. Polega na podawaniu przez słuchawki cichych dźwięków o różnych tonach” – wyjaśnia Arkadiusz Gorgol, koordynator akcji. Osoby, które nie odbierają wszystkich sygnałów, są kierowane na badanie audiometryczne, podczas których określa się próg słyszenia. Narodowy Test Słuchu trwa do końca września.     dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 18 sierpnia Polka zapomina o nieśmiałości? (Kobiecości) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 14 sierpnia Polska gospodarka zwalnia (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W drugim kwartale tego roku produkt krajowy brutto Polski był o 3,2% wyższy niż przed rokiem i 0,6% wyższy niż w I kwartale – podał Główny Urząd Statystyczny.   – Dane niższe od oczekiwanych to zła wiadomość dla osób oczekujących podwyżek w pracy oraz bezrobotnych, którzy mogą mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia. Słabsze PKB to zła wiadomość także dla rządu i budżetu państwa, bo im gorsza koniunktura tym trudniej jest nam pożyczać pieniądze. Niemniej, wynik powyżej 3% nie jest powodem do zmartwień – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Koniunktura gospodarcza ostatnio pogorszyła się, o czym świadczyły m.in. pomniejszone PMI dla przemysłu, czy stosunkowo słabe odczyty wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę koniunkturę u naszych największych partnerów handlowych m.in. Niemiec,  trudno spodziewać się bardziej dynamicznych wzrostów. Nadlatują czarne łabędzie Prognozy z pierwszego kwartału wskazywały, że wzrost PKB może przekroczyć nawet 3,5%. Potem, na skutek m.in. napiętej sytuacji na Ukrainie i gorszych odczytów w całej UE, prognozy znacznie obniżono. – Szybki szacunek za II kw. nie jest zły, bo wciąż jesteśmy w europejskiej czołówce - przekonuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl Duży wpływ na odczyty ma napięta sytuacja na Ukrainie. W II kw. jeszcze nie nakładano na Rosję sankcji, ale już wtedy polscy przedsiębiorcy notowali straty ze względu na utrudnienia w eksporcie, czy też na skutek wstrzymania się z inwestycjami przez kapitał zagraniczny. – Prawdziwa „wskaźnikowa bomba” wybuchnie w III kw., bo nawet niemieccy przedsiębiorcy zwracali się do kanclerz Merkel o to, by skończyć z sankcjami gospodarczymi wobec Rosji – dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-gospodarka-hamuje-7217287.html Analizy Bankier.pl - [email protected] dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 14 sierpnia Dlaczego warto mieć autocasco od wszystkich ryzyk? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rozbijanie orzechów o dach samochodu przez wronę, przegryzienie pasa bezpieczeństwa przez psa przewożonego na tylnej kanapie, zderzenie z dziką kaczką przelatującą nad autostradą, pogryzienie błotnika przez konia, przegryzienie przewodów przez kunę domową – to prawdziwe zdarzenia, które zostały zgłoszone do działów likwidacji szkód ubezpieczycieli. Tego rodzaju sytuacje wymagają naprawy auta, której koszt może sięgać nawet kilku tysięcy złotych. Sytuacje te wydają się tak nieprawdopodobne, że nie spodziewamy się, że nas kiedykolwiek spotkają, dlatego może się okazać, że nie mamy odpowiedniego ubezpieczenia i będziemy musieli sami ponieść koszty naprawy. Gwarancję na pokrycie wielu równie nietypowych zdarzeń daje ubezpieczenie autocasco w formule all-risk. Celem ubezpieczenia autocasco jest rekompensata finansowych skutków szkody polegającej na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie pojazdu. Ubezpieczenie AC w tzw. wariantach rozszerzonych może również obejmować ochroną np.  kradzież, czy też skutki wandalizmu – czyli sytuacje, na które nie mamy większego wpływu. W przypadku ubezpieczenia autocasco zakres ochrony może być sformułowany dwojako: w oparciu o zasadę ryzyk nazwanych, lub jako ubezpieczenie od wszystkich ryzyk. W przypadku ubezpieczeń skonstruowanych w formie ryzyk nazwanych, abyśmy mogli liczyć na wypłatę odszkodowania, musi zajść jedno ze zdarzeń określonych w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU). Każda inna sytuacja, która nie mieści się w ramach zdefiniowanych zdarzeń, nie będzie objęta ochroną.  Trudno jednak będzie nam znaleźć autocasco, które będzie miało zapisane w OWU wszystkie możliwe zagrożenia, które mogą wpłynąć na stan naszego auta.   Należy przy tym pamiętać o warunkach opisanych w katalogu wyłączeń - czyli w spisie sytuacji w których zakład ubezpieczeń ma prawo uchylić się od odpowiedzialności. Przykładowym wyłączeniem, które prawie zawsze pojawia się w umowach AC, jest spowodowanie szkody przez kierującego, będącego pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Dla odmiany, w ubezpieczeniach od wszystkich ryzyk (tzw. All-risk) ubezpieczyciel, odpowiada za szkody będące następstwem wszelkich zdarzeń losowych, nawet tych, których nie udało się przewidzieć i zdefiniować. Wspomniane rozbijanie orzechów o dach samochodu, pogryzienie pasa bezpieczeństwa przez psa przewożonego na tylnej kanapie, zderzenie z dziką kaczką, czy też pogryzienie błotnika przez konia będą objęte ochroną, o ile nie znajdą się w katalogu wyłączeń, gdyż również i w tym przypadku musimy pamiętać, że może dojść do odmowy wypłaty odszkodowania w oparciu o wyłączenia. Ubezpieczenie autocasco Proama jest dostępne w trzech wariantach: Casco ASO, Casco Komfortowy i Casco Optymalny. Wybierając którykolwiek z nich zawsze możemy liczyć na pełną ochronę w formule all-risk, a poszczególne warianty różnią się głównie sposobem likwidacji szkody.  Łukasz Kuryłowicz, kierownik ds. produktów komunikacyjnych w Proama dostarczył infoWire.pl
  • środa, 13 sierpnia PZU strategicznym inwestorem w spółce ELVITA (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    PZU kupił 98.82% udziałów w spółce ELVITA Jaworzno III - jednej z największych na południu Polski nowoczesnych sieci placówek medycznych, zapewniających pacjentom kompleksowe usługi profilaktyki zdrowotnej i leczenia w ramach wszystkich specjalności. Ta transakcja to element strategii PZU w obszarze zdrowia - planów budowy ogólnokrajowej sieci placówek.- Cieszymy się, że udało nam się sfinalizować tę transakcję. Umacnianie pozycji PZU na rynku świadczeniodawców zdrowotnych to element naszej strategii. Chcemy konsekwentnie zwiększać nasz biznes w obszarze zdrowia – powiedział Rafał Grodzicki, członek zarządu PZU Życie, odpowiedzialny w PZU za obszar zdrowotny. Bezpośrednim nabywcą akcji jest Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych BIS 2 – działający na rzecz podmiotów z Grupy Kapitałowej PZU SA. Grupa PZU planuje dalszy rozwój zakupionej spółki w oparciu zarówno o kontrakty NFZ jak i klientów komercyjnych. Ubezpieczyciel widzi również duży potencjał w oferowaniu abonamentów i ubezpieczeń medycznych instytucjom z obszaru Śląska. W celu podniesienia komfortu pacjentów, Grupa PZU przeprowadzi dodatkowe inwestycje w placówkach spółki. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 13 sierpnia Mamy deflację. W lipcu ceny spadały (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Lipiec 2014 roku przejdzie do historii gospodarczej Polski, bo w tym miesiącu pierwszy raz odnotowaliśmy deflację. Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych spadły w lipcu o 0,2% w ujęciu rocznym i o tyle samo w ujęciu miesięcznym – poinformował dziś GUS. Ceny spadły dzięki embargu Rosji, ale w głównej mierze z powodu niezadowalającej koniunktury w polskiej gospodarce. Deflacja jest dobra dla portfela przeciętnego obywatela. Jednak to, co jest dobre dla konsumentów, niekoniecznie jest dobre dla gospodarki. – Po raz pierwszy w najnowszej historii wskaźnik CPI zszedł poniżej zera. Poprzedni rekord – 0,2% - padł w maju oraz w czerwcu ubiegłego roku. Miesiąc temu inflacja wynosiła natomiast jeszcze 0,3% - głównie ze względu na akcyzę, która podniosła ceny alkoholu i papierosów – zauważa Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Na skutek blokady eksportu wieprzowiny, warzyw i owoców na Wschód zwiększyła się podaż tych towarów, więc ceny odrobinę spadły. Ponadto, w zeszłym roku o ok. 1%. spadły ceny energii. Gospodarka Polski wyhamowała, zanim zdążyła się rozpędzić.  – Zatrudnienie minimalnie rośnie, przedsiębiorcy nie są skłonni do zwiększania ryzyka inwestycyjnego, a banki niespecjalnie zwiększają ekspansję kredytową. Powyższe sprawia, że dynamika PKB w 2014 roku najprawdopodobniej będzie jednak niższa niż 3% – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Czy RPP obniży stopy procentowe? Wystąpienie deflacji sprawia, że oczy osób spłacających kredyty ponownie kierują się na Radę Polityki Pieniężnej. Obecnie coraz częściej słychać głosy „namawiające”  RPP do kolejnej obniżki. - Konsumenci powinni być szczęśliwi, że rośnie siła nabywcza ich pieniądza, ale wynik na poziomie -0,2% jest w praktyce nieodczuwalny dla przeciętnego Kowalskiego. Zresztą nie wyklucza to wystąpienia inflacji np. w niektórych regionach kraju. Nie wszędzie ceny musiały spaść – dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat w artykule: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Mamy-deflacje-7217264.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 12 sierpnia Nieodpłatny dostęp do zasobów geodezyjnych i kartograficznych (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Od 12 lipca 2014 r. łatwiej uzyskać dane ze zbiorów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Wszystko dzięki nowelizacji ustawy, która ma ułatwić prace geodetom i prywatnym inwestorom. Nowelizacja prawa geodezyjnego i kartograficznego wprowadza wiele korzystnych zmian – uważa Jakub Giza z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii. Bez żadnych ograniczeń i nieodpłatnie można pobrać dane w postaci elektronicznej ze zbiorów: państwowego rejestru granic i powierzchni jednostek podziałów terytorialnych kraju, państwowego rejestru nazw geograficznych, bazy danych obiektów ogólnogeograficznych oraz numerycznego modelu terenu o interwale siatki co najmniej 100 m.Nieodpłatnie z zasobów geodezyjnych i kartograficznych będą mogły korzystać placówki oświatowe, instytuty badawcze czy organizacje pozarządowe. Część zasobów udostępnianych jest odpłatnie. Ich koszt z uwagi na zakres wykorzystania określa dołączona licencja. „[...] Jeśli pobieramy dane na własny użytek, są one tańsze. Jeśli zamierzamy je rozpowszechniać czy sprzedawać, powoduje to wyższą opłatę” - wyjaśnia Jakub Giza. Nowa regulacja w miejsce Zespołów Uzgadniania Projektowego wprowadza Narady Konsultacyjne. Organizowane będą one przez starostów na wniosek inwestora. Na posiedzeniach specjaliści z różnych branż określą czy na terenie inwestycyjnym nie występują sieciowe kolizje oraz czy podjęte rozwiązania techniczne są zgodne z obowiązującymi normami.Zmiany w Prawie geodezyjnym i kartograficznym zostały podyktowane wyrokiem trybunału konstytucyjnego, który w czerwcu 2013 r. stwierdził niezgodność z Konstytucją RP zawartych w niej przepisów. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 12 sierpnia Tornister z niezbędnikiem higienicznym od Rossmanna (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Firma Rossmann działając na rzecz poprawy higieny w Polsce zaprezentowała specjalną ofertę skierowaną do Rodziców tegorocznych pierwszoklasistów szkół podstawowych. Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego przygotowano 30.000 tornistrów wyposażonych w wyprawkę szkolną oraz niezbędnik higieniczny. Produkty są dostępne tylko w drogeriach Rossmann. Tornistry zostały zaprojektowane przez firmę ENDO w 4 wersjach graficznych: dwóch dla dziewczynek i dwóch dla chłopców. Wyposażenie przygotowały: ENDO i firma Majewski (znana z kultowych kredek Bambino). Składa się ono m.in. z zeszytów w linię i w kratkę, papieru kolorowego, piórnika, ołówków, kredek świecowych, pojemnika na śniadanie, bidonu oraz worka na buty. Natomiast w skład niezbędnika wchodzi: mydło w kostce, szczoteczka do zębów, żel do mycia zębów, chusteczki higieniczne oraz nawilżany papier toaletowy. Tornistry zostały zaprojektowane z myślą o najmłodszych uczniach szkół podstawowych. Są nieprzemakalne, a do tego mają profilowane usztywniane plecy, miękkie szelki, wzmocniony i nieprzemakalny spód, a także dwie przegrody wewnętrzne. Ponadto zadbano o względy bezpieczeństwa, ponieważ produkt posiada liczne elementy odblaskowe. Akcja jest kontynuacją kampanii społecznej „Akademia Higieny Rossmann”, której pierwsza edycja odbyła się w ubiegłym roku. Wówczas, rozdano 100.000 niezbędników higienicznych wśród uczniów klas 1-3 w szkołach podstawowych w całym kraju. Skąd pomysł na akcję z tornistrami dla najmłodszych? Od wielu lat firma Rossmann przeprowadza i angażuje się w różne akcje charytatywne i społeczne. Dołączając do każdego naszego tornistra prezent w postaci niezbędnika higienicznego, Rossmann chce działać na rzecz poprawy higieny w Polsce. Zasad przestrzegania higieny powinno się uczyć w domu i w szkole już od najmłodszych lat. Tymczasem badania nawyków higienicznych Polaków nie są optymistyczne - kilkadziesiąt procent z nas nie myje codziennie zębów lub kąpie się tylko raz w tygodniu. Dzięki drogeriom Rossmann rodzice pierwszaków zaoszczędzą czas i zyskają pewność, że kupują wysokiej jakości produkt w przyjaznej cenie - tylko 159,99 zł, podczas gdy za plecak porównywalnej jakości trzeba zapłacić co najmniej 280 zł.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 12 sierpnia Czego życzą sobie studenci z okazji Dnia Młodzieży? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Co roku 12 sierpnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Młodzieży. To dobra okazja, aby zwrócić uwagę na tę grupę wiekową i stojące przed nią wyzwania na rynku pracy. Czego życzą sobie młodzi ludzie? W Nestlé, firmie prowadzącej Inicjatywę Na Rzecz Zatrudniania Młodych – Nestlé needs YOUth, zapytano o to praktykantów. Międzynarodowy Dzień Młodzieży został ustanowiony w kalendarzu ONZ w 1999 roku jako okazja do aktywizacji młodzieży. Wydaje się jednak, że młodym Polakom energii do działania i inicjatywy nie brakuje – czasem tylko trudniej znaleźć miejsce, w którym będą mogli realizować swój potencjał. – Nam, młodym osobom, trudno znaleźć pierwszą pracę po studiach. Dorastamy w czasach, gdy wykształconych osób jest coraz więcej, miejsc pracy niewiele, a konkurencja ogromna – mówi Sylwia, odbywająca praktyki w Dziale Jakości w fabryce Nestlé w Namysłowie. – W swojej pierwszej pracy chcielibyśmy zostać zauważeni, docenieni. Ambitne zadania sprzyjają naszemu rozwojowi. Ale ważne dla nas jest także, by czuć wsparcie osoby, która ma dużą wiedzę i znajdzie dla nas czas. Wiara w nasze możliwości jest ogromnym motywatorem do działania! Chcielibyśmy mieć sposobność zdobywać doświadczenie już w trakcie studiów, żeby zwiększyć swoje szanse w przyszłości – jednak nawet dostanie się na praktyki czy staże, zwłaszcza dobre, okazuje się niekiedy problematyczne – dodaje. Według danych Eurostat za 2013 rok w Unii Europejskiej 22% osób w wieku od 15 do 24 lat jest bezrobotnych – to o blisko 8 p. proc. więcej niż jeszcze 5 lat wcześniej. W zeszłym roku w Polsce bez pracy pozostawało 27,3% osób w tym przedziale wiekowym. Oznacza to, że co czwarty aktywny zawodowo młody Polak nie miał pracy. To właśnie dlatego Nestlé ogłosiło Inicjatywę Na Rzecz Zatrudniania Ludzi Młodych – Nestlé needs YOUth. Jest to projekt wsparcia zatrudnienia ludzi młodych, pełnych energii i motywacji, wchodzących na rynek pracy. W ramach inicjatywy Nestlé needs YOUth firma do 2016 roku zatrudni w całej Europie 10 000 osób do 30. roku życia, a kolejnym 10 000 zaproponuje płatne staże i praktyki. Inną beneficjentką programu Nestlé needs YOUth jest Kasia, która od 1 lipca poznaje pracę Departamentu Bezpieczeństwa i Środowiska w fabryce Nestlé w Kaliszu. – My – młodzi ludzie rozpoczynający swoją karierę zawodową poszukujemy szansy – kogoś, kto uwierzy w nasz potencjał. To, czego potrzebujemy to prawa głosu, możliwości zdobycia umiejętności, ambitnych zadań, odrobiny wiary w nasze umiejętności. To, czego sobie życzymy to satysfakcja, poczucie rozwoju i odrobina serdeczności, byśmy poczuli się pewniej, stawiając pierwsze kroki na naszej zawodowej ścieżce. Chętnie czerpiemy wiedzę od bardziej doświadczonych od nas, którzy mają chęci się nią z nami dzielić. To, czego ja sobie życzę to spełnienie ambicji, szlifowanie umiejętności i odkrywanie nieznanego. To, czego już sobie życzyć nie muszę, to podarowana szansa, która umożliwiła mi rozpoczęcie kariery zawodowej w Nestlé – mówi Kasia. Szanse praktyk zawodowych Nestlé oferuje polskim studentom już od 15 lat. W tym roku w całej Polsce indywidualną opieką mentorów w biurach i fabrykach Nestlé w całym kraju objęte są 82 osoby. W czerwcu w ramach inicjatywy Nestlé needs YOUth firma powołała także „Sojusz dla Młodych”, czyli partnerstwo na rzecz organizowania i promowania praktyk zawodowych poprzez Nestlé oraz partnerów biznesowych firmy – światowych gigantów takich jak Facebook czy Google. Oznacza to jeszcze więcej szans rozwoju dla młodych ludzi. Teraz Nestlé zachęca do udziału w sojuszu także polskich dostawców. Czy takie działania firm są potrzebne? Sylwia, poznająca tajniki marketingu w centrali Nestlé w Warszawie, przekonuje: - Przychodzi ten dzień, gdy młody człowiek pełen zapału wchodzi na rynek pracy, czego wtedy oczekuje? Chce mieć szansę pokazania swoich umiejętności, jednocześnie rozwijając kwalifikacje. Wyzwania i nowe zadania są okazją do nauki i świetną inwestycją w rozwój w życiu zawodowym. Absolwenci cenią sobie oczywiście także stabilność firmy oraz możliwość awansu – dodaje. – W Nestlé wspieranie młodych ludzi we wchodzeniu na rynek pracy jest jednym z priorytetów naszych zobowiązań Tworzenia Wspólnej Wartości (ang. Creating Shared Value, CSV), czyli społecznej odpowiedzialności biznesu. Uważamy, że młodzi ludzie powinni mieć możliwości rozwoju zawodowego oraz że wykorzystywanie ich potencjału leży w naszym wspólnym społecznym i gospodarczym interesie. Dlatego tak ważne jest, żeby oprócz działań instytucji publicznych, także biznes wspólnie z nimi angażował się w podnoszenie kwalifikacji ludzi młodych. Jako największy światowy producent żywności dzielimy się doświadczeniem i stwarzamy szanse kariery dla młodzieży. Młodym ludziom z okazji Międzynarodowego Dnia Młodzieży życzymy powodzenia, wytrwałości oraz oczywiście mnóstwa wartościowych doświadczeń i satysfakcji – powiedziała Iwona Konstanty, Młodszy Kierownik ds. Komunikacji Korporacyjnej w Nestlé Polska S.A. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 11 sierpnia Co-workers who are troublemakers can be a problem for anyone, but shy people may have particular accountability with difficult fellow employees. (Shyness) (FAQ, FREE, Internet, Key, Master, Shyness, Success, Visit, ability, accountability, advancement, aptitude, ball game, behavior, business, control, ebook, fame, fellow, impression, incident, job, liveliness, person, pitch, profession, significance, someone, system, time, trouble, vivacity, work) (by )
  • sobota, 9 sierpnia Czy alternatywą dla „prawdziwej” małej czarnej może być wersja bezkofeinowa? (Kawa, Napoje, Uzależnienia) (by niesmiali.pl)
  • sobota, 9 sierpnia Na przestrzeni ostatnich lat, u kobiet zauważa się rosnącą tendencję do uzależnień (Nałogi i uzaleĹźnienia, Nałogi, Nikotynizm) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 8 sierpnia Komentarz Jakuba Korczaka do obecnej sytuacji na Ukrainie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W związku z obecną sytuacją polityczną na Ukrainie, a także nowymi regulacjami podatkowymi, rynek wykazuje zaniepokojenie. Serinus Energy z uwagą śledzi rozwój sytuacji i stara się reagować jak najszybciej na ewentualne zmiany w otoczeniu gospodarczym. Produkcja Należy podkreślić, że pomimo trudnej sytuacji, produkcja gazu i kondensatu na Ukrainie jest prowadzona bez zakłóceń – obecnie na najwyższym poziomie w historii – wydobywamy ponad 1,1mln m3 gazu dziennie. Wszelkie należności otrzymujemy w terminie, a odbiór gazu odbywa się bez zakłóceń. Bezpieczeństwo Najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo i dobro naszych pracowników, którym zawdzięczamy nasz sukces oraz bezpieczeństwo sprzętu i infrastruktury – to jest priorytet we wszelkich podejmowanych decyzjach. Kilka tygodni temu biura spółki zostały przeniesione do Charkowa, i tam praca jest prowadzona bez zakłóceń. Koncesje produkcyjne Dwa główne pola Serinus; Makiejewskoje i Oglowskoje, znajdują się w znacznej odległości (ok. 150 km) od terenów objętych działaniami zbrojnymi; w okolicy znajdują się bazy sił rządowych. Na dwóch mniejszych polach, zlokalizowanych bezpośrednio pod Ługańskiem, wstrzymano produkcję ze względów bezpieczeństwa – tamtejsza produkcja stanowiła jedynie 3% całości produkcji w I kwartale 2014, przy czym zwiększenie produkcji z ostatnio podłączonych odwiertów z powodzeniem skompensowało ten ubytek. Zmiany prawne Jak już Spółka informowała, najnowsze regulacje będą miały przełożenie na niższą rentowność obecnych działań na Ukrainie, jednak nowe prawo przewiduje znacznie niższe opodatkowanie produkcji z nowych odwiertów. Produkcja ta będzie opodatkowana na poziomie około 30%, w porównaniu do 55% obciążenia produkcji już prowadzonej. Dlatego kierownictwo Serinus i KUB-Gas rozważa przyspieszenie rozpoczęcia nowych prac wiertniczych na koncesjach Makiejewskoje i Olgowskoje. Celem prac byłyby odwierty o stosunkowo niskim ryzyku poszukiwawczym, zlokalizowane w obrębie akumulacji, z których jest już prowadzona produkcja. Stała aktualizacja informacji Serinus Energy deklaruje, że tak jak przez ostatnie 4 lata, będzie na bieżąco informować opinię publiczną i Akcjonariuszy o rozwoju sytuacji. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 8 sierpnia W życiu w stylu wellness, nie ma miejsca na palenie! (Nałogi, Palenie, Palenie - Smoking) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 7 sierpnia Emirates wylądowały w Chicago (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Chicago jest 9. miastem w USA w siatce połączeń przewoźnika Chicago, USA - 7 sierpnia 2014 r. - Emirates, linie łączące ludzi, miejsca i gospodarki całego świata, rozpoczęły codzienne, bezpośrednie loty pasażerskie do Chicago. Samoloty przewoźnika lądują na Międzynarodowym Lotnisku Chicago-O'Hare (O'Hare International Airport). Trasa pomiędzy Dubajem a Chicago jest obsługiwana przez wyprodukowany w USA samolot typu Boeing 777-200LR, napędzany silnikami GE90. W uzupełnieniu do obsługi pasażerów, samolot ten jest w stanie przewieźć każdorazowo do 17 ton ładunku, co zwiększa możliwości wymiany handlowej pomiędzy tymi dwoma miastami. Emirates oferują usługi frachtowe na trasie do Chicago od 2013 roku. Połączenie do Chicago poszerza siatkę lotów pasażerskich Emirates o trzecie co do wielkości miasto w Ameryce. Uzupełnia również już wcześniej przez nas wprowadzone usługi frachtowe na O'Hare - powiedział Adel Al Redha, wiceprezes wykonawczy i dyrektor operacyjny Emirates. Oprócz tego, że Chicago jest jednym z najważniejszych amerykańskich ośrodków gospodarczych, miasto to słynie także ze swej kuchni, sztuki, rozrywki, sportu zawodowego, neoklasycystycznej architektury i znanych atrakcji turystycznych, które każdego roku odwiedza ponad 48 milionów osób. Emirates rozpoczęły loty pasażerskie do Stanów Zjednoczonych w 2004 roku. Pierwszym amerykańskim miastem w siatce przewoźnika był Nowy Jork. W ciągu ostatniej dekady firma stopniowo rozwijała swoje połączenia w USA. Chicago jest już dziewiątym miastem w Stanach Zjednoczonych, które dołączyło do siatki Emirates. Wcześniej, marcu br., przewoźnik uruchomił rejsy do Bostonu. W ciągu ostatniej dekady Emirates przewiozły ponad 9 mln osób do oraz ze Stanów Zjednoczonych. Przewoźnik jest liderem na rynku pod względem liczby obsługiwanych pasażerów pomiędzy USA i Bliskim Wschodem. W celu zaspokojenia rosnącego popytu Emirates planują zwiększenie oferowania do Dallas, Houston i San Francisco. Pod koniec 2014 r. przewoźnik wprowadzi dwupokładowe Airbusy A380 do obsługi połączeń na tych trasach. Bilety są już dostępne w sprzedaży na stronie www.emirates.com lub w wybranych biurach podróży.     dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 5 sierpnia Gdy wymarzone wakacje za granicą stają się koszmarem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W 2012 r. zbankrutowało aż 10 biur podróży, rok później – dwa. Trwający sezon na razie nie przyniósł złych wieści. Turyści wypoczywają za granicą bez obaw, choć zdarza się, że wymarzone wakacje nie spełniają warunków oferty z katalogu. W przypadku upadłości biura podróży turysta w pierwszej kolejności powinien zgłosić się do swojego rezydenta. U niego uzyska informacje, czy pobyt jest kontynuowany czy skrócony i kiedy nastąpi powrót do kraju.Jeśli nie ma kontaktu z przedstawicielem organizatora wyjazdu, należy skontaktować się z polskim konsulatem. „Stąd informacje trafiają do Urzędu Marszałkowskiego oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki. Uruchamiana jest gwarancja ubezpieczenia touroperatora, a środki z niej przeznaczane są na powrót turystów do kraju” – mówi serwisowi infoWire.pl Tomasz Rosset, sekretarz Polskiej Izby Turystyki.Z tej samej puli opłacane są roszczenia klientów upadających biur podróży. Niestety – często otrzymują oni tylko część pieniędzy. Ma się to zmienić wraz z utworzeniem Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, nad którego przyjęciem pracuje obecnie rząd.Rekompensaty możemy żądać, gdy standard wycieczki jest inny niż ten, za który zapłaciliśmy. „Swoje uwagi należy niezwłocznie przekazać do rezydenta, najlepiej na piśmie z dołączonymi zdjęciami lub filmem. Ten ma obowiązek przyjąć reklamację” – dodaje Tomasz Rosset.Reklamację trzeba też złożyć po przyjeździe u touroperatora. Ma on 30 dni na ustosunkowanie się do naszych uwag. Jeśli tego nie zrobi, reklamacja zostaje uznana. Gdy organizator podróży nie uwzględni naszego stanowiska, skargę możemy zgłosić do Rzecznika Praw Konsumentów. Ostatecznością, choć występującą bardzo rzadko, jest droga sądowa. dostarczył infoWire.pl
  • niedziela, 3 sierpnia Skuteczna metoda radzenia sobie z nałogiem tytoniowym. (Nałogi i uzaleĹźnienia) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 1 sierpnia Pozwalasz dziecku na zabawy w fontannie? To niebezpieczne (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nie ma kąpieliska z idealnie czystą wodą – zaznaczają lekarze. Trzeba zatem zwracać uwagę na to, gdzie się kąpiemy oraz pamiętać o zasadach higieny. Woda w fontannach nie jest badana przez Sanepid - kąpiel w niej podejmujemy na własne ryzyko. „[...] To siedlisko ponad 30 chorobotwórczych drobnoustrojów. Poprzez kąpiel można zarazić się m.in. bakteriami fekalnymi. Może dojść do zakażenia układu pokarmowego i dróg moczowych”- mówi serwisowi infoWire.pl dr Joanna Pietroń, internista z Centrum Medycznego Damiana. Szereg zagrożeń niesie ze sobą kąpiel również w fontannach dyszowych. Jest to zamknięty obieg wody, której się nie wymienia i nie dezynfekuje. Do fontann wchodzą zwierzęta, myją się w nich bezdomni. Rodzice nie powinni zezwalać dzieciom na pluskanie się w takich miejscach.  W upalne dni najlepiej iść na pływalnię. Jednak i tu trzeba przestrzegać zasad higieny. „[...] Czysty kostium to podstawa. Przed każdym wejściem do basenu należy się dokładnie umyć - również po wyjściu z toalety. Pozbywamy się w ten sposób 2/3 bakterii z naszego ciała”- dodaje dr Pietroń. Pamiętajmy o klapkach, które chronią stopy przed grzybicą. Nie omijajmy rowków dezynfekujących. Nie istnieją kąpieliska z idealnie czystą wodą. Jednak to, czy unikniemy przykrych problemów, zależy od podejętych przez nas działań profilaktycznych. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 30 lipca „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Rusza kampania społeczna Fundacji PZU (+RAPORT) (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Czy miłość może poprawić bezpieczeństwo na drogach? W Fundacji PZU wierzymy, że tak. Dlatego głównym założeniem startującej właśnie kampanii społecznej „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” jest pokazanie pozytywnego wpływu, jaki mogą mieć na kierowców ich bliscy. Z raportu „Z bliskimi po drodze” wynika, że zaangażowanie i odpowiednie reakcje pasażera przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Badania* przeprowadzone przez TNS Polska na zlecenie Fundacji PZU pokazują, że większość, bo aż 65% pasażerów uważa, że ich interwencje mają wpływ na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jednak 73% kierowców przyznaje, że pasażerowie nie zwracają im uwagi, gdy niebezpiecznie prowadzą samochód. Kampania „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” ma zachęcić pasażerów do reakcji, a kierowców do ostrożnej jazdy. Kampania Fundacji PZU jest pierwszą w Polsce tego typu akcją skierowaną przede wszystkim do bliskich kierowców. Zamiast szokować skutkami brawurowej jazdy, skupia się na pozytywnym przekazie. Działania edukacyjne mają zachęcić pasażerów do reagowania na niebezpieczne zachowania i pokazywać, jak poskromić „wariata drogowego”. Kluczowym narzędziem i symbolem kampanii jest niebieskie serduszko. Przygotowano ich ponad 2 miliony. Serduszko z gotowym lub osobistym tekstem, umieszczone w samochodzie, ma przypominać kierowcy, że jest kochany i ze względu na czekających na niego bliskich powinien jechać ostrożnie. Serduszka będą rozdawane w oddziałach PZU, przez agentów PZU, ale także na autostradzie A2. W ich dystrybucję włączy się również policja. - „PZU od lat podejmuje działania, które mają na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.  To obszar aktywności społecznej, który jest nam szczególnie bliski od wielu lat. Angażowanie się w inicjatywy, które wpływają na zmniejszenie liczby wypadków jest celem, który stawiamy sobie na równi z celami biznesowymi. Idea naszej tegorocznej kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” oparta jest na trosce o osoby, z którymi jesteśmy związani emocjonalnie. Możemy w ten sposób dotrzeć  z pozytywnym przekazem do ogromnej rzeszy użytkowników dróg. Realizację tegorocznej edycji kampanii powierzyliśmy Fundacji PZU. Szczególnie chcielibyśmy podziękować także policji, która aktywnie zaangażowała się w akcję i rozda kilkaset tysięcy serduszek” – mówi Andrzej Klesyk, prezes PZU SA. Raport „Z bliskimi po drodze” pokazuje, że na zmianę niebezpiecznych zachowań największy wpływ mają uwagi osoby bliskiej, czyli żony/partnerki, męża/partnera, rodziców czy dzieci kierowcy. Na ich interwencje połowa kierowców reaguje spokojnie, a aż jedna trzecia zmienia swoje zachowanie. Większość prowadzących auto twierdzi, że najskuteczniej działa zwykła prośba. - „’Wariat drogowy’ to nie tylko kierowca, który nagminnie łamie przepisy czy jeździ z nadmierną prędkością. To każdy, kto nie zapina pasów bezpieczeństwa czy w nieodpowiedni sposób korzysta z telefonu podczas jazdy. Wierzę, że możemy ich przekonać do zmiany niebezpiecznych nawyków. Kampania powinna zaowocować wypracowaniem w pasażerach naturalnego odruchu reagowania na ryzykowne zachowania kierowców. Z przygotowanego raportu wynika, że działania w tym obszarze mogą przynieść realny skutek w postaci zwiększenia bezpieczeństwa na drogach” - mówi Bogdan Benczak, prezes Fundacji PZU. Kampania zakłada zintegrowane działania reklamowe, PR oraz online. Jej elementami będą m.in. spot TV z udziałem Marcina Dorocińskiego, outdoor, reklama na autobusach, a także strona www.stopwariatom.pl. Na tej stronie odbywać się będzie stały konkurs na najlepszy tekst na serduszko. Nagrodzone hasła będą drukowane na serduszkach w setkach tysięcy egzemplarzy w całej Polsce. Kampania zakłada także działania w internecie, w mediach społecznościowych oraz z udziałem popularnych twórców internetowych. Ponadto, na najbardziej uczęszczanych wakacyjnych trasach będzie można spotkać wolontariuszy PZU, którzy będą informowali pasażerów o kampanii wraz z policyjnymi patrolami. Nie zabraknie akcji skierowanych do najmłodszych. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 28 lipca Kiedy przełom w leczeniu uzależnień? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Związek pomiędzy współwystępowaniem chorób psychicznych oraz uzależnienia od alkoholu jest coraz dokładniej analizowany. Może doprowadzi to do przełomu w leczeniu choroby alkoholowej, a na pewno spowoduje zróżnicowanie ofert terapeutycznych dla pacjentów. Alkohol i choroby psychiczne są sobie bliższe, niż dotąd się spodziewano. Od wielu lat statystyki polskiej służby zdrowia wskazują na zwiększającą się liczbę osób leczonych psychiatrycznie. Problem dotyczy jednak całego świata - WHO szacuje, że zaburzenia psychiczne dotyczą obecnie co piątej osoby na kuli ziemskiej. Co istotne, jednym z czynników towarzyszących tym chorobom bywa alkohol. Według wielu specjalistów nadużywanie alkoholu jest raczej normą, niż wyjątkiem wśród pacjentów psychiatrycznych. Czy to jednak nadmierne picie jest przyczyną chorób psychiatrycznych, czy też osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne szukają ukojenia w alkoholu? Uzależnieniu od alkoholu często towarzyszy depresja. Okazuje się jednak, że alkohol odgrywa ogromną rolę wśród dużej części osób cierpiących na zaburzenia osobowości, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, czy osoby z zaburzeniami adaptacyjnymi. Zdiagnozowanie uzależnienia od alkoholu okazuje się tym ważniejsze, że takie współwystępowanie chorób może zagrażać życiu pacjenta. Osoby uzależnione od alkoholu bywają obciążone wyższym ryzykiem samobójstwa, niż pacjenci psychiatryczni bez cech uzależnienia. Leczenie uzależnienia od alkoholu jest bardzo trudne. Zarówno ze względu na specyfikę tej choroby, jak i dominującą metodę terapii, której celem jest utrzymanie całkowitej abstynencji. Abstynencja to najbezpieczniejszy i najskuteczniejszy cel terapii uzależnień. Zakończenie picia alkoholu często redukuje w pewnym stopniu problemy zdrowotne związane ze skutkami wcześniejszego nadużywania alkoholu oraz na ogół poprawia jakość życia. Uzależnienie od alkoholu jest jednak specyficzną chorobą, która tkwi silnie w kulturze i tradycji. Alkohol, mimo że wyrządza potężne szkody całej ludzkości, jest legalną i powszechnie akceptowaną substancją spożywczą. Pojawiają się nowe pomysły i nowe metody terapii, a wiele z nich stara się wykorzystać fakt, że leczenie choroby alkoholowej może wiązać się z terapią zaburzeń psychicznych. Już drugi rok wśród specjalistów trwa dyskusja nad celowością stosowania nowego farmaceutyku o nazwie Selincro, który Komisja Europejska 25 lutego 2013 dopusciła do obrotu na terenie całej Unii Europejskiej. Lek może być stosowany podczas terapii choroby alkoholowej, ale rozpoczęcie jego zażywania nie musi być obwarowane całkowitym odstawieniem alkoholu. Nalmefen, czyli substancja czynna Selincro ma powodować stopniową zmianę, wspierając terapię motywującą, zwracającą uwagę pacjenta na problem. Czy jednak leczenie farmakologiczne ma sens w terapii leczenia uzależnień - nawet w powiązaniu z leczeniem psychiatrycznym? Zdania na ten temat od wielu lat są podzielone wśród znawców tematu. Co więcej, nigdy dotąd w historii medycyny nie powiodło się na szeroką skalę zastosowanie leków w leczeniu uzależnienia od alkoholu. Jednak picie alkoholu pogarsza przebieg oraz znacznie utrudnia leczenie współistniejących zaburzeń psychicznych.   Źródła: Department of Health; Mental Health Policy Implementation Guide: „ Dual Diagnosis Good Practice”; London, 2002DIAGNOZA SPOŁECZNA 2013, raporty: Czapiński J., Panek T. (red.)   dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 28 lipca 7,5 tysiąca złotych – bezrobotni otrzymają pomoc w znalezieniu pracy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Bony lub pożyczka na rozpoczęcie własnego biznesu – to nowe pomysły rządu, mają pomóc w walce z bezrobociem wśród osób do 30. roku życia. Najciekawszym rozwiązaniem jest bon migracyjny o wartości 7,5 tysiąca złotych. Ma zachęcić młodych ludzi do poszukiwania pracy w innym mieście – twierdzi Grzegorz Tokarski, Wiceprezes Krajowego Centrum Pracy. Bezrobotny będzie mógł go otrzymać, jeśli zostanie zatrudniony w odległości minimum 80 km od miejsca zamieszkania lub gdy czas dojazdu będzie dłuższy niż 3 godziny w obie strony.Kolejnym, jest bon szkoleniowy – 3,5 tysiąca złotych. Pozwoli na opłacenie kosztów szkoleń uzupełniających kwalifikacje młodego bezrobotnego.Z kolei pracodawca, który przyjmie osobę do 30. roku życia na płatny staż, otrzyma bon o wysokości 10 tysięcy złotych. Podobną sumę dostanie firma, która zdecyduje się na zatrudnienie bezrobotnego na minimum 18 miesięcy.Studenci ostatnich lat studiów i absolwenci będą mogli skorzystać z niskooprocentowanej pożyczki - 0,69% w skali roku – na rozwój własnego biznesu. „[…] Otrzymać będzie można prawie 78 tysięcy złotych. Spłata pożyczki będzie rozłożona na 7 lat, z możliwością karencji na 12 miesięcy. Dodatkowo może zostać ona umorzona pod warunkiem, zatrudnienia pracownika” - mówi serwisowi infoWire.pl Grzegorz Tokarski.W Polsce około miliona osób do 30. roku życia zarejestrowanych jest jako osoby bezrobotne. 400 tysięcy z nich nie ukończyło 24. roku życia. Celem projektu jest znalezienie im zatrudnienia w 4 miesiące od zarejestrowania w urzędzie pracy. Do 2020 roku przeznaczone zostanie 17 mld złotych. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 25 lipca Masz alergię czy astmę? Dzięki nowoczesnej medycynie możesz normalnie funkcjonować (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Na dworze upał, a ty masz katar i męczący kaszel. Pierwsza myśl – to przeziębienie. Jednak coraz częściej okazuje się, że to alergia. Jak zaznaczają specjaliści, uczulenie na pyłki może się ujawnić w każdym wieku. Najczęściej uczulają drzewa, trawy i zboża. W dużym stopniu też roztocza kurzu domowego. „Od tych rzeczy nie da się uciec” – twierdzi alergolog Piotr Dąbrowiecki. Specjaliści polecają immunoterapię swoistą, czyli odczulanie. „To podawanie wzrastających dawek alergenu, aż do ustąpienia objawów” – dodaje ekspert. Dzięki temu można zmniejszyć, a nawet całkowicie wyeliminować objawy choroby. Katar, łzawienie oczu, wysypka czy duszność to niektóre z oznak alergii. Dlatego często myli się ją z infekcją wirusową czy bakteryjną górnych dróg oddechowych. Jeśli występują cyklicznie, nie warto zwlekać - trzeba przeprowadzić testy alergologiczne. Nieleczona alergia prowadzi do astmy oskrzelowej. To przewlekła choroba układu oddechowego. Nie musi ona jednak utrudniać życia. Przyjmując leki i unikając źródła alergenów – możemy żyć normalnie. Tak z astmą, jak i alergią. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 24 lipca Zmiany w relacjach damsko-męskich to delikatna sprawa (Relacje, Serwisy) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 24 lipca Arteterapia nie tylko dla dyslektyków, dzieci nadpobudliwych, niepełnosprawnych (Dzieci, Dzieci specjalnej troski, Dziecko) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 22 lipca Pętla indukcyjna pomoże osobom słabo słyszącym (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Problemy ze słuchem ma co trzeci Polak, ale już niebawem będziemy lepiej słyszeć na przykład w urzędach. Stanie się to możliwe dzięki pętlom indukcyjnym. Porozumienie w tej sprawie zawarły Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz firmy telekomunikacyjne. Pętla indukcyjna to nazwa systemu wspomagania słuchu. Jej zastosowanie umożliwia osobom słabo słyszącym i niesłyszącym oraz niewidomym prowadzenie rozmowy w hałaśliwych miejscach. Jak wyjaśnia Rafał Trzaskowski, minister administracji i cyfryzacji „[…] system pętli indukcyjnej eliminuje zewnętrzne zakłócenia — szumy i hałas. Dzięki temu dźwięk jest czysty, nawet gdy osoba niepełnosprawna słyszy go z odległości 10 metrów”. Pętla indukcyjna przekazuje bowiem monofoniczny sygnał audio.System jest testowany. Na początek w biurach obsługi klienta piętnastu przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, które podpisały w maju porozumienie w tej sprawie.„[…] Chcemy sprawdzić, jak pętla będzie funkcjonować. Jeśli się sprawdzi, wtedy zmienimy prawo, by to rozwiązanie było stosowane we wszystkich urzędach administracji publicznej” – mówi serwisowi infoWire.pl minister Trzaskowski.Pętla indukcyjna jest potrzebna do likwidowania barier. „[…] Osoba słabo słysząca potrzebuje osobnego pomieszczenia, gdzie nie będzie hałasu i innych czynników zakłócających komunikację. Niestety – tej wiedzy pracownicy różnych instytucji nie posiadają" – zaznacza Justyna Kucińska z Fundacji Instytutu Rozwoju Regionalnego.Problem ze słuchem mają coraz młodsze osoby. Sprawdź, jak słyszysz, biorąc udział w Narodowym Teście Słuchu. Akcja w całej Polsce trwa od lipca. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 18 lipca Czy zaczyna się fala upadków SKOK-ów? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o zawieszeniu działalności SKOK „Wspólnota”. Kasa zawierała niekorzystne umowy, powierzając część zadań podmiotom zewnętrznym. Nadzór wystąpił do sądu w Gdańsku o ogłoszenie jej upadłości. To sytuacja bez precedensu. Jak ustaliła redakcja Bankier.pl, zawieszenie działalności SKOK i zgłoszenie wniosku o upadłość nie zdarzyło się jeszcze ani pod rządami KNF, ani przed przejęciem nadzoru nad systemem przez Komisję. – Dla oszczędzających w SKOK-ach najważniejsze jest to, że ich depozyty są bezpieczne. Ochrona, którą daje Fundusz Gwarancyjny to odczuwalny skutek zmian w tym sektorze. W najbliższych dniach BFG ustali wspólnie zarządcą kasy listę osób, które posiadały w niej swoje oszczędności, a następnie rozpocznie wypłaty. To będzie także test sprawności działania "finansowej siatki bezpieczeństwa", która przez lata nie musiała być na szczęście używana – mówi Michał Kisiel, analityk Bankier.pl. Jak przypomina KNF, w opublikowanym na stronie internetowej komunikacie, SKOK „Wspólnota” był kasą znajdującą się w najtrudniejszej sytuacji finansowej, od 6 lat wykazującą ujemne fundusze własne. Działania naprawcze okazały się nieskuteczne, a przejęciem SKOK-u nie była zainteresowana żadna kasa ani bank. Członkowie spółdzielni nie zdecydowali się na uzupełnienie funduszy własnych i nie uczestniczyli w zebraniach organizowanych przez zarządcę komisarycznego - informuje KNF. – Globalnie patrząc, sytuacja w SKOK-ach  może okazać się „trupem w szafie”.  W wielu kasach sytuacja jest, delikatnie mówiąc, trudna. W zeszłym roku aż 12 kas zanotowało stratę. W sumie aktywa SKOK-ów szacowane są na 19 mld zł. Z raportu KNF wynika, że „złe długi”, czyli niespłacane zobowiązania w SKOK-ach,  wynoszą ponad 1 mld zł - to bardzo dużo. Łącznie z kas korzysta 2,6 mln klientów. Bezpośrednia kondycja SKOK-ów zależy od zaangażowania finansowego ich członków, a niestety wielu klientów nie widzi różnicy między bankiem i SKOK-iem – komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Z decyzją Komisji Nadzoru Finansowego nie zgadza się Kasa Krajowa SKOK. W wydanym oświadczeniu wskazuje, że nadzorca podjął kroki w oparciu o "błędnie ustalony stan faktyczny". Według Kasy Krajowej SKOK "Wspólnota" tuż przed zawieszeniem działalności generował dodatni wynik finansowy, a jego przejęciem zainteresowana była Kasa Stefczyka. Czytaj więcej na: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pierwszy-raz-w-Polsce-SKOK-zawiesza-dzialalnosc-Uruchomiono-gwarancje-7216754.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 18 lipca Katastrofa na Ukrainie. Co na to rynki? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Katastrofa samolotu pasażerskiego malezyjskich linii lotniczych na Ukrainie wstrząsnęła światem. Rynki zareagowały prawie natychmiast. Na razie nie wiadomo, kto stoi za zestrzeleniem samolotu, ale już wiadomo, że świat nie będzie obojętny wobec tej tragedii. Na pokładzie samolotu było 298 osób - 283 pasażerów - 173 Holendrów, 44 Malezyjczyków, 27 Australijczyków, 12 Indonezyjczyków i 9 Brytyjczyków, w tym troje niemowląt i 15 członków załogi. Wszyscy zginęli. Na zachodnie parkiety wiadomość o katastrofie na Ukrainie dotarła tuż po godzinach popołudniowych. Inwestorzy zareagowali prawie natychmiast - traciły wszystkie najważniejsze indeksy. Polska giełda była już zamknięta i dopiero w piątek na porannym otwarciu zanotowano silne spadki. Osłabił się także złoty. Świat czeka na informacje dotyczące przyszłych konsekwencji związanych z możliwym rozszerzeniem sankcji w stosunku do Rosji. Tracą wszystkie indeksy – Wcześniej konflikt ukraiński ograniczony był terytorialnie i świat zdyskontował ryzyko eskalacji. Zestrzelenie samolotu pasażerskiego, który należał do innego, niezwiązanego z konfliktem państwa, to wyraźny sygnał, że nikt nie może czuć się bezpieczny, gdy w Europie dochodzi do użycia broni. Indeksy na moskiewskim parkiecie traciły. Akcje głównych spółek, czyli Gazpromu i Lukoilu, straciły ponad 1%. Świat boi się dalszych sankcji związanych z wojną handlową. Wykluczenie gospodarcze Rosji nikomu nie służy - zwłaszcza, że jest to gigantyczne zaplecze surowcowe – stwierdza Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Kto korzysta na tej tragedii? – Wbrew pozorom reperkusje Rosjan również mogą negatywnie odbić się na naszej gospodarce i kondycji całej Europy, co w zasadzie już się dzieje, bo część analityków jest zgodna, że mniejsze od spodziewanego ożywienie w UE jest pośrednio związane z sytuacją na Ukrainie – dodaje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. – Pesymiści boją się, że strącony samolot może stać się nowym arcyksięciem - pretekstem do kolejnego wielkiego konfliktu. Optymiści mówią, że ta katastrofa może spowodować, że krytyka separatystów może posłużyć wygaszeniu konfliktu. Ale nie zapominajmy, że już teraz nastroje w Europie są złe i widzimy coraz większe wsparcie dla partii antysystemowych. To niebezpieczna sytuacja – powiedział dla Bankier.pl Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Czy świat stoi na krawędzi wojny? – W 2014 roku mija 100 rocznica wybuchu pierwszej Wojny Światowej. Przy tej okazji najwięksi światowi przywódcy mogą sobie przypomnieć jak była ona kosztowna i jak wielkie spustoszenie wywołała. Nikt nie chce powtórki. Zwłaszcza rynki finansowe, które najwięcej zyskują w czasie spokoju. Teraz o losach świata decyduje przede wszystkim sytuacja gospodarcza i to, czy biznes wymusi na zwaśnionych stronach szybkiei polubowne zakończenie tego konfliktu – kończy Łukasz Piechowiak. Więcej na ten temat w portalu Bankier.pl Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 14 lipca 3,3 mld euro na rozwój innowacyjnych terapii szansą dla Polskich naukowców (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Pierwsza transza na walkę z cukrzycą i chorobami oczu – czy Polska będzie umiała skorzystać z funduszy? Program IMI 2 (Innovative Medicine Initiative 2) jest kontynuacją IMI - największego w historii projektu badawczego w obszarze biomedycznym, działającego na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego, zawartego pomiędzy Unią Europejską a innowacyjnym przemysłem farmaceutycznym. Nowa Agenda Badań Strategicznych została opracowana na podstawie priorytetów Światowej Organizacji Zdrowia i kładzie duży nacisk na potrzeby pacjenta i społeczeństwa, oraz na szybszy dostęp do innowacyjnych terapii. Polska w bardzo małym stopniu korzysta z funduszy IMI. Dotychczas granty na badania biomedyczne otrzymało tylko 5 instytucji na realizację 6 projektów. Cukrzyca i choroby oczu są tematem pierwszej edycji naboru wniosków w ramach pierwszej transzy programu IMI 2 o wartości 49 milionów euro. Termin składania wniosków mija 12 listopada 2014. W drugiej fazie programu do składania ofert zaproszeni są wszyscy uczestnicy systemu ochrony zdrowia (m.in. ośrodki badawcze, uczelnie wyższe, organizacje ochrony zdrowia, przedsiębiorstwa). Działania w ramach inicjatywy IMI to projekty o najwyższym stopniu innowacyjności. Współpraca Komisji Europejskiej i innowacyjnego przemysłu farmaceutycznego przynosi wymierne korzyści dla rozwoju medycyny i poprawy zdrowia pacjentów. INFARMA, jako organizacja członkowska EFPIA, aktywnie propaguje współpracę przemysłu ze światem nauki. Staramy się promować IMI w środowisku polskich naukowców, aby jak najwięcej badaczy mogło wziąć udział w międzynarodowych projektach – powiedział Paweł Sztwiertnia, Dyrektor Generalny INFARMY. Polska wciąż nie wykorzystuje możliwości, jakie daje IMI. Dotychczas granty na badania biomedyczne w ramach programu otrzymały tylko trzy jednostki naukowe (Uniwersytet Jagielloński, Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Uniwersytet Medyczny w Poznaniu) a także dwie organizacje (INFARMA i Narodowy Instytut Leków) na uczestnictwo w 6 projektach. Łączna kwota na projekty realizowane w naszym kraju to niecałe 1,8 milionów euro. Dla porównania, Brytyjczycy uczestniczą w 46 projektach, Niemcy w 42 a Holendrzy w 33 projektach badawczych finansowanych w ramach IMI. Warto wykorzystywać ogromny potencjał polskich naukowców i ubiegać się o finansowanie w ramach drugiej odsłony IMI. Polskie podmioty powinny szukać partnerstw w międzynarodowych konsorcjach. Dzięki zaangażowaniu w projekt IMI 2 polscy badacze dostają unikatową szansę na realne kształtowanie przyszłych programów naukowych współfinansowanych ze środków unijnych. Ponadto warunki uczestnictwa są bardziej korzystne - ze 100% zwrotem kosztów za badania naukowe – zachęca Magda Gunn, PhD Scientific Project Manager w IMI. IMI jest partnerstwem publiczno-prywatnym (PPP) między Komisją Europejską a Europejską Federacją Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA). Program IMI 2 (2014-2024) opiera się na sukcesach z wdrożenia jego pierwszej fazy (2008-2017), które doprowadziły do przełomowych odkryć w wielu różnych dziedzinach medycyny, takich jak leczenie cukrzycy i autyzmu oraz bezpieczeństwo leków. W pierwszej edycji naboru priorytetami są: walka z cukrzycą i chorobami oczu. Na całym świecie na cukrzycę typu 1 choruje 17 milionów ludzi. Choroby nie da się wyleczyć, a pacjenci muszą codziennie robić zastrzyki insulinowe i regularnie sprawdzać poziom cukru we krwi, by kontrolować stan swojego zdrowia. Wiedza i narzędzia powstałe w ramach projektu pomogą badaczom zoptymalizować proces projektowania badań klinicznych poświęconych sposobom zapobiegania i leczenia tej wyniszczającej choroby. Całkowity budżet w tym zakresie wynosi ponad 35 milionów euro, z czego 17,6 mln pochodzi z programu Horizon 2020, a 12,6 mln euro od dużych firm farmaceutycznych uczestniczących w projekcie. Choroby siatkówki, drugi temat pierwszego zaproszenia do składania ofert, są główną przyczyną utraty wzroku na całym świecie. Projekt o budżecie 14 milionów euro jest przeznaczony na opracowanie nowych metod i narzędzi, które dokładnie odzwierciedlą wpływ powyższych chorób na zdolność pacjentów do wykonywania codziennych zadań. Wypracowane rozwiązania można będzie wykorzystać w badaniach klinicznych do oceny efektywności potencjalnych terapii. Komisja Europejska i EFPIA wniosą do projektu po 7 milionów euro.   DODATKOWE INFORMACJE O IMI 2 Więcej informacji na temat składania wniosków w ramach projektu IMI 2, a także pełny tekst zaproszenia oraz szczegółowe instrukcje znajdują się na stronie: http://www.imi.europa.eu/content/stage-1-13 Ulotka informacyjna zawierająca informacje o celach programu IMI 2: www.ec.europa.eu/research/press/jti/factsheet_imi2-web.pdf Zachęcamy do pobrania Agendy Badań Strategicznych IMI 2: http://www.imi.europa.eu/sites/default/files/uploads/documents/IMI2_SRA_March2014.pdf Raport WHO „Priorytetowe leki dla Europy i Świata”: www.who.int/medicines/areas/priority_medicines/en/ Broszura informacyjna o IMI: www.imi.europa.eu/sites/default/files/uploads/documents/New_Folder_1/Highlights%202014%20LR.pdf   IMI (Innovative Medicines Initiative) IMI działa na rzecz poprawy zdrowia poprzez przyspieszanie rozwoju i dostępu pacjentów do innowacyjnych leków, zwłaszcza w obszarach palących potrzeb medycznych i społecznych. Swoje cele realizuje poprzez ułatwianie współpracy między kluczowymi podmiotami zajmującymi się badaniami w dziedzinie ochrony zdrowia, w tym uniwersytetami, przedstawicielami branży farmaceutycznej, małymi i średnimi przedsiębiorstwami, organizacjami pacjentów oraz regulatorami rynków leków. IMI to partnerstwo publiczno-prywatne powstałe we współpracy Komisji Europejskiej i Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych EFPIA. Budżet IMI na lata 2014-2024 wynosi 3,3 mld euro, z czego połowa pochodzi ze środków Unii Europejskiej. Druga połowa stanowi wkład innowacyjnych firm, głównie z sektora farmaceutycznego, które wnoszą swój wkład rzeczowy m.in. w postaci czasu swoich badaczy, udostępniania laboratoriów i zasobów badawczych. Strona internetowa: www.imi.europa.eu Twitter: @IMI_JU     dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 11 lipca Piękna i zdrowa opalenizna latem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jak korzystać ze słońca, by nie doprowadzić do oparzeń, a przede wszystkim do rozpoczęcia procesów nowotworowych? Krem z filtrem i słomiany kapelusz mogą nie wystarczyć. Zobacz, co eksperci mówią o zasadach bezpiecznego opalania. Zdaniem Iwony Świdzińskiej, dermatologa z Centrum Medycznego Wellmed, powinniśmy stopniowo poddawać ciało nasłonecznieniu. Trzeba też stosować kremy z filtrami. W ciągu dnia należy nakładać je kilkukrotnie, gdyż ich potencjał ochronny ulega obniżeniu podczas kąpieli czy w czasie wycierania się ręcznikiem. Ważne, by unikać słońca w godzinach od 11 do 15 i chronić oczy okularami przeciwsłonecznymi. Zasada bezpiecznego opalania brzmi: im jaśniejszy odcień skóry, tym wyższy faktor SPF. „[...] Dla osób z jasną karnacją polecałabym kremy z filtrem SPF 30 i wyższe. Jeśli mamy ciemną karnację, wtedy można użyć kremu z SPF 15 lub 20” - mówi serwisowi infoWire.pl Monika Rzepka, ekspert z Laboratorium Naukowego Lirene. Krem z filtrem stosujmy nie tylko w dni słoneczne, ale również w pochmurne. Przed słońcem należy chronić dzieci. Kremy dedykowane specjalnie dla nich są bezpieczne dla wrażliwej skóry. „[...] Ponadto mają przyjemną aplikację, ciekawy kolor i zapach, przez co dzieci chcą być nimi smarowane” - podkreśla Monika Rzepka. Spray ułatwia aplikowanie produktu i dostarcza dzieciom zabawy. Kremy dla najmłodszych mogą stosować również osoby dorosłe, ale nigdy odwrotnie. Zdrowy rozsądek oraz regularne dbanie o skórę podczas opalania pozwoli na uniknięcie zaczerwienienia czy bólu. I choć są preparaty łagodzące objawy poparzenia słonecznego – to jak zaznaczają eksperci – nadmierne przebywanie na słońcu może być jednym z czynników rozpoczęcia procesów nowotworowych. Zachorowalność na czerniaka w ciągu ostatniej dekady wzrosła o 30%, co oznacza, że nie do końca pamiętamy o zasadach bezpiecznego opalania. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 9 lipca Oświadczenie ws. odwołania prof. B. Chazana ze stanowiska dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jako Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny jesteśmy zbulwersowani decyzją odwołania ze stanowiska dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny prof. Bogdana Chazana w kontekście odmowy wykonania aborcji ze względu na konflikt sumienia, przez prezydent Warszawy panią Hannę Gronkiewicz – Waltz. Prof. B. Chazan jest wieloletnim, zasłużonym dla szpitala dyrektorem. Placówkę objął w roku 2004. W czasie pełnienia przez niego tej funkcji szpital zyskał miano przyjaznego rodzinie, został dostosowany do europejskich standardów szpitalnictwa specjalistycznego, uzyskiwał najwyższe dotacje Unii Europejskiej w województwie mazowieckim, rocznie odbierał 4,5 tysiąca porodów przy dwa razy mniejszej ilości zgonów okołoporodowych niż średnia w Polsce. Posiada wiele oddziałów specjalistycznych. Powyższa decyzja pani prezydent Hanny Gronkiewicz - Waltz jest wyrazem złamania zasady wolności sumienia i prześladowaniem praw ludzi wierzących do wyznawania swojego systemu wartości. Uważamy ją za wyraz dyskryminacji katolików w Polsce. Stanowczo przeciw temu protestujemy i podejmiemy stosowne kroki przeciw takiemu działaniu. Jako Centrum Życia i Rodziny zrobimy wszystko by osoba o takich standardach cywilizacyjnych i kulturowych, po raz kolejny, nie objęła urzędu prezydenta m. st. Warszawy. Pani Hanna Gronkiewicz - Waltz jest osobą działającą wbrew interesom mieszkańców Warszawy i Polski, a jednocześnie należącą do obecnie rządzącej partii - Platformy Obywatelskiej - wielokrotnie skompromitowanej działaniami przeciwko życiu i rodzinie. Będziemy domagać się przywrócenia na stanowisko dyrektora szpitala prof. Bogdana Chazana. Zachęcamy do poparcia osoby profesora podpisując petycje na stronie: www.stopszykanom.pl Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny Warszawa, dn. 9 lipca 2014 r. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 8 lipca Idea niewierności, czyli dlaczego zdradzamy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Ludzie dopuszczają się zdrad nie bez przyczyny. Monogamia nie jest dla nas naturalnym typem związku i nie tkwi w naszym DNA. Stąd niewierność, a gdzie o znalezienie nowego partnera najłatwiej? Oczywiście w Internecie.  Zaskakująco prezentują się wyniki ostatnio przeprowadzonych badań dotyczących religii i niewierności. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Christoph Kraemer, rzecznik portalu Ashley Madison „[…] Katolicy są bardziej kreatywni i gotowi do eksperymentów w sferze seksualnej niż protestanci”. Powodem może być istniejący w religii katolickiej sakrament spowiedzi. „Fakt, że można okazać skruchę i odpokutować za grzechy być może skłania ludzi do większej otwartości na eksperymenty” - dodaje.  Poszukiwanie romansu w swoim najbliższym środowisku niesie za sobą niebezpieczeństwo jego wykrycia. Stąd ucieczka do Internetu, który zapewnia dyskrecję i daje możliwość poznania nieograniczonej liczby osób, będących w podobnej sytuacji. Internet dodatkowo pozwala na udoskonalenie swojego wizerunku. Jak twierdzi psycholog i terapeuta Piotr Gumienny „[…] Mamy pełną kontrolę nad kreacją swojej osoby w Internecie”. I to jest najczęstszą przyczyną rozczarowania, gdy dochodzi do spotkania już w świecie realnym.  Powody poszukiwania romansu wśród kobiet i mężczyzn nie są tak odmienne, jak mogłoby się wydawać. „To przede wszystkim brak seksu w małżeństwie” - twierdzi Christoph Kraemer. Oprócz tego, kobiety szczególnie potrzebują uwagi, chcą być pożądane. Natomiast tej uwagi potrzebują również mężczyźni.  Tendencje są takie, że kobiety decydują się na starszych partnerów, a mężczyźni na młodsze partnerki. Coraz częstsze jednak są sytuacje odwrotne, a wiek użytkowników portali randkowych zaczyna się od 18 lat i nie ma górnej granicy. „Osób poszukujących romansu w sieci jest wiele a wybór jest duży” - dodaje Christoph Kraemer.  Dużo znajomości nawiązywanych przez Internet nigdy nie przekształca się w spotkanie w rzeczywistości. „[…] Taka relacja często rozpoczyna się i kończy w Internecie” – twierdzi Piotr Gumienny. To próba urozmaicenia swojego życia, niewinny flirt i odpowiedź na deficyt w związku.   Kwestia wierności i niewierności zależy jednak tylko od nas samych. Jak uważa Christoph Kraemer „[…] Bez względu na to, jak byśmy się reklamowali, nie skłonimy do romansu osób, które są w stu procentach szczęśliwe w swoich małżeństwach”.  dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 3 lipca Raport MegaRed i TNS Polska – mała wiedza Polaków nt. kwasów Omega-3 i profilaktyki kardiologicznej (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wzbogacanie produktów spożywczych kwasami Omega-3 jest coraz powszechniejsze. Jednak Polacy nie znają dobrze ich właściwości i nie wiedzą, w których  produktach spożywczych się znajdują. A są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego, którego  profilaktykę zaniedbujemy: 38% Polaków nigdy nie wykonało podstawowych badań kardiologicznych, a badania cholesterolu - 49%. Dane pochodzą z raportu „Omega-3: dieta czy suplementacja. Kwasy Omega-3 w profilaktyce chorób serca i świadomości społecznej” przygotowanym przez MegaRed we współpracy z TNS Polska, pod patronatem Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii im. Zbigniewa Religii, będącym vademecum nt. kwasów Omega-3 i ich roli w prewencji schorzeń serca. Dlaczego kwasy Omega-3 są tak ważne? Wielonienasycone kwasy Omega-3 należą do grupy tzw. niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych i  jak wskazuje ich nazwa, są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Dotyczy to przede wszystkim ich najlepiej przyswajalnych postaci: EPA i DHA. Muszą być one jednak dostarczane z pokarmem, ponieważ nasz organizm nie jest w stanie ich wyprodukować ze względu na brak odpowiednich enzymów. Szczególnie korzystne działanie kwasów tłuszczowych Omega-3 zostało dostrzeżone w prewencji  chorób sercowo-naczyniowych. Ich przyjmowanie ma m.in. działanie przeciwmiażdżycowe, antyarytmiczne, obniżające ciśnienie. - Badanie „Cardiovascular Health Study” obejmujące 12-letnią obserwację prawie 5 tys. mężczyzn powyżej 65. roku życia wskazuje, że u osób jedzących ryby 1-2 razy w tygodniu ryzyko rozwoju niewydolności serca było mniejsze o 20%, a u osób jedzących ryby co najmniej 3 razy w tygodniu o 31% niż u osób spożywających ryby rzadziej niż raz w miesiącu[1].[2]– podkreśla dr n. med. Monika Duda, biolog i fizjolog, Zakład Fizjologii Klinicznej, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego w Warszawie. Co wiemy o Omega-3? Pomimo że Omega-3 są niezbędne dla organizmu człowieka, to wg badań TNS Polska i MegaRed  wiedza Polaków na ich temat jest powierzchowna.  17% ma świadomość , że jest to „coś zdrowego”, ale jedna trzecia respondentów nie potrafiła wskazać żadnych właściwości, a  jedynie 3% badanych skojarzyło kwasy Omega-3 z korzystnym wpływem na układ krążenia.  Nie za bardzo też wiemy, w jakich produktach szukać kw. Omega-3. Jedna piąta Polaków przyznaje, że nie wie, które produkty spożywcze są źródłem kwasów Omega-3. Wśród osób wskazujących  konkretne produkty, blisko połowa udzieliła błędnych odpowiedzi, wymieniając  takie produkty jak oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, czy masło. Najczęściej prawidłowo wskazywanym produktem bogatym w Omega-3 były  ryby morskie.  Niestety, Polacy deklarują, że jedzą je tylko  1-3 razy w miesiącu. Zdaniem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zwiększenie spożycia ryb o 1 - 2 porcje tygodniowo zmniejszyłoby umieralność z powodu choroby wieńcowej o 36%, a umieralności ogólnej o 17%.  Zwiększenie spożycia kwasów Omega-3 jest o tyle ważne, że jak wynika z badań TNS Polska i MegaRed zaniedbujemy profilaktykę chorób serca. 38 % Polaków  nigdy nie poddało się badaniu EKG serca, a prawie połowa nigdy nie zbadała poziomu cholesterolu we krwi. Alternatywa dla ryb Należy pamiętać, że to nie ryby są pierwotnym źródłem kwasów Omega-3, a jedynie gromadzą je wraz z pożywieniem, którym są małe skorupiaki jak kryl czy glony. - To sprawia, że ryby mogą się znacznie różnić między sobą pod względem zawartości kwasów tłuszczowych. Na przykład wiele ryb hodowlanych zawiera znacznie mniej Omega-3 lub nie zawiera ich wcale, gdyż nie ma ich w paszach, którymi są karmione – wyjaśnia lek, med. Anna Senderska, dietetyk. Nadmierne spożywanie ryb może też – paradoksalnie - zwiększać, a nie zmniejszać ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych,  wynika ze szwedzkich  badań przeprowadzonych w 2010 roku[3][4][5]. Spowodowane jest to prawdopodobnie nadmierną kumulacją dioksyn, rtęci i polichlorowanych bifenoli w rybich tłuszczach, które zwiększają ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.  Warto więc spożywać zwierzęta morskie będące w łańcuchu pokarmowym niżej niż ryby, np. skorupiaki morskie jak kryl antarktycznylub algi morskiej które nie kumulują tylu zanieczyszczeń co ryby. Suplementy czy dieta? Wspomniane wyniki badań każą się zastanowić, czy nie warto rozważyć suplementacji tych niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. - Sytuacją idealną byłoby, gdyby Polacy spożywali zdecydowanie więcej ryb niż obecnie. Zmiany te jednak nie nastąpią tak szybko, a zmniejszenie ryzyka, czyli poprawę zdrowia trzeba uzyskać już teraz. Dlatego Europejskie Towarzystwa Kardiologiczne dopuszcza zastosowanie suplementów zawierających wielonienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 biorąc pod uwagę uwarunkowania geograficzne i kulturowe . – komentuje prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz, kardiolog i internista, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - Wspomniane zalecenia mają wysoki poziom rekomendacji w  zmniejszeniu poziomu stężenia trójglicerydów. Świadczy to, że dowody są wystarczająco silne, by uznać suplementy diety bogate w kwasy Omega-3 za skuteczne, a w niektórych przypadkach niezbędne. Należy jednak pamiętać, żeby wybierać te, które są najlepszej jakości i zawierają prawidłowe proporcje kwasów DHA i EPA – dodaje prof. Mamcarz. Suplementacja może być szczególnie korzystna u osób po zawałach serca, ponieważ czyste preparaty Omega-3 wywołują silniejszy efekt terapeutyczny niż zmiany w diecie. Potwierdzają to wyniki badania DART (Diet and Reinfarction Trial), które wykazały, że śmiertelność u osób po zawale przyjmujące suplementy Omega-3  była o 29%niższa u osób z dietą wzbogaconą o ryby [6]. Jeśli suplementy, to jakie? Warto wiedzieć, że nie wszystkie suplementy Omega-3 są identyczne. Dostępne na rynku preparaty farmakologiczne zawierają Omega-3 w trzech postaciach: trójglicerydów, estrów etylowych i fosfolipidów. Najczęściej spotykane są preparaty oparte na pozyskiwanych z ryb olejach, w których Omega-3 występują w postaci trójglicerydów lub estrów etylowych. Ostatnio dostępne są także suplementy bazujące na oleju z kryla, w których Omega-3 występują w najlepiej przyswajalnej formie - fosfolipidów. Te ostatnie preparaty zawierają  oczyszczone kwasy Omega -3  pochodzące z pierwotnych, a więc najczystszych źródeł.   [1]. Mozaffarian D., Clarke R., Quantitative effects on cardiovascular risk factors and coronary heart disease risk of replacing partially hydrogenated vegetable oils with other fats and oils, Eur J Clin Nutr 2009, 63, Suppl 2: 22-33. [2]. Mozaffarian D., Bryson C.L., Lemaitre R.N. et al., Fish intake and risk of incident heart failure, J Am Coll Cardiol 2005, 45: 2015-21. [3]Levitan E.B., Wolk A., Mittleman M.A., Fatty fish, marine omega-3 fatty acids and incidence of heart failure, Eur J Clin Nutr 2010, 64: 587-94. [4]Levitan E.B., Wolk A., Mittleman M.A., Fish consumption, marine omega-3 fatty acids, and incidence of heart failure: a population basen prospective study of middle-aged and elderly men, Eur Heart J 2010, 30: 1495-50. [5]Mozafarrian D., Rimm E.B., Fish Intake, contaminants, and human health, evaluating the risks and the benefits, JAMA 2006, 296, 1885-99. [6]. Burr M.L., Fehily A.M., Gilbert J.F. et al., Effects of changes in fat, fish, and fibre intakes on death and myocardial reinfarction: Diet and Reinfarction Trial (DART), Lancet 1989, 2: 757-61. dostarczył infoWire.pl
  • czwartek, 3 lipca Polacy wydają ponad 100 mld zł rocznie na ochronę zdrowia (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W 2012 roku na ochronę zdrowia wydaliśmy 107,8 mld zł. Z tego 74,5 mld zł stanowiły wydatki publiczne, a 24,5 mld zł bezpośrednie wydatki gospodarstw domowych w sektorze prywatnym. Wydatki na ochronę zdrowia stanowią ponad 6,5% PKB. Pieniędzy na ten cel wydajemy dużo, ale nie najwięcej. Wydatki te stanowią nieco ponad 6,5% PKB. W Portugalii jest to prawie 10%, a w Niemczech – 11,3%. Spośród 34 krajów monitorowanych przez OECD tylko Estonia i Meksyk mają mniejszy udział wydatków na ochronę zdrowia niż Polska, bo niecałe 6% PKB. Polacy coraz częściej korzystają z prywatnych klinik i usług medycznych. W 2012 roku gospodarstwa domowe bezpośrednio wydały na ten cel 24,5 mld zł – przeciętnie 1900 zł na jedno gospodarstwo domowe. Koszty prywatne wzrosły o 2,5 mld zł od 2010 roku – 185 zł w przeliczeniu na rodzinę. Działalność szpitalna kosztuje nas ok. 24 mld zł. Koszty te stanowią 34% wydatków bieżących. Świadczenia ambulatoryjne pochłaniają ok. 20 mld zł. Co roku w Polsce hospitalizowanych jest ok. 6,5 mln osób. Z tego 3,5 mln stanowią kobiety. Ok. 16% pacjentów trafia do szpitali w związku z chorobami układu krążeniowo-oddechowego. Osoby, które doznały urazów i zatruć, stanowią mniej niż 10% hospitalizowanych pacjentów. Coraz więcej ludzi ubezpiecza się prywatnie - Państwowa służba zdrowia finansowana jest ze składek na ubezpieczenie społeczne oraz z budżetu państwa. Z różnych przyczyn ten sposób finansowania jest niewystarczający, by pokryć koszty usług oczekiwanych przez pacjentów. Między innymi Stąd bierze się wzrost zainteresowania prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, które stanowią popularne świadczenie socjalne oferowane przez pracodawców. Niemniej, to nie rozwiązuje problemu – stwierdza Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Polski sektor medyczny – pomimo ogromu wydatków – wciąż jest niewydolny i nie da się tego problemu rozwiązać tylko zwiększaniem dochodów NFZ. Składka na ubezpieczenie zdrowotne jest ściśle związana z naliczaniem zaliczki na podatek dochodowy. -  Między innymi z tego powodu zwiększanie kwoty wolnej od podatku równocześnie utrudniałoby odliczenie części składki zdrowotnej.  Pod tym względem zasadne byłoby jej zryczałtowanie lub znalezienie innego sposobu naliczania, który nie byłby związany z podatkiem dochodowym – dodaje Piechowiak. Więcej na ten temat: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Na-ochrone-zdrowia-wydajemy-ponad-100-mld-zl-rocznie-7216449.html Analizy Bankier.pl dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 30 czerwca Kierunek: studia. Tylko które wybrać? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Informatyka, zarządzanie i budownictwo - to obecnie najpopularniejsze kierunki studiów. Według części ekspertów po ich ukończeniu najłatwiej będzie znaleźć zatrudnienie. Czy jednak w wyborze dalszej drogi edukacyjnej absolwent musi kierować się przyszłościową pracą? A może powinien wziąć pod uwagę swoje zainteresowania? Co roku, tysiące młodych ludzi stawia sobie pytanie, jaki wybrać zawód, kierunek studiów, żeby za kilka lat nie żałować decyzji. Odpowiedź nie jest prosta - zaznacza serwisowi infoWire.pl dr hab. Grzegorz Mazurek, Prorektor ds. Współpracy z Zagranicą Akademii Leona Koźmińskiego. „[...] Przede wszystkim powinno się studiować to, co się lubi. Natomiast trzeba patrzeć na perspektywy rynku pracy. Na to, które obszary gospodarki się rozwijają”. Potencjalni studenci coraz bardziej są świadomi, który kierunek studiów powinni wybrać, aby dał im satysfakcję zawodową i finansową, podkreśla Grzegorz Mazurek. Według licznych badań, o zatrudnienie w przyszłości nie będą musieli martwić się absolwenci studiów informatycznych, handlowcy i specjaliści od cloud computing. Absolwenci biotechnologii również nie będą narzekać na brak miejsc pracy. Podobnie jak architekci, urbaniści, inżynierowie budownictwa. Ze względu na postępujące starzenie się społeczeństwa, jednym z najbardziej rozchwytywanych zawodów będzie też opiekun medyczny. Co istotne - według ekspertów - młodzi ludzie muszą zdać sobie sprawę, że często będą zmuszeni nie tylko do zmiany pracy, ale i zawodu. Jak twierdzi Marek Kutarba z portalu Experto24.pl „[...] Wybierając kierunek i miejsce studiów, warto zastanowić się, jak uczelnia jest w stanie przygotować nas do zawodu. Czy ma podpisane umowy z firmami na staże i praktyki. Ważna jest też praktyczna strona przekazywanej wiedzy na studiach. To nie może być sama teoria”. W Polsce działa 460 uczelni - 132 to szkoły publiczne, a 328 - niepubliczne. W dobie niżu demograficznego stoją przed nie lada wyzwaniem, jakim jest pozyskanie studenta. Konkurencja między placówkami przekłada się na lepszą ofertę kierunków, a także na podwyższenie poziomu kształcenia. Dla młodego człowieka oznacza to lepsze przygotowanie do zawodu i dobry start w dorosłe życie. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 27 czerwca Badaj się. Medycyna wobec raka trzustki jest bezradna (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rak trzustki to bardzo często wyrok śmierci. Przed długi okres nie daje żadnych objawów, a gdy wreszcie zostanie wykryty, jest go bardzo trudno wyleczyć. Dokładna przyczyna jego powstawania nie jest znana. Wiadomo jedynie, że ryzyko zachorowania zwiększa się z wiekiem. Niestety – prace nad znalezieniem metody zwalczania tej choroby, jak dotąd nie są efektywne.Ból brzucha, utrata łaknienia, zmniejszenie wagi ciała i żółtaczka – to główne objawy obserwowane u pacjentów z rakiem trzustki, która jest niedocenianym narządem ludzkiego ciała. A to właśnie trzustka odpowiada za prawidłową przemianę materii. Jest niezastąpiona przy trawieniu białek, tłuszczów i węglowodanów. Reguluje poziom cukru we krwi. Jak mówi serwisowi infoWire.pl dr Janusz Meder z Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej Curie w Warszawie i zarazem Prezes Polskiej Unii Onkologii „[…] szacujemy, że tylko w 1 na 5 przypadków, choroba jest rozpoznawana we wczesnej fazie. Dzieje się to zazwyczaj przypadkiem, podczas badania innych schorzeń. I tylko we wczesnym stadium raka trzustki, można wykonać zabieg operacyjny, który przeprowadzony umiejętnie, pozwala nawet na wyzdrowienie”. Niestety – jak dodaje – 80% chorych przychodzi do specjalisty, gdy występują przerzuty w wątrobie, węzłach chłonnych oraz w płucach.Przyczyny powstania raka trzustki, zwanego gruczolakiem, nie są do końca znane. Wiadomo, że palenie tytoniu, picie alkoholu, otyłość i niektóre choroby genetyczne: dziedziczne zapalenie trzustki, zespół Peutza-Jeghersa lub Lynch, czerniak rodzinny, mogą przyczyniać się do rozwoju tego nowotworu. Najczęściej chorują mężczyźni (52%) po 50. roku życia. Najwyższe ryzyko zachorowania notuje się w krajach rozwiniętych: USA, krajach Europy, Australii. Najniższe w krajach afrykańskich, Indiach, Iranie i Iraku.Informacja o raku trzustki to wyrok dla chorego. Prof. dr hab. n. med. Jerzy Walecki, Konsultant Krajowy w dziedzinie Radiologii i Diagnostyki Obrazowej, kierownik Zakładu Radiologii CMKP w Warszawie mówi, że „metody rozpoznania nowotworu są obrazowe: tomografia, ultrasonografia, w niektórych przypadkach rezonans magnetyczny. Jednak wszystkie, jeśli chodzi o wczesny naciek, są niestety dość bezradne. Kilkumilimetrowe nacieki w miąższu trzustki są praktycznie niewidoczne. […] Ta choroba jest najbardziej niewdzięczna do leczenia, bo trzustka jest trudno dostępna diagnostycznie”. Z kolei dr Janusz Meder dodaje „[…] dziś, dysponujemy jedynie chemioterapią, która przy bardzo zaawansowanym stadium nowotworu przedłuży życie o 6 miesięcy”.Choć postęp w medycynie jest ewidentny, to akurat, jeśli chodzi o raka trzustki, niekoniecznie. Do leczenia chirurgicznego klasyfikuje się jedynie 20% chorych. Niestety - nowe terapie wielolekowe też nie dają aż tak spektakularnych efektów. Wydłużają jedynie życie pacjentów o dwa miesiące. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 25 czerwca Jak bary szybkiej obsługi oszukują głodnych klientów (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zamiast baraniny – wołowina lub indyk, a żółty ser to tak naprawdę tani produkt seropodobny. Tak - według badań przeprowadzonych na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - bary szybkiej obsługi oszukują swoich klientów. Do nieprawidłowości doszło w 74% zbadanych punktów. Pod lupę Inspekcja Handlowa – na zlecenie UOKiK - wzięła łącznie 85 barów szybkiej obsługi, które w swoim asortymencie mają: zapiekanki, burgery, pizze, kebaby, czy dania kuchni orientalnej. Inspektorzy sprawdzili zarówno lokale działające w ramach dużych sieci, jak i samodzielne punkty.Jakie są wnioski po przeprowadzeniu kontroli? Nieprawidłowości stwierdzono w 74% punktów gastronomicznych - wyjaśnia serwisowi InfoWire.pl Agnieszka Majchrzak z UOKiK. „[…] Najczęstsze nieprawidłowości dotyczyły błędnego informowania konsumenta, na przykład o cenie potrawy. Często danie było niedoważone, a klient płacił jak za dużą porcję”.Inspektorzy mieli też zastrzeżenia do rzetelności obsługi i jakości potraw. Już na pierwszy rzut oka, składniki - z których wykonano posiłek – wzbudzały wątpliwości. Nic dziwnego, że 88 próbek produktów trafiło do laboratorium. Zastrzeżenia wzbudziło 20% próbek. I tak burger, który miał zawierać 100% wołowiny miał jedynie 10%, ale wieprzowiny. Zamiast sera używano wytworzonego z tłuszczów roślinnych produktu seropodobnego. W pojedynczych przypadkach dodawano nieświeżych składników. „[...] Klient, który zamawiał cielęcinę z ryżem, tak naprawdę dostawał wieprzowinę, z kolei smakosz kebaba z baraniną otrzymywał mięso wieprzowo-drobiowe. W każdym przypadku konsument płacił więcej” - podkreśla Agnieszka Majchrzak. Na nieuczciwych sprzedawców nałożono mandaty lub skierowano wniosek do innych organów, takich jak: Państwowa Inspekcja Sanitarna lub Urząd Skarbowy.Czy to oznacza, że z fast foodów nie powinniśmy w ogóle korzystać? Oczywiście, nie. Bary należy jednak wybierać świadomie i pytać, czy cena produktu odnosi się do wagi, czy do całej porcji. Eksperci podpowiadają, jeśli kupujemy danie, to zawieramy umowę z restauracją czy barem. Gdy otrzymany posiłek, który nie spełnia wymagań, mamy prawo do zwrotu. Warto pamiętać, że danie reklamujemy u kelnera, lub kierownika restauracji w momencie jego otrzymania, a nie wtedy, gdy już je zjedliśmy. dostarczył infoWire.pl
  • poniedziałek, 23 czerwca Czy nieśmiałość jest pozytywna? (Czym jest nieśmiałość, Nieśmiałość, Nieśmiałość jako choroba, Strach przed ludźmi, Szczerość) (Nieśmiałość, czas, dni, jak, jako, jest, mu, np, pod, sobie, tak, ty, tym, za) (by niesmiali.pl)
  • środa, 18 czerwca ING Bank Śląski ułatwia komunikację z osobami niesłyszącymi (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    ING Bank Śląski, jako pierwszy bank na polskim rynku, oferuje możliwość posługiwania się językiem migowym za pośrednictwem tłumaczy on-line. Bank we współpracy z firmą Migam.pl rozpoczął pilotaż obsługi osób niesłyszących. W Polsce mieszka prawie pół miliona osób, dla których język migowy jest pierwszym językiem komunikacji. To również spora grupa klientów bankowych. Chcemy dostosować się do ich potrzeb i lepiej się zrozumieć. Wykorzystując nowoczesną technologię, wspieramy osoby niesłyszące w komunikacji z bankiem. Jako firma odpowiedzialna społecznie, oferujemy praktyczne rozwiązania tam, gdzie możemy poprawić jakość i komfort obsługi. Mamy nadzieję, że stworzymy nowy standard obsługi klienta niesłyszącego – powiedział Mirosław Forystek, Dyrektor Banku odpowiedzialny za Pion IT, w ING Banku Śląskim. ING Bank Śląski oferuje klientom niesłyszącym pomoc tłumacza języka migowego on-line. Dzięki połączeniu wideo z tłumaczem, pracownicy banku mogą teraz swobodnie rozmawiać z osobami, które porozumiewają się tylko w języku migowym. W ramach pilotażu pracownicy wybranych oddziałów wzięli również udział w szkoleniach z podstaw języka migowego. Pilotaż obsługi klientów niesłyszących rozpoczęto w dwóch oddziałach ING Banku Śląskiego: w Katowicach, przy ulicy Sokolskiej 34 oraz w Warszawie, przy ulicy Zamoyskiego 51a. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 czerwca Nieszkodliwy napój czy toksyczna bomba? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Spór o szkodliwości napojów energetycznych toczy się nieprzerwanie od chwili wprowadzenia ich do sprzedaży. Zdaniem lekarzy negatywnie wpływają na nasz organizm - według producentów - jest odwrotnie. Bez względu na to, która ze stron ma rację, charakterystyczny smak i właściwości pobudzające tych napojów powodują, że cieszą się one dużym zainteresowaniem wśród konsumentów. Napój energetyczny to gazowany produkt bezalkoholowy. Przeznaczony jest dla osób wykonujących wzmożony wysiłek umysłowy lub fizyczny. Jego zadaniem jest pobudzenie, przyspieszenie szybkości reakcji i poprawienie wydolności organizmu, wzmocnie koncentracji oraz przeciwdziałanie zmęczeniu. Pierwszy napój potocznie zwany energetykiem pojawił się w sprzedaży w 1987 roku w Austrii. Do Polski trafił 8 lat później. Od tego czasu na rynku coraz więcej pojawia się tego rodzaju produktów, a ich sprzedaż rośnie. Znajdziemy je na półkach każdego supermarketu, sklepu osiedlowego i stacji benzynowej. Sprzedawane są w barach i dyskotekach – jako składnik drinków. Produkowane są pod różnymi markami i w zasadzie nie różnią się składem. Co sprawia, że stały się tak popularne? Odpowiedzi można szukać w ilości kofeiny zawartej w napoju. Dlatego też Krzysztof Marchlik z Big Brands Group przestrzega „[…] Napojów energetycznych nie powinny spożywać dzieci, kobiety w ciąży i karmiące, z uwagi na zawartość kofeiny. Bardzo ważny jest też cukier, bo to on powoduje, że dany napój posiada dużą kaloryczność”.  Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Nie ma ograniczeń wiekowych w ich sprzedaży. Głównymi konsumentami są ludzie młodzi w przedziale wiekowym od 15 do 25 lat, czyli uczniowie i studenci oraz osoby do 35 roku życia – młodzi, intensywnie pracujący, mieszkańcy dużych miast. W młodszej grupie spożycie „energetyków” rośnie w okresie egzaminów, w starszej jest raczej stałe.  Zwiększa się ono głównie w weekendowe wieczory, podczas różnego rodzaju imprez. Warto pamiętać, że napoje energetyczne zostały stworzone, by wspomagać pracę organizmu osób aktywnych. Spożywanie ich do obiadu czy podczas oglądania telewizji jest niezdrowe. Anna Sierpowska z firmy Sante twierdzi, że „[…] wszystkie napoje gazowane, w tym energetyczne, zakwaszają organizm. Warto popatrzeć w kierunku tego, co oferuje nam natura. Guarana, owoce goji, imbir to naturalne energetyki. Można spróbować zielonej herbaty czy wody z imbirem i porównać co lepsze. Napoje energetyczne z pewnością pobudzają, ale efekt może być taki, że będziemy czuć się słabo, a nasz organizm będzie przemęczony”. Spożywanie napojów energetycznych zawierających cukier, może też uzależniać. „[…] Organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do tych napojów. Wystarczy kilka dni regularnego spożywania” – dodaje Anna Sierpowska. Kolejnym problemem jest ilość spożywanych energetyków przez konsumentów, szczególnie przez osoby młode. „[…] Nie ma przeprowadzonych badań na temat tego, jak dużo można wypić napoju energetycznego w ciągu doby czy tygodnia. Jest to sprawa indywidualna. Każdy wie, jak jego organizm reaguje po spożyciu tego produktu” – dodaje Krzysztof Marchlik. Dużo mówi się o szkodliwości napojów energetycznych. Fakty jednak są takie, że negatywne skutki dla organizmu wynikają przede wszystkim z nadmiaru i nieumiejętnego ich spożywania. Połączone z alkoholem niebezpiecznie podnoszą ciśnienie krwi, które może doprowadzić do zawału serca. Oczywiście nikt nie zabrania nam ich spożywać. Rzecz w tym, że należy zachować umiar, bo każdy produkt w nadmiarze może zaszkodzić. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 czerwca Bank Pekao objął zaszczytną funkcję Mecenasa Akademii Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Bank Pekao S.A. zacieśnił ponad 16-letnią współpracę z WOŚP i objął Mecenatem Akademię Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock. Po raz kolejny została wydana specjalna karta prepaidowa, a dla płacących kartami Bank przygotował konkurs, w którym nagrodą główną jest skuter ozdobiony grafikami projektu Jurka Owsiaka. Przystanek Woodstock to nie tylko wydarzenie muzyczne. Od lat, nieodzownym elementem festiwalu jest Akademia Sztuk Przepięknych, miejsce spotkań, ważnych rozmów i dyskusji Woodstokowiczów z wyjątkowymi gośćmi ze świata polityki, mediów, sztuki i kultury. Wieloletnia współpraca Banku Pekao oraz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nabrała jeszcze większego rozmachu - Bank Pekao objął mecenatem Akademię Sztuk Przepięknych. Już po raz trzeci, Bank Pekao wraz z Fundacją przygotował dedykowaną kartę prepaidową Pekao Woodstock z funkcją zbliżeniową MasterCard paypass, w nowej odświeżonej szacie graficznej. Tak jak w ubiegłych latach, każdy, kto płaci kartą wspiera działalność charytatywną Fundacji. Kartę, od początku czerwca br., można zamówić przez stronę internetową Banku i serwis internetowy Pekao24, bądź otrzymać podczas Przystanku Woodstock. Kartę prepaidową można zasilić już dziś poprzez serwis Pekao24 lub w czasie trwania festiwalu na stoiskach Pekao. Wejdź na scenę z Jurkiem Owsiakiem! Bank Pekao przygotował również konkurs. Kto przez najbliższy miesiąc, od 18.06.14 do 18.07.14 wykona jak największą liczbę transakcji kartą Woodstock, bądź aplikacją PeoPay podłączoną do tej karty, wraz z Jurkiem Owsiakiem wyjdzie na scenę podczas festiwalu, zapowie wybrany przez siebie koncert i obejrzy go ze sceny. To jednak nie jedyna woodstockowa nagroda w konkursie. Płacąc kartami do 17.12.14, można wygrać skuter retro ozdobiony grafikami zaprojektowanymi przez Jurka Owsiaka. W konkursie do wygrania są również ozdobione przez Jurka Owsiaka rowery miejskie i zasilone karty prepaidowe Pekao Woodstock. Tradycyjnie, Bank Pekao zainstaluje 3 bankomaty na Przystanku Woodstock. Woodstokowicze będą mogli płacić kartami jak i przy pomocy aplikacji mobilnej PeoPay w punktach sprzedaży na terenie Przystanku Woodstock. Współpraca Banku Pekao oraz Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie ogranicza się wyłącznie do Festiwalu Woodstock. Pekao aktywnie wspiera Fundację, co roku przekazując darowizny na jej rzecz, ponadto pełni funkcję Bankiera Orkiestry, organizując całościową obsługę finansową. Podczas każdego Finału WOŚP pracownicy Pekao w ramach wolontariatu liczą zgromadzone pieniądze. Bank udostępnia też swoje oddziały, które w wielu miastach służą za główne sztaby Orkiestry.   dostarczył infoWire.pl
  • środa, 18 czerwca „Tornister pełen uśmiechów” – Caritas Archidiecezji Poznańskiej na platformie charytatywni.allegro.pl (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wystartowała kampania społeczna „Podzielmy się radością”. Po raz pierwszy w historii Caritas w Polsce przeprowadzona została na charytatywnej platformie internetowej – pod specjalnym adresem aukcjecaritas.pl. Pierwszą licytację rozpoczął Metropolita Poznański, a otworzyła ją grafika przedstawiająca Belweder przekazana przez Parę Prezydencką Annę i Bronisława Komorowskich z ich własnoręcznym podpisem. W ramach kampanii prowadzona jest akcja „Tornister pełen Uśmiechów”, której głównym celem jest zwiększenie szans edukacyjnych uczniów poprzez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie wyprawek szkolnych dla najuboższych dzieci i młodzieży w Polsce. Licytowane będą nie tylko tornistry i pomoce szkolne, ale także posiłki, obuwie sportowe. Pilotażowy projekt  „Podzielmy się radością” realizowany jest przez Caritas Archidiecezji Poznańskiej.  Inicjatywa została objęta honorowym patronatem Metropolity Poznańskiego ks. Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego którego wsparły postaci z życia publicznego, w tym aktor Maciej Musiał, żużlowiec Jarosław Hampel czy skoczek narciarski Kamil Stoch.  Partnerem projektu jest serwis charytatywni.allegro.pl Paweł Klimiuk, Dyrektor komunikacji i PR w Allegro - Miliony internautów odwiedza strony Allegro.pl by przeglądać i kupować towary. Ale od początku działania serwisu wykorzystywaliśmy ten ogromny ruch i popularność serwisu również w celach charytatywnych. Organizowaliśmy aukcje specjalne, kampanie społeczne i współpracowaliśmy z wieloma fundacjami i stowarzyszeniami. Teraz stworzyliśmy nowy serwis – tylko dla aukcji charytatywnych. Jesteśmy zaszczyceni, że w gronie pierwszych partnerów tego przedsięwzięcia znalazł się Caritas Archidiecezji Poznańskiej. Chcemy, by pilotażowy projekt prowadzony pod specjalnie stworzonym adresem aukcjecaritas.pl stał się stałym i często odwiedzanym miejscem dla dobroczynności w sieci. Metropolita Poznański, Jego Ekscelencja ks. Arcybiskup Stanisław Gądecki: - Zdecydowaliśmy się na ten ważny projekt pilotażowy wychodząc  z założenia, że można praktykować działalność Caritas według średniowiecznych kategorii czyli uprawiać żebractwo, ale można też iść do przodu, starać się znaleźć nowe środki, narzędzia, które ułatwiają świadczenie pomocy, znacząco mogą poszerzyć krąg tych którzy pomagają i tych, którzy tę pomoc otrzymają. Rzeczywistość internetowa jest ogromna i ma błogosławione skutki jeśli chodzi o komunikowanie się między ludźmi. Chcemy z tego korzystać, na razie pilotażowo, podzielmy się  radością poprzez internet w wymiarze realnym.  Chcemy spróbować nowych dróg, jeśli taka platforma ma służyć Dobru, to trzeba po to sięgnąć. Nie klikałem nigdy na aukcjach internetowych, ale zachęcam do tego wszystkich darczyńców, sam zamierzam nauczyć się  i uczynić to wkrótce. Dyrektor Caritas Archidiecezji Poznańskiej ks. Waldemara Hanas: Projekt „Podzielmy się radością” i jego pierwsza internetowa odsłona „Tornister pełen Uśmiechów” to wyjście naprzeciw wezwania Papieża Franciszka, który zachęca nas wszystkich, by szukać nowych ścieżek, by wychodzić w te miejsca, które dotąd nie były zagospodarowane. Podejmujemy się tego wyzwania, chcemy w wirtualnej przestrzeni realnie pomagać, jeszcze pełniej, jeszcze skuteczniej niż dotychczas. Mamy bogate doświadczenie w niesieniu pomocy tym najbardziej potrzebującym, a wcale ich nie ubywa. Tym bardziej musimy i chcemy sięgać po nowoczesne narzędzia, dzięki którym naszym wsparciem będziemy mogli objąć wszystkich potrzebujących. Wirtualna Przestrzeń – realna pomoc! Caritas w Polsce jako jedna z największych i najstarszych organizacji pomocowych cieszy się olbrzymim zaufaniem wśród polskiego społeczeństwa. Caritas szczególną troską otacza tych najbardziej potrzebujących, dlatego po raz pierwszy w swej historii nowo powstałą internetową  platformą charytatywną  - aukcjecaritas.pl  chce wspomóc Akcję „Tornister Pełen Uśmiechów”,  prowadzoną  już od czterech lat. W tym czasie udało się  rozdać w całej Polsce kilkanaście tysięcy wyposażonych wyprawek szkolnych dla potrzebujących dzieci, w tym dla 8 tys. małych powodzian w latach klęsk żywiołowych. Platforma charytatywna  ma pomóc urzeczywistnić  realną ideę pomocy w nowej interaktywnej odsłonie.   dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 17 czerwca Dzień Ojca nie dla każdego mężczyzny, czyli kogo dotyczy niepłodność (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Mówi się, że prawdziwy mężczyzna powinien wybudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić potomka. Niestety — to ostatnie, choć wydaje się najprostszym zadaniem, wcale takie łatwe nie jest. Coraz więcej mężczyzn nie może spłodzić dziecka. Specjaliści alarmują, że problem niepłodności będzie narastał.Wymarzona praca, kochająca partnerka i świat stojący otworem. A jednak do pełni szczęścia brakuje dziecka. Niestety — co czwarta polska para ma problem z zajściem w ciążę. Do niedawna winą za brak potomstwa obarczało się kobietę. To błąd – wyjaśnia serwisowi infoWire.pl dr n. med. Robert Jarema, urolog, konsultant ds. andrologii Invi-Med - bo w ponad 40% przypadków par, które bezskutecznie starają się o dziecko, przyczyną kłopotów jest niepłodność męska. „O niepłodności mówimy, gdy para młodych ludzi współżyje przez rok i z tego współżycia, nie ma prokreacji. To powinno zaniepokoić. W takiej sytuacji polecamy, aby zbadała się zarówno kobieta, jak i mężczyzna”.W jednym mililitrze sześciennym nasienia znajduje się przeciętnie około 100 milionów plemników. Według najnowszych danych 15 milionów plemników wystarczy, by doszło do zapłodnienia. Sęk w tym, że jakość męskiego nasienia jest coraz gorsza. Istotny wpływ ma na to styl życia: nadużywanie alkoholu, palenie tytoniu, picie dużych ilości kawy, stres, nadwaga i otyłość. Przyczyn obniżonej płodności czy niepłodności u mężczyzn można doszukiwać się również w wadach genetycznych i nabytych, przechodzonych infekcjach i różnego rodzaju wadach anatomicznych np. żylakach powrózka nasiennego. Specjaliści wskazują jeszcze na niepłodność idiopatyczną (30%), czyli niewiadomego pochodzenia. „[...] Panowie nie powinni zwlekać z badaniem. Diagnostyka mężczyzn nie jest łatwa, a jeszcze trudniejsze jest leczenie. Proces tworzenia plemników trwa trzy miesiące, a to oznacza, że aby wytworzyć dobre nasienie potrzeba czasu. Im wcześniej zacznie się proces diagnostyczny i leczenia tym szybciej będą efekty” - zaznacza dr n. med. Robert Jarema.Niepłodność mężczyzn to wstydliwy problem. A to przecież choroba, jak każda inna, która wymaga odpowiedniego leczenia i wsparcia specjalistów z różnych dziedzin. Tatiana Ostaszewska-Mosak, psycholog Invi-Med podkreśla „[...] to jest sytuacja kryzysowa w życiu mężczyzny. Informacja o niepłodności jest szokiem. Warto zaznaczyć, że impotencja czy problemy natury seksualnej nie mają nic wspólnego z niepłodnością, którą można stwierdzić dopiero po przeprowadzeniu specjalistycznych badań”.W leczeniu niepłodności, aby zwiększyć szansę zapłodnienia, stosuje się selekcję lub izolację z nasienia najlepszych jakościowo plemników. Wyboru plemników dokonuje się na podstawie ich prawidłowej budowy. „Podstawowe badanie wykonywane jest pod mikroskopem w powiększeniu 1000 razy. Ocenia się kształt główki i witki plemnika. Często jednak okazuje się ono niedostateczne. Dlatego też embriolodzy sięgają po badanie morfologii plemnika wykonywane za pomocą mikroskopu MSOME-6600. W takim powiększeniu można zobaczyć, jaką plemnik ma strukturę wewnętrzną i wyodrębnić te najlepsze. To badanie pozwala na faktyczną ocenę płodności plemnika” - twierdzi dr n. med. Robert Jarema. Po wyselekcjonowaniu najlepszych i najbardziej prawidłowych plemników dochodzi do wstrzyknięcia ich do komórki jajowej. Niewątpliwym plusem metody MSOME 6600 jest to, że dzięki jej zastosowaniu zwiększył się odsetek ciąż, a zmniejszył się odsetek poronień.To niewątpliwie dobra wiadomość dla mężczyzn, którzy chcą zostać ojcami. Potrzeba jedynie odwagi i cierpliwości z obydwu stron. Warto by partnerzy, borykający się z problemem niepłodności, rozmawiali ze sobą o lękach i troskach, które im towarzyszą. Okazywali sobie wzajemnie wsparcie w trudnych chwilach. A wszystko po to, by cieszyć się narodzinami upragnionego potomstwa. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 czerwca Aktywność fizyczna jak kula u nogi (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Spacer, basen czy rower – istnieje wiele sposobów na aktywne spędzanie czasu. Uprawianie sportu pozwala  utrzymać zdrową i sprawną sylwetkę. Niestety - Polacy są mało wysportowanym narodem. Wśród najczęściej wymienianych przyczyn są: brak czasu, wstyd i niechęć. Są jednak i tacy, którzy wbrew tendencji narodowej, przełamują ten stereotyp.70% Polaków prowadzi typowo „siedzący” tryb życia. Potwierdzają to badania Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które ukazują dzień statystycznego Polaka. A ten wygląda mniej więcej tak: pół godziny spędza w samochodzie, jadąc do pracy, w której siedzi kolejne 8 godzin. Potem powrót do domu, następnie 30 minut spędzone za kierownicą auta. I choć Polak mógłby wyjść na spacer czy rower - to nie - on zazwyczaj siada przed telewizorem i spędza w fotelu kolejne 6 godzin. Najmniejsza aktywność fizyczna występuje w grupie osób od 18. do 39. roku życia, a najwyższa wśród 60-79 - latków. Najtrudniej jest zachęcić do ćwiczeń mieszkańców wsi i miasteczek, którzy wstydzą się uprawiać sport.Wizerunkowi leniwego Polaka zaprzeczają zdecydowanie mieszkańcy dużych miast, gdzie panuje moda na zdrowy styl życia i aktywność fizyczną – mówi serwisowi infoWire.pl Dariusz Czarnecki, instruktor personalny z Fitness Klubu Aplauz. „Ludzie masowo zaczynają biegać, jeździć na rowerze i rolkach. Powstaje coraz więcej fitness klubów, do których zapisują się nie tylko ludzie młodzi, ale też starsi. Dużą popularnością cieszą się bezpłatne siłownie plenerowe, na których można ćwiczyć przez całą dobę”.Niska sprawność fizyczna to bardzo szkodliwe zjawisko. Wpływa nie tylko na poziom zdrowia, ale także ma wydźwięk społeczny i ekonomiczny. Im mniej się ruszamy, tym częściej jesteśmy niezadowoleni z życia, marudni, częściej też chorujemy. Sebastian Kuliński, instruktor personalny z Fitness Klubu Aplauz wyjaśnia „[...] uprawianie sportu poprawia krążenie, wydolność organizmu, ogólny stan zdrowia. Poza tym wysiłek fizyczny sprawia, że wytwarzają się endorfiny, tak zwany hormon szczęścia, który przekłada się na uśmiech i lepsze samopoczucie. Ćwiczenia sprawiają, że gospodarka organizmu pod wpływem wysiłku się zmienia, przez co rano wstajemy wypoczęci”.Dodatkowym argumentem przemawiającym „za” aktywnością fizyczną jest zmniejszenie ryzyka zachorowań na choroby: serca, osteoporozę, cukrzycę typu II, nadciśnienia tętniczego, czy niektórych odmian raka. Aby wyciągnąć najwięcej korzyści z ćwiczeń fizycznych, powinno się poświęcać na nie minimum 150 minut tygodniowo. „[..] Jeśli nie czujemy chęci do uprawiania sportu, to dobrze jest znaleźć partnera do ćwiczeń, który już trenuje. Dzięki drugiej osobie będzie łatwiej się wdrożyć w świat aktywności fizycznej i utrzymać motywację” - podkreśla Sebastian Kuliński.Jaka jest odpowiednia pora na uprawianie sportu? To już jest sprawa indywidualna - może to być zarówno wczesny poranek, popołudnie jak i wieczór. Jak podkreśla Dariusz Czarnecki „[...] na początku warto jest rozpocząć ćwiczenia pod okiem trenera. To pozwoli na uniknięcie błędów, dobranie odpowiedniej techniki i obuwia. Złe wykonywanie ćwiczeń czy zbyt wysoko postawiona poprzeczka może szybko zniechęcić do aktywności fizycznej. A problemy zdrowotne mogą szybko zakończyć karierę sportową”.Warto być aktywnym, nie dla kogoś - bo taka jest moda i wszyscy wokół ćwiczą – tylko dla siebie samego. Każdy kolejny trening sprawi, że zapomnisz o wstydzie i nie będziesz szukał ciągłych wymówek. W zamian pojawi się dobry humor i poczucie spełnienia. W domu, klubie czy na świeżym powietrzu – nie ma znaczenia gdzie, ważne by aktywnie spędzać czas. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 13 czerwca Od Dnia Wolności Podatkowej popracujemy jeszcze 2 miesiące na spłatę rat (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Obciążenia finansowe przeciętnego Polaka są cały czas bardzo wysokie. Nie tylko bowiem pracuje 165 dni w roku by zapłacić daninę fiskusowi. Dodatkowo dwa miesiące jego pracy pochłaniają raty kredytów konsumenckich. Tegoroczny Dzień Wolności Podatkowej przypada 14 czerwca. To symboliczna data, wyliczana przez Centrum im. Adama Smitha, kiedy przestajemy pracować na utrzymanie państwa. Nie oznacza to jednak, że od tego dnia zaczynamy pracować na swoje. – Fakt, że od 14 czerwca nasza pensja nie jest już przeznaczana na potrzeby fiskusa, wcale nie oznacza całkowitego uwolnienia naszych zarobków. Osoby posiadające kredyty konsumenckie powinny jeszcze pokryć zaciągnięte zobowiązania finansowe. Tylko na kredyty bankowe musimy zarabiać dodatkowe dwa miesiące – mówi Michał Gromek z Lendico, platformy pożyczek społecznościowych. Eksperci Lendico policzyli, ile wynosi średnie obciążenie osoby dorosłej z tytułu długu. Porównano wartość udzielonych przez banki kredytów konsumenckich (dane NBP) z najnowszymi raportami GUS odnośnie liczby ludności i średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw. W efekcie ustalono, że na spłaty rat pracujemy 60 dni w roku.   Wykres 1. Ile pracujemy na spłatę rat bankowego kredytu konsumenckiego Koszty bankowych kredytów konsumpcyjnych w Polsce nadal należą do jednych z najwyższych w Europie. Według najnowszych danych NBP w kwietniu ich średnie oprocentowanie nominalne wyniosło 13,3 proc. Do tego należy doliczyć ubezpieczenia i inne opłaty dodatkowe, co podwyższa średnią cenę zaciągnięcia długu o blisko o jedną trzecią.   Realną alternatywą dla banków są serwisy pożyczek społecznościowych. Dla porównania na platformie Lendico średnie oprocentowanie dotychczas udzielonych pożyczek wynosi 6,99 proc., a najniższe dostępne oprocentowanie minimalne to 5,92 proc. - Jeśli Polacy zamiast iść do okienka bankowego, zaciągaliby pożyczki gotówkowe na takich platformach jak Lendico, zamiast dwóch miesięcy, pracowaliby na ich spłatę o połowę krócej. W rezultacie w ich kieszeniach zostałoby średnio 2854,43 zł więcej – wylicza Michał Gromek z Lendico. Wykres 2. Ile pracowalibyśmy na spłatę rat kredytu konsumenckiego w postaci pożyczki na Lendico Wykres 3. Porównanie statystycznych rocznych obciążeń kredytowych oraz średniej miesięcznej pensji w sektorze przedsiębiorstw Rynek social lending systematycznie zyskuje na znaczeniu. Jak wynika z raportu Peer-to-Peer Finance Association z Wielkiej Brytanii, wartość pożyczek w tym sektorze wzrosła w 2013 r. o 121 proc. w porównaniu do roku 2012. Dzieje się tak, ponieważ serwisy tego typunie tylko pozwalają zaciągać dług, ale także inwestować. Ich zasadą działania jest pożyczanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami platformy. Ci, którzy zdecydują się zainwestować i udzielić pozyczki innej osobie, mogą liczyć na zyski nawet do 14,99 proc. Inwestorzy zarabiają na oprocentowaniu kapitału spłaconego przez pożyczkobiorcę. Dokładna wysokość prognozowanych zysków jest uzależniona od kategorii pożyczkowej. dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 10 czerwca Europolis. Inteligentne miasta przyszłości już w najbliższy piątek (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Już w najbliższy piątek, 13 czerwca o godz. 10.30 w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie spotkają się przedstawiciele władz kilkudziesięciu polskich i zagranicznych miast, by rozmawiać o najważniejszych wyzwaniach współczesnych metropolii w zakresie ograniczania emisji dwutlenku węgla. Podczas drugiej edycji konferencji „Europolis. Inteligentne miasta przyszłości” przedstawione zostaną niskoemisyjne rozwiązania, które mogą stać się inspiracją oraz źródłem wiedzy dla wszystkich zainteresowanych zrównoważonym rozwojem nowoczesnych miast. Oto kilka przykładów inteligentnych rozwiązań, które ograniczają emisję CO2 w europejskich miastach. W 2011 roku Budapeszt jako pierwsze miasto na Węgrzech dołączył do grona miast uczestniczących w programie Low Emission Zones (Strefy Niskiej Emisji Komunikacyjnej). Do strefy znajdującej się w centrum miasta wjechać mogą jedynie samochody z potwierdzoną niską emisją spalin. W programie tym  uczestniczy już 216 miast z 12 państw. Władze stolicy Danii postawiły przed sobą bardzo ambitny cel. Do 2025 roku chcą tak ograniczyć emisję CO2 w Kopenhadze, aby miasto stało się pod tym względem neutralne i nie zanieczyszczało środowiska spalinami. Aż 75% redukcji emisji CO2 ma pochodzić z zastępowania tradycyjnych źródeł energii odnawialnymi. W Brukseli od 2007 roku realizuje się program Exemplary Buildings (Wzorcowe Budynki). Poprzez dofinansowania i udzielanie fachowych porad miasto wspiera budowę nowych budynków oraz renowację już istniejących tak, aby budynki te zużywały mniej energii i produkowały mniej spalin. Udało się w ten sposób znacząco ograniczyć emisję CO2  jednocześnie tworząc ponad tysiąc nowych miejsc pracy. W ciągu dwóch lat w Warszawie powstał ósmy co do wielkości system bezobsługowych wypożyczalni rowerów. Składa się na niego 173 stacji (ciągle powstają kolejne) wyposażonych w 2650 rowerów, wypożyczanych za symboliczne kwoty 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, przez 9 miesięcy w roku. Jeśli chodzi o wygodę korzystania z tego rodzaju usługi, Warszawa znalazła się w pierwszej dziesiątce miast świata wg USA Today. „Konferencja „Europolis. Inteligentne miasta przyszłości” jest platformą do debaty między tymi, którym zależy na poprawie jakości życia mieszkańców. Jest to możliwe tylko przy wspólnym zaangażowaniu władz miast, ekspertów, przedstawicieli biznesu oraz mieszkańców.” – mówi Prezes Fundacji Schumana Anna Radwan. Dlatego organizatorzy zaprosili do partnerstwa Komisję Europejską, Ośrodek Dialogu i Analizy THINK-TANK oraz firmy komercyjne. W tym roku partnerami konferencji są MasterCard, PKN Orlen, RWE i Siemens. „Energia jest sercem obecnych miast, zapewniając ich przemianę. Energia napędza rozwój aglomeracji przyszłości, które stają się bardziej nowoczesnym i przyjaźniejszym miejscem do życia.” – mówi Filip Thon, Prezes Zarządu RWE Polska S.A. „Już dziś RWE wprowadza innowacyjne rozwiązania, poprzez stymulowanie rozwoju odnawialnych źródeł energii i wytwarzania rozporoszonego. Dodatkowo jesteśmy zaangażowani w rozwój inteligentnych sieci przesyłowych, rozwiązań dla domów przyszłości, zero-emisyjnych budynków i zielonego transportu, za pośrednictwem E-mobility.” – dodaje Filip Thon. „W MasterCard nieustannie pracujemy nad rozwiązaniami technologicznymi wspierającymi rozwój nowoczesnych, inteligentnych miast. Współpracujemy z lokalnymi władzami na rzecz podnoszenia efektywności infrastruktury miejskiej, w tym m.in. transportu publicznego, jako jednego z najistotniejszych elementów współczesnego, niskoemisyjnego miasta. Konferencja Europolis stanowi doskonałą platformę dyskusji pomiędzy przedstawicielami miast, organizacji pozarządowych i biznesu, dlatego z przyjemnością dołączyliśmy do grona partnerów tegorocznej edycji wydarzenia” – mówi Michał Skowronek, Dyrektor Generalny na Polskę i Kraje Bałkańskie w MasterCard Europe. „Dla Siemensa inteligentne technologie w miastach to nie wirtualna, odległa w czasie rzeczywistość – to absolutna konieczność. I tym zajmujemy się w praktyce. Optymalne wykorzystanie istniejącej infrastruktury wymaga innowacyjnych rozwiązań, które my oferujemy i wdrażamy już dziś. Dlatego bierzemy udział w projektach stawiających sobie za cel budowę zrównoważonego otoczenia teraz i w przyszłości.”- deklaruje Marek Bielski, Członek Zarządu, Dyrektor Sektora Infrastructure & Cities, Siemens Sp. z o.o. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 6 czerwca Ciężki plecak i jego wpływ na wady postawy wśród uczniów (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wady postawy to częsta przypadłość u dzieci i młodzieży. Zazwyczaj są to różnego rodzaju skrzywienia kręgosłupa, płaskostopie czy problemy z kolanami. Na rozwój wad wpływa nie tylko tryb życia prowadzony przez najmłodszych, ale też ciężki tornister. I choć od dawna poszukuje się sposobów na zmniejszenie wagi plecaka, to większość działań nie przynosi korzystnych efektów.Nie od dziś wiadomo, że siedzący tryb życia negatywnie wpływa na rozwój młodego człowieka. Niestety - dzieci siedzą nie tylko w szkole i podczas odrabiania lekcji, ale również odpoczywają w pozycji siedzącej - czytają, oglądają telewizję, grają na komputerze. Mięśnie słabną, obniża się ogólna sprawność i w efekcie dochodzi do wad postawy. Lekarze alarmują, już ponad 80% dzieci w wieku szkolnym ma problemy. Jak mówi dla serwisu infoWire.pl lek. med. Łukasz Antolak, ortopeda z Centrum Medycznego Gamma „[...] najczęściej spotykamy się z wadami kręgosłupa. Wśród nich najpopularniejszą jest skrzywienie boczne - skolioza, co widać, kiedy patrzymy na dziecko z przodu czy też z tyłu. Widać nierówne ustawienie barków, skośne ustawienie miednicy. Nieco rzadziej występują zaburzenia w płaszczyźnie strzałkowej tak zwane wypłaszczenie kręgosłupa lub pogłębienia krzywizn fizjologicznych: lordozy lędźwiowej i kifozy piersiowej. Wady mogą przekładać się na to, co dzieje się z kończynami dolnymi”.Nieleczone wady postawy mogą prowadzić do rozwoju poważnych dolegliwości. Są one związane z bólami kręgosłupa i stanowią poważny problem społeczny. Występują blisko u 60% kobiet i 45% mężczyzn. Zatem im wcześniej wykryta wada tym lepiej. U małych dzieci zaleca się gimnastykę korekcyjną, pływanie przynajmniej dwa razy w tygodniu i odciążenie kręgosłupa od tornistra.To ostatnie wydaje się najtrudniejszym zadaniem. I choć było wiele pomysłów – szafki w szkołach, podręczniki dzielone na części – to nadal tornistry, które dźwigają uczniowie ważą 8-10 kilogramów. Według zaleceń ortopedów waga plecaka, dziecka poniżej 16 roku życia, nie powinna przekraczać trzech kilogramów dla dziewczynek i pięciu dla chłopców. „[...] Ciężki tornister noszony nieprawidłowo - na jednym ramieniu - może prowadzić do wad postawy polegających na skrzywieniu bocznym kręgosłupa, ale również zaburzeń w płaszczyźnie strzałkowej. Można zakupić plecak, który będzie lżejszy, ale też starać się pozostawić rzeczy, które są niepotrzebne” - podkreśla lek. med. Łukasz Antolak.Uczniowie dźwigają w plecakach wiele przedmiotów. Podręczniki stanowią tylko jedną trzecią wagi tornistra. Reszta to zeszyty w twardych oprawach, piórniki, książki z biblioteki, pudełka na drugie śniadanie, stroje na zajęcia z wychowania fizycznego, zabawki i wiele innych. Dzieci oczekują od rodziców różnych przyborów, a ci ulegają, nie zastanawiając się, ile to wszystko waży – podkreśla Bożena Łotecka, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu. „[...] Szafka na korytarzu nie jest dobrym rozwiązaniem. Uczeń może zgubić klucz lub kartę magnetyczną, a gdy czegoś zapomni, to musi wyjść z sali. Pojawia się zatem pytanie, co z jego bezpieczeństwem. Dlatego w mojej szkole, każde dziecko ma swoją szafkę lub szufladę w pomieszczeniu, w którym ma zajęcia. Zawsze może na lekcji do niej podejść i wyjąć kredki czy piórnik” - dodaje Bożena Łotecka.Nie tylko rodzice, ale także nauczyciele powinni zwracać uwagę na to, ile książek i przyborów uczniowie przynoszą do szkoły. Zdaniem prof. UW dr hab. Małgorzaty Żytko najmłodsze dzieci nie powinny w ogóle korzystać z podręczników i zeszytów. „[…] Można bardzo dobrze zorganizować zajęcia, korzystając z materiałów, które uczniowie mogą przynosić, ale w znacznie mniejszej ilości. Dzieci powinny badać, doświadczać, obserwować. Samodzielnie robić materiały, z których będą korzystać podczas nauki, a nie posługiwać się gotowymi” - podkreśla Małgorzata Żytko.Problem ciężkich tornistrów znany jest na całym świecie i poruszany już od wielu lat. W Polsce od roku szkolnego 2014/2015, plecaki najmłodszych uczniów odciążą darmowe podręczniki, które będą zostawiane w szkole. Trwają też prace nad e-podręcznikiem. Niestety nie ma idealnego rozwiązania dla ciężkich tornistrów. Rodzice częściej powinni sprawdzać, co dziecko w nim nosi i czy wszystko rzeczywiście jest aż tak bardzo potrzebne. I najważniejsze – należy zwracać uwagę, by plecak był prawidłowo noszony.  dostarczył infoWire.pl
  • wtorek, 3 czerwca Sposób na to, żeby wprowadzić do garderoby małą rewolucję, a przy tym zaoszczędzić (Pomysły, Poradnik) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 3 czerwca Złapany przez fotoradar – wskazujesz kierowcę albo płacisz sam (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Z roku na rok przybywa w Polsce fotoradarów. Wystawianych jest też więcej mandatów. Co zrobić, gdy otrzymaliśmy „pamiątkowe” zdjęcie naszego samochodu po przekroczeniu dozwolonej prędkości? Przyznanie się do winy skutkuje mandatem i na tym sprawa się kończy. Natomiast, gdy nie wskażemy kierowcy prowadzącego pojazd lub zrobimy to błędnie – zaczynają się problemy.  Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, właściciele aut, którym fotoradar zrobił zdjęcie, a  nie wskazali oni kierowcy prowadzącego w danym czasie pojazd, mogą być ukarani przez Inspekcję Transportu Drogowego, Policję oraz Straż Miejską. Oznacza to, że na żądanie uprawnionego organu posiadacz pojazdu ma obowiązek wskazać, komu powierzył swój samochód. To teoria, a jak jest w praktyce?  Z respektowaniem prawa przez kierowców bywa różnie, a fotoradary są jednym z najbardziej znienawidzonych elementów polskich dróg. Większość społeczeństwa uważa, że są to maszynki do zarabiania pieniędzy. Jak mówi serwisowi infoWire.pl Robert Wierzbicki z portalprzewoznikow.pl „[…] fotoradary powinny być ustawiane na drodze tylko w celu poprawy bezpieczeństwa. Wiele przykładów pokazuje, że niektóre z nich są ulokowane w sposób nie do końca przemyślany”. Powinny znajdować się w miejscach powszechnie uznawanych za niebezpieczne, a nie w takich, gdzie nie ma realnego zagrożenia.  „[…] Polacy nauczyli się omijać miejsca, w których fotoradary ustawione są w sposób nieracjonalny" – dodaje Robert Wierzbicki. Jego zdanie podziela Marek Kutarba z Experto24.pl „[…] Mamy w genach coś takiego, że staramy się omijać prawo. Natomiast jawne kpienie sobie z przepisów, nie jest dobre również dla nas, ponieważ później tak samo szanowane są nasze prawa. Takie zachowania na drodze, sprowadzają się do tego, że wiedząc, gdzie ustawiony jest fotoradar, na chwilę zdejmujemy nogę z gazu, po czym mijając go, z powrotem przyspieszamy”.  Jak na przestrzeganie prawa wpłynie decyzja Trybunału Konstytucyjnego? Zdaniem Marka Kutarby „[…] Trybunał Konstytucyjny uciął fikcję, która funkcjonowała wcześniej. Obecnie, jeśli nie wskażemy kierującego, możemy spodziewać się dość dotkliwej kary pieniężnej. Uważam, że to jest dobry wyrok i zmusza nas, jako obywateli, do poszanowania prawa”. Zdarzają się przypadki, że właściciel pojazdu rzeczywiście nie wie, kto w danej chwili kierował jego samochodem. Jednak z reguły, tożsamość „sprawcy” jest znana. A jak ta sytuacja wygląda w przypadku samochodów firmowych? Według Roberta Wierzbickiego „[…] poprzez prowadzoną ewidencję, bardzo łatwo określić, kto był kierowcą w danym czasie. Poza tym łatwo obecnie o użycie narzędzi elektronicznych – mechanizmów, które określają położenie pojazdu w danym momencie”.  Fotoradary na polskich drogach są i raczej nie znikną. W związku z tym zamiast zastanawiać się, czy ich stawianie jest słuszne, a kary wymierzane kierowcom adekwatne, lepiej jeździć zgodnie z przepisami. Nie będziemy musieli wówczas się martwić, czy dobrze wyszliśmy na zdjęciu.     dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 30 maja Piłeś – nie jedź! Trzeźwe spojrzenie na temat alkoholu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Obchodzony 1 czerwca w Polsce Dzień bez alkoholu jest doskonałą okazją, by po raz kolejny pochylić się nad problemem pijanych kierowców. Niemalże codziennie dochodzi do wypadków spowodowanych przez kierowców będących pod wpływem alkoholu. Na drogach jest coraz więcej funkcjonariuszy policji, a kary wymierzane przez sądy są bardziej dotkliwe.  Dlaczego więc statystyki wciąż biją na alarm ?  W 2013 roku ilość wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców była najniższa od 14 lat. Natomiast liczba 162 tysięcy kierowców zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu pocieszająca już nie jest. Wieloletnie działania mające na celu zwiększenie świadomości ludzi w tej sprawie nie przynoszą zamierzonego efektu. Kampanie społeczne czy hasła reklamowe trafiają do odbiorców, ale tylko na chwilę. Ludzie decydują się na jazdę samochodem po spożyciu, usprawiedliwiając się na wiele sposobów. Jadwiga Fudała z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w rozmowie z serwisem infoWire.pl twierdzi, że „[…] ciągle funkcjonuje iluzyjna świadomość tego, że po niewielkich dawkach alkoholu, nic się nie stanie. Żona wsiada z mężem do samochodu, bo ten niedużo wypił. Mało kto mówi – nie rób tego, zostań, prześpij się albo wezwij taksówkę”. Wśród Polaków pokutuje przekonanie, że jeden kieliszek nie wpłynie na ich reakcję na drodze. Eksperci natomiast uważają inaczej, udowadniając, że nawet najmniejsza dawka alkoholu obniża czas reakcji, która  podczas prowadzenia pojazdu jest bardzo ważna. Społeczeństwo jest informowane o niebezpieczeństwach wynikających z jazdy w stanie wskazującym na spożycie. Natomiast jaka jest skuteczność wszelkich przekazów medialnych? „Dobrze nie jest i wygląda na to, że wszystkie kampanie nie zmieniają świadomość ludzi. Faktem jest, że mamy o wiele więcej kontroli drogowych. Dzięki temu wykrywalność jest wyższa. Trudno jednak powiedzieć, czy kiedyś mniej ludzi jeździło pod wpływem alkoholu, czy teraz więcej wiemy na ten temat” – odpowiada Jadwiga Fudała. Co możemy zrobić, żeby zmienić tę sytuację? „Trzeba zwiększyć odpowiedzialność społeczną i to nie tylko kierowców, ale wszystkich dookoła. Jeżeli widzimy obcą osobę, a mamy podejrzenie, że jedzie pod wpływem alkoholu, powinniśmy zawiadomić policję” – uważa Jadwiga Fudała. Wydaje się również, że konsekwencje wynikające z prowadzenia samochodu na „podwójnym gazie” są niewspółmierne do związanego z tym zagrożenia. „System prawa powinien być bardziej konsekwentny. Jeżeli odbieranie prawa jazdy miałoby być znaczące, to kara za jeżdżenie bez niego powinna być sensowna. Czasami wierzymy, że regulacje prawne załatwią wszystko. Kara musi być, ale to nie wystarczy” – dodaje Jadwiga Fudała. Jeżeli pijemy alkohol, a przyjechaliśmy samochodem i nie wiemy co z nim zrobić – są inne rozwiązania. Już od kilku lat, na polskim rynku, działają przewoźnicy trudniący się odprowadzaniem samochodów od klientów, będących w takiej właśnie sytuacji. Wojciech Gozdek z firmy PoKielichu.pl opowiada, jak wygląda to w praktyce. „[…] Staramy się pomóc ludziom, którzy są pod wpływem alkoholu i nie mogą wrócić własnym autem. Do klienta przyjeżdża dwóch kierowców. Jeden odwozi właściciela samochodu, a drugi odprowadza auto na wskazany adres”. Na tym przykładzie widzimy, że jest alternatywa i będąc po spożyciu alkoholu, nie musimy martwić się o swój samochód. „Zapotrzebowanie na tego typu usługi nie jest duże, ale z roku na rok, coraz więcej ludzi dowiaduje się o takiej formie transportu. Rozwiązanie to może zmniejszyć ilość wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców” – dodaje Wojciech Gozdek. Czynników ryzyka na drodze jest wiele, więc nie dodawajmy kolejnych. Weźmy sobie do serca popularne hasło „Piłeś - nie jedź!” i po spożyciu alkoholu, nie wsiadajmy za kierownicę.   dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 30 maja Elektroniczna bomba z opóźnionym zapłonem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Każdego roku 31 maja obchodzony jest Światowy Dzień bez Tytoniu, nałogu z powodu którego co roku na świecie umiera prawie 6 milionów ludzi. Próbując walczyć ze zdrowotnymi i społecznymi skutkami palenia tradycyjnych papierosów, wykorzystujemy nie zawsze dobrze nowoczesne technologie i tworzymy sami dla siebie nową, zabójczą broń: e-papierosy. Na wybuch tej bomby nie trzeba będzie długo czekać. Do naszej placówki trafia coraz więcej osób uzależnionych od e-papierosów - komentuje Pani Kinga Balter, dyrektor Kliniki Rzucania Palenia Allena Carra. E-papieros równie groźny jak tradycyjny Wiele osób wciąż żyje złudzeniami, że e-papieros może być „zdrowszą” alternatywą do papierosów tradycyjnych. Jak wynika jednak z badań, opublikowanych między innymi przez naukowców z New York University, e-papierosy mają równie zły, a nawet gorszy wpływ na organizm człowieka. Onkolodzy biją na alarm. Po pierwsze okazuje się, że e-palacze wdychają więcej szkodliwych substancji, gdyż częściej korzystają z e-papierosów niż gdyby palili papierosy tradycyjne. Po drugie, w e-papierosach znajduje się szkodliwa dla organizmu nikotyna, tylko w płynnej postaci. Dodatkowo po e-papierosy, które rzekomo miały pomóc ograniczyć lub rzucić palenie, sięgają osoby, które do tej pory nigdy nie paliły. Obserwując więc popularność e-papierosów na świecie, przez pryzmat rosnącego, nowego pokolenia coraz młodszych e-palaczy, środowiska medyczne i wybrane instytucje podejmują temat statusu prawnego e-papierosa oraz jego negatywnych skutków społeczno – zdrowotnych. Jak widzę osobę z e-papierosem to jest mi strasznie smutno - mówi Kinga Balter, szefowa Kliniki Rzucania Palenia Allena Carra - trudno uwierzyć, że ludzie dają się nabrać na te same chwyty marketingowe, które były stosowane przez koncerny tytoniowe przez lata, a teraz są zabronione. E-papieros pokazywany jest w reklamach jako produkt luksusowy, przejaw wolności, nowoczesności, zdrowia, odwołuje się do aspektów seksualnych itp. A w środku jest uzależniająca nikotyna i nie wiadomo jakie  i jak szkodliwe dodatkowe substancje – dodaje Pani Kinga Balter. Fałszywe remedium na zerwanie z nałogiem E-papierosów nie można traktować jak produktów nikotynowej terapii zastępczej, mimo to wiele osób kierując się błędną motywacją wybiera papierosy elektroniczne jako alternatywę dla tradycyjnego palenia. E-papierosy utrzymują palacza w mitach i stereotypach o paleniu, które ma być rzekomo remedium na stres, dodatkiem do kawy czy piwa, elementem życia towarzyskiego - komentuje Anna Kabat, terapeutka pomagająca rzucić palenie metodą Allena Carra. Nie urodziliśmy się palaczami, ktoś nam tego pierwszego papierosa zaoferował. Tak wpadliśmy w nikotynową pułapkę. Celem naszej terapii jest zmiana przekonań, jakie palacz ma na temat palenia, zmiana jego postrzegania. Chodzi o to, żeby palacz nie tylko rzucił palenie, ale żeby wyrzucił je z głowy. By był wolny od absurdalnych wyobrażeń, że palenie coś daje – uzupełnia terapeutka. Metoda Allena Carra to rodzaj psychoterapii. W odróżnieniu od innych sposobów rzucania palenia koncentruje się na psychicznym, a nie fizycznym uzależnieniu od nikotyny. Celem terapii jest zmiana nastawienia palacza do palenia i przede wszystkim do sposobu w jaki o paleniu myśli. Tak aby postrzegał zerwanie z nałogiem nie w kategoriach krzywdy, straty czy wyrzeczenia, lecz ulgi i odzyskania wolności Nałóg tytoniowy bez względu na postać pod jaką występuje kryje w sobie nikotynową pułapkę, której ulegają palacze. Palacz sięga po papierosa, by poczuć się dobrze. Papieros daje mu relaks, odstresowanie i przyjemność – to złudzenie, które powoduje, iż miliony ludzi tkwią latami w nałogu i umierają na całym świecie na choroby odtytoniowe. W przypadku e-papierosów, po które sięga również wiele młodych ludzi, motywy są jeszcze bardziej prozaiczne, związane z modą i byciem trendy. Trzeba również pamiętać, że e-papieros to wciąż nowy produkt na rynku, modyfikowany przez kolejne firmy chcące zarobić na „elektronicznym nałogu”, który nie został dogłębnie przebadany medycznie, więc nie można określić jednoznacznie wszystkich skutków obocznych i jego szkodliwości. Pojawiające się jednak kolejne wyniki badań naukowców z poszczególnych krajów potwierdzają, że e-papierosy nie mogą być popularyzowane jako „zdrowsza” postać palenia. Używanie papierosów niesie niebezpieczeństwo nie tylko dla samych palaczy, ale również dla ich otoczenia, bez względu czy palimy tradycyjne czy elektroniczne papierosy. Obchodząc po raz kolejny Światowy Dzień bez Tytoniu, warto nie tylko zwrócić uwagę na szkodliwość palenia tradycyjnych papierosów, ale również ich nowoczesnego odpowiednika – elektronicznego papierosa, którego ponad połowa Polaków jak wynika z badań, mylnie postrzega jako środek zapobiegawczy przed powrotem do nałogu. Papierosy, bez względu na formę są najczęstszą przyczyną chorób i śmierci, której można by skutecznie uniknąć. Jak na ironię losu, to jedyny towar konsumpcyjny, który zabija jeśli stosuje się go zgodnie z przewidzianym przez producenta przeznaczeniem. dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 30 maja SOS Wioska Dziecięca w Biłgoraju przejdzie gruntowny remont dzięki nawiązaniu współpracy z Kulczyk Foundation (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    30 maja, w Dniu Rodzicielstwa Zastępczego, w SOS Wiosce Dziecięcej w Biłgoraju odbyły się uroczyste obchody z okazji 30. rocznicy jej istnienia. Podczas trzech dekad funkcjonowania wioski schronienie w niej znalazło 275 dzieci. Mimo, że wiele z nich to już samodzielni dorośli, którzy założyli własne rodziny, to do dziś traktują wioskę jak prawdziwy dom. Ten dom wymaga dziś gruntownego remontu, który podniesie standard życia kolejnych pokoleń podopiecznych Stowarzyszenia. Będzie on możliwy dzięki funduszom przekazanym przez Kulczyk Foundation. „ Niedawno odwiedziłam SOS Wioskę Dziecięcą w Biłgoraju, spotkałam się z rodziną Pani Jadzi, która opiekuje się aż 7 dzieci.  Pani Jadzia pracuje w wiosce już 14 lat , tworzy dla nich prawdziwy dom, pełen miłości i ciepła. Wielu jej podopiecznych to dziś samodzielni, dorośli ludzie. Zachęcam wszystkich, którym los dzieci osieroconych nie jest obojętny, aby zaangażowali się w pomoc dla Stowarzyszenia, aby przez następne 30 lat mogło tak wspaniale realizować swoją misję” - powiedziała Dominika Kulczyk, założycielka i prezes fundacji Kulczyk Foundation. „SOS Wioska Dziecięca w Biłgoraju, to najstarsza wioska w Polsce. Budowana była w latach 70. Wychowały się w niej aż trzy pokolenia dzieci. Domy, w których mieszkają Rodziny SOS wymagają wielu napraw. Trzeba wymienić dachy, uszczelnić okna i ocieplić fundamenty, by te budynki mogły nadal być schronieniem dla potrzebujących dzieci. Remont jest niezwykle kosztowny i nasze Stowarzyszenie od dawna szuka ludzi o wielkich sercach, którzy zechcieliby pomóc nam sfinansować niezbędne naprawy. Dlatego jesteśmy ogromnie wdzięczni Pani Dominice Kulczyk i Kulczyk Foundation za to, że zdecydowali się nam pomóc. W imieniu dzieci mieszkających w Biłgoraju, ogromnie dziękuję za ten wspaniały dar z okazji naszej 30. rocznicy obecności w Polsce” - powiedziała Barbara Rajkowska, Prezes Zarządu Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce . Remont wioski zostanie sfinansowany ze środków Kulczyk Foundation. Jego koszt wyniesie 300 tysięcy złotych, środki te zostaną w całości przeznaczone na modernizację infrastruktury najstarszej SOS Wioski Dziecięcej w Polsce. Kulczyk Foundation pomaga organizacjom pozarządowym i ludziom efektywnie pomagać. Wspiera projekty infrastrukturalne i inwestycje społeczne w krajach rozwijających się i w Polsce. Dba o to, by ci, którzy otrzymują pomoc, dostali również wsparcie i know how niezbędne do tego, by dalej samodzielnie zmieniać swój los. Kulczyk Foundation pomaga innym pomagać, wychodząc z przekonania, że najtrudniej jest zrobić pierwszy krok. Prezesem Kulczyk Foundation jest Dominika Kulczyk. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce to organizacja dobroczynna, która działa na rzecz umacniania rodzin zagrożonych rozpadem oraz opiekuje się opuszczonymi i osieroconymi dziećmi. Wykorzystując międzynarodowe doświadczenie, z powodzeniem realizuje swoją misję w Polsce już od 30 lat. dostarczył infoWire.pl
  • środa, 28 maja Piknik?! Czego potrzebujemy, by zorganizować doskonały piknik? (Wypoczynek) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 27 maja Łatwe prasowanie z żelazkiem MPM (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Szybko gniotące się, a jednocześnie trudne do rozprasowania ubrania wymagają łatwego w obsłudze żelazka. Nowy model MZE-11 firmy MPM posiada szereg funkcji umożliwiających prasowanie nawet tych najbardziej wymagających materiałów. Wiele osób uznaje prasowanie za niezbyt lubiany i żmudny obowiązek. Dlatego też niezwykle ważne jest dobranie sprzętu, który pozwala maksymalnie ułatwić tę czynność. Żelazko parowe MZE-11 posiada możliwość prasowania w pionie, niezwykle pomocną w przypadku łatwo gniotących się i delikatnych firanek, zasłon, koszul czy sukienek. Oprócz tego, wyposażone jest w funkcję ANTI-DRIP, która zapobiega kapaniu wody w przypadku użytkowania w niskiej temperaturze. Bezpieczeństwo obsługi gwarantuje system AUTO-SHUT OFF - strażak, który po określonym czasie bezruchu, automatycznie wyłącza urządzenie. Dzięki temu z żelazka mogą korzystać nawet najbardziej roztargnione osoby, bez obawy o przypalenie ubrania. Ponadto, stała prędkość wyrzutu pary wynosząca do 30g/min umożliwia szybkie i bezproblemowe prasowanie grubych materiałów. Model MZE-11 posiada anodowaną stopę odporną na zarysowania, która nie tylko odznacza się wysoką wytrzymałością i łatwością czyszczenia, ale także nie przywiera do materiału.  Dodatkowym atutem jest także pokryta antypoślizgową powłoką rączka, gwarantująca pewny uchwyt. Nowe żelazko firmy MPM, dzięki licznym udogodnieniom, sprawia że prasowanie jest łatwe, przyjemne i możliwie jak najbezpieczniejsze. Żelazko parowe ze stopą anodowaną MZE-11 Cena: 149 zł Funkcje: - Funkcja AUTO-SHUT OFF (strażak) – elektroniczne bezpieczne wyłączenie żelazka - Stopa anodowana – uszlachetniona powierzchnia odporna na zarysowania, o wysokiej wytrzymałości, doskonałym poślizgu i łatwości czyszczenia - System ANTI-DRIP – zapobiega kapaniu podczas prasowania w niskich temperaturach - Funkcja SELF CLEAN – samooczyszczanie z osadu - System antywapienny ANTI-CALC - Uderzenie pary 100 g/min. - Ciągły wyrzut pary 0-30 g/min. - Lampka kontrolna temperatury - Spryskiwacz - Funkcja VERTICAL IRONING – prasowanie w pionie - Zbiornik na wodę o pojemności 350 ml - Powierzchnia rączki pokryta powłoką antypoślizgową - Obrotowy przewód sieciowy o długości 2,5 m - Automatyczne zabezpieczenie przed przegrzaniem - Regulacja mocy pary, regulacja temperatury Parametry techniczne: - 220-240 V ~50/6 - 2000-2400 W dostarczył infoWire.pl
  • piątek, 23 maja PZU mecenasem aplikacji mobilnej „Powstanie Warszawskie” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W maju br. na ekrany kin wszedł film „Powstanie Warszawskie”. W ramach działań towarzyszących premierze powstała bezpłatna aplikacja mobilna „Powstanie Warszawskie”, której mecenasem został PZU. Dzięki aplikacji można zobaczyć, jak wybrane miejsca w stolicy wyglądały podczas powstańczych walk. Aplikacja „Powstanie Warszawskie”, stworzona przez Muzeum Powstania Warszawskiego przy wsparciu PZU, to interaktywny sposób poznania historii sprzed 70 lat. Dzięki niej można na moment przenieść się do 1944 roku i zobaczyć, jak Warszawa wyglądała podczas Powstania Warszawskiego i jak zmieniła się przez kilkadziesiąt lat. – PZU znany jest ze swojego zaangażowania w działania na rzecz ochrony dziedzictwa narodowego, którego ważną częścią jest pamięć o Powstaniu Warszawskim. Dlatego chętnie zaangażowaliśmy się w projekt, który pozwala poznać tę część historii w sposób interaktywny. Jestem przekonany, że aplikacja będzie cieszyć się dużą popularnością zarówno wśród warszawiaków, jak i turystów. Będzie także zachęcała do obejrzenia całego filmu „Powstanie Warszawskie” w kinie – powiedział Piotr Glen, dyrektor ds. zaangażowań społecznych PZU. Aplikacje można bezpłatnie pobrać ze sklepów systemów Android, Windows Phone i iOS. Umożliwia ona odtworzenie fragmentów filmu „Powstanie Warszawskie” dokładnie w miejscach, w których zostały one zarejestrowane w czasie Powstania. Użytkownicy smartfonów mogą poznać aż 10 miejsc, w których rozgrywa się akcja filmu. Są to: Skrzyżowanie Aleje Jerozolimskie – Bracka; Skrzyżowanie Szpitalna – Górskiego; Ulica Zielna 24; Plac Powstańców Warszawy; Ulica Marszałkowska 127; Skrzyżowanie Chmielna – Boduena; Ulica Jasna 5; Skrzyżowanie Świętokrzyska – Czackiego; Widok z ulicy Sienkiewicza na Pałac Kultury; Ulica Jasna 26. Interaktywna mapa aplikacji pozwala odnaleźć drogę do pokazanych w filmie miejsc i obiektów, a następnie – po zbliżeniu się do nich i skierowaniu na nie aparatu – odtwarza fragmenty filmu „Powstanie Warszawskie”. Na warszawskich chodnikach zostały umieszczone punkty z logiem filmu, które wskazują najlepsze miejsce do obejrzenia fragmentu filmu. Po zainstalowaniu aplikacji w telefonie, na ekranie ukazuje się strona informacyjna. Następnie kieruje nas do widoku mapy z zaznaczonym miejscem, w którym jesteśmy oraz miejscami historycznymi. Podczas interaktywnego spaceru mamy możliwość obejrzenia miejsc, w których 70 lat temu realizowano kroniki powstańcze. Dziś możemy je obejrzeć pokolorowane w filmie Powstanie Warszawskie w kinach w całej Polsce. Film instruktażowy aplikacji znajduje się pod adresem:http://www.youtube.com/watch?v=rIUzrKtJ4MQ&feature=youtu.be Za pomysł aplikacji odpowiada agencja Y&R Mobile, za realizację GoMega. Mecenasem aplikacji jest PZU. dostarczył: infoWire.pl
  • środa, 21 maja Co może zmobilizować Polaków do głosowania? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    25 maja Polacy po raz trzeci wezmą udział w wyborach do europarlamentu. W poprzednich latach, w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej, nasza frekwencja była bardzo niska. W 2004 roku Polska zajęła przedostatnie miejsce, a w 2009 drugie od końca. Od kilkudziesięciu lat obecność wyborców w całej Europie spada z roku na rok. W pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1979 roku wyniosła ponad 60%, w następnych około 55%, a w dwóch ostatnich już tylko 45% i 43%. Jak wynika z prognoz Centrum Badania Opinii Społecznej tegoroczną obecność Polaków w wyborach do europarlamentu deklaruje 41% ankietowanych, jednak rzeczywista frekwencja wyniesie prawdopodobnie ok. 25%. Wybranych zostanie 51 posłów, którzy będą reprezentować Polskę w Brukseli. Łącznie w 28 Państwach Członkowskich Unii Europejskiej zostanie wyłonionych 766 posłów. Przez kolejne 5 lat będą oni wspólnie decydować o losach Europy. Aż 89% Polaków, jak pokazuje analiza CBOS, popiera członkowsko w Unii Europejskiej. Za sprawą integracji europejskiej umocniła się nasza pozycja na arenie międzynarodowej oraz odczuliśmy korzyści w dziedzinie gospodarczej, społecznej i kulturalnej. Przez kolejne lata powstały w Polsce liczne inwestycje, zwiększyła się liczba dróg, przedsiębiorcy mogą ubiegać się o pomoc w rozwoju firm, a gminy o dofinansowanie polskiej wsi. Dlaczego zatem Polacy nie chodzą na eurowybory? Przyczyn jest kilka. Badanie CBOS pokazało, iż zainteresowanie wyborami do Parlamentu Europejskiego jest pochodną ogólnego zainteresowania sprawami polityki – im jest ono mniejsze, tym rzadziej interesujemy się tymi wyborami. Mówiono między innymi o braku odpowiednich kandydatów, na których respondent mógłby oddać głos, o negatywnej ocenie dotychczasowego dorobku, działalności i zachowania polskich europarlamentarzystów, czy wyrażano ogólny brak zaufania do klasy politycznej. W niektórych przypadkach powodem deklarowanej absencji wyborczej są również przyczyny zewnętrzne, niezależne od respondenta, takie jak obowiązki zawodowe lub rodzinne, zaawansowany wiek, choroba, niepełnosprawność albo zaplanowany wcześniej wyjazd za granicę i brak chęci lub wiedzy, jak zagłosować poza granicami kraju. Każdy typ wyborów, niezależnie czy są to wybory prezydenckie, samorządowe czy do Parlamentu Europejskiego charakteryzuje się innym stopniem zainteresowania oraz czynnikami sprzyjającymi bądź zmniejszającymi frekwencję. Wybory prezydenckie cieszą się większą popularnością, prawdopodobnie dlatego, że walka konkretnych kandydatów skuteczniej przyciąga uwagę. Zaś w przypadku wyborów do europarlamentu media w swym przekazie skupiają na ogólnym obrazie życia politycznego. Ponieważ na wzrost frekwencji wpływa głównie zaciekłość kampanii wyborczej i popularyzacja sceny politycznej, podejmowane są zatem licznie działania w celu odwrócenia negatywnej tendencji głosowania do europarlamentu. Istotnym czynnikiem jest przekonanie wyborcy, że jego głos jest ważny i może realnie coś zmienić. Rozmachu nadają kampanie radiowe i telewizyjne, obecność polityków podczas spotkań z wyborcami, plakaty oraz działania w Internecie. Ostatnio również, uczestnictwo w wyborach zwiększają różnego rodzaju zakłady. Polacy jak wynika z sondaży nie są mocno zainteresowani wynikiem eurowyborów, sytuacja ulega jednak zmianie kiedy dotyczy to zakładów bukmacherskich. – mówi Piotr Majewski z firmy Unibet. Zakłady budzą w wyborcach dużą ekscytację, chęć wygranej może zachęcić również do pójścia do głosowania – dodaje. Według badania CBOS, 36% osób między 18 a 24 rokiem życia i 41 % studentów, poszłoby głosować, gdyby miało możliwość wybrania nowej partii i nowych kandydatów. Podobnego zdania są mieszkańcy największych miast (33 %) oraz niespełna połowa pracujących na własny rachunek (49%). Badanie CBOS, na zlecenie koalicji "Masz Głos, Masz Wybór", pokazało również ciekawe różnice między sposobami podejmowania decyzji podczas głosowania. Dla co trzeciego badanego (32,2%) nazwisko kandydata jest równie ważne, co nazwa partii, którą on reprezentuje. 18,7 % kieruje się głównie nazwą partii i w mniejszym stopniu nazwiskiem kandydata, a dla 13,4 % nazwiska kandydatów w ogóle nie mają znaczenia. Nieco ponad co czwarty badany uważa, że to kandydat jest ważniejszy niż jego partia. W nowej kadencji Parlament Europejski będzie musiał zmierzyć się między innymi z tak ważnymi kwestiami jak z polityką energetyczną czy osobnym budżetem dla krajów strefy euro. Jakie przełożenie będzie to miało na Polskę i Polaków zależne jest w dużej mierze od wyboru partii nas reprezentującej. Ponieważ naszym prawem jest wolność wyboru i możliwość decydowania o tym kto będzie sprawował władzę, powinniśmy skorzystać z tego przywileju.
  • środa, 21 maja Pieskie życie – jak być odpowiedzialnym opiekunem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zwierzęta towarzyszą człowiekowi od zawsze. Jednak proporcjonalnie do postępującej urbanizacji, rozluźnia się bezpośredni związek między ludźmi a zwierzętami. Pies czy kot są obecnie często traktowane jak zabawki i nie mają możliwości życia w godnych warunkach. Podejście ludzi do zwierząt jest różne. Są osoby, które traktują swojego pupila jak członka rodziny i dbają o to, żeby był szczęśliwy. Zapewniają mu doskonałe warunki i pozwalają na swobodę potrzebną każdemu czworonogowi. Są jednak i tacy, których obowiązki względem zwierzęcia ograniczają się do uzupełnienia pokarmu w misce. I to nie zawsze. W Polsce prawa „braci mniejszych” reguluje ustawa o ochronie zwierząt oraz rozporządzenia, dotyczące m.in. transportu, postępowania z bezdomnymi zwierzętami czy zasad obowiązujących w ubojniach. Problem w respektowaniu prawa wynika z braku egzekucji obowiązujących przepisów. Kary i grzywny są zdecydowanie niewspółmierne do krzywd, jakich niekiedy doświadczają zwierzęta. Decydując się na zwierzę, bierzemy na siebie powinność opieki nad nim. Zdaniem Katarzyny Bargiełowskiej, behawiorystki z Akademii 4 Łapy „[…] świadomość wśród osób, które mają zwierzęta lub chcą je mieć, jest coraz większa. W związku z tym osoby te traktują je coraz lepiej. Właściciele chodzą ze swoimi zwierzętami na szkolenia i korzystają z porad behawiorysty. W związku z tym uważam, że jest coraz lepiej”. Naiwne jest jednak myślenie, że wszyscy są równie odpowiedzialni. „Wyjątki oczywiście się zdarzają, dlatego zwierzęta trafiają do schronisk. W przypadku chociażby psów powodem może być nieodpowiedni dobór rasy, złe podejście do nich czy fakt, że przerosły oczekiwania człowieka. Przyrost naturalny zwierząt jest bardzo wysoki wskutek tego, że nie ma sterylizacji, a bezdomne czworonogi rozmnażają się w niekontrolowany sposób. Jednak te, które trafiają do schronisk, mają szansę na nowy dom” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Jest wielu ludzi, którzy kochają zwierzęta i mają na względzie ich dobro. Niestety – osoby te nie zawsze wiedzą, jak należy się nimi zajmować. Milena Wysocka z firmy Doctor Dog uważa, że „[…] w naszym społeczeństwie popełnia się błędy w żywieniu zwierząt domowych. Jednym z nich jest dieta oparta na gotowanym jedzeniu. Robiąc tak nie dostarczymy naszemu zwierzęciu wszystkich potrzebnych składników. Karmy powinny zawierać odpowiednią ilość witamin, mikroelementów i dodatków, które wpływają na komfort ich życia. Produktów, które mogą zaszkodzić naszym pupilom, jest cała lista. Uważajmy na to, co im podajemy do jedzenia, bo dieta warunkuje ich życie. W zależności od tego, w jaki sposób są karmione, taki będą miały komfort na starość”. Posiadanie psa wiąże się z licznymi obowiązkami. I nieważne, czy mieszkamy na wsi, czy w mieście, o zwierzęta zawsze należy dbać tak samo. Nie można tłumaczyć się słabymi warunkami mieszkaniowymi czy brakiem czasu. „Niektórzy opiekunowie zdają sobie sprawę, że zwierzęta potrzebują się uczyć, dlatego uczęszczają na szkolenia wraz ze swoimi pupilami” – twierdzi Katarzyna Bargiełowska. Ponadto zwierzę potrzebuje kontaktu z przyrodą. „Nie wszyscy ludzie wiedzą, że psy muszą nie tylko spacerować, ale też eksplorować otoczenie i mają potrzebę kontaktu z innymi osobnikami” – dodaje Katarzyna Bargiełowska. Każdy, kto decyduje się na posiadanie zwierzęcia, bierze na siebie sporą odpowiedzialność. We współczesnym świecie łatwo jest znaleźć informację na każdy temat. Można dowiedzieć się, jak radzić sobie z opieką nad zwierzęciem. Wystarczy tylko chcieć.
  • poniedziałek, 19 maja Piknik wegetariański, owocowy, prezentujący kuchnie narodowe, na przykład włoski, francuski lub polski, grill (Poradnik, Porady dla gospodyni, Porady dla męża, Porady dla żony, porady) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 16 maja Zainaugurowano II edycję sportowo-charytatywnej akcji „Biznesowa Liga Pomocy” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    14 maja 2014 roku, podczas specjalnej konferencji prasowej w Aleksandrowie Łódzkim, IQ Sport Advisory Group wraz z Burmistrzem Aleksandrowa Łódzkiego i firmą Magellan S.A. zainaugurowała II edycję sportowo-charytatywnej akcji „Biznesowa Liga Pomocy”. W tym roku w meczu charytatywnym łódzcy biznesmeni reprezentujący rozmaite branże spotkają się na boisku z przedsiębiorcami z Trójmiasta, aby zagrać dla małych pacjentów szpitala w Łęczycy. Akcję wspierają znani piłkarze i trenerzy Czesław Michniewicz oraz Michał Probierz. Spotkanie prasowe inaugurujące II edycję „Biznesowej Ligi Pomocy” odbyło się w siedzibie MOSiR w Aleksandrowie Łódzkim, w bezpośrednim sąsiedztwie Stadionu im. Włodzimierza Smolarka, na którym 14 czerwca 2014 r. zostanie rozegrany mecz: Łódzkie kontra Trójmiasto. W drużynie łódzkiego biznesu wystąpią przedstawiciele m.in. takich firm jak: Noble Bank, Deloitte, CC Group, WIK-BUD czy STORM Media. W tym roku celem wydarzenia jest zebranie środków finansowych na zakup sprzętu medycznego na Oddział Dziecięcy Szpitala w Łęczycy. Dochód z meczu zostanie przeznaczony m.in. na sfinansowanie zakupu skanera naczyń krwionośnych oraz pulsoksymetru (urządzenia do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi). - Zależy nam, aby być obecnym w życiu lokalnej społeczności. Dlatego zdecydowaliśmy się na współtworzenie „Biznesowej Ligi Pomocy”, która jednoczy środowisko biznesowe w szczytnym celu. Działamy w sektorze medycznym i tym bardziej cieszy nas, że w tym roku pomożemy szpitalowi w Łęczycy – mówi Krzysztof Kawalec, Prezes Zarządu Magellan S.A. Mecz będzie też interesującym widowiskiem sportowym i okazją do wspólnych zdjęć, autografów i spotkań ze znanymi piłkarzami, którzy zagrają w barwach „Biznesowej Ligi Pomocy”, m.in. Radosławem Matusiakiem – najskuteczniejszym zawodnikiem pierwszego meczu charytatywnego BLP, Jarosławem Bieniukiem, Adrianem Budką i Krzysztofem Ostrowskim. - Zawsze chciałem zbudować firmę, która robiłaby wielkie rzeczy. Inicjatywa „Biznesowej Ligi Pomocy” jest pierwszym krokiem do spełnienia tego celu - tłumaczy Marcin Ciącio z IQ Sport Bieniuk Advisory. - Od początku, kiedy dyskutowaliśmy o tym pomyśle, to chcieliśmy, aby ten mecz odbywał się co roku. W tym roku „Biznesowa Liga Pomocy” otworzy Dni Aleksandrowa Łódzkiego – dodaje. W ramach Dni Aleksandrowa Łódzkiego odbędą się m.in. koncerty Dżem i Perfect. Wiele atrakcji zaplanowano również dla najmłodszych uczestników wydarzenia. Honorowy patronat nad „Biznesową Ligą Pomocy” objęli: Wojewoda Łódzki, Pani Jolanta Chełmińska; Marszałek Województwa Łódzkiego, Pan Witold Stępień; Poseł Sejmu R.P., Pani Agnieszka Hanajczyk oraz Poseł do Parlamentu Europejskiego, Pani Joanna Skrzydlewska. W „Biznesowej Lidze Pomocy” mogą zagrać reprezentanci firm, którzy wykupią zgłoszenia-cegiełki o wartości 1.000 zł.
  • piątek, 16 maja Szkolna ławka dla sześciolatka (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków, już na etapie projektu ustawy, budziło wiele emocji. Z ogólnopolskich badań wynika, że szkoły i nauczyciele są dobrze przygotowani na ich przyjęcie. Jednak wielu rodziców chce odroczyć ten moment. Skąd wynika ich niepewność? Jak zapewnić sześciolatkowi dobry start w nauce jest jednym z częściej zadawanych pytań.Rząd już od kilku lat apeluje do rodziców, by posyłali sześcioletnie dzieci do szkół. Wcześniej opiekunowie mogli wybierać pomiędzy przedszkolem a szkołą. Jednak od momentu wejścia w życie ustawy 14 listopada 2013 roku uległo to zmianie. Tej jesieni w szkolnych ławkach zasiądą dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 roku. Te, które na świat przyszły w drugiej połowie, rozpoczną edukację w 2015. Pomysł ten nie spodobał się jednak rodzicom. Uważali oni, że dzieci w tym wieku są zbyt małe i nie powinno się zabierać im dzieciństwa. Ponadto twierdzili, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. Nie mieli zaufania również do nauczycieli. Każde dziecko jest inne. Zdaniem psycholog Tatiany Ostaszewskiej-Mosak „[…] rodzice muszą bardzo dokładnie obserwować swoje dziecko i zobaczyć czy faktycznie jest gotowe, aby pójść do szkoły”. Nie jest odkryciem, że dzieci rozwijają się w różnym tempie. „Jest wiele dzieci sześcio- a nawet pięcioletnich, które bardzo chcą się uczyć. Jednak są różne metody przekazywania wiedzy i jeśli dzieci trafią na nieodpowiednią grupę lub nieodpowiednich nauczycieli, mogą się bardzo szybko zniechęcić” – kontynuuje Tatiana Ostaszewska-Mosak.Obawy opiekunów są zrozumiałe, jednak jak się okazało - strach ma wielkie oczy. Wyniki badań, przeprowadzonych na rodzicach sześciolatków, po pierwszym roku nauki, nastrajają pozytywnie. Aż 79% z nich zrobiłoby to jeszcze raz. Uważają, że na przyjęcie dzieci przygotowani byli też nauczyciele (96%) i szkoły (89%). Kluczem do sukcesu może być przekonanie rodziców do postawienia pierwszego kroku i posłanie sześciolatka do szkoły.Dlaczego warto posłać dziecko wcześniej do szkoły? Bożena Łotecka, dyrektor Zespołu Szkół Miejskich nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu uważa, że „[…] korzystają na tym wszyscy. Dla dzieci jest to pozytywne i szybciej zaspokajają swoje pragnienia związane z poznawaniem świata. Dziecku można pokazać szkołę jako miejsce, w którym dzieje się dużo ciekawych rzeczy”. Lista pozytywnych argumentów jest dłuższa. Zdaniem prof. UW dr hab. Małgorzaty Żytko „[…] potencjał rozwojowy dzieci jest tak duży, że warto dawać im szanse na to, by ten rozwój wspierać. Jeżeli dziecko będzie miało swobodę działania, jeśli będzie odpowiednia baza psychologiczna, a nauczyciel rozpocznie pracę od diagnozy, jest szansa na to, że będzie to przebiegało lepiej. Ogólnie rzecz biorąc warto posłać sześcioletnie dziecko do szkoły, natomiast trzeba dbać o to, by podstawówka stanęła na wysokości zadania”.Gdzie w takim razie można dopatrywać się zagrożeń? Zdaniem ekspertów czułym punktem mogą być nauczyciele. „Dzieci w większości są gotowe, natomiast szkoła jeszcze nie zawsze. Teraz to pedagog będzie musiał wznieść się na poziom tych sześciolatków w sensie ich potencjału i możliwości. Pod względem organizacyjnym, szkoły są zapewne przygotowane na przyjęcie dzieci. Chodzi natomiast o przygotowanie nauczyciela. A to dotyczy zarówno sześcio- jak i siedmiolatków" – dodaje Małgorzata Żytko.Każda zmiana niesie za sobą fale różnych opinii. Podobnie jest w przypadku reformy, która trafia bezpośrednio w rodziców i dzieci. Czy posłanie sześciolatków do pierwszej klasy jest dobrym rozwiązaniem i przyczyni się do ich szybszego rozwoju, okaże się w przyszłości.
  • środa, 14 maja Projektowanie uniwersalne. Warsztaty w Rivierze (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Studenci Wydziału Architektury zapraszają osoby w wieku 65+ oraz osoby niepełnosprawne na warsztaty pod tytułem „Projektowanie uniwersalne – jak żyć razem, nie obok siebie”. Z tej okazji 17 i 18 maja na terenie Centrum Handlowego Riviera w Gdyni stanie mobilna pracownia projektowa. – Celem warsztatów jest projektowanie przestrzeni – mieszkań, domów, podwórek – dla seniorów i osób niepełnosprawnych. Chcemy wspólnie ze studentami wskazać możliwości aranżacji przyjaznego wnętrza np. łazienki, kuchni czy wejścia do budynku. Hasło warsztatów „jak żyć razem, nie obok siebie” ma być zachętą do wprowadzenia zmian w swoim otoczeniu – tłumaczy dr hab. inż. arch. Marek Wysocki z Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Chęć udziału w warsztatach należy zgłosić e-mailowo [email protected] lub telefonicznie 58/668 87 90. W zgłoszeniu należy zasygnalizować, jakiego pomieszczenia dotyczyć będą zmiany i podać dane kontaktowe. Zgłoszenia do 16 maja do godz. 12.00 przyjmuje Referat ds. Osób Niepełnosprawnych Urzędu Miejskiego w Gdyni. W najbliższą sobotę i niedzielę uczestnicy warsztatów powinni przynieść ze sobą szkice, plany i zdjęcia otoczenia, które chcieliby zmienić. Pierwsze spotkania będą miały charakter konsultacyjny. W kolejnych dniach, czyli 19–22 maja studenci będą rozwiązywać zgłoszone przez uczestników tematy projektowe. Zakończenie warsztatów odbędzie się 24 maja w sali kinowej Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Zapraszamy o godz. 10.00. Wówczas studenci zaprezentują swoje koncepcje. Warsztaty są imprezą towarzyszącą dorocznej gali „Gdynia bez Barier”.  Zostały włączone do programu Bałtyckiego Festiwalu Nauki na PG.   Program warsztatów 17 i 18 maja, godz. 10.00-18.00 – spotkania konsultacyjne Miejsce: Centrum Handlowe Riviera, Gdynia, ul. Kazimierza Górskiego 2 Spotkania i konsultacje z mieszkańcami Gdyni, dla których studenci zmieniać będą ich mieszkania, domy lub najbliższe otoczenie   19–22 maja, godz. 10.00-18.00 – zajęcia projektowe Miejsce: Centrum Handlowe Riviera, Gdynia, ul. Kazimierza Górskiego 2 Prace projektowe i konsultacje z ekspertami wspomagającymi studentów w rozwiązaniu tematów projektowych   24 maja, godz. 10.00 – zakończenie warsztatów miejsce: sala kinowa PPNT, Gdynia, Aleja Zwycięstwa 96/98 Prezentacja koncepcji zmian z uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnością i osób starszych na podstawie dostarczonych tematów projektowych
  • środa, 14 maja Przełamać monotonię korporacyjnego życia (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Motywowanie pracowników jest dziś inwestycją, która w ogromnym stopniu wpływa na zwiększenie efektywności przedsiębiorstwa. Jeszcze większą i przede wszystkim długofalową korzyść przynosi wsparcie pracowników w osiągnięciu równowagi między życiem prywatnym i zawodowym. Czasami, aby to osiągnąć, potrzeba naprawdę niewiele. Chcąc zwiększyć wydajność i efektywność pracowników, wielu pracodawców wciąż często sięga po środki nieadekwatne do celu. Szukając sposobów na zwiększenie zaangażowania w pracę, limitują na przykład dostęp do internetu lub możliwość rozmów telefonicznych, tak aby w możliwie największym stopniu ograniczyć wpływ życia prywatnego na pracę. Podczas gdy zaangażowanie pracowników uzyskuje się w zupełnie inny sposób. Im bardziej pracodawca dba o potrzeby pracowników i wspiera ich w niełatwym dziś procesie godzenia życia prywatnego oraz rodzinnego z zawodowym, tym bardziej lojalny i oddany zespół zyskuje. „Firmy poszukują dziś narzędzi, które w prosty sposób odciążą pracowników w sprawach codziennych i zainspirują ich do wypoczynku oraz rozwoju. W ten sposób pokazują, że troszczą się o ich potrzeby, co wpływa na większe zaufanie do pracodawcy, kreatywność i produktywność. W odpowiedzi na te potrzeby powstał program MultiBenefit” – mówi Łukasz Mentel dyrektor ds. rozwoju produktów z Benefit Systems. Pracownicy w ramach otrzymanego abonamentu mogą wybierać spośród różnorodnych benefitów współfinansowanych przez Pracodawcę. To co wyróżnia program, to niezwykle rozbudowana oferta kulturalna, w tym unikalna oferta koncertowa. Dzięki dofinansowaniu pochodzącemu od pracodawcy, pracownicy mogą zakupić bilety na koncerty w specjalnych cenach dostępnych tylko dla nich. Do dyspozycji użytkowników MultiBenefit są m.in. bilety na największe i najbardziej wyczekiwane koncerty: Linkin Park we Wrocławiu, Black Sabbath i Aerosmith w Łodzi, karnety na Orange Warsaw Festiwal czy Justina Timberlake’a w Gdańsku. Dostęp do platformy mają pracownicy, których pracodawca kupił dostęp do programu motywacyjnego MultiBenefit oraz – bez dodatkowych opłat (w ramach dostępu promocyjnego) – wszystkie osoby posiadające karty MultiSport Plus, MultiSport Classic i MultiActive typu „Pracownik”. Zakupu oferty na platformie MultiBenefit dokonać można z własnych środków lub środków przekazanych przez pracodawcę. Pełna oferta dostępna jest tutaj: http://www.multibenefit.pl/
  • wtorek, 13 maja Ile masz kłopotów z praniem? Jak sobie radzić z praniem? (Pranie, porady) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 13 maja Co najlepiej kupić na zbliżający się dzień dziecka i komunię? (Dla dzieci) (2014, dzień dziecka, komunia) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 13 maja Udogodnienia bankowe dla osób niewidomych (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce dużo się mówi o istnieniu barier dla osób niepełnosprawnych, które utrudniają im codzienne funkcjonowanie. I choć zmiany w tej sprawie są powolne, to jednak następują. Choćby w kwestii przystosowywania usług bankowych dla osób niewidomych. Klientem jest każdy bez względu na swoje wady. Nic zatem dziwnego, że instytucje finansowe coraz częściej wychodzą naprzeciw oczekiwaniom tych grup i dostosowują się do obsługi osób niepełnosprawnych.W dzisiejszych czasach, kiedy technologia daje ogromne możliwości, tworzenie udogodnień dla osób niepełnosprawnych jest bardzo ważne. Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach emitująca sygnały dźwiękowe, czy głos lektora słyszany w środkach komunikacji miejskiej to standard. Zarówno urzędy jak i właściciele prywatnych firm starają się spełniać oczekiwania i dostosowują się do obsługi, chociażby osób niewidomych. Zdaniem Jolanty Kramarz, Prezes Fundacji Vis Maior „[…] są instytucje, które uważają, że jest to ważny element polityki otwartości. Należy do nich m.in. Narodowy Bank Polski, który stworzył specjalną stronę internetową. Finansuje też różnego rodzaju programy edukacji ekonomicznej oraz tworzy filmy instruktażowe dla pracowników banków, aby wiedzieli, jak obsłużyć osoby niewidome”.Jak w każdej dziedzinie, ważna jest tu obustronna współpraca. Istotna jest edukacja zarówno pracowników obsługujących, jak i osób dotkniętych niepełnosprawnością. Karolina Zioło-Puźuk z Departamentu Komunikacji i Promocji NBP uważa, że „[…] część osób z niepełnosprawnością nie zdaje sobie sprawy, że ich prawa są większe i mogą być traktowani jak wszyscy inni. Podstawą jest zwiększenie świadomości praw osób niewidomych, w efekcie czego powstały pierwsze programy edukacyjne”. Jeden z nich został skierowany do dzieci w wieku szkolnym. „[…] Polegał on na opracowaniu scenariusza pięciu lekcji dla nauczycieli, także z materiałami dla uczniów oraz nagranie dwóch filmów przedstawiających problemy, z jakimi mogą się spotkać osoby niewidome w przypadku obsługi bankowej. Program został rozpoczęty w październiku, a skończy się w czerwcu, czyli czas trwania obejmuje okres roku szkolnego. Efekty programu będzie można oglądać już w wakacje — na stronach Narodowego Banku Polskiego. Tam też będą zamieszczone filmy, scenariusze lekcji, żeby wszyscy zainteresowani mogli korzystać z tych materiałów”.„Filmy są skierowane również do pracowników placówek bankowych, które pokazują jak obsługiwać klientów z niepełnosprawnością, przede wszystkim osoby z dysfunkcją wzroku. Pracownicy banków powinni wiedzieć, jak pomóc niewidomym korzystać w pełni z ich praw, ponieważ w przypadku usług finansowych, klient ten nie różni się niczym od klienta widzącego” – dodaje Karolina Zioło-Pużuk.Wciąż istnieją kwestie, które warto poprawić i dostosować do oczekiwań osób niepełnosprawnych. Niewidoma Magdalena Raczyńska z Fundacji Vis Maior opowiada „[…] są miarki do rozpoznawania monet i banknotów. Natomiast ja układam sobie banknoty wielkością. Wtedy jestem w stanie zorientować się, ile mam w portfelu pieniędzy. Z kolei monety można rozpoznać dotykowo. Są tak zrobione, że nie jest to trudne”.Jednak zanim pieniądze znajdą się w rękach niewidomych, muszą je oni wypłacić. „Niestety nie wszystkie bankomaty są udźwiękowione. Jeśli ktoś ma szczęście mieszkać w pobliżu takiego to bardzo dobrze. W innym przypadku trzeba sobie radzić inaczej. Można się tego wyuczyć — wiedzieć ile razy nacisnąć dany przycisk. Cały ból polega na tym, że każde urządzenie jest inne i trzeba się uczyć  go na nowo. Ja po prostu nauczyłam się obsługiwać bankomat znajdujący się w banku, w którym mam założone konto, by nie komplikować sobie życia” – dodaje Magdalena Raczyńska.Jak widać, jeszcze nie wszystko jest przystosowane do obsługi osób niewidomych, ale postęp jest widoczny i jest się z czego cieszyć. Warto docenić zmiany dokonywane przez instytucje, których celem jest poprawa komunikacji osób niepełnosprawnych z otoczeniem.
  • poniedziałek, 12 maja Polska biega! (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Ruch to zdrowie, a bieganie może być sposobem na życie. Wiedzą o tym organizatorzy akcji „Polska Biega”, do której podobnie jak w poprzednich latach dołącza Ośrodek Przygotowań Olimpijskich w Spale. W wydarzenie już po raz kolejny postanowiła zaangażować się również marka TEEKANNE. W najbliższą sobotę 17 maja o godzinie 14.00 wszyscy chętni wystartują w wielkim biegu, który rozegrany zostanie na olimpijskich obiektach sportowych Ośrodka w Spale. Do wzięcia w nim udziału organizatorzy zapraszają zarówno dzieci i młodzież szkolą (począwszy od czwartej klasy szkoły podstawowej), jak i dorosłych. Sukces imprezy w poprzednich latach wróży tłumne przybycie zawodników także w tym roku. Dla uczestników biegu przewidziano medale, nagrody oraz poczęstunek. Wśród prezentów dla uczestników znajdzie się również mnóstwo aromatycznych herbat TEEKANNE. Bieg odbędzie się w ramach ogólnopolskiej akcji „Polska Biega 2014”, której celem jest właśnie promowanie biegania. W wielu miastach Polski organizowane są imprezy wpisane w akcje. Centralny Ośrodek Sportu w Spale włącza się w akcję już po raz piąty. Wydarzenie w tym roku będzie jednak bardzo szczególne. Oprócz biegu odbędzie się bowiem także uroczystość nadania imienia Kamili Skolimowskiej stadionowi lekkoatletycznemu COS- OPO w Spale. W programie sobotniej imprezy przewidziano również inne atrakcje i niespodzianki. Odbędą się na przykład Kampy ze znanymi sportowcami. Bieg w Spale to kolejna z inicjatyw biegowych wspierana przez TEEKANNE. Najbliższy weekend to bowiem także 13. edycja Cracovia Maraton, trzydniowego święta biegaczy w Krakowie, którego Partnerem jest marka. TEEKANNE życzy powodzenia uczestnikom obu imprez!
  • piątek, 9 maja Wiedza i doświadczenie czy młody duch i otwarty umysł? Które pokolenie lepiej radzi sobie za kierownicą? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wyniki badania efektywności jazdy „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave”, prezentującego różnice pokoleniowe wśród polskich kierowców. Poziom umiejętności jazdy samochodem, reprezentowany przez starsze i młodsze pokolenie oraz różnice w jego postrzeganiu, to temat często powracającej debaty. Przy okazji tegorocznej edycji Shell Eco-marathon, w ramach kampanii Shell FuelSave, firma Shell przeprowadziła badania efektywności jazdy młodszego (18-30 lat) i starszego (50—65 lat) pokolenia kierowców. [1] Jego celem było ustalenie, które pokolenie przykłada większą wagę do ekonomicznej i ekologicznej jazdy, jak również, które z nich wprowadza dobre praktyki prowadzenia pojazdu w życie. Bezpieczni i spokojni Aż 80 % polskich kierowców postrzega siebie, jako bezpiecznych, spokojnych lub pewnych. Co do tego jesteśmy zgodni niezależnie od wieku. Równocześnie, niemal 50% kierowców uważa, się za kulturalnych.  Nie oznacza to jednak, że wszyscy jeździmy tak samo. Dwa razy więcej młodych kierowców uważa, że jeździ pewniej, szybciej i czerpie z tego większą przyjemność niż starsze pokolenie. 44% starszych ankietowanych określiło siebie, jako „Rozsądnych kierowców”, czyli osoby, które potrafią i lubią jeździć a z równowagi nie wyprowadzają ich inni użytkownicy ruchu ani słabe warunki na drodze. Młodzi najczęściej określają się mianem „Drogowego spryciarza” – wskazało na niego 27% ankietowanych z niższej grupy wiekowej. Charakteryzuje on osoby lubiące prędkość, ale niełamiące przepisów. Takie, którym zdarza się szarżować na drodze jednak bez podejmowania ryzyka. Najlepszy kierowca w rodzinie? Na próżno szukać rodziny, w której choć raz nie doszło do wymiany zdań na temat tego, kto jest lepszym kierowcą. Wyniki badania „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave” burzą stereotyp młodych kierowców przeceniających własne możliwości. Badanie pokazuje, że tylko ¼ z nich uważa się za najlepszych w rodzinie, wskazując na to miejsce rodziców (42%). Jednocześnie, pomimo pozytywnej opinii, jaką cieszą się starsi kierowcy, nie czują się oni autorytetem w kwestii poruszania się na drodze. Staramy się jeździć ekonomicznie „Podczas, gdy młodzi naukowcy i inżynierowie przygotowują swoje futurystyczne, super wydajne pojazdy na europejską edycję Shell Eco-marathon 2014, Shell inspiruje kierowców wszystkich pokoleń, żeby prowadzili bardziej efektywnie i rozsądnie. Robimy to, prezentując badania efektywności jazdy „Bitwa Pokoleń Shell FuelSave”. Wierzymy, że korzystając z właściwego paliwa – na przykład z Shell FuelSave – oraz wprowadzając kilka zmian w codziennych nawykach, wszyscy kierowcy, nie tylko młodzi liderzy efektywnej jazdy Shell Eco-marathon, mogą z powodzeniem realizować imperatyw oszczędnej jazdy.” - mówi Agata Hinc, rzeczniczka prasowa Shell Polska.   Wygląda na to, że jesteśmy na dobrej drodze - coraz częściej przywiązujemy wagę do efektywności naszej jazdy. 80% badanych kierowców zadeklarowało, że jest zainteresowanych poszerzeniem swojej wiedzy w zakresie ekonomicznej jazdy. Natomiast, ponad połowa Polaków (56%) uważa, że już jeździ ekonomicznie. Przy czym to starsze pokolenie chętniej stosuje zasady eco-drivingu w codziennym życiu. Płynną jazdę praktykuje 85% doświadczonej generacji kierowców (młodzi – 65%), opróżnianie bagażnika po każdej jeździe 67% (młodsi – 51%), a ponad 2/3 (69%) wyłącza silnik podczas postoju (młodsi – 58%). Miewamy złe nawyki Pomimo starań, polskim kierowcom zdarza się jeździć za szybko. 6 na 10 młodych kierowców świadomie przekracza prędkość, ale tylko 25% zostało kiedykolwiek za to ukaranym. W przypadku starszych kierowców statystyki są dwa razy większe. Szybka jazda to jednak nie jedyne przewinienie, do którego się przyznają. 57% młodych zdarza się prowadzić pojazd bez użycia rąk lub przy użyciu jedynie jednej ręki, podczas gdy wśród starszych kierowców odsetek ten wynosi jedynie 29%. [1]Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Shell przez instytut badawczy Edelman Berland w kwietniu 2014 roku na grupie 1000 osób w dwóch grupach wiekowych: 18-30 lat i 50-65 lat.   O Shell Eco-marathon Shell Eco-marathon to jeden z najbardziej innowacyjnych konkursów studenckich odbywający się co roku w Europie, Ameryce i Azji. Zespoły ze szkół średnich oraz uczelni wyższych z całego świata, stają przed wyzwaniem zaprojektowania, zbudowania i przetestowania najbardziej wydajnych pod względem energetycznym pojazdów. Zwycięża drużyna, która pokona najdłuższy dystans na ekwiwalencie jednego litra paliwa. Poprzez Shell Eco-marathon firma Shell angażuje się w działania mające na celu sprostać rosnącym potrzebom energetycznym pracując wspólnie z młodzieżą i partnerami na całym świecie. Wydarzenie jest także wyjątkową okazją do zaangażowania obecnych i przyszłych liderów, którzy z ogromną pasją szukają zrównoważonych rozwiązań dla światowego wyzwania energetycznego. Shell Eco-marathon, jest inicjatywą globalną. W 2014 roku miał już miejsce w Azji i Ameryce: azjatycka edycja Shell Eco-marathon, 6-9 lutego 2014 roku, Manila,Filipiny amerykańska edycja Shell Eco-marathon: 24-27 kwietnia 2014 roku, Huston,Stany Zjednoczone Europejska edycja Shell Eco-marathon będzie miała miejsce w dniach 15-18 maja br. w Rotterdamie w Holandii. W celu uzyskania dodatkowych informacji, zapraszamy na stronę www.shell.com
  • środa, 7 maja Pracownicy to cenią czyli o dobrej atmosferze w pracy (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dobra atmosfera w pracy to nie tylko „przyjemne funkcjonowanie”. Niektórzy błędnie kojarzą ją z luzem. Tymczasem przecież kompletnie nie o to chodzi. Co tworzy naprawdę świetną atmosferę i dlaczego jej budowanie się opłaca? Przeprowadzone kilka miesięcy temu przez firmę Grafton Recruitment Polska badania pokazały, że dla mężczyzn w pracy najważniejsze jest wynagrodzenie. Kobiety natomiast najbardziej cenią sobie doskonałą atmosferę.* Czy to oznacza, że panie są skłonne pracować ze mniej, byleby w dobrym klimacie? Być może. Jedno jest pewne- czynniki pozaekonomiczne zaczynają odgrywać coraz ważniejszą rolę w stosunku pracowników do miejsca pracy. Wzajemny szacunek, sprawna komunikacja, poczucie sprawiedliwości i przynależności do wspólnoty to czysta korzyść dla pracowników. Świadomość, że w miejscu pracy możemy realizować swoje zadania w naprawdę dobrym klimacie po prostu motywuje. Harmonijne, przyjazne środowisko pracy to zatem czynnik zwiększający wydajność zatrudnionych, sprzyjający rozwojowi organizacji, a więc oddziałujący na to, co dla pracodawcy jest przecież niezwykle istotne – komentuje Katarzyna Kołodziejczyk, Management Board Assistant GRUPA 365 NET. Atmosfera w pracy to naprawdę ważny element marketingu wewnętrznego w firmie. Znaczenie nadrzędne mają relacje. Zarówno w ujęciu pionowym (przełożony- pracownik), jak i poziomym (pracownicy na równorzędnych stanowiskach). Świecić przykładem w tym kontekście powinien właśnie przełożony. Wzajemny szacunek, życzliwość, otwartość i gotowość do rozmowy są tym, co sprzyja unikaniu konfliktów. Gdy takowe już jednak się przytrafią, ważna jest szybka reakcja i rozwiązywanie ich w zalążku. Właściwy obieg informacji, określone procedury oraz jasny podział zadań warunkują natomiast sprawność i harmonijność działań. Liczy się także sprawiedliwość oraz odpowiednie podejście i reakcja przełożonego na określone zachowania pracowników. Zatrudnieni muszą czuć, że gdy na to zasługują są doceniani. Tym co tworzy dobry klimat jest także poczucie wspólnoty pracowników. Powinni oni dokładnie znać wspólny cel swoich działań. Odpowiednio zmotywowany pracownik umie doskonale, w idealnych proporcjach łączyć elementy współpracy i rywalizacji. Znaczenie ma tu także integracja, którą budować można na wiele sposobów, chociażby poprzez organizowane specjalnie w tym celu spotkań, czy wyjazdów łączących szkolenia z integracją. Na ekosystem środowiska pracy wpływ mają wszystkie jego składowe. Budowa dobrej atmosfery możliwa jest tylko poprzez spójne i zintegrowanie działania w odniesieniu do wszystkich składających się na nią wymiarów. Znaczenie ma bowiem cała kultura organizacyjna.     * źródło: Badanie "I Love my Job" przeprowadzone przez firmę Grafton Recruitment Polska, w styczniu tego roku za pomocą ankiet internetowych, na grupie 1,3 tys. osób; www.grafton.pl
  • poniedziałek, 5 maja PZU mecenasem publikacji “Mazurek Dąbrowskiego. Nasz hymn narodowy” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W dniu otwarcia Warszawskich Targów Książki, 22 maja, odbędzie się premiera książki z płytą CD pt. Mazurek Dąbrowskiego. Nasz hymn narodowy. PZU objął tę publikację mecenatem. Książka autorstwa Małgorzaty Strzałkowskiej to bardzo cenna publikacja.Stanowi kompendium wiedzy o polskim hymnie narodowym. Czytelnik poznaje dzieje narodzin „pieśni nad pieśniami”, historię zdobywania popularności i uznania, a także losy ludzi z nim związanych. Autorka w ciekawy i przystępny sposób prowadzi nas przez dwieście lat historii tego szczególnie ważnego dla Polski utworu, a na dołączonej do książki płycie możemy posłuchać unikatowych nagrań historycznych wersji Mazurka Dąbrowskiego, w tym Pieśni Legionów Polskich we Włoszech według rękopisu Józefa Wybickiego i zapisu nutowego z 1800 roku. - Mimo upływu  dwóch wieków Mazurek Dąbrowskiego nie stracił nic na swojej aktualności, nieustannie porusza serca Polaków i wzbudza uczucia patriotyczne. Książka adresowana jest nie tylko do dzieci. Na jej lekturze skorzystają rodzice i dziadkowie, nauczyciele i wszyscy czytelnicy zainteresowani historią naszego kraju – mówi Piotr Glen, dyrektor ds. zaangażowań społecznych PZU. - Zaangażowanie PZU w publikację na temat Mazurka Dąbrowskiego jest wyrazem troski o zachowanie dziedzictwa narodowego i popularyzowanie wiedzy o nim. Książka Małgorzaty Strzałkowskiej pt. Mazurek Dąbrowskiego. Nasz hymn narodowy, opublikowana przez wydawnictwo BAJKA, będzie miała swoją premierę 22 maja, w dniu otwarcia 5.Warszawskich Targów Książki, które odbędą się na Stadionie Narodowym. PZU od lat wspiera polską kulturę i sztukę, prowadząc szereg działań na rzecz zachowania dziedzictwa narodowego. Pomaga w zakupie obiektów muzealnych oraz sprawuje mecenat nad najważniejszymi i najcenniejszymi instytucjami w Polsce. Oprócz partnerstwa finansowego, zapewnia wsparcie promocyjne dla Zamku Królewskiego w Warszawie, Muzeum Łazienki Królewskie i Muzeum Narodowego w Krakowie. Jest mecenasem wystawy Aleksandra Gierymskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie i Maksymiliana Gierymskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie.
  • środa, 30 kwietnia Na przekór barierom – sprawne życie osób niepełnoprawnych (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Dla osób sprawnych czynności dnia codziennego są błahostką — dla niepełnosprawnych stają się ogromnym problemem. Bariery architektoniczne, bo o nich mowa, wielokrotnie stanowią przyczynę braku aktywności tych osób. Jeszcze do niedawna, zniechęcone ciągłymi utrudnieniami, wycofywały się z życia społecznego i większość czasu spędzały w domu. To jednak się zmienia. Zgodnie z danymi Narodowego Spisu Powszechnego 2011, liczba osób niepełnosprawnych wynosi w Polsce blisko 4,7 mln, co stanowi 12,2% ogółu mieszkańców. Zatem co siódmy Polak jest osobą niepełnosprawną. 48% to ludzie ze schorzeniami układu krążenia, 46% z uszkodzeniami narządu ruchu, 29% z problemami ze wzrokiem i słuchem. Niepełnosprawność nasila się wraz z wiekiem, bo aż 60% osób niepełnosprawnych ma powyżej 55 lat. Faktem jest, że takie osoby żyją wśród nas i wymagają szczególnego podejścia w organizacji edukacji, na rynku pracy, a przede wszystkim w życiu codziennym. Bez względu na to, czy dana osoba porusza się na wózku inwalidzkim, jest niewidoma czy niesłysząca — każdy dzień to nie lada wyzwanie, przed którym musi stanąć, aby móc normalnie funkcjonować. Jak podkreśla Magdalena Raczyńska z Fundacji Vis Maior – jeśli chodzi o bariery - jest lepiej niż było. Wszystko zmienia się, przez co sytuacja osób niepełnosprawnych jest lepsza. Jednak jeszcze wiele jest do zrobienia. „[...] Są prowadnice, dzięki którym wyczuwam białą laską gdzie idę, gdzie mam skręcić. Są oznaczenia w postaci guzków przy krawężnikach chodnika czy przejściu dla pieszych. Natomiast jeśli chodzi o szlaki komunikacyjne, chciałabym bardzo, by na drodze nie wyrastały słupki nie wiadomo skąd, zmuszając mnie do chodzenia slalomem”. Jak twierdzą sami niepełnoprawni wystarczy niewiele — lepsze chodniki, mniej strome podjazdy, brak stopni i progów — by ich życie stało się prostsze. I choć coraz więcej samorządów i instytucji dostrzega istniejące bariery architektoniczne, to w wielu miejscach nic się nie zmienia. „[...] Dla mnie prawdziwą zmorą jest to, że gdy idę do urzędu, są tam maszyny do wydawania numerków. To najczęściej urządzenia dotykowe, więc dyskwalifikuje mnie to jako użytkownika. Muszę kogoś prosić o pomoc” - wyjaśnia niewidoma Magdalena Raczyńska i dodaje: „[...] gdy wywoływany jest dany numer, ja nie wiem czy jest to akurat mój. Ponadto nie bardzo wiem, w którym okienku zwolniło się miejsce i gdzie podejść”. W ostatnich czasach dużo pieniędzy przeznaczono na usuwanie barier architektonicznych. Budynki zostały wyposażone w urządzenia dla osób niepełnosprawnych. Wynika to nie tylko z dobrych chęci właścicieli, ale przede wszystkim z obowiązujących przepisów. Marcin Piros, Specjalista ds. Sprzedaży Nowych Urządzeń Dźwigowych Otis wyjaśnia: „Są dwa główne dokumenty, które regulują wymagania dotyczące wind dla osób niepełnoprawnych. To Polska Norma EN 81-70 – dotyczy ona budowy i montażu dźwigów osobowych oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury o warunkach technicznych, jakie muszą spełniać budynki”. Podczas gdy w nowo powstających obiektach nie ma problemów z montażem wind odpowiednich dla osób niepełnosprawnych, to w starszym budownictwie one już występują — podkreśla Krzysztof Dubiel, Kierownik Sprzedaży Modernizacji Otis. „[...] Sytuacja jest mocno utrudniona pod względem dopasowania wind do istniejących przepisów. Natomiast dzięki modernizacji staramy się ułatwić korzystanie z takich urządzeń. Dopasowujemy gabaryty wind, staramy się >>wycisnąć<< z istniejących szybów maksimum." Nie tylko w Polsce, ale też na całym świecie od wielu lat likwiduje się przeszkody, które uniemożliwiają sprawniejsze funkcjonowanie osób niepełnosprawnych. Jednak całkowite usunięcie barier jest niemożliwe. Mimo to w obecnych czasach niepełnosprawnym żyje się łatwiej. Duża zasługa jest po stronie nowoczesnych technologii. Niewidoma Jolanta Kramarz, prezes Fundacji Vis Maior twierdzi: „[…] komputer jest wielkim postępem, a to dlatego, że osoby niewidome przy pomocy programów mówiących, programów odczytu ekranu, mogą korzystać prawie ze wszystkiego. Pomocny jest też iPhone. Po pierwsze: można na ulicy skorzystać z GPS lub fotografować różne miejsca i rozpoznawać obraz. Można korzystać ze skanera i rozpoznawać litery. Po drugie: posiada on wiele innych przydatnych aplikacji, które ułatwiają życie i funkcjonowanie tam, gdzie nie ma innych podpowiedzi”. Choć w ciągu ostatniej dekady zrobiono wiele, by niepełnosprawni mogli w większym stopniu uczestniczyć w życiu społecznym, to jednak dużo jeszcze pracy przed nami wszystkimi. Bariery architektoniczne są do zlikwidowania, w przeciwieństwie do barier społecznych. Niestety – Polacy, choć chcą uchodzić za tolerancyjnych, jeszcze wiele o tolerancji muszą się nauczyć.      
  • wtorek, 29 kwietnia Międzynarodowe badanie zaufania do zawodów (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce największym zaufaniem cieszą się strażacy, najmniejszym – politycy.   Warszawa, 29 kwietnia 2014 r. – Wyniki  światowego badania zaufania do zawodów przeprowadzonego przez instytut GfK pokazują, że najbardziej zaufaną grupą zawodową są strażacy. W 15 krajach z 25 państw, w których przeprowadzono badanie, otrzymali oni najwięcej głosów i zajęli najwyższą pozycję w rankingu, wyprzedzając pielęgniarki, lekarzy i nauczycieli. Na całym świecie oceniono, że politycy stanowią grupę zawodową wzbudzającą najmniejsze zaufanie. W badaniu analizuje się poziom zaufania do ponad 30 grup zawodowych. W analizie uwzględniono jedynie te profesje, które  występują we wszystkich 25 badanych krajach.W Polsce pierwsze miejsce wśród grup zawodowych cieszących się zaufaniem zajmują strażacy. Aż 94 proc. respondentów darzy zaufaniem tę grupę zawodową. Drugie miejsce przypadło pielęgniarkom, którym ufa 93 proc. badanych.Dużym zaufaniem – odpowiednio 88 proc. i 87 proc. – cieszą się także ratownicy medyczni i farmaceuci. Natomiast lekarzom, jako odrębnej kategorii zawodowej w ramach służby zdrowia, ufa nieco mniej respondentów, bo 80 proc. Jest to istotnie wysoki odsetek, biorąc pod uwagę krytykę służby zdrowia zarówno ze strony pacjentów, jak i obraz prezentowany przez media w ostatnim okresie. Policjantom i sędziom ufa odpowiednio 59 i 56 proc. osób biorących udział w badaniu. Nieco lepiej, w porównaniu do innych krajów europejskich, wypadają, mocno krytykowani w ostatnich latach bankowcy. Ufa im nieco ponad połowa badanych. I jest to spowodowane faktem, iż w Polsce skutki kryzysu gospodarczego i bankowego były mniej dotkliwe niż w innych krajach.Połowa badanych ufa dziennikarzom i urzędnikom, duchowieństwu (47 proc.), przedsiębiorcom (45 proc.).Na samym końcu zestawienia znajdują się politycy, których obdarzyć zaufaniem byłoby skłonnych jedynie 16 proc. ankietowanych. Lokalni politycy cieszą się wyraźnie większym zaufaniem. Ufa im 45 proc. badanych.O GfK VereinGfK Verein powstało w roku 1934 jako organizacja non profit promująca dziedzinę badań rynku. Zrzesza około 600 członków – zarówno firm, jak i osób prywatnych. Zakres celów tego stowarzyszenia obejmuje: opracowanie innowacyjnych metod badawczych w ścisłej współpracy z ośrodkami akademickimi, wspieranie szkoleń i edukacji specjalistów w dziedzinie badań rynku, obserwację struktur i rozwoju społeczeństw, rynków i polityk oraz badanie wpływu tych zmian na konsumentów. GfK Verein jest udziałowcem GfK SE. GfK Instytut GfK jest zaufanym źródłem rzetelnych informacji o rynku i konsumentach. Umożliwia podejmowanie trafniejszych decyzji. Łączy pasję badawczą 13 000 ekspertów. Posiada 80 lat doświadczeń w analizowaniu i interpretowaniu danych. Dostarcza analiz, zarówno na poziomie globalnym, jak i rynków lokalnych, w ponad 100 krajach.  Dzięki stosowaniu innowacyjnych rozwiązań łączących technologię i naukę, zmienia "big data" w "smart data", zwiększając przewagę konkurencyjną swoich klientów i jednocześnie wzbogacając doświadczenia i decyzje konsumentów.  
  • piątek, 25 kwietnia Pokolenie online, czyli kanonizacja w sieci (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Zbliża się kanonizacja papieża Jana Pawła II. Media, zarówno te tradycyjne jak i nowe, nie milkną na ten temat. To ciekawe, jak w tym kontekście wykorzystywane są właśnie te nowe kanały komunikacji, internet i serwisy społecznościowe. Wzbudzić zainteresowanie może też przy okazji obecność kościoła w wirtualnej rzeczywistości w ogole. Temat kontrowersyjny? Dla niektórych być może jeszcze tak. Gdy Jan Paweł II wysłał trzynaście lat temu swojego pierwszego e- maila, mówiło się o swoistym przełomie w komunikacji kościoła ze światem. Na tym jednak nie koniec. Następcy polskiego papieża postanowili podążać w ślad za rozwojem rzeczywistości wirtualnej. W grudniu 2012 roku na Twitterze pojawił się papież Benedykt XVI. Obecnie urzędujący papież Franciszek ma dziś na tym serwisie kilka milionów obserwujących. Do tej pory wstawił on ponad 300 tweetów. W ślad za nim podążają też inni przedstawiciele kościoła, zarówno ci najwyższej jak i niższej rangi. Z zalet tego typu portali korzystają też zgromadzenia- wspólnoty wierzących świeckich i parafie. Co więcej, kościół w sieci to nie tylko strony internetowe i Twitter. To też na przykład relacje online, YouTube oraz blogi. Istnieją też Fanpage papieży. Na tym dotyczącym Jana Pawła II, prowadzonym przez Watykan, od dawna nie odnotowano już jednak aktywności. Zgromadził on natomiast ponad 84 tysiące fanów. Działają też Fanpage „nieoficjalne”. Na polskim, dotyczącym wspomnień o papieżu Polaku z opcji „like” skorzystało ponad 52 tysiące osób. Swoją stronę na Facebooku ma też właśnie kanonizacja. Póki co jednak liczba osób, która w ten sposób zaznaczyła swój udział w wydarzeniu nie jest powalająca, to nieco ponad 3500. Temat obecności kościoła w sieci od początku budził skrajne opinie i odczucia. Jego aktywność na tym polu jest bowiem ograniczona przez pewne nieobowiązujące innych kanony. Korzystanie z nowych mediów i serwisów społecznościowych także dla kościoła stało się sprawą oczywistą. Ich wartość jako kanału komunikacji doceniana jest bowiem w bardzo szerokim kontekście. Są tacy, do których dotrzeć z najróżniejszym przekazem można właściwie wyłącznie w ten sposób. Wiele, głównie młodych osób po prostu "żyje w sieci". W tej sytuacji zaangażowanie kościoła nie powinno dziwić – komentuje Katarzyna Kołodziejczyk, Management Board Assistant GRUPA 365 NET. GRUPA 365 NET to innowacyjna grupa działająca w obszarze cross-marketingu zintegrowanego wpieranego najnowszymi osiągnięciami technologii w dziedzinie komunikacji PR.Proponujemy kompleksową obsługę 360 oraz doradztwo w obszarze strategii reklamy, marketingu, promocji i PR. Jesteśmy ekspertami działań online w sieci Internet - gdzie rozwijamy projekty o silnym potencjalne komercjalizacji.   NR1WINTERNECIE.pl to nasz adres www i miejsce, o które zabiegamy dla naszych klientów. Więcej na: http://www.NR1wINTERNECIE.pl  http://www.grupa365net.pl oraz http://www.facebook.com/grupa365net       
  • czwartek, 24 kwietnia Szerokopasmowy wyścig – każdy Polak z dostępem do Internetu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Mija dwadzieścia lat odkąd możliwość dostępu do Internetu w Polsce zyskał każdy obywatel. Na początku prędkość przesyłania danych ograniczała korzystanie z sieci do minimum. Ponadto parametry, jakie oferował wtedy Internet, były również znacznie mniejsze niż obecnie. Dlatego dziś, proporcjonalnie do zapotrzebowania, rozwija się technologia. 20 listopada 1990 roku został wysłany pierwszy e-mail do Polski. Odebrano go w Instytucie Fizyki Jądrowej w Krakowie, który był pierwszym miejscem w naszym kraju z nadanym adresem IP. Niemal ćwierć wieku później liczba internautów w Polsce przekroczyła 18 milionów. Powiedzieć, że Internet bardzo się rozprzestrzenił to tak, jakby nie powiedzieć nic. Nie ma innego obszaru, którego rozwój byłby tak widoczny. Konsekwencją tej internetowej ekspansji jest rozszerzanie infrastruktury. Sieci szerokopasmowe, zwane internetowymi autostradami, umożliwiają dostęp do szybkiego Internetu. W Polsce powstaje ich obecnie 40 000 kilometrów. Narodowy Plan Szerokopasmowy jest jednym z kluczowych narzędzi w strategii rozwoju dostępu do szerokopasmowego Internetu w Polsce. Zawiera konkretny plan działań prawnych i organizacyjnych, które będą realizowane w najbliższych latach. Artur Koziołek, rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji deklaruje: „Chcielibyśmy i jesteśmy do tego zobowiązani, by za pomocą rządowego programu dostarczyć Internet przede wszystkim tym ludziom, którzy go jeszcze nie mają. Europejska Agenda Cyfrowa mówi o tym, że do 2020 roku Internet o minimalnej prędkości 30 Mb/s powinien być dostarczony każdemu obywatelowi Unii Europejskiej. Główny problem jest zawsze z tą >>ostatnią milą<<, miejscem, w którym firmom telekomunikacyjnym nie opłaca się budować sieci szerokopasmowych. Stąd ponad miliard euro przeznaczonych w tym programie, aby pomóc w dostarczaniu Internetu w miejsca, w które teoretycznie się to nie opłaca”. Oczywiście nie wszędzie dostęp do Internetu jest równie powszechny i nie w każdym miejscu jego prędkość jest równie wysoka. Należy pamiętać o tym, jak duży postęp dokonał się w tej dziedzinie w ostatnich latach. Paweł Caban, Kierownik Działu Projektów Infrastrukturalnych w Netii podkreśla: „[…] W przeciągu ostatniej dekady szybkość Internetu wzrosła dwustukrotnie. Oferty po 100, 200 Mb/s są dziś dostępne u operatorów. Tego wyścigu nie da się zatrzymać, a funkcjonowanie dziś bez Internetu jest po prostu niemożliwe”. Kwestia bezpieczeństwa w Internecie zawsze budzi emocje. Bez względu na to, czy korzysta się niego w domu, pracy, przy użyciu przewodu czy bez – zawsze należy zachować ostrożność. „[…] Z budowaniem sieci szerokopasmowej jest jak z budowaniem dróg – projektant i budowniczy drogi wytwarza infrastrukturę, po której się poruszamy, ale to jak jesteśmy bezpieczni, poruszając się po niej, zależy w dużej mierze od nas” – uważa Piotr Skirski, Dyrektor ds. Projektów Strategicznych Cisco Systems Poland. Wszystkie plany rozwoju, rozbudowy i ich realizacje mają jeszcze jeden, duży plus. „[…] Rozwój technologii bez wątpienia przełoży się na możliwość tworzenia nowych miejsc pracy” - dodaje Piotr Skirski. Internet szerokopasmowy to kolejny krok naprzód w dziedzinie technologii informacyjnej. Usprawni pracę i ułatwi życie. Dwie dekady temu otrzymanie jednego maila uznano za sukces. Dzisiaj liczba Internautów zbliża się do 20 milionów, a dzięki tej technologii dostęp do sieci mają mieć wszyscy.      
  • środa, 23 kwietnia Czytaj etykiety, bądź świadomym konsumentem! (Produkty, Żywienie, Żywność) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 18 kwietnia Na chorobę lekarz? Sposoby leczenia się Polaków (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nikt nie lubi się źle czuć ani chorować, a co za tym idzie, czekać w kilometrowych kolejkach do lekarza czy zażywać lekarstw. I być może dlatego coraz częściej zauważane są tendencje, że gdy „łamie nas w krzyżu” lub coś boli, stajemy się specjalistami od spraw medycznych. Niestety – często nie zdajemy sobie sprawy, że leczenie na własną rękę nie zawsze wychodzi nam na zdrowie. Według raportu „Pacjenci w sieci” Polacy na lekarstwa wydają rocznie ponad 26 miliardów złotych. Za połowę tej kwoty kupują środki przeciwbólowe, leki na przeziębienie, zgagę i niestrawność, które nabywane są nie tylko w aptekach, ale też w supermarketach, na stacjach benzynowych czy w kioskach z gazetami. Interesującym faktem jest to, że informacji na temat swoich dolegliwości czy chorób, a następnie ich leczenia, Polacy nie zdobywają od lekarza, ale z Internetu – aż 88%. Jednak gdy wyczytane metody zawiodą i potrzebna jest interwencja doktora, pacjent odwiedza specjalistę i prawie zawsze „ jest mądrzejszy od kury”. Z czego to wynika? Jak wyjaśnia dr n. med. Marta Kunkiel ze Szpitala Medicover „jest zdecydowanie szybsze tempo życia. Każdy chce mieć odpowiedź na już, od razu. Starsi Polacy chodzą do lekarza, natomiast młodzi – niestety – najpierw zasięgają opinii znajomych, w Internecie, potem przychodzą do lekarza. […] Starsze pokolenie wie, kto za co odpowiada. Policjant za kierowanie ruchem, ksiądz za spowiedź, a lekarz za leczenie. Natomiast w tej chwili wszyscy lubią wiedzieć wszystko i stąd biorą się pomysły na samoleczenie.” Pracownicy służby zdrowia zaczynają powoli się przyzwyczajać do samozwańczych „lekarzy”, co nie oznacza, że pochwalają takie zachowanie. Oczywiste jest, że nie każda dolegliwość wymaga wizyty u specjalisty. Jednak nie do przyjęcia jest to, że wielu chorych leczy się na własną rękę, wykorzystując zapasy zgromadzone w domowych apteczkach i metodę leczenia z poprzedniej choroby. „[...] Obserwujemy nadużywanie antybiotyków. Jest to o tyle problem, że w momencie kiedy pacjent przychodzi i wziął antybiotyk sam bez wskazania lekarza to nie wiemy, czy obserwujemy efekty działania lekarstwa, czy jego brak. Nie wiadomo jak postępować, a dodatkowo jakie będą efekty uboczne leku, które nałożą się na daną jednostkę chorobową” - podkreśla dr n. med. Marta Kunkiel. Ponadto dodaje, że pacjenci są często bardzo dobrze przygotowani teoretycznie. Mówią czego oczekują jeśli chodzi o terapię – z chemicznymi nazwami leków włącznie – przez co rozmowy bywają bardzo trudne. Kolejnym problemem w samoleczeniu Polaków jest nie tyle zażywanie leków – czasem w dużych ilościach – ile ich mieszanie i nieczytanie ulotek. A przecież to właśnie na nich zapisane są istotne informacje, takie jak: zastosowanie, sposób przyjmowania i przechowywania, dawkowanie, wpływ leku na prowadzenie pojazdów i maszyn, a także data ważności. Nie każde samoleczenie jest krytykowane przez lekarzy. Coraz więcej Polaków dba o zdrowy styl życia, co przekłada się na zainteresowanie ziołami i produktami naturalnymi. I choć jeszcze niedawno zioła były uważane za niemodne, to dziś sięga po nie coraz więcej ludzi młodych i w średnim wieku. Jak zaznacza Karol Sidoruk z EcoHerba „[...] ludzie wracają do tego co było dawniej - do naturalnych przypraw, herbat czy sposobów na wyleczenie się. […] Zioła są naturalnymi produktami, które zawierają dużo witamin, olejków eterycznych. Można je wykorzystać jako herbatę i pić, dodać do potraw. Są też zioła, które wykorzystuje się w farmacji.” Ale medycyna naturalna to nie tylko zioła. Jak wyjaśnia Anna Sierpowska ze Studia Sante „[...] to różnego rodzaju masaże, terapia czaszkowo-krzyżowa, refleksoterapia. To również to, co znamy z innych kultur: akupunktura czy łóżko do Ganbanyoku - naturalna sauna.” W medycynie naturalnej wyznaje się zasadę Hipokratesa– przede wszystkim nie szkodzić. Celem jest leczenie choroby, głównie za pomocą nieinwazyjnych, nieszkodliwych środków oraz wykorzystania zdolności organizmu do samoleczenia. Stąd też „[…] medycyna naturalna wspiera nasze procesy uzdrawiające, samoregulujące w organizmie. Pokazuje, że nasze ciało, nasza głowa, zaczynają pracować samodzielnie. Nie skazuje się ich na działanie chemicznych środków, na przesterowanie” - wyjaśnia Anna Sierpowska. Bez względu na to po jaką metodę leczenia swoich dolegliwości sięgają Polacy jedno jest pewne - każdy ceni swoje zdrowie i chce o nie dbać. Medycyna naturalna znana od tysięcy lat niewątpliwie ma swoje plusy, ale nie oznacza to, że całkowicie należy zrezygnować z farmaceutyków. Warto jednak pamiętać, że nie każdy kaszel jest taki sam, a Internet na pewno nie zastąpi lekarza. Wszystko – jak to w życiu – wymaga zdrowego rozsądku i odpowiedzialnego podejścia. Przecież zdrowie i życie mamy tylko jedno.      
  • czwartek, 17 kwietnia Rusza konkurs Przedsiębiorca Aktywny Lokalnie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 13 kwietnia 2014 r.: 14 kwietnia rusza ogólnopolski konkurs „Przedsiębiorca Aktywny Lokalnie” skierowany do mikro i małych przedsiębiorców. Jego celem jest promocja społecznej odpowiedzialności biznesu wśród polskich przedsiębiorców. Inicjatywa stanowi element globalnego konkursu realizowanego przez spółki METRO Cash & Carry w 16 krajach na całym świecie z okazji 50. rocznicy powstania firmy. Jedni organizują sprzęt dla osób niepełnosprawnych i pomagają najuboższym. Inni dokarmiają zwierzęta lub odnawiają zabytki, pomagają repatriantom i promują zdrowy styl życia. Choć się nawzajem nie znają, mają ze sobą wiele wspólnego – są mikro lub małymi przedsiębiorcami działającymi na rzecz swoich lokalnych społeczności, biznesmenami, którzy poza działalnością komercyjną znajdują czas i energię, by zmieniać swoje najbliższe otoczenie. To do nich adresowany jest konkurs „Przedsiębiorca Aktywny Lokalnie”, który ma na celu promocjęspołecznejodpowiedzialnościbiznesuwśródpolskichprzedsiębiorców oraz wyróżnienie tych, którzy w sposób aktywny działają na rzecz swojej lokalnej społeczności. W badaniu opinii1 zrealizowanym przed rozpoczęciem konkursu ponad 75 proc. respondentów zadeklarowało przywiązanie do swojej lokalnej społeczności, a zdecydowana większość (92,2 proc. badanych) przyznała, że chętniej korzysta z usług czy produktów tych przedsiębiorców, o których wie, że działają na rzecz ich społeczności. W niedużych, lokalnych firmach widzimy potencjał zmian w otaczającej nas rzeczywistości, a ich właścicieli postrzegamy jako liderów skłaniających do działania także lokalne władze. Większość, bo ponad 88 proc. respondentów uważa, że przedsiębiorcy prowadzący małe i średnie firmy wręcz powinni działać na rzecz swoich społeczności lokalnych. – Dla przedsiębiorców to ważna podpowiedź. Ankietowani wskazują wyraźnie, że na aktywności społecznej lokalnych firm mogą zyskać wszyscy, zarówno przedsiębiorstwo, jak i jego klienci oraz mieszkańcy. Oczywiście biznes powinien kierować się w tych działaniach tak samo potrzebami swojego otoczenia, jak wyzwaniami dla własnego rozwoju. Słabe, niedochodowe firmy nikomu przecież nie pomogą – mówi Zbigniew Gajewski, z-ca dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan, która objęła konkurs swoim patronatem. Jubileuszowy projekt firmy MAKRO ma formę ogólnopolskiego konkursu. Dorywalizacji o nagrodęgłównąitytuł „Przedsiębiorcy Aktywnego Lokalnie” organizator zaprasza właścicieli mikro i małych przedsiębiorstw zatrudniających nie więcej niż 50 osób. Uczestnicy muszą wykazać się aktywnością, dzięki której przyczyniają się do zmiany na lepsze swojego najbliższego otoczenia, np. poprawiają estetykę miejsca i lokalnej infrastruktury, rozwijają projekty kulturalne, ekologiczne i edukacyjne dla lokalnej społeczności, zwiększają zatrudnienie, realizują pomoc potrzebującym czy kultywują lokalną tradycję. Już przy tworzeniu koncepcji konkursu zorientowaliśmy się, jak zróżnicowane są aktywności o charakterze CSR prowadzone przez mikro i małych przedsiębiorców. To właśnie dlatego w pierwszym etapie konkursu przedsiębiorcę aktywnego lokalnie wybierać będą internauci – jego klienci, bliscy, sąsiedzi, ci, którzy dzięki działalności uczestnika konkursu lepiej żyją oraz przede wszystkim osoby, którym po prostu spodoba się historia konkretnego przedsiębiorcy. – mówi Magdalena Figurna, koordynatorka konkursu i PR Manager w MAKRO.  Laureaci wybierani będą w dwóch etapach konkursu. W pierwszym etapie – wojewódzkim – zwycięzca wyłoniony zostanie w wyniku głosowania przez internautów. O zwycięstwie zadecyduje liczba oddanych głosów. Zwycięzcę w kategorii ogólnopolskiej, spośród 16 laureatów szczebla wojewódzkiego, wyłoni komisja konkursowa powołana prze zorganizatora, w skład której wejdą przedstawiciele partnerów instytucjonalnych akcji. Nagrodą dla każdego zwycięzcy regionalnego jest bon o wartości 1000 zł na zakupy w hurtowni MAKRO Cash & Carry. Laureat etapu ogólnopolskiego otrzym anagrodę pieniężną w wysokości 25000 zł n awsparcie jego aktywności lokalnej. Napotrzeby konkursu utworzon azostała strona internetowa, za pośrednictwem której przedsiębiorcy mogą aplikować do konkursu, wypełniając formularz zgłoszeniowy, w którym konieczne jest podanie danych adresowych firmy, informacji o rodzaju prowadzonej działalności oraz wpisanie swojej historii aktywności na rzecz lokalnej społeczności. Strona zlokalizowana jest pod adresem: www.przedsiebiorcaaktywny.pl. Do historii można dołączyć zdjęcie albo film nt. działalności. Na zgłoszone historie będą następnie głosować internauci, w tym także znajomi i klienci przedsiębiorców. Zagłosować można jednak tylko raz. Na stronie znajduje się także regulamin konkursu oraz plakat, który przedsiębiorca powinien pobrać, wydrukować i powiesić w widocznym miejscu w siedzibie przedsiębiorstwa. Konkurstrwaod14kwietniado30września 2014r., zaś głosowanie internetowe będzie trwać do 30 czerwca. Organizator i partnerzy: Organizatoremkonkursu"PrzedsiębiorcaAktywnyLokalnie"jestMAKROCash and CarryPolskaS.A.                                                                      Partnerami konkursu są: Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Polska Przedsiębiorcza oraz Polska Organizacja Franczyzodawców. Patronatem medialnym akcję objęły Grupa Wydawnicza Polskapresse i Radio PIN. Konkurs wspiera również firma Freebee. 1. Ogólnopolskie badanie przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych Homo Homini na zlecenie firmy MAKRO Cash & Carry Polska SA. Badaniem, które zrealizowano pod koniec stycznia 2014 r., objęto grupę 1020 pełnoletnich mieszkańców Polski.   MAKRO Cash & Carry jest liderem w branży samoobsługowego handlu hurtowego. Usługi firmy, skierowane przede wszystkim do przedsiębiorców, obejmują zarówno kompleksowe zaopatrzenie, jak i nowoczesne rozwiązania biznesowe. W MAKRO klienci znajdą pod jednym dachem artykuły spożywcze i przemysłowe w szerokim wyborze, doskonałej jakości i przystępnych cenach – jedna nowoczesna hala to odpowiednik 50 hurtowni branżowych. Do dyspozycji kupujących są także usługi dodatkowe – m.in. doradztwo biznesowe czy szkolenia gastronomiczne – które skupiają się wokół nowoczesnej Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości w Warszawie. W Polsce MAKRO Cash & Carry istnieje od 1994 roku; posiada obecnie 41 hal (w tym już jedenaście hal mniejszego formatu). Łączna powierzchnia sprzedaży hurtowej wynosi ponad 270 000 m2. MAKRO Cash & Carry zatrudnia w Polsce około 7,5 tys. osób. Więcej informacji o MAKRO można znaleźć na stronach www.facebook.com/MAKROPolska oraz www.makro.pl METRO Cash & Carry działa w 29 krajach i posiada około 700 samoobsługowych hurtowni. Z ponad 120 tysiącami pracowników na całym świecie, firma osiągnęła w 2012 roku sprzedaż na poziomie około 32 mld euro. METRO Cash & Carry jest działem sprzedaży METRO Group. METRO Group to jedna z największych międzynarodowych firm handlu detalicznego. W 2012 r. Grupa osiągnęła sprzedaż w wysokości około 67 mld euro. Firma zatrudnia około 280 tysięcy pracowników i obsługuje ponad 2200 hal w 32 krajach. Wyniki Grupy METRO opierają się na sile sprzedaży firm, które działają niezależnie w poszczególnych segmentach rynku: METRO/MAKRO Cash & Carry - międzynarodowego lidera samoobsługowego handlu hurtowego, hipermarketów Real, Media Markt. Saturna - lidera na europejskim rynku handlu elektronicznego oraz Galerii Kaufhof. Więcej informacji na: www.metrogroup.de.
  • wtorek, 15 kwietnia Jak zrobić pranie? Ekspert w praniu radzi – trudne materiały (Poradnik, porady) (saszetki) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 15 kwietnia Seniorzy kręcą filmy! „Późne debiuty na Targówku” (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Już drugi raz z rzędu pracujemy z seniorami, teraz z mieszkańcami warszawskiego Targówka, a szczególnie Bródna. Seniorzy są niezmiernie wdzięczną grupą, choć często  niesłusznie traktowaną jako taka, która nie poradzi sobie z obsługą sprzętu czy, co gorsza,  niewiele ma do powiedzenia – mówi Łukasz Szewczyk, Prezes Stowarzyszenia Pracownia Filmowa COTOPAXI, zawodowy filmowiec i autor projektu „Późne debiuty (…)”. - Właśnie ze względu na doświadczenie - czy w przeważającej części niepełnienie już funkcji zawodowych - to seniorzy mogą i powinni angażować się w działania społeczne, dokumentować i dyskutować o lokalnych sprawach oraz brać udział w tworzeniu lokalnych polityk publicznych. Właśnie takie cele przyjmujemy w projekcie „Późne debiuty na Targówku” realizowanym w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi UE. „Późne debiuty na Targówku”- to już druga edycja autorskiego projektu Stowarzyszenia COTOPAXI. Głównym narzędziem stosowanym w projekcie jest tzw. participatory video – od wielu lat z powodzeniem stosowane przez światowe organizacje pozarządowe. Narzędzie z pogranicza kultury filmu, socjologii i psychologii, doskonale sprawdza się w pracy z małymi i dużymi grupami, pozwalając m.in. na ustalanie i formułowanie przesłania w imieniu reprezentowanej społeczności, w tym zgłaszanie różnych stanowisk, aspiracji, dążeń, budowanie spójnego przekazu. - Muszę przyznać, że bardzo cieszę się, obserwując zaangażowanie uczestników. Już na etapie warsztatów mieliśmy wiele gorących dyskusji dotyczących zarówno spraw lokalnych, np. Parku Bródnowskiego i jego funkcji czy zmiany przestrzeni urbanistycznej, jak i kwestii uniwersalnych dotyczących przemijania i sztuki. Seniorzy w trakcie warsztatów mieli bardzo dużo pytań odnośnie obsługi sprzętu filmowego, a obecnie, uzbrojeni w umiejętności i wnioski z rozmów, ruszyli w teren nakręcić swoje własne filmy. Pomysły są bardzo różne i to jest ich siłą. Spodziewamy się bardzo indywidualnych wypowiedzi, poruszających jednak uniwersalne tematy – mówi Łukasz Szewczyk. – Na premierę zapraszamy w drugiej połowie maja. Projekt składa się z części warsztatowej oraz praktycznej. Uczestniczą w nim nie tylko doświadczeni filmowcy, ale też młodzi zaangażowani facylitatorzy. Międzypokoleniowy aspekt ”Późnych debiutów (…) ma niebagatelne znaczenie dla projektu, pozwalając na bezpośredni kontakt pomiędzy osobami posiadających różne umiejętności i doświadczenia życiowe, a połączonych w swoich działaniach pasją filmową, chęcią wyrażenia siebie i potrzebą działania. W tym roku do projektu, współfinansowanego przez Szwajcarię w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej, zakwalifikowało się 25 seniorów z warszawskiego Bródna i Targówka. Więcej materiałów o projekcie oraz o technice, jaką pracujemy, znajdziecie Państwo na: www.pracowniacotopaxi.pl  oraz na naszym profilu: www.facebook.com/PracowniaFilmowaCotopaxi Poniżej link do poruszającego dokumentu zrealizowanego przez seniorów metodą PV w ramach ubiegłorocznej edycji „Późnych debiutów (…)” . Realizatorzy próbują uzyskać odpowiedź na pytanie: Czy praca jest koniecznością? Swoje podejście do pracy prezentują osoby ze Środowiskowego Domu Samopomocy: http://www.youtube.com/watch?v=tEQfi7-MQMM.    
  • piątek, 11 kwietnia Kłopoty z przyswajaniem wiedzy – problem dziecka czy rodzica? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wychowanie dziecka to rzecz trudna. Każdy rodzic staje przed wyborem - twarde i bezkompromisowe podejście czy wychowanie bezstresowe. Relacje między rodzicami a dzieckiem, mają ogromne znaczenie na inne aspekty życia młodego człowieka. Na jego kształtującą się osobowość i co ważne na to, jak radzi sobie w szkole. Jest wiele teorii dotyczących wychowania dzieci. Powstało na ten temat sporo programów telewizyjnych, filmów, jest całe mnóstwo książek i jeszcze więcej artykułów. To wszystko sprawia, że dzisiejszy rodzic ma dużo możliwości, by dowiedzieć się, jak rozmawiać ze swoim dzieckiem, na co mu pozwalać, a czego zakazywać. Jak wiadomo każdy człowiek jest inny. Nie należy zatem szukać wzoru idealnego wychowania, lecz metody, która to ułatwi. Sprawi, że dziecko będzie czuło się bezpieczne i bez obaw przyjdzie do rodzica, gdy dostanie jedynkę z klasówki. Wielu opiekunów nie zdaje sobie sprawy, że to ich zachowanie ma istotny wpływ na problemy ich pociechy w szkole. A te dotykają większości dzieci. Jednym trudność sprawia pisanie wypracowań z języka polskiego, drugim zapamiętanie ważnych dat z historii, dla trzecich - twardym orzechem, nie do zgryzienia jest matematyka. Problem z przyswajaniem wiedzy przez dzieci jest jednym z podstawowych i najczęściej spotykanych w szkole. Specjaliści zaznaczają, że w niektórych przypadkach nie wynikają one z niechęci dziecka do nauki, lecz z natury fizjologicznej, o czym rodzice często nie wiedzą. Psycholog, Anna Środa, jako przykład przedstawia zaburzenia związane z ruchami gałek ocznych, które uniemożliwiają naukę czytania. „[…] Warto sprawdzić, czy dziecko ma ogólne problemy w nauce, czy tylko nie radzi sobie z konkretnym przedmiotem. […] Jeśli dziecko ma trudności z czytaniem czy liczeniem, to warto wybrać się na diagnozę integracji sensorycznej, żeby sprawdzić, czy to nie jest związane z zaburzeniami SI. Warto zbadać, czy w grę nie wchodzą większe trudności chociażby dysleksja, dysgrafia.” Przyczyn trudności w nauce może być bardzo wiele, dlatego obserwacja i rozmowa ma tutaj duże znaczenie. „Dzieci, które trafiają do mnie na terapię psychologiczną, na pytanie co lubią robić i czym się interesują, odpowiadają tylko o tym, że mama chce żebym się uczył” – wyznaje Anna Środa. To pokazuje, jak dziecko interpretuje oczekiwania opiekunów wobec niego. Rodzice widzą to jednak inaczej. Chcą zapewnić swemu dziecku sukces w świecie ocen, świadectw semestralnych czy standardowych testów. Niestety - zapominają, że uczenie się ma wyższą jakość, gdy dziecko je lubi, gdy uczy się z własnej woli. Dzieci mają wrodzoną chęć zdobywania wiedzy i nowych umiejętności. Przedszkolaki cieszą się, że uczą się czytać, pisać i poznawać otaczający je świat. Tymczasem w wieku szkolnym u wielu uczniów następuje zmiana ich postawy do nauki. Zaczynają postrzegać ją jako mozolną pracę, nie dającą żadnej przyjemności. Nic dziwnego, że w ostatnich latach powstało wiele ciekawych inicjatyw, które w sposób inny niż w szkole mają pokazać dzieciom, że nauka nie jest siermiężną pracą. Przykładem jest projekt MathRiders, dzięki któremu królowa nauk – matematyka jest prosta. Elżbieta Cichorek z Centrum Nauczania MathRiders, podkreśla: „[...] udowadniamy to już na przykładzie dzieci 4-letnich, które nie dość, że wiele wiedzą, to doskonale orientują się w figurach geometrycznych i przestrzennych. […] Nauczyciele recytują wierszyki, bawią się, budują figury z klocków. Dzieci zaczynają lubić matematykę.” Oczywiście w zależności od wieku nauka wygląda zupełnie inaczej - dodaje Elżbieta Cichorek i stawia również śmiałą, kontrowersyjną dla wielu tezę, że „[...] nie ma takiego dziecka, które nie mogłoby się jej nauczyć.” Jej, czyli matematyki. Jak widać są miejsca, które specjalizują się w kontakcie z dziećmi, w których psychologowie pomagają w rozwiązywaniu problemów. Są programy - skuteczne i potrzebne. Jednak to wszystko nie zastąpi rozsądku i zdrowego podejścia rodzica. Poprzez zainteresowanie, pochwały, wiarę w siły dziecka można w pozytywny sposób wpływać nie tylko na motywację do nauki młodego człowieka, ale i w dobrym kierunku rozwijać osobowość dziecka.        
  • środa, 9 kwietnia Modernizacja gospodarstw szansą dla polskiej wsi (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Obraz polskiej wsi zmienia się z roku na rok. Jesteśmy świadkami wielkiego kroku naprzód. Rozwój technologii i świadomość jej znaczenia odgrywają obecnie ważną rolę. Można się o tym przekonać wyjeżdżając na wieś. Polscy rolnicy coraz częściej stawiają na automatyzację i nowoczesny sprzęt, co niewątpliwie ma wpływ na rozwój polskiego rolnictwa. Według spisu rolnego w Polsce istnieje blisko 3 miliony gospodarstw rolnych. Jednak polska wieś nie kojarzy się już z tą oglądaną na filmie „Sami swoi”. Bo choć większość gospodarstw zajmuje powierzchnię mniejszą niż hektar, to coraz większe grono rolników stara się powiększać swój areał, by móc zarabiać na uprawie produktów rolnych. To dzięki takim gospodarstwom sektor ten doświadcza rozwoju technologicznego. Duże obszary pól i wielkie hale produkcyjne obsługiwane są przez nowoczesne urządzenia. Doskonałą okazją do zobaczenia, jak działa współczesny sprzęt rolniczy i jakie korzyści płyną z jego modernizacji, są różnego rodzaju targi. To właśnie na nich można spotkać się z rolnikami, przedsiębiorcami i przedstawicielami firm produkujących najnowocześniejsze urządzenia w tej branży. Porozmawiać i ocenić, jakie są prognozy rozwoju rolnictwa w Polsce. Tadeusz Rzeszowski z firmy Pol-Agra zaznacza „[...] to jest dzisiaj dość aktywny segment gospodarki w Polsce. Jeden z bardziej zaawansowanych technologicznie, jeśli chodzi o wykorzystanie sprzętu rolniczego do uprawy. […] Klienci oczekują konkretnych parametrów od maszyn. Chcą ciągników, które będą miały odpowiednie układy napędowe, biegi pełzające.” Rolnicy coraz częściej zdają sobie bowiem sprawę, że modernizacja poprawia efektywność pracy, a korzyści płynące z przemysłu rolniczego rosną. Eksperci jednogłośnie twierdzą, że aby nie zostać z tyłu w stosunku do innych krajów Europy Zachodniej, modernizacja i inwestycje w polską wieś są konieczne. „[...] Rolnicy, którzy kilka lat temu zdecydowali się na wymianę sprzętu i powiększanie gospodarstw, przyczynili się do zmiany tej technologii na bardziej nowoczesną” - podkreśla Tadeusz Rzeszowski. Niestety - realia są takie, że nie każdego polskiego rolnika stać na zakup nowoczesnego sprzętu. Nic zatem dziwnego, że wielu z nich korzysta z dofinansowań unijnych. Są one ogromnym zastrzykiem finansowym dla wszystkich tych, którzy chcą się rozwijać. Kombajn czy ciągnik, aby zarobić na siebie, musi być w ciągłym ruchu. Jeśli tak się dzieje, inwestycja zwraca się już po jednym sezonie, przy stosowaniu sprzętu na średniej wielkości plantacji. Eryk Cieślak, właściciel firmy Micro-system twierdzi, że „[...] trzeba wydać, żeby zaoszczędzić.” To słowa, które w pełni oddają sens modernizacji sprzętu rolniczego. „Cena zakupu nowoczesnych urządzeń do oprysków jest porównywalna do tradycyjnych, natomiast pozwalają one na rekompensatę dawki chemii do 30%. Zyskujemy zatem 70% na każdym oprysku” – uważa Eryk Cieślak. Te liczby mówią same za siebie. Rolnictwo w sposób mniej lub bardziej bezpośredni dotyczy każdego z nas. Z tego powodu każdemu powinno zależeć na tym, by  polska wieś była modernizowana. Nowoczesny sprzęt to większa efektywność, a to z kolei oczywiste zyski. Korzyści płyną nie tylko dla wielkich przedsiębiorstw, ale też dla ostatecznego odbiorcy, czyli kupującego. Według ekspertów, zainwestowanie przez rolnika w nowoczesny sprzęt, ma wpływ na ceny towarów, które powinny się zmniejszyć. Przynajmniej teoretycznie…      
  • piątek, 4 kwietnia Fundusz sołecki szansą dla rozwoju wsi (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce coraz częściej gminy angażują mieszkańców w planowanie lokalnych wydatków. Samorządowcy wsłuchują się w głosy swojej społeczności i wydzielają część budżetu na wykonanie przedsięwzięć służących poprawie warunków życia mieszkańców. Tak właśnie działa fundusz sołecki, który jest szansą dla rozwoju wsi. Ostatnia nowelizacja ustawy ułatwia procedury korzystania z funduszy sołeckich i zwiększa finansowe wspieranie ich z budżetu państwa. Fundusz sołecki to nic innego jak forma budżetu partycypacyjnego, na ogół realizowanego w większych miastach. Na wsi, podobnie jak w dużych aglomeracjach, mieszkańcy dostrzegają wiele potrzeb i mają dużo pomysłów służących poprawie życia. Część inicjatyw była realizowana ze skromnych funduszy samorządowych. Większość odkładana była na dno szuflady, czekając na lepsze czasy. Przełomowym okazał się rok 2009, kiedy to w gminach zaczęły działać fundusze sołeckie, które okazały się świetnym narzędziem do wspieranie lokalnych inicjatyw. Z funduszy korzysta ok. 1200 gmin, czyli co druga gmina w Polsce. Jak wyjaśnia Karol Mojkowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog „[…] Jest to forma demokracji bezpośredniej. Są to pieniądze, o których mogą bezpośrednio decydować mieszkańcy i to od nich zależy, na co te pieniądze wydać. Nie mogą o nich decydować radni, […] wójt, nie może o nich również decydować sołtys. Tylko mieszkańcy na zebraniu wiejskim są uprawnieni do zadecydowania, na co zostaną wydane pieniądze z funduszu sołeckiego.” Większość pieniędzy z funduszu przeznaczanych jest na tzw. mikroinwestycje, np. budowę chodnika, boisko, świetlice. Część wykorzystywana jest też na spotkania integrujące mieszkańców. Prawo stanowi, że gmina otrzymuje z budżetu państwa zwrot części wydatków wykonanych w ramach tego funduszu. Przyjęta w marcu 2014 roku nowelizacja ustawy o funduszu sołeckim sprawia, że wsparcie ze skarbu państwa będzie większe. Artur Koziołek, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, wyjaśnia „[...] po pierwsze: do 20, 30 i 40%, czyli o 10 punktów procentowych, podnieśliśmy zwrot kosztów inwestycji. Po drugie, takim bardzo znaczącym elementem tej ustawy jest to, że gminy mogą wspólnie partycypować w przedsięwzięciach. […] Wiadomo, że na terenie poszczególnych sołectw pieniądze są potrzebne, ale kiedy mówimy o dwóch, trzech czy czterech sołectwach, które mogłyby coś wspólnie zrobić, to konsolidacja tych pieniędzy rzeczywiście daje pole do popisu.” W ustawie zapisano też możliwość zmian w planowanych przedsięwzięciach oraz ich zakresu w ramach przyznanego limitu środków. Dotychczas zgłoszone w ramach funduszu projekty nie mogły być zmieniane w trakcie roku budżetowego. Zmiana ma dać samorządom elastyczność i pozwolić na wydawanie zaoszczędzonych środków lub reagowanie na nieprzewidziane zdarzenia. Ustawodawcy wierzą, że nowelizacja zwiększy liczbę gmin korzystających z funduszu do 70%. Zachęcić do tego ma wzrost środków, które są przeznaczane na fundusz sołecki z budżetu państwa. W 2009 roku było to 43 miliony złotych, obecnie - 68 milionów. W 2015 i 2016 roku na fundusz sołecki ma zostać przeznaczone blisko 130 milionów złotych - zaznacza Artur Koziołek. Z kolei Karol Mojkowski twierdzi, że do pełni szczęścia brakuje kilku elementów. „[...] Brakuje wiedzy, trochę przekonania władz, żeby oddać mniej niż 1% władzy, bo fundusz sołecki stanowi zazwyczaj mniej niż 1% budżetu gminy, no i brakuje trochę przekonania, takiej woli, że warto spróbować.” I choć można usłyszeć głosy, że za 10 czy 15 tysięcy złotych, a czasem nawet mniej, nie da się za wiele zrobić, to jednak spróbować warto, ponieważ pieniądze z funduszu sołeckiego mogą zostać przeznaczone tylko i wyłącznie na zadania własne gminy. Nie ma zatem ryzyka, że mieszkańcy wydadzą te pieniądze na tak zwane cokolwiek. Oczywiście mogą to być przedsięwzięcia, o których radni czy wójt nie myśleli jako o przedsięwzięciach priorytetowych – zauważają eksperci, ale to w końcu do mieszkańców w pewnym sensie ta władza należy.      
  • piątek, 4 kwietnia Wielkanocna Zbiórka Żywności w sklepach Lidl (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W dniach 04.04-06.04 klienci sklepów Lidl będą mogli przyłączyć się do Wielkanocnej Zbiórki Żywności, organizowanej przez 28 Banków Żywności zrzeszonych w federacji. Na czas akcji w wybranych placówkach sieci, ustawione zostaną specjalne kosze, do których będzie można przekazywać żywność. Trafi ona przed zbliżającymi się świętami do najbardziej potrzebujących.  Zbliżająca się zbiórka to już kolejna tego typu akcja, którą wspiera Lidl. Żywność przekazana przez klientów sklepów Lidl i tym razem trafi do najbardziej potrzebujących, aby mogli godnie spędzić świąteczny czas.  Zbliżająca się akcja zbierania żywności, odbędzie się w ponad 150 placówkach Lidl w całej Polsce (lista sklepów dostępna na www.bankizywnosci.pl oraz lidl.pl). W sklepach pojawią się wolontariuszeBanków Żywności, a klienci będą mogli dołączyć się do zbiórki, przekazując produkty do specjalnie oznakowanych koszy. Banki Żywności rekomendują, aby przekazywać na cele zbiórki produkty suche o długim terminie przydatności, takie jak: olej, cukier, dżemy, konserwy warzywne i mięsne oraz słodycze. Zbiórka żywność trafi następnie do magazynów Banków Żywności, gdzie zostanie zważona, posortowana i przekazana podopiecznym organizacji charytatywnych współpracujących z Bankami Żywności. W poprzednim roku podczas Wielkanocnej Zbiórki Żywności w sklepach Lidl udało się zebrać prawie 10 ton żywności. Także w tym roku będziemy wszystkich zachęcać, aby pomyśleli o potrzebujących – podkreśla Patrycja Kamińska, PR Manager Lidl Polska. Zaangażowanie w świąteczną akcję zbierania żywności jest elementem działań „W trosce o lepsze jutro" w ramach, których realizowane i wspierane są międzynarodowe, ogólnopolskie i lokalne inicjatywy społeczne. Firma Lidl współpracuje także z wieloma organizacjami pozarządowymi, takimi jak: Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii, Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Ponadto Lidl prowadzi już po raz kolejny w tym roku kampanię informacyjną „Mały procent wielka pomoc”, która promuję ideę przekazywania 1% podatku organizacjom charytatywnym. Informacje o tej oraz innych akcjach dobroczynnych organizowanych przez Lidl można znaleźć na stronie www.lidl.pl, a także na facebookowym profilu firmy Lidl www.facebook.com/lidlpolska. 
  • czwartek, 3 kwietnia Przygotowania do Wielkanocy nie muszą być wcale stresujące (Wielkanoc, Święta) (Wielkanoc) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 3 kwietnia Jak w bezpieczny i skuteczny sposób uporać się z brudem w łazience (Czystość, porady, Łazienki) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 1 kwietnia Sala operacyjna zamiast gimnastycznej, czyli zrzucanie kilogramów za pomocą skalpela (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    W Polsce, podobnie jak w innych cywilizowanych krajach świata, z roku na rok przybywa nie tylko ludzi z nadwagą, ale i tych z otyłością. I nie ma tu mowy o kilku zbędnych kilogramach, ale o wadze o kilkadziesiąt kilogramów za dużej. Takie osoby, podejmując walkę o zdrowie, a czasem o własne życie, próbują rożnych metod odchudzania - również za pomocą skalpela. Coraz bardziej przetworzone jedzenie, a co za tym idzie złe nawyki żywieniowe. Siedząca praca i spędzanie wolnego czasu przed telewizorem lub monitorem komputera zamiast aktywności fizycznej – to główne czynniki, które mają wpływ na dramatyczny wzrost liczby osób z otyłością. W Polsce 20% kobiet i tyle samo mężczyzn cierpi na otyłość, a ponad dwa razy więcej ma nadwagę. Kiedy nie tylko dodatkowe kilogramy stają się problemem, ale również pojawiają się choroby spowodowane otyłością, takie jak: cukrzyca typu II, choroby niedokrwienne serca, nadciśnienie tętnicze, nowotwory złośliwe, udary mózgu, zawały i choroby stawów, nie mówiąc już o depresji, zaczyna się walka. Gdy katorżnicze diety zawodzą i po raz kolejny siła woli okazuje się być zbyt słaba, z pomocą przychodzi medycyna. Specjaliści zajmujący się problemem otyłości zalecają zabieg chirurgiczny. Jaki? Jest ich kilka - zaznacza prof. UJK Maciej Kielar, Dyrektor Kliniki Chirurgii Szpitala Medicover „Najmniej inwazyjnym sposobem jest balon żołądkowy, czyli takie rozwiązanie czasowe, które polega na wprowadzeniu do wnętrza żołądka balonu za pomocą gastroskopu. Zmniejsza on objętość żołądka i uciskając jego dno – pole wydzielnicze – zmniejsza uczucie głodu.” W Europie jedną z najczęściej wykonywanych operacji bariatrycznych jest resekcja rękawa żołądka metodą laparoskopową, czyli bez otwierania jamy brzusznej. „Zabieg polega na wycięciu wzdłuż osi żołądka większości narządu. W efekcie pozostaje taka rura o wielkości 200 cm sześciennych i mamy usuniętą tym samym część wydzielniczą żołądka” - wyjaśnia prof. Maciej Kielar i dodaje „[...] inną operacją, stosowaną u pacjentów, u których występuje choroba współistniejąca, w tym cukrzyca lub zespół metaboliczny, jest gastric bypass i mini gastric bypass. Ten zabieg polega na rozdzieleniu drogi pokarmowej i drogi wydzielniczej. […] Żołądek dzieli się na dwie części, a następnie pętle jelita znajdujące się pół metra niżej łączy się z tą częścią. Tym niewielkim żołądeczkiem na górze.” Skalpel w walce z kilogramami wykorzystywany jest u osób z wskaźnikiem masy ciała BMI powyżej 35, kiedy chorobie towarzyszą schorzenia zagrażające życiu pacjenta. Tę metodę leczenia zaleca się również osobom, które wprawdzie nie cierpią na dodatkowe dolegliwości, ale dotychczasowe próby pozbycia się nadmiaru wagi nie przyniosły rezultatów, a BMI wynosi 40. Zarówno płeć, jak i wiek pacjenta nie mają znaczenia, choć ogólnie przyjmuje się jako dolną granicę 18, a górną - 60 lat. Nieocenioną rolę w walce z kilogramami - również za pomocą skalpela - odgrywa psycholog. Człowiek to przecież nie tylko ciało, ale również umysł. Nie od dziś wiadomo, że stan psychiczny wpływa na stan fizyczny i odwrotnie. Zatem operacja nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli nie będzie zdrowych myśli. Stąd też rola psychologa w klinice leczenia otyłości jest trojaka. Jak wylicza Joanna Lewczuk „[...] Po pierwsze: na etapie kwalifikacji do zabiegu psycholog ma za zadanie ocenić szanse na trwałe wyzdrowienie z otyłości dzięki zabiegowi, operacji bariatrycznej. […] Na etapie przygotowania do zabiegu psycholog kształtuje pozytywne nastawienie pacjenta względem interwencji chirurgicznej. Jeśli pacjent jest spokojny, obniżony jest poziom stresu, to wówczas rany pooperacyjne goją się lepiej i szybciej. Po trzecie: po zabiegu psycholog monitoruje stan psychiczny pacjenta, wspiera go. Pomaga mu w tej nowej sytuacji, motywuje na drodze kontynuacji zmiany nawyków żywieniowych.” Decyzja o poddaniu się operacji nigdy nie jest prosta. Trzeba sobie uświadomić, że interwencja za pomocą skalpela nie rozwiąże problemu. Otyłość jest jak alkoholizm – na całe życie. Jeśli pacjent nie przestawi się na nowy tryb życia i nie zacznie o siebie dbać, to nawet najmniejszy żołądek po jakimś czasie znowu się rozciągnie i waga znów wzrośnie.    
  • piątek, 28 marca Komputer dla dziecka – zagrożenie czy możliwość rozwoju (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Każdy rodzic chciałby dla swojego dziecka jak najlepiej – to oczywiste. Chcielibyśmy, by miało ono jak największe możliwości. Z tego powodu coraz więcej rodziców decyduje się na zakup komputera dla dziecka bardzo wcześnie. Czy jest to jednak dobre posunięcie? Czy zbyt szybkie przyzwyczajenie dziecka do nowych technologii nie odbije się czkawką w późniejszych latach? Komputer w dzisiejszych czasach to dla dzieci już nie tylko zabawka, ale także narzędzie, dzięki któremu mogą one zgłębiać interesujące je tematy, uczyć się języków obcych, rozmawiać ze znajomymi i rodziną. Komputer jest również pomocny w przygotowaniu referatu do szkoły czy w nauce do sprawdzianu. Do kupna pierwszego komputera należy jednak podejść z rozwagą i dobrze przemyśleć tę decyzję. Jak przestrzega psycholog Tatiana Ostaszewska-Mosak „[…] komputer i telewizor to nie jest przedmiot, który ma rodzicom coś załatwić, dać im więcej czasu, dać im wolne. Nawet jeżeli pozwalamy dziecku korzystać z komputera to zawsze, przynajmniej do 7-8 roku życia, musi to być forma czasu spędzana razem. Musimy kontrolować, wiedzieć iwidzieć co dziecko robi, co ogląda, jak z tego korzysta oraz jakie ma to wady i zalety dla dziecka.” Kontrola, szczególnie dla młodszych dzieci, jest bardzo ważna, gdy decydujemy się na kupno komputera. Na dobry początek warto zainstalować oprogramowanie, które zawiera ochronę rodzicielską. Jest to program, który kontroluje dostęp do sieci, a w szczególności do stron o tematyce erotycznej i pornograficznej. Takie oprogramowanie posiada też zazwyczaj więcej funkcji, takich jak blokowanie niebezpiecznych czy obraźliwych stron, blokowanie serwisów społecznościowych czy też ustawienie dostępu do Internetu tylko w wyznaczonych godzinach. Kolejną bardzo ważną kwestią jest dobranie odpowiedniego programu antywirusowego. Pozwoli to uchronić komputer przed wirusami czy też atakami hackerskimi. Zapewne dziecko często będzie zgrywało jakieś pliki od rówieśników, dlatego takie oprogramowanie jest najważniejszym zabezpieczeniem komputera. Dobrze jest również założyć dla dziecka oddzielny profil na komputerze i ograniczyć mu możliwość samodzielnego instalowania programów czy też zmiany podstawowych ustawień. Jednak najważniejsze jest to, aby rodzice nie traktowali komputera jako narzędzia, które zajmie dziecku czas, tak aby mieć wolne. Jak podkreśla Adam Żelazko, Marketing Manager w firmie ASUS Polska „[…] najlepiej zabezpieczyć komputer własnym rozumem, czyli kontrola rodzicielska, ale nie tylko taka programowa. To rodzice muszą spędzać czas z dzieckiem i pokazać mu, jak korzystać z komputera. Często podaje się przykład, że komputer podłączony do Internetu jest jak obce miasto – nikt nie zostawiłby tam samotnie dziecka kilku- czy kilkunastoletniego. Podobnie jest z Internetem. Trzeba takie dziecko uświadamiać, pokazywać jak z takiego komputera korzystać.” Pamiętajmy, że komputer może dać naszemu dziecku dużo możliwości i otworzyć przed nim nowe horyzonty, ale tylko wtedy, gdy będzie używany z rozwagą i pod kontrolą. Nie można dziecka odcinać od nowych technologii i Internetu, ale warto wyjść z nim od czasu do czasu na spacer czy pograć w piłkę, zamiast spędzać godziny w e-rzeczywistości.    
  • środa, 26 marca Nowy Przewodniczący Episkopatu Ambasadorem Życia i Rodziny (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Ostatnie dwa dni, Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia, były okazją do rozpoczęcia kampanii nadania tytułów Ambasadora Życia i Rodziny. Jednym z wyróżnionych został nowy przewodniczący Episkopatu, Ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki. Celem nadawania tytułu Ambasadora Życia i Rodziny jest uhonorowanie znanych i szanowanych osób publicznych, które swoją postawą życiową, przykładem osobistym, zaangażowaniem społecznym czy też deklaracjami publicznymi bronią uniwersalnej wartości życia  ludzkiego i naturalnych praw rodziny.  - Tytuł Ambasadora Życia i Rodziny jest przyznawany osobom cieszącym się powszechnym szacunkiem i autorytetem np.: księżom biskupom, księżom, naukowcom, ludziom mediów, artystom, sportowcom, nauczycielom, przedsiębiorcom, dziennikarzom itp. Osoby te, poprzez możliwość szerokiego oddziaływania społecznego mogą w znaczący sposób przyczyniać się do pożądanej zmiany postaw społecznych. – wyjaśnia Jacek Sapa z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, organizacji nadającej tytuły. Ostatnie dwa dni już na stałe wpisały się w kalendarz jako czas szczególnej promocji fundamentalnych wartości jakimi są życie i rodzina. W Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia wyróżnienie przyjęli: bp Stefan Cichy, ordynariusz diecezji lednickiej, bp Ignacy Dec, pasterz diecezji świdnickiej oraz przewodniczące Episkopatu, metropolita poznański. Wszyscy wyróżnieni przyznali, że tytuł Ambasadora życia i Rodziny to zaszczyt, ale i zobowiązanie. Abp Gądecki przyjmując wyróżnienie powiedział: - Taki tytuł jest nie tylko honorem, ale przede wszystkim wyzwaniem do dalszego zaangażowania się na rzecz promocji rodziny i fundamentalnej wartości jaką jest życie. Przypomnę to, co podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny powiedział nasz Wielki Rodak, bł. Jan Paweł II, że rodzina jest podstawową komórką życia społecznego, podstawową ludzką wspólnotą. Od tego, jaka jest rodzina, zależy kondycja narodu. Życzył nam wszystkim i modlił się o to, by polska rodzina dawała życie, by była wierna świętemu prawu życia. Sądzę, że warto te słowa przypomnieć tuż przed kwietniową kanonizacją. Zdaniem Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodzin, przykład i wsparcie ambasadorów, udzielone inicjatywom prorodzinnym i „pro life”, świadczy o sile i prestiżu takich działań oraz czyni społeczeństwo coraz bardziej wrażliwym na tę tematykę.***Fundacja Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny powstała aby promować, inicjować oraz wspierać działania podkreślające wartość życia i rodziny. Powstała by pracować nad rozwiązaniami, które stworzą przyjazne warunki dla rodzin w wypełnieniu jej naturalnych funkcji, w myśl zasady: rodzina receptą na szczęście.Nasze doświadczenia oparte są o działania związane z takimi kampaniami jak: Wystawy „Wybierz Życie”, obchodami Narodowy Dzień Życia czy Marszami dla Życia i Rodziny.
  • środa, 26 marca Pierwsze wiosenne dni to idealna okazja do rozpoczęcia walki ze zbędnymi kilogramami (Dieta, Produkty) (kawa, wiosna) (by niesmiali.pl)
  • środa, 26 marca Polacy na emigracji. Dlaczego nie wracają? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Lepsze zarobki, spokojne życie, większe możliwości – czy właśnie to czeka nas za granicą? 50 emigrantów z różnych części świata porównało, co w innych krajach funkcjonuje lepiej niż w Polsce, za co płaci się tam mniej, wyznając, co mogłoby skłonić ich do powrotu z emigracji. Emigranci narzekają, że w Skandynawii brakuje możliwości dla małych i średnich przedsiębiorstw, a społeczeństwo jest zamknięte w sobie, dlatego trudno nawiązuje się nowe relacje; w Hiszpanii źle funkcjonują urzędy państwowe; w Stanach Zjednoczonych kuleje system szkolnictwa. Chwalą sobie zazwyczaj lepszą infrastrukturę, klimat czy warunki życia. Zobacz, na co narzekają i co chwalą za granicą mieszkający tam Polacy: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Na-co-narzeka-sie-za-granica-50-emigrantow-porownuje-warunki-zycia-z-polskimi-3088302.html Polska vs reszta świata. Gdzie taniej, gdzie drożej? Istotnym czynnikiem warunkującym, jak żyje się w innych krajach, jest jakość życia i poziom cen. A te w niektórych krajach znacznie przewyższają polskie stawki. Z odpowiedzi, jakie nadesłano do redakcji Bankier.pl wynika, że droższe niż w Polsce są m.in. usługi dentystyczne we Włoszech, nieruchomości w Chile, samochody w Nowej Zelandii czy ubrania na Malcie. Z kolei mniej niż w Polsce płaci się za papierosy w Rosji i na Ukrainie, za benzynę w USA, za  mieszkania w Niemczech czy za pomoc domową w Hongkongu. – Polacy najczęściej decydują się na emigrację do miejsca, gdzie mają zapewnione lepsze warunki materialne. Przygotowane dzięki pomocy emigrantów porównanie krajów pokazuje, że wydatki silnie zależą od specyfiki danego państwa. Są kraje, gdzie artykuły spożywcze są droższe niż w Polsce, z kolei dobra luksusowe dużo tańsze – mówi Malwina Wrotniak-Chałada, redaktor Bankier.pl i pomysłodawczyni projektu. Zobacz, gdzie jest taniej, a gdzie drożej i co można kupić za 1 jednostkę lokalnej waluty: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-vs-reszta-swiata-Gdzie-taniej-gdzie-drozej-3077479.html Dlaczego Polacy nie wracają z emigracji? Rodzina, przyjaciele, polska tradycja, smak chleba i polska przyroda – za tym najczęściej tęsknią Polacy na emigracji. Dlaczego więc nie wracają i co skłoniłoby ich do ponownego zamieszkania w Polsce? – Do Polski mogłaby mnie zwabić tylko wspaniała oferta pracy, która finansowo pozwoliłaby mi na nie gorszy standard życia niż ten, jaki mam, a jednocześnie byłaby zgodna z moimi zainteresowaniami i wykształceniem – mówi jedna z Polek mieszkających w Nowym Jorku, Luiza Dunat. Wtóruje jej m.in. Mariusz Boguszewski, który od kilku lat mieszka w Hongkongu: – Wrócę, jeśli zostaną stworzone odpowiednie możliwości rozwoju kariery i uczciwe zasady awansu w wielu instytucjach bądź dostanę atrakcyjną ofertę pracy. Zobacz, za czym tęsknią Polacy na emigracji i co skłoniłoby ich do powrotu: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-vs-reszta-swiata-Gdzie-taniej-gdzie-drozej-3077479.html Dlaczego Polacy nie wracają z emigracji? [INFOGRAFIKA Bankier.pl]
  • środa, 26 marca Stosunek Polaków do integracji europejskiej w marcu (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Warszawa, 26 marca 2014 r. – W marcu 82 proc. Polaków popierało członkostwo Polski w Unii Europejskiej.W stosunku do poprzedniego miesiąca odsetek zwolenników spadł o 1 punkt proc. Obecnie 34 proc. Polaków zdecydowanie popiera nasze członkostwo w UE, a raczej je popiera – 49 proc.Przeciwników integracji jest łącznie niemal 15 proc. i w stosunku do lutego przybyło ich o ponad 2 proc. Zdecydowanych przeciwników jest 5 proc., a raczej przeciwnych integracji jest 10 proc. respondentów.Jedynie 3 proc. badanych nie ma w tej kwestii zdania.Z wyjątkiem osób najstarszych, w wieku powyżej 66 lat, wśród których poparcie członkostwa Polski w Unii Europejskiej jest najniższe i wynosi 66 proc., we wszystkich pozostałych grupach wiekowych pozostaje na wysokim poziomie i wynosi powyżej 80 proc.Wykształcenie respondentów nie różnicuje i nie wpływa znacząco na poparcie idei integracji. Najwięcej jej zwolenników występuje wśród osób z wyższym wykształceniem (ponad 89 proc.), jednak w pozostałych grupach wykształcenia idea integracji ma również licznych zwolenników – od 73 proc. wśród respondentów z podstawowym wykształceniem, 80 proc. z wykształceniem zawodowym i 87 proc. średnim.Wysokie poparcie dla członkostwa Polski w UE występuje wśród elektoratów obydwu największych partii politycznych. Niemal 95 proc. wyborców Platformy Obywatelskiej oraz 78 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości jest zwolennikami  członkostwa.Informacje o badaniuMarcowa fala badania została przeprowadzona w dniach  6-9 marca 2014 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby Polaków w wieku 15+, wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020. Wywiady zostały zrealizowane metodą wywiadów bezpośrednich w domach respondentów CAPI. GfK Instytut GfK jest zaufanym źródłem rzetelnych informacji o rynku i konsumentach. Umożliwia podejmowanie trafniejszych decyzji. Łączy pasję badawczą 13.000 ekspertów. Posiada 80 lat doświadczeń w analizowaniu i i interpretowaniu danych. Dostarcza analiz, zarówno na poziomie globalnym, jak i rynków lokalnych, w ponad 100 krajach. Dzięki stosowaniu innowacyjnych rozwiązań łączących technologię i naukę, zmienia "big data" w "smart data", zwiększając przewagę konkurencyjną swoich klientów i jednocześnie wzbogacając doświadczenia i decyzje konsumentów.  
  • środa, 26 marca 22. Finał WOŚP – rekordowo również w internecie (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Finał odbył się w styczniu, ale dopiero teraz znamy oficjalne wyniki WOŚP. 52 miliony złotych, a wśród nich co 14 złotówka pochodząca z aukcji internetowych. Kolejny rok, kolejny rekord. Ponad 52 miliony złotych zostaną przeznaczone na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej oraz godnej opieki medycznej seniorów. Tak wielką sumę zebrano nie tylko dzięki datkom wrzucanym do puszek, ale również dzięki internetowym aukcjom. Przez sześć tygodni na stronie aukcje.wosp.org.pl wystawiono na sprzedaż 97 445 przedmiotów. A w trakcie samego finału, 12 stycznia, nowy przedmiot pojawiał się co 11 sekund. Wystawione przedmioty wylicytowano za łączną kwotę 3 524 968,16 zł. Najwięcej zapłacono za lożę na Stadionie Narodowym (aż 74 200 zł za korzystanie z takiego luksusu przez cały rok). Obraz Rafała Olbińskiego „Noworoczny Anioł” sprzedano za 47 100  zł a lot na pokładzie Dreamlinera za 32 500 zł. - To był już nasz czternasty Finał WOŚP - opowiada Krzysztof Śpiewek z Grupy Allegro - Co roku przez kilka miesięcy kilkunastu pracowników sztabu Allegro.pl czuwa nad sprawnym przebiegiem aukcji. I co roku wprowadzane są nowe funkcje, by korzystanie z platformy aukcyjnej było jeszcze prostsze i wygodniejsze. Podczas tej edycji ułatwiliśmy rozdzielanie płatności pomiędzy kontem WOŚP a kontem sprzedającego oraz zarządzanie swoimi aukcjami dzięki asystentowi sprzedaży. Wprowadzono też jeszcze jedną bardzo ważną nowość. Nie wszyscy wiedzą, ale aukcje.wosp.org.pl to odrębny do Allegro.pl serwis, który powstał w 2000 roku. Ale teraz wystawiane za jego pośrednictwem przedmioty trafiły również na listy ofert w serwisie Allegro.pl, co na pewno ułatwiło dotarcie do większej grupy kupujących. Pomagamy nie tylko od technicznej strony. Za pośrednictwem naszego sztabu wystawiane są również przedmioty na aukcje. I tu musimy się pochwalić – w tym roku nasz sztab zajął drugie miejsce (oczywiście po głównym sztabie WOŚP) wśród kont użytkowników o największej sprzedaży - dodaje Krzysztof Śpiewek. Jest też nowe miejsce dla tych, którzy chcieli przyłączyć się do Orkiestry. To strona rzeczyodserca.pl, która powstała specjalnie po to, by każdy mógł opowiedzieć historię przedmiotu przekazywanego na licytację. 79 znanych aktorów, dziennikarzy i blogerów nagrało filmik o  wyjątkowych rzeczach od serca. Dzięki wypromowanym w ten sposób aukcjom na konto WOŚP trafiło  ponad 200 000 zł. Filmowe podsumowanie pracy sztabu Allegro.pl:  https://www.youtube.com/watch?v=9TMVW9qEFKw&feature=youtu.be  Na stronie aukcje.wosp.org.pl dostępna jest infografika z najciekawszymi statystykami 22. Finału. 
  • wtorek, 25 marca Czas na żywą sztukę, czyli jak wygląda współczesny teatr (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jego początki nierozerwalnie wiążą się z greckim bogiem wina, urodzaju, a także z kultem narodzin i śmierci. Dla uczczenia Dionizosa starożytni Grecy wyprawiali dwa razy do roku huczne uroczystości. To były początki teatru, który przez wieki miał swoje lepsze i gorsze momenty. I choć w obecnych czasach nie brakuje rozrywek multimedialnych, to znajdują się chętni do realnego kontaktu z aktorem i przeżyć, jakie daje teatr. Historia polskiego teatru jest długa i trudno ją zawrzeć w kilku słowach. Jednakże warto wiedzieć, że początki rodzimego teatru sięgają średniowiecza, kiedy to miał misję ewangelizacji. Aż do epoki Oświecenia był wierną kopią tego, co działo się na zachodzie Europy. Koniec XVIII wieku to czas, kiedy polscy artyści zaczęli tworzyć własne, oryginalne formy. Tak się dzieje po dziś dzień. Teatr trwa – twierdzi Maria Seweryn, aktorka Och-Teatru i Teatru Polonia. „Pamiętam takie zdania i takie teorie - kiedy technika poszła bardzo do przodu, cała sfera wizualna, możliwości techniczne – że teatr tego nie wytrzyma, nie przetrwa. Okazało się, że to najprostsze spotkanie aktora z widzem, tu i teraz, człowieka z człowiekiem jest nie do wykluczenia przez żadną technikę.” Dawniej teatr był niezwykle popularną rozrywką i pasjonował bardzo wielu ludzi. Wyjście na spektakl było niezwykłym wydarzeniem, czasem wręcz świętem. Obecnie Polacy coraz częściej wybierają teatr jako formę rozrywki. Jak pokazują badania przeprowadzone przez CBOS, co piąty rodak w 2013 roku odwiedził teatr. Jest to najwyższy odsetek w ciągu ostatnich 26 lat. Artur Barciś, aktor, który występuje m.in. na deskach Och-Teatru, twierdzi „[...] żeby przyjść do teatru trzeba poczuć taką potrzebę. Trzeba chcieć to przeżyć. Czasem trzeba najpierw to poznać, bo są ludzie, którzy nigdy w życiu w teatrze nie byli i może jak przyjdą to się zorientują, że jest to coś bardzo fajnego.[...] Nie jest projekcją filmową, nie jest też cyrkiem. Jest zdarzeniem, które już nigdy się nie powtórzy, bo nawet jeśli jutro będziemy grać ten sam spektakl, to on zawsze będzie trochę inny i widok na widownię też będzie inny. To jest sztuka żywa.” Ci, którzy nie chodzą na przedstawienia, ponieważ myślą, że są one skostniałe i nudne, bardzo się mylą. Współczesny teatr jest ciekawy. Bilety na niektóre sztuki rozchodzą się jak świeże bułeczki – sale pękają w szwach. „Widzę, jak ludzie tłumnie przychodzą do teatrów, jak tych teatrów prywatnych powstaje coraz więcej. Ludzie chcą żywej sztuki. Sztuki, która jest tworzona przez ludzi dla ludzi” - twierdzi aktor Rafał Rutkowski i dodaje, że „[…] W teatrze, żeby pobudzić widza, trzeba zawodowstwa. Stąd też bardzo często zdarza się tak, że widzowie przychodzą na słaby teatr i tym się zrażają. Wtedy mówią, że teatr jest nudny, nie porusza itd. Znając te realia zachęcam, by wybierali odpowiednio sztuki teatralne.” Współczesny teatr idzie z duchem czasu - wykorzystuje nowe technologie, nie tylko w scenografii, ale i w samej narracji. Wykorzystuje się ciekawe rozwiązania związane z muzyką, a także z miejscem przedstawień. Dziś pójście do teatru nie oznacza wcale odwiedzenia teatralnego gmachu. Aktorzy grają w industrialnych miejscach, czy tak jak Teatr Polonia wychodzą po prostu w plener. „Cieszy mnie to, że w tym roku będziemy mogli grać spektakle nasze plenerowe na Placu Konstytucji i przed Och-Teatrem. To są spektakle, które możemy grać bez biletów, gratis dla każdego, kto tylko będzie chciał tamtędy przejść. […] To jest jedna z naszych ulubionych form spotkania z widzami” - zaznacza Maria Seweryn. Jak wyglądać będzie przyszłość teatru? Wielu aktorów, występujących na deskach sceny, zacytowałoby wiersz Stanisława Wyspiańskiego „Teatr mój widzę ogromny, wielkie, powietrzne przestrzenie, ludzie je pełnią i cienie, ja jestem grze ich przytomny.” Niewątpliwie zalet chodzenia do teatru jest wiele. Nie tylko dostarcza on rozrywki, ale też kształtuje wyobraźnię i daje wiele tematów do dyskusji. A przede wszystkim dostarcza niezapomnianych wrażeń.      
  • piątek, 21 marca Pracujący rodzice a opieka nad noworodkiem (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Przyjście na świat dziecka to bardzo ważny moment w życiu rodziców, którzy dotychczas poświęcali swój czas głównie pracy. Jak wiadomo w pierwszych dniach, tygodniach życia malucha ważna jest obecność matki czy ojca. Dla pracujących opiekunów Kodeks Pracy przewiduje szereg rozwiązań ułatwiających pobyt w domu z dzieckiem. Niektóre z nich chronią rodziców przed otrzymaniem wypowiedzenia z pracy. Nie tylko mama, ale także ojciec może wziąć urlop i zajmować się nowo narodzonym dzieckiem. Taką możliwość cztery lata temu dała nowelizacja Kodeksu Pracy. Niestety - możliwość poświęcenia czasu w pierwszych miesiącach od narodzin dziecka nie cieszy się raczej powodzeniem, choć niewątpliwie panowie coraz chętniej z niego korzystają. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2012 r. z dwutygodniowego urlopu ojcowskiego skorzystało blisko 29 tysięcy ojców. Dla porównania, w 2011 r. było ich zaledwie 15 tysięcy, a rok wcześniej - 17 tysięcy. Z urlopu ojcowskiego może skorzystać mężczyzna, który został ojcem dziecka nowo narodzonego lub przysposobionego. Łukasz Piechowiak, ekspert portalu Bankier wyjaśnia, że tego rodzaju urlop „[...] wynosi dwa tygodnie, a pracodawca wydaje go na wniosek. Wystarczy się zgłosić i pracodawca musi takiego urlopu udzielić.” Warto pamiętać, że z urlopu ojcowskiego mogą skorzystać tylko mężczyźni zatrudnieni na etacie. Należy się on począwszy od urodzenia się dziecka, do ukończenia przez nie 12 miesiąca życia. Drugą opcją do rozważenia przez ojca jest skorzystanie z urlopu macierzyńskiego. „Polega to na tym, że mężczyzna korzysta z części urlopu, z którego zrezygnuje matka. […] Czy będą sięgać po to rozwiązanie? Z praktyki wynika, że kobiety nie są skore do dzielenia się tym urlopem, a z drugiej strony mężczyźni nie do końca chcą z tego urlopu korzystać” - podkreśla Łukasz Piechowiak. W czasie urlopu macierzyńskiego zarówno matka, jak i ojciec podlegają ochronie, dlatego pracodawca nie może rozwiązać lub wypowiedzieć umowy o pracę. Zdarzają się jednak sytuacje, że świeżo upieczeni rodzice otrzymują wypowiedzenie z pracy. Jest to możliwe kiedy pracownik przebywający na urlopie macierzyńskim rażąco naruszył warunki umowy lub też zakład pracy upada, jest likwidowany. Bardziej skomplikowany jest przypadek dotyczący wypowiedzenia z przyczyn ekonomicznych - w ramach zwolnień grupowych, kiedy likwidowane są stanowiska pracy. Marek Kutarba z „Tygodnika Biznes i Prawo” zaznacza, że „[…] stanowisko Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jest wyraźne. W takim przypadku ochrona nadal obejmuje rodziców przebywających na urlopach macierzyńskich. Jeżeli zakład pracy musi ograniczać swoje wydatki i koszty, to nie może tego robić poprzez likwidację stanowisk pracy, która dotknęłaby osoby przebywające na urlopach macierzyńskich.” Może natomiast zwolnić matkę czy ojca przebywających na urlopie wychowawczym. Obecnie rodzice mają do dyspozycji: 20-tygodniowy urlop macierzyński (w tym 14 tygodni po porodzie zarezerwowanych jest tylko dla matki), 2-tygodniowy urlop ojcowski, 6-tygodniowy urlop macierzyński dodatkowy i 26-tygodniowy urlop rodzicielski. Z dwóch ostatnich na równych prawach mogą korzystać matka i ojciec dziecka. Choć zdarzają się pracodawcy, którzy są sceptyczni w stosunku do matek i ojców z małymi dziećmi, to są firmy, które potrafią życzliwie podejść do rodziców. Okazuje się, że świat pracy zawodowej i obowiązków domowych można bardzo łatwo pogodzić. Zapewnia to chociażby elastyczny czas pracy czy możliwość wykonywania części pracy w domu.      
  • czwartek, 20 marca Zwalczanie szkodników bez szkody dla środowiska (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Obecnie stosowane metody ochrony roślin znacznie zagrażają środowisku naturalnemu. Nie tylko ograniczają one bioróżnorodność, ale jeżeli środki do zwalczania chorób były stosowane w dużych ilościach, mogą być również szkodliwe dla ludzi. Pozostają one bowiem w płodach rolnych. Kolejnym aspektem jest to, że przez użycie znacznej ilości środków chemicznych szkodniki uodparniają się na ich działanie. Od wielu lat specjaliści poszukiwali metody, która byłaby bezpieczna, skuteczna oraz ekonomicznie opłacalna. Doprowadziło to do opracowania integrowanej ochrony roślin. Od 1 stycznia 2014 roku weszła w w życie nowa dyrektywa o integrowanej ochronie roślin, która ma na celu ochronę środowiska. Zintegrowana ochrona roślin ma na celu ograniczenie stosowanych środków chemicznych do niezbędnego minimum. Duży nacisk jest postawiony na wykorzystanie niechemicznych metod. Korzysta ona z wiedzy o organizmach szkodliwych dla roślin, aby pomóc optymalnie zaplanować działania zwalczające je. W tej metodzie wykorzystuje się również naturalne występowanie organizmów pożytecznych, w tym drapieżców i pasożytów organizmów szkodliwych dla roślin. Jak podkreśla prof. dr hab. Franciszek Adamicki, Dyrektor Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach "[...] chodzi o to, żeby wykorzystywać jak najmniej środków chemicznych, natomiast stosować środki niechemiczne, płodozmian, wykorzystywać progi szkodliwości, zwalczać szkodniki przy pomocy metod biologicznych. Żeby nie zatruwać środowiska, a jednocześnie dostarczać warzywa i owoce najwyższej jakości, bez pozostałości środków ochrony roślin." Podstawą integrowanej ochrony roślin są metodyki, przygotowywane dla poszczególnych upraw. Dzięki temu możliwe jest dobranie takich środków, które najbardziej będą odpowiadać naszym uprawom. Ustalane są również progi ekonomicznej szkodliwości patogenów, które określają, kiedy użycie środków chemicznych będzie opłacalne. Dzięki temu wiemy, przy jakiej ilości organizmów szkodliwych szkody wyrządzone przez nie będą wyższe, niż koszty chemicznego ich zwalczania. Kolejnym narzędziem używanym przy integrowanej ochronie roślin jest znajomość biologii organizmów szkodliwych, która pomaga w odpowiednim określeniu terminu wykonania chemicznych zabiegów ochrony roślin. Nowa dyrektywa wprowadza obowiązek stosowania zasad integrowanej ochrony roślin przez wszystkich profesjonalnych użytkowników. W regulacjach opisane zostały ogólne zasady integrowanej ochrony roślin, wśród nich: przedkładanie biologicznych metod zwalczania organizmów szkodliwych nad chemiczne; stosowanie płodozmianu; zrównoważone nawożenia, wapnowanie, nawadnianie i melioracja oraz ochrona i stwarzanie warunków sprzyjających występowaniu organizmów pożytecznych. Jednak chodzi nie tylko o ochronę środowiska. Dla części upraw brak jest obecnie środków, które skutecznie chroniłyby przed szkodnikami i nie byłyby szkodliwe dla środowiska. Producenci substancji chroniących wychodzą użytkownikom naprzeciw, tworząc coraz nowsze alternatywne preparaty. Rozkładają się one na proste substancje i nie zagrażają przy tym środowisku. Jak podkreśla Wojciech Wieczorek z firmy ICB Pharma "Ogrodnicy są zmuszeni sięgać po takie alternatywne metody. Dla wielu upraw brakuje zarejestrowanych środków do zwalczania owadów bądź roztoczy. Restrykcje dotyczące rejestracji tradycyjnych środków są bardzo duże i powodują one, że systematycznie maleje liczba środków, zwłaszcza owadobójczych i akarobójczych, do stosowania w rolnictwie. Konsekwencją jest to, że w wielu uprawach nie ma czym chronić roślin przeciwko szkodnikom i w takich przypadkach możemy posłużyć się alternatywnymi metodami." Co to oznacza dla producentów? Czy przestrzegając zasad dyrektywy będą oni musieli zupełnie zmienić sposób upraw? Rafał Alfut z firmy Syngenta Polska ocenia, że "W Polsce przez ostatnich kilka lat powstało wiele profesjonalnych gospodarstw. Producenci specjalizują się i wszystkie te zasady, które weszły w życie od 1 stycznia, tak naprawdę stosują od wielu lat. Dla tych producentów nie będzie żadnej różnicy i będą oni postępować w ten sam sposób. Trudność może być dla mniejszych producentów - szczególnie warzyw, gdzie rozdrobnienie jest bardzo duże. Te osoby muszą być informowane, w jaki sposób spełnić te wszystkie wymagania." Jak podkreśla Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na swojej stronie „[…] decyzje o wykonaniu zabiegów ochrony roślin powinny być podejmowane w oparciu o monitoring występowania organizmów szkodliwych, z uwzględnieniem progów ekonomicznej szkodliwości. […] Stosowanie środków ochrony roślin powinno być ograniczone do niezbędnego minimum, w szczególności poprzez zredukowanie dawek lub ograniczenie ilości wykonywanych zabiegów.”      
  • piątek, 14 marca Wega-życie, czyli o diecie wegetariańskiej i z czym to się je (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Wegetarianizm to nie tylko sposób odżywania się, ale przede wszystkim styl życia. Osoby jedzące mięso często nie mogą sobie wyobrazić bez niego życia. Czy warto rozważyć przejście na wegetarianizm? Co kieruje ludźmi, którzy decydują się przejść na taką dietę? Wegetarianizm ma wiele odmian. Ogólnie jest to świadoma postawa ludzi, którzy rezygnują w swojej diecie z mięsa (w tym ryb i owoców morza) oraz produktów pochodzących z uboju zwierząt, np. ze smalcu. Jedną z odmian wegetarianizmu jest weganizm, czyli wyeliminowanie z diety wszelkich produktów związanych z eksploatowaniem zwierząt, takich jak np. jajka czy mleko. Dlaczego warto przejść na dietę złożoną z warzyw? Jak podkreśla Anna Sierpowska, manager Studio Sante, która sama od 10 lat jest wegetarianką "[…] wegetarianizm to zdrowie. Dieta wegetariańska, wegańska jest bardzo często rekomendowana przez dietetyków, przez lekarzy zajmujących się leczeniem-żywieniem. Warto przynajmniej na jakiś okres czasu przejść na weganizm lub wegetarianizm. Nasze ciało potrzebuje się "odkwasić". Zakwaszenie organizmu często powoduje raka, choroby grzybicze oraz inne dolegliwości." Organizm możemy odkwasić jedząc produkty zbożowe i bezglutenowe. Zalet takiej diety jest więcej. Przede wszystkim warzywa i owoce są lekkostrawne, dlatego nadają się dla osób, które mają problemy z trawieniem. Badania pokazują, że osoby stosujące dietę wegetariańską zazwyczaj mają niższą masę ciała. Pozwala to uniknąć nadwagi i otyłości, a co za tym idzie wielu poważnych chorób. Osoby nie jedzące mięsa mają niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie tętnicze i odnotowuje się u nich znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, osteoporozy i miażdżycy. Ważne jest, aby decydując się na taką dietę robić to świadomie. Najlepiej pod opieką lekarza lub dietetyka. Jak ostrzega Beata Prusińska, dietetyk z firmy Naturhouse "[…] z pewnością jest to dieta zdrowa, ale musimy zwrócić uwagę, aby była odpowiednio zbilansowana. Jest duże niebezpieczeństwo - w momencie, kiedy niekontrolowanie wyłączamy z diety mięso czy dodatkowo jeszcze produkty nabiałowe - że dieta nie będzie zbilansowana pod kątem składników odżywczych. Musimy zwrócić szczególną uwagę na białko, bo źródłem białka jest mięso, ryby czy nabiał. Mamy białko roślinne zawarte np. w roślinach strączkowych." W dzisiejszych czasach życie wegetarian jest dużo łatwiejsze niż kiedyś. Istnieje wiele firm, które ułatwiają życie poprzez dostarczanie surowców i przetworów dedykowanych nie tylko wegatarianom czy weganom, ale też osobom, które prowadzą ekologiczny styl życia, bądź alergikom. Takich miejsc nie trzeba daleko szukać. Może się ono znajdować tuż za rogiem, tak jak BioBazar. Joanna Żuchlińska podkreśla, że „[…] to miejsce jest unikalne, bo pod jednym dachem możemy znaleźć wszystkie produkty, jakie są dostępne w jakości eko, tzn. mięsa, wędliny, sery, pieczywo, wypieki, przetwory, soki, owoce, warzywa, ryby częściowo z certyfikatem lub dzikie.” W takim miejscu można zapytać bezpośrednio rolnika, jak ten produkt był uprawiany czy jak został wyhodowany. Dla klientów stawiających na ekologię to sprawa bezcenna. Każdy sam musi odpowiedzieć na pytanie, czy warto przejść na dietę wegetariańską. Zależy to nie tylko od naszych wartości, ale również od tego, jak planujemy swoją dietę. A może warto, choćby przez jakiś czas, zobaczyć czy rzeczywiście mięso jest dla nas niezbędne do życia. Być może bez niego poczujemy się zdrowsi i będziemy mieli w sobie więcej życia?    
  • piątek, 14 marca Ericsson Response partnerem Save the Children (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Firma Ericsson i organizacja Save the Children podpisały umowę partnerską dotyczącą współdziałania w sytuacjach zagrożenia na świecie. Na mocy umowy Ericsson Response będzie dostarczać i wspierać rozwiązania oraz usługi telekomunikacyjne, które umożliwią lepszą i szybszą łączność ułatwiającą prowadzenie akcji ratunkowych. W umowie podkreślono kluczowe kompetencje Ericsson w przygotowaniu odpowiednich rozwiązań i podejmowaniu wspólnych działań wspierających jej partnerów, podczas niesienia pomocy ofiarom katastrof. Kluczową rolę w reagowaniu na sytuacje zagrożenia na świecie odgrywa sektor ICT; szybka i skuteczna łączność z służbami ratowniczymi jest wówczas niezbędna do ratowania istnień ludzkich i niesienia pomocy ofiarom kataklizmów. Firma Ericsson i organizacja Save the Children podały dziś do wiadomości publicznej, że podpisały umowę partnerską dotyczącą współdziałania w sytuacjach zagrożenia na świecie. Na mocy umowy członkowie globalnej inicjatywy Ericsson Response udostępnią technologię telekomunikacyjną oraz możliwości sektora ITC, które zapewnią lepsze i szybsze systemy łączności podczas akcji ratunkowych organizowanych w celu niesienia pomocy ofiarom katastrof. Umowę podpisano wstępnie na trzy lata, po upływie których umowa zostaje automatycznie przedłużona o kolejny rok. Pozostając w gotowości Ericsson Response zadeklarował przydzielenie odpowiedniego personelu i rozwiązań technologicznych, które pozostają do dyspozycji Save the Children zarówno w sytuacjach faktycznego zagrożenia, jak i rutynowych działań terenowych. Obie organizacje zaangażowane będą także w organizację warsztatów i szkoleń dla pracowników i wolontariuszy. Ericsson Response powstała w 2000 roku, kiedy to pracownicy firmy Ericsson wyszli z inicjatywą wykorzystania swojej wiedzy i umiejętności podczas akcji ratunkowych niosących pomoc ofiarom kataklizmów. Od tego czasu setki pracowników Ericsson na całym świecie uczestniczyło w takich akcjach jako wolontariusze, albo przeszło odpowiednie szkolenia pozostając w gotowości do działania. W ciągu 13 lat członkowie Ericsson Response pomagali w ponad 40 akcjach ratunkowych organizowanych w przeszło 30 krajach. Głównym zadaniem zespołu Ericsson Response jest udostępnienie mobilnych sieci komunikacyjnych ułatwiających łączność w sytuacjach zagrożenia, oraz pomoc w szkoleniach i dzielenie się swoją wiedzą.   O firmie Ericsson Ericsson, największy na świecie dostawca technologii i usług dla operatorów telekomunikacyjnych, oferuje społeczeństwu sieciowemu efektywne rozwiązania działające w czasie rzeczywistym, które pozwalają nam wszystkim swobodniej studiować, pracować i żyć w zróżnoważonych społecznościach na całym świecie. Nasza oferta obejmuje usługi, oprogramowanie i infrastrukturę teleinformatyczną dla operatorów telekomunikacyjnych i firm z innych branż. Obecnie ponad 40 procent światowego ruchu mobilnego przechodzi przez sieci firmy Ericsson. Obsługujemy sieci klientów, z których korzysta ponad 2,5 miliarda abonentów. Działamy w ponad 180 krajach i zatrudniamy przeszło 110 000 pracowników. Ericsson założony w 1876r., ma centralę w Sztokholmie. W 2013 roku firma osiągnęła sprzedaż netto w wysokości 227,8 mld SEK. Ericsson jest notowana na giełdzie NASDAQ OMX w Sztokholmie i NASDAQ w Nowym Jorku. Zapraszamy na: www.twitter.com/ericsson_poland www.youtube.com/ericssonpolska www.facebook.com/ericssonpolska
  • czwartek, 13 marca Centrum Radioterapii Amethyst leczy już w ramach NFZ (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Małopolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygnął konkurs na świadczenia w zakresie radioterapii. Krakowskie Centrum Radioterapii Amethyst, działające przy Szpitalu Specjalistycznym im. L. Rydygiera, może już normalnie leczyć pacjentów wymagających radioterapii. Ten wysokospecjalistyczny ośrodek rozpoczął działalność w połowie grudnia ubiegłego roku, a jego utworzenie od początku było konsultowane z małopolskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak dopiero teraz NFZ zagwarantował mu finansowanie leczenia chorych na nowotwory. Wcześniej przez ponad dwa miesiące przedstawiciele Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera, spółki RTCP (zarządzającej placówką) oraz pacjenci czekali na oficjalną zgodę centrali NFZ na ogłoszenie przez małopolski oddział Funduszu konkursu na radioterapię, a następnie na jego pozytywne rozstrzygnięcie. Mimo braku zagwarantowanych środków Centrum Radioterapii Amethyst cały czas, od 16 grudnia ub. r. przyjmowało pacjentów. Codziennie do ośrodka zgłaszało się kilku nowych chorych. W sumie do 12 marca br. lekarze Centrum udzielili 324 pacjentom porad i konsultacji, 66 osób rozpoczęło i zakończyło radioterapię, 40 jest w trakcie radioterapii, kolejnych 14 chorych zostało zakwalifikowanych do leczenia. - Od początku walczyliśmy o to, by w Szpitalu Specjalistycznym im. Rydygiera powstał nowoczesny ośrodek prowadzący leczenie skojarzone pozwalające uzyskać najlepsze wyniki terapii. Ostatnim elementem tego planu było uruchomienie oddziału i Centrum Radioterapii. Od tego momentu nasi pacjenci są leczeni jak w najlepszych tego typu placówkach w Polsce i na świecie – mówi lek. med. Bożena Kozanecka, Dyrektor ds. Lecznictwa Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera. W trwającej aktualnie dyskusji o kształcie polskiej onkologii nikt nie podważa roli wielospecjalistycznych ośrodków podobnych do tego, który powstał właśnie w Krakowie. Tym większym zaskoczeniem były przedłużające się procedury związane z uzyskaniem kontraktu z NFZ. – Pacjenci z naszego regionu długo czekali na poprawę warunków leczenia onkologicznego. Cieszę się, że zdrowy rozsądek przezwyciężył biurokrację i możemy się dzisiaj skupić na efektywnym leczeniu chorych – podkreśla dyrektor Kozanecka. Jeszcze w 2013 roku czas oczekiwania na napromienianie w Małopolsce sięgał nawet kilku miesięcy. Pacjenci nierzadko decydowali się na radioterapię w innych regionach, zgadzając się na dojazdowe utrudnienia lub pobyt w szpitalu odległym od miejsca zamieszkania. W Małopolsce znajdowało się za mało akceleratorów (urządzeń do napromieniania) w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, dlatego zarząd Szpitala Specjalistycznego im. Rydygiera zabiegał o utworzenie ośrodka radioterapii już od 2009 roku. Centrum Radioterapii Amethyst prowadzi pełnoprofilowe, kompleksowe leczenie onkologiczne i zapewnia chorym korzystanie z najnowszych technologii medycznych. Dysponuje nowym, światowej klasy sprzętem: tomografami komputerowymi Phillips i Siemens oraz trzema akceleratorami Elekta Synergy umożliwiającymi stosowanie najnowocześniejszych technik radioterapii (IMRT, VMAT). Inwestorem przedsięwzięcia w Krakowie jest spółka RTCP, należąca do grupy Amethyst Medical Center, która w całości poniosła koszt inwestycji (84 mln złotych). - Liczę, że podpisany kontrakt uspokoi inwestorów tego przedsięwzięcia. Amethyst Medical Center planuje przecież uruchomienie kolejnych centrów radioterapii w Polsce, m.in. w Płocku i Przemyślu - mówi Barbara Werchowiecka-Rusinek, prezes spółki RTCP. – Skuteczne leczenie chorób nowotworowych to dzisiaj jedno z głównych wyzwań opieki zdrowotnej. Nie wyobrażam sobie przerzucania na chorych obciążeń finansowych za leczenie, które musi być prowadzone w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Aktualnie uzyskany kontrakt jest niestety zdecydowanie niższy niż nasze możliwości, wierzę jednak, że z czasem NFZ umożliwi nam leczenie większej liczby pacjentów. Informacje o firmie:Amethyst  Radiotherapy to międzynarodowa sieć ośrodków medycznych, specjalizujących się w najnowszych terapiach onkologicznych, szczególnie radioterapii.  Koncepcja sieci zakłada harmonijne połączenie kompetencji lekarzy, fizyków medycznych i techników z najnowocześniejszym sprzętem i technologiami medycznymi. Amethyst  wdraża najnowsze osiągnięcia nauki przy zastosowaniu najwyższych standardów jakości. Wszyscy pacjenci sieci mogą liczyć na korzystanie z wysokospecjalistycznych procedur radiologicznych skracających  czas naświetlań i ograniczających  skutki uboczne terapii. Chorzy leczeni są za pomocą najnowocześniejszego sprzętu i wysokospecjalistycznych procedur radioterapeutycznych, m.in. technik stereotaktycznych, IMRT (Intensity Modulated Radiotherapy), technik dynamicznych typu VMAT. Mają też dostęp do międzynarodowych konsultacji medycznych.Właścicielem sieci Amethyst Radiotherapy jest spółka R.T.C. Radiotherapeutic Centers, która powstała w 2010 roku na fali rozwoju nowoczesnej radioterapii. Właściciele R.T.C. od wielu lat inwestują w sprawdzone projekty medyczne na świecie, takie jak europejski gigant  A&D Pharma czy TAOZ Holdings, międzynarodowa sieć stacji dializ.  Byli już obecni w Polsce, w latach 2000 – 2006 pod marką INCP utworzyli 9 niepublicznych stacji dializ. Obecnie trwa realizacja Centrum Radioterapii Amethyst w Krakowie. Podobny obiekt zostanie uruchomiony również w Przemyślu.
  • środa, 12 marca Provident startuje z czwartą edycją programu „Wokół Nas”, tym razem by wesprzeć polskie rodziny (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Rozpoczyna się czwarta edycja programu „Wokół Nas”, inicjatywy Providenta, która stanowi odpowiedź na bieżące potrzeby lokalnych społeczności i przeciwdziała problemowi wykluczenia społecznego i finansowego. W tym roku organizatorzy skoncentrują siły i środki wokół projektów realizujących potrzeby rodzin w ich lokalnym środowisku. Provident chce udowodnić, że nawet najdrobniejsze zmiany mogą poprawić równowagę życia rodzinnego. „Wokół nas” to wyjątkowa inicjatywa, skierowana do społeczności lokalnych, a w szczególności do mieszkańców mniejszych miejscowości. Dzięki programowi Provident pragnie sprawić, by Polakom żyło się w ich miejscu zamieszkania i sąsiedztwie bezpieczniej, stabilniej i przyjemniej. By osiągnąć te cele w skali kraju firma wspiera realizację wielu innowacyjnych przedsięwzięć społecznych. Tylko w ubiegłym roku Provident zrealizował aż 225 projektów „Wokół nas” w całej Polsce, pomagając tym samym ok. 25 tysiącom osób, poprzez dofinansowanie inicjatyw edukacyjnych i kulturalnych, wsparcie szkół, domów dziecka oraz innych regionalnych placówek pożytku publicznego. Program wspiera realizację różnego typu projektów dostosowanych do indywidualnych potrzeb konkretnych społeczności, jest jednocześnie ogólnopolski i lokalny. Program firmy Provident „Wokół nas” jest otwarty na potrzeby małych społeczności lokalnych i sprawił, że mieszkańcy Byczyny i okolic mogą bezpłatnie poćwiczyć na świeżym powietrzu - opowiada Maciej Tomaszczyk, Sekretarz Gminy w Byczynie. Wyjątkową cechą programu jest pochodzenie projektów - zgłaszać je mogą sami zainteresowani, jak też osoby lub organizacje, które dostrzegają konkretny problem i potrzebę w swoim bezpośrednim otoczeniu. Na bazie doświadczeń z poprzednich edycji, w roku bieżącym organizatorzy programu „Wokół nas” postanowili skupić się na zagadnieniach związanych z codziennymi problemami rodzin. Zależy nam na trwałych relacjach, opartych na wzajemnym zaufaniu, dlatego już od lat wspieramy lokalne społeczności – powiedział Adam Czarnecki, Specjalista ds. Społecznej Odpowiedzialności w firmie Provident Polska – Program „Wokół Nas” jest dla nas ważny, bo pokazuje, że dzięki aktywności i dobremu pomysłowi jednej osoby zyskać może cała wspólnota. Czasami wystarczy tylko niewielka inspiracja i wsparcie z zewnątrz a dzieją się rzeczy niezwykłe. W tym roku priorytet będą miały projekty wspierające funkcjonowanie rodzin. Tradycyjnie dążyć będziemy do nawiązania partnerskiej współpracy pomiędzy naszymi pracownikami i doradcami klienta, a autorami poszczególnych pomysłów oraz wymiany doświadczeń. Na projekty do najnowszej edycji programu organizatorzy czekają do 25 kwietnia 2014 r. By zgłosić projekt wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie www.csr-provident.pl, a następnie przesłać go na adres [email protected] Spośród zgłoszonych pomysłów, Rada Programowa wybierze najciekawsze w każdym regionie Polski. Projektowana łączna pula wsparcia to 160000 zł (32 projekty po 5000 zł). Tegoroczną nowością jest także możliwość zgłaszania projektów poprzez profil na Facebooku (facebook.pl/takpomagam), co powinno znacznie ułatwić proces. Na zgłaszających projekty tym kanałem komunikacji czeka w sumie 40000 zł (40 projektów po 1000 zł). Wyniki i decyzje o przyznanych grantach ogłoszone zostaną najpóźniej 16 maja 2014 r. Wybrane projekty, realizowane będą do końca sierpnia. Więcej informacji o programie, podsumowanie dotychczasowych edycji oraz regulamin i formularz zgłoszeniowy można znaleźć na stronach: Formularz zgłoszeń projektów „Wokół nas” - załącznik 1 pobierz (doc) Regulamin programu „Wokół Nas” - pobierz (doc) Regulamin konkursu „Wokół Nas” na Facebooku - pobierz (doc) Harmonogram IV i V edycja „Wokół Nas” - pobierz (docx) „Wokół Nas” podsumowanie 2013 - pobierz (pdf) Provident Polska S.A. zatrudnia obecnie ponad 2300 pracowników i współpracuje z 9000 Doradcami Klienta w 78 oddziałach i 156 filiach na terenie całej Polski. Od marca 2013r. spółka jest notowana na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Koordynatorem programu jest Adam Czarnecki, tel: 600 042 661, e-mail: [email protected]
  • wtorek, 11 marca Bezlitosna choroba Alzheimera – co zrobić, by godnie żyć? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Trudno sobie wyobrazić, co dzieje się w mózgu osoby chorej na Alzheimera, a tym bardziej - co ona czuje. Gdy następują problemy w orientacji, utrata pamięci i zmienia się osobowość. Alzheimer jest podstępny - wywraca do góry nogami całe dotychczasowe życie chorego i jego najbliższego otoczenia. Cierpi na nią ponad 35 milionów ludzi na świecie, a w Polsce około 200 tysięcy. Najgorsze jest to, że na chorobę Alzheimera nie ma lekarstwa. Trudno zauważyć moment, gdy zwykłe zapominanie o rzeczach i sprawach, które wydarzyły się niedawno, przeradza się w problem. Gdy wielokrotnie pyta się o to samo lub zapomina się o znaczeniu powszechnie używanych słów. Codzienne, rutynowe czynności stają się problemem. Nawet wyjście do sklepu, gdy nie można odnaleźć właściwej drogi, mimo że wielokrotnie się ją pokonywało. To choroba Alzheimera. Nie jest ona ani łatwa, ani miła. Ci, którzy mają lub mieli z nią do czynienia mówią, że Alzheimer odziera człowieka z resztek godności. Jak podkreśla Milena Słoń, lekarz geriatra i kierownik Medyczny Care Experts „ Alzheimer jest chorobą degeneracyjną mózgu i jest jedną z przyczyn otępienia. Chorują na niego przeważnie ludzie starsi, chociaż są takie genetyczne uwarunkowane przyczyny choroby Alzheimera, gdzie w rodzinach zachorowania są już w młodym wieku, nawet 30-40 lat. Najczęściej jednak chorują ludzie po 65. roku życia.” Po raz pierwszy choroba Alzheimera została opisana blisko 100 lat temu, ale wiedza o niej nadal jest skromna. Co prawda naukowcy odkryli, jakie mutacje genetyczne są powodują powstanie choroby Alzheimera, które niszczą struktury odpowiedzialne za pamięć świeżą, ale nadal nie ma sposobu na zapobieganie zachorowaniom na tę chorobę. W najgorszej sytuacji są osoby samotne. „[...] My jako lekarze znajdujemy je zazwyczaj w takiej już ciężkiej fazie choroby Alzheimera, kiedy na rehabilitację poznawczą jest już za późno, bo zbyt dużo struktur mózgu zostało zniszczonych” - zaznacza Milena Słoń. „Najlepiej rokują ci pacjenci, którzy we wczesnej fazie mają rozpoznaną chorobę Alzheimera. Nie ma leku na jej zatrzymanie, na jej wyleczenie. To co proponujemy, to utrzymanie funkcji tych komórek, które w mózgu jeszcze nie zostały zniszczone, a także budowa pewnych schematów życiowych, pewnych rytuałów, które pozwalają osobie chorej funkcjonować w jakichś ramach, nie gubić się.” W Polsce brakuje specjalistycznych domów opieki nad ludźmi z Alzheimerem. Rodzina nie ma wyjścia. Musi zmierzyć się z trudnym wyzwaniem, czyli opieką. Ta jednak bywa bardzo wyczerpująca fizycznie i psychicznie. Szczególnie, gdy chory na Alzheimera okazuje agresję. Jak zaznacza Karolina Jurga, psycholog ds. osób starszych Care Experts „[...] bardzo ważne jest to, by tę opiekę dzielić na wszystkich członków rodziny. Żeby nie tylko jedna osoba brała ją na swoje barki, ale wymieniać się.” Istotnym elementem jest to, by nie bać się swoich emocji. To, że pojawia się złość, frustracja czy bezsilność - to naturalne. Ważne jest, żeby znaleźć kanał ujścia tych emocji. Nie można ich kumulować ani wyrażać w stosunku do chorego. Należy uświadomić sobie, że choruje mózg, a nie osoba, którą znamy z aktywności czy samodzielności” – podkreśla Karolina Jurga. „Choruje mózg, który nie wie, że to jest piżama, szczoteczka do zębów, że to jest chodnik, a to ulica.” Gdy słyszymy Alzheimer – myślimy: wyrok. Każdy kolejny dzień jest nieustannym zmaganiem się z chorobą, bezlitośnie odbierającą nie tylko ukochaną osobę, ale także wszystko, co do tej pory nazywaliśmy normalnym życiem.Walka z Alzheimerem z góry skazana jest na niepowodzenie. Zawsze kończy się śmiercią, chociaż moment ten można nieco odsunąć w czasie. Trzeba jednak o niej mówić i nie lekceważyć jej symptomów.      
  • piątek, 7 marca Kryzys na Ukrainie – trudne chwile dla polskich przedsiębiorców? (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Społeczny i polityczny konflikt u naszych południowo-wschodnich sąsiadów trwa od kilku miesięcy. Gdy emocje, zamiast gasnąć - nasiliły się, Polacy z obawą przeglądali codzienną prasę i wpatrywali się w ekrany telewizorów. Jednak największy niepokój wykazują polscy przedsiębiorcy, którzy eksportują swoje towary na wschód. Ukraina jest ważnym partnerem handlowym dla Polski – swoje towary eksportuje tam ponad 12 tysięcy rodzimych firm. Nic zatem dziwnego, że zajmuje ona ósme miejsce wśród krajów, do których kierowane są polskie produkty. To właśnie na Ukrainie znajdują się nie tylko rynki zbytu czy kontrahenci. Za wschodnią granicą wiele polskich firm posiada oddziały swoich firm. Według Ministerstwa Gospodarki, destabilizacja państwowości ukraińskiej wpłynęła na polski biznes. W styczniu spadek polskiego eksportu na Ukrainę, wobec analogicznego okresu w 2013 roku, wyniósł 4,3%, natomiast w lutym było to już prawie 18%. Podobnie w pierwszych dwóch miesiącach 2014 roku pogorszyły się polsko-rosyjskie relacje handlowe. W styczniu i lutym eksport do Rosji spadł o ok. 2,5%. Czy spadki będą postępować, a polskie firmy ponosić straty? Wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja na wschodzie. Marek Kutarba z „Tygodnika Biznes i Prawo” twierdzi, że „[...] nie tyle kluczowe znaczenie ma to, co teraz się będzie działo z gospodarką ukraińską, choć to oczywiście też jest ważne, bo zainwestowaliśmy tam jakieś pieniądze. [...]O wiele ważniejsze dla nas jest to, co się w tej chwili dzieje w relacjach Rosja - Ukraina, Rosja – reszta Europy.” Jeśli chodzi o rynek rosyjski - nasze inwestycje i eksport, szczególnie żywości, są poważniejsze. Nie można zapominać o tym, że jesteśmy jako kraj uzależnieni od Rosji - również energetycznie. „Zaostrzenie sytuacji - jeśli miałoby to pójść w kierunku konfrontacji - może odbić się na rynkach w sferze gospodarki. Wszyscy, którzy pobieżnie nawet obserwują to, co się dzieje na rynku rosyjskim, od dawien dawna zauważają przepychanki z tamtejszą administracją. Trwają one nieustająco, a zaostrzenie sytuacji w związku z Ukrainą może prowadzić do tego, że będzie nam jeszcze trudniej tam sprzedawać. A rynek rosyjski jest rynkiem dużym i chłonnym, który chce brać nasze produkty” - dodaje Marek Kutarba. Pojawia się zatem pytanie, jak będzie wyglądać przyszłość inwestycyjna polskich firm, które nad Dniepr eksportują głównie wyroby przemysłowe, maszyny, samochody, produkty codziennego użytku i żywność.Czy zaczną się one wycofywać z współpracy ze wschodem? Marcin Nowacki, dyrektor ds. relacji publicznych Związku Przedsiębiorców i Pracodawców twierdzi, że przedsiębiorcy, którzy tam są i byli – pozostaną. „[..] Pamiętajmy, że przedsiębiorcy, którzy funkcjonują tam od dłuższego czasu, znają Ukrainę i występujące tam napięcia. Powinni teraz czekać na to, co przyniosą kolejne miesiące. Miejmy nadzieję, że to będzie stabilizacja. Inaczej sytuacja wygląda w kontekście firm zainteresowanych Ukrainą. Wydarzenia, które miały i mają miejsce zapewne powodują, że ci przedsiębiorcy podchodzą do tego rynku z większą rezerwą i mogą swoje plany współpracy zamrozić.” Przedsiębiorcy obawiają się najczarniejszego scenariusza – wojny handlowej z Rosją - który może się ziścić ze względu na silne zaangażowanie polityczne Polski w ukraińsko-rosyjski konflikt. Przed rodzimymi firmami mogą ponownie wyrosnąć bariery - nałożenie embarga przez Rosjan - co miało miejsce chociażby w 2005 roku, kiedy to po sukcesie pomarańczowej rewolucji Rosjanie obłożyli embargiem polskie mięso. Jak wynika z szacunków - w ciągu roku rodzime firmy mogły z tego powodu ponieść straty w wysokości 30 milionów euro.      
  • czwartek, 6 marca Kochające, samodzielne i wiecznie młode – trudne pogodzenie ról współczesnej kobiety (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Kochająca matka i oddana żona, czy może jednak królowa życia i pani własnego biznesu? Jaka jest współczesna kobieta? Czy nadal potrzebuje męskiego wsparcia? W dzisiejszych czasach rola kobiety wydaje się ulegać dramatycznym przemianom, które oddalają ją od pierwotnego wzorca Ewy. Nowe role i zadania związane są raczej z karierą na polu społecznym i zawodowym. Współczesne kobiety chcą być idealne - pojawia się jednak pytanie, czy jest to możliwe? Kobiety od zarania dziejów spełniały ważne role społeczne. Dawniej kobieta miała wyłącznie prawo wyjść za mąż, rodzić dzieci i zajmować się pielęgnowaniem domowego ogniska. Kiedy w drugiej połowie XX wieku ruchy emancypacyjne w zachodnim świecie nasiliły się, kobiety uzyskały należne im miejsce w społeczeństwie. Podobnie było z Polkami, które od 1929 roku miały swój udział w życiu publicznym. Na początku był on niewielki, jednak po dziś dzień systematycznie wzrasta. W XXI wieku kobieta stoi przed wieloma wyzwaniami. Poza byciem dobrą żoną i kochającą matką stara się realizować zawodowo. Według psycholog Tatiany Ostaszewskiej-Mossak u kobiet następuje w pewnym stopniu rozdwojenie, z którym płeć piękna nie do końca sobie radzi. Kobiety pozostają ciągle w konflikcie same ze sobą. „[...] Niestety – to, co się dzieje w tej chwili, to stawianie sobie przez kobiety nierealistycznych i zbyt wygórowanych zadań. A przecież nie można mieć wszystkiego naraz. Nie można być idealną mamą, a jednocześnie super pracownikiem, w pełni dyspozycyjnym przez 20 godziny na dobę” - podkreśla Tatiana Ostaszewska-Mossak i dodaje, że warto na coś się zdecydować. „Kobiety powinny przeanalizować swoje priorytety, ustalić same ze sobą, jaką mają hierarchię wartości - co jest dla mnie najważniejsze, jak będę widzieć swoje życie w perspektywie 5-ciu, 10-ciu i 15-stu lat - i wtedy dopasować te role.” To, że rola kobiety we współczesnym świecie się zmienia i jest dla tego poparcie społeczne, pokazują statystyki. Aż 64% Polaków według badań przeprowadzonych przez TNS Polska uważa, że kobiety mają pełne prawo do robienia kariery zawodowej, nawet kosztem rodziny. Jednak co trzeci mężczyzna (36%) i co czwarta kobieta (26%) wyznaje inny pogląd - że kobiety powinny być przede wszystkim matkami i żonami. Warto podkreślić, że współczesna przedstawicielka płci pięknej jest osobą, która nie tylko chce pogodzić wiele ról. Dodatkowo stara się nie zapominać o byciu oddaną, stale obecną, piękną i zadbaną.Wiele kobiet bardzo dba o swoje ciało i swoją urodę – chodzą do kosmetyczek, na zabiegi, co wieczór wklepują kremy przeciwzmarszczkowe. Starają się oszukać czas, bo lata lecą nieubłaganie. Podczas gdy w wieku 20 lat stawia się jeszcze na profilaktykę - bo dopiero pojawiają się pierwsze zmarszczki, ewentualnie występują problemy z trądzikiem – to, jak zaznacza dr Roman Prończuk z Kliniki Dermatologii i Medycyny Estetycznej MediDerm, nawet u pacjentek, które dbają o siebie w wieku 30-40 lat pojawiają się niestety pierwsze zmarszczki. „Są to zmarszczki na czole czy w okolicach oczu i pojawiają się pierwsze ubytki objętości np. w obrębie twarzy, policzków gdzie następuje ubytek tkanki tłuszczowej i pojawiają się pierwsze bruzdy, zagłębienia, które zaburzają owal twarzy. Profilaktyka polega na stosowaniu medycyny estetycznej, tj. mezoterapia, zabiegi laserowe czy zabiegi z kwasem hialuronowym” - ilustruje dr Roman Prończuk. Pomiędzy 50. a 60. rokiem życia potrzeby znacząco wzrastają i w tym wieku trudno sobie poradzić stosując tylko kremy. Z pomocą przychodzi medycyna estetyczna, która oferuje całą gamę różnorodnych zabiegów. Odtworzą objętość twarzy, wpłyną na poprawę napięcia i jakości skóry czy usuną zmarszczki. Wszytko po to, by kobieta czuła się młoda i piękna. Czy rzeczywiście współczesne kobiety powinny płynąć pod prąd i walczyć z upływającym czasem? Niewątpliwie doskonałym momentem do rozważenia tych kwestii jest przypadający na 8 marca Dzień Kobiet. I choć obecnie wśród niektórych środowisk budzi kontrowersje: jedni go celebrują, a inni ignorują i szydzą, to jedno jest pewne – Dzień Kobiet był i istnieje nadal. Bo warto nie tylko w tym dniu, ale codziennie mówić o kobietach, które realizują się poprzez wypełnianie tak wielu rozmaitych ról. Warto je docenić i podkreślić zasługi, bez względu na podziały kulturowe, gospodarcze, społeczne czy polityczne. Rolę matki, żony i karierę można pogodzić. Trzeba jedynie odnaleźć własną tożsamość, nie bać się okazać słabości i prosić mężczyzn o pomoc.    
  • wtorek, 4 marca Senior w świecie technologii, czyli jak być z komputerem za pan brat (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Nowe urządzenia, nowe sposoby komunikacji. W dzisiejszych czasach technologia zmienia się coraz szybciej. Podczas gdy młodzi nie mają problemu z okiełznaniem nowinek, to starszym ludziom coraz trudniej nadążyć za tymi innowacjami. Warto jednak spróbować i pokazać rodzicom czy dziadkom, jakie możliwości daje obecnie komputer i Internet. Dzięki postępowi technologicznemu możemy coraz więcej. Dlaczego więc część seniorów tak niechętnie podchodzi do nauki korzystania z komputera? Największą przeszkodą jest strach. Boją się, że ich to przerośnie - że jest to coś nowego, niezrozumiałego i sobie nie poradzą. A przecież istnieje szeroka oferta kursów przystosowanych specjalnie dla osób starszych. W takich sytuacjach pomocni będą również wnukowie. Jak wiadomo, najtrudniejszy jest pierwszy krok. Od czego więc zacząć przygodę z komputerem? Jak radzi Adam Żelazko, Marketing Manager ASUS Polska „[…] Na początku nieocenione są gry. Można byłoby się z tego śmiać, ale rzeczywiście gry pozwalają na zapoznanie się z interakcją z komputerem - a więc dotyk, naciskanie, przesuwanie, przekręcanie. Są to rzeczy, które bardzo pomagają w późniejszej pracy z komputerem. Pomocne są również podstawowe zadania z klawiaturą, czyli przepisywanie tekstów i próba korzystania z komunikatorów internetowych.” Internet umożliwi nie tylko łatwiejszą komunikację - co ma duże znaczenie, gdy dzieci lub wnukowie mieszkają w innym mieście czy państwie - ale również zgłębianie swoich zainteresowań. W sieci dużo łatwiej odnaleźć osoby mające podobne hobby i wyszukać informacje na temat, który nas ciekawi. Korzyści może być więcej - np. robienie zakupów przez Internet czy większy dostęp do informacji ze świata. Oczywiście przy nauce należy przestrzec seniorów przed zagrożeniami, jakie niesie za sobą Internet. Jest wielu oszustów działających w sieci. Kolejnym niebezpieczeństwem, czyhającym nie tylko na osoby starsze, jest uzależnienie od komputera. Dla samotnych seniorów może być to szczególnie groźne. Psycholog Tatiana Ostaszewska-Mosak radzi, aby „[...] obserwować, jak zmieniło się nasze życie. Jeżeli nagle okazuje się, że nie mamy czasu na rzeczy, które nas bawiły i cieszyły kiedyś, zaczynamy niedosypiać, zapominamy o tym, żeby coś zjeść – są to poważne znaki, że komputer wciągnął nas za bardzo.” Do nowych technologii należy podchodzić z głową. Nie trzeba się ich bać ani unikać. Warto jednak pamiętać, by nie przesadzić. Być może zamiast „klikać” z kimś, kogo dawno nie widzieliśmy, lepiej umówić się z nim na kawę czy obiad i omówić wszystko jak za dawnych lat – twarzą w twarz.    
  • poniedziałek, 3 marca Przedstawiamy kilka praktycznych porad, które pomogą Ci wygospodarować czas dla siebie! (Produkty, Wiadomości Branżowe) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 28 lutego Blisko 6,5 tys. złotych – tyle statystyczny Polak odda fiskusowi w 2014 roku (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Aby państwo mogło funkcjonować, jego obywatele muszą płacić podatki. Szkopuł w tym, że w Polsce zobowiązania wobec państwa pożerają znaczą część dochodów. Zabierane są one w formie PIT, składek ZUS, VAT-u czy akcyzy. Niestety - niewielu Polaków wie, a nawet zastanawia się, ile tak naprawdę oddaje do budżetu państwa. Według planów rządu w 2014 roku danina podatkowa oddana przez statystycznego Polaka będzie o 229 złotych większa niż rok wcześniej. Do tzw. Dnia Wolności Podatkowej – w Polsce przypada w okolicach drugiej połowy czerwca - każdy obywatel, który płaci podatki, pracuje na rzecz państwa. W Dniu Wolności Podatkowej łączny dochód od początku roku zrównuje się z przewidywanymi zobowiązaniami podatkowymi na rok obecny. Od tego dnia symbolicznie obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie Ale tylko symbolicznie - bo rzeczywistość pokazuje, że jest inaczej. Daninę fiskusowi oddajemy przez cały rok. Niewielu Polaków zastanawia się, jak wysoką kwotę wpłaca rocznie do budżetu państwa. A warto to wiedzieć, bo na przykład: w 2012 roku wynosiła ona 6.445,34 złotych na osobę, a w 2013 – 6.213,31 złotych. Obciążenia nakładane przez rząd na obywateli niestety mogą w obecnym roku wzrosnąć. Jak podkreśla Marek Kutarba, redaktor naczelny „Tygodnika Biznes i Prawo” „Rząd zaplanował sobie, że statystyczny Polak, ale taki statystyczny, czyli każdy z nas – od niemowlęcia aż do osób w bardzo podeszłym wieku – zapłaci do budżetu państwa średnio o jakieś 229 złotych więcej niż w roku poprzednim.” W sumie 6.442,71 złotych. Co prawda obywatelom może się wydawać, że oddamy mniej, bo nie dotknie to bezpośrednio rozliczeń PIT-owych - stawki w zasadzie pozostały takie same. Należy jednak pamiętać, że w tę pulę wchodzą różne podatki. „[...] Jest to akcyza zapłacona na stacji benzynowej, jest to VAT płacony przy kasie w sklepie, kiedy kupujemy nawet te podstawowe produkty żywnościowe. Także tych podatków oddajemy w różnej postaci w ciągu roku dość sporo” - wyjaśnia Marek Kutarba. Dlaczego zatem, mimo braku wzrostu podatków, w 2014 roku oddamy fiskusowi więcej pieniędzy? To wynika nie tylko z tego, że jest inflacja, wzrosło wynagrodzenie i ceny. Rząd sięgnie głębiej do kieszeni obywateli chociażby poprzez likwidację lub ograniczenie różnego rodzaju ulg. Okazuje się, że więcej fiskusowi oddadzą małżeństwa z jednym dzieckiem, twórcy, korzystający z Internetu oraz właściciele domów i mieszkań. Jak statystyczny Kowalski powinien podejść do tej informacji? Z jednej strony może się cieszyć, że - bez wzrostu zobowiązań podatkowych - oddaje więcej do kasy państwa, w którym przecież mieszka i korzysta z przysługujących mu przywilejów. Oddaje więcej, bo lepiej zarabia, więc stać go na większe wydatki, co powinno być pozytywnie odebrane. A jednak z drugiej strony martwić powinno to, że pieniądze oddawane do budżetu państwa nie do końca są racjonalnie wydawane, co widzimy na przykładzie chociażby wielu inwestycji. Jak zaznacza Roman Namysłowski, Dyrektor Zarządzania Wiedzą Podatkową w Dziale Doradztwa Podatkowego EY, wzrost oddawanej sumy bolałby zapewne mniej, gdyby zabierane pieniądze i proces ich późniejszej dystrybucji był efektywniejszy. „[...] Państwo to nie przedsiębiorstwo, które optymalizuje swoje wydatki, ale raczej dobry wujek, który stara się zachować pozory racjonalności. Koniec końców - i tak kupuje niepotrzebne dzieciom cukierki. Warto zatem zastanowić się, a raczej - żeby zrobili to rządzący - w którym kierunku nasze finanse publiczne powinny podążać.” Czy rządzący podejdą racjonalnie do sięgania po pieniądze Polaków? Jak zaznaczają eksperci podatkowi, wszystko wskazuje na to, że do budżetu państwa z roku na rok będziemy oddawać coraz więcej. Szczególnie poprzez podatek VAT. Polacy nie powinni się łudzić, że zostanie obniżony, gdyż jest on bardzo istotny. Ponad 50% wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków pochodzi właśnie z VAT.      
  • czwartek, 27 lutego Odczuwasz przewlekłe zmęczenie, jesteś senna, apatyczna i do tego regularnie boli Cię głowa? (Hotele) (Sobienie Królewskie, wiosna) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 27 lutego Wyjątkowe problemy, wyjątkowych pacjentów – czyli jak pomóc osobom z chorobami rzadkimi (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Choroba bliskiej osoby to najtrudniejsza rzecz, jaka może trafić się w życiu. Jeszcze większy jest smutek, gdy okazuje się, że na to schorzenie choruje tylko kilkanaście osób na świecie. Jednym z rozwiązań jest długotrwałe leczenie. Niestety - często bardzo kosztowne. Skąd wziąć pieniądze na leczenie i siłę, by w trudnych momentach radzić sobie z chorobą? Choroby rzadkie to przewlekłe schorzenia - często o podłożu genetycznym, które mają bardzo poważny i postępujący przebieg kliniczny. Zazwyczaj ujawniają się w wieku dziecięcym. Występują bardzo rzadko, bo notuje się tylko ok. 5 przypadków na 10 tysięcy ludzi. W samej Polsce na choroby rzadkie cierpi 2,5 - 3 mln ludzi. Do tej pory zarejestrowano ok. 7 tysięcy jednostek chorobowych. Wśród nich wymieniamy: zespół Downa, zespół Leśniowskiego, miastenię, mukowiscydozę, chorobę Creutzfeldta-Jackoba czy też rybią łuskę. Niestety, wiedza na ich temat jest wciąż bardzo ograniczona. Rzadkość występowania tych chorób wiąże się z wieloma poważnymi konsekwencjami. Jednym z największych problemów jest uzyskanie prawidłowej diagnozy. Często dopiero wizyta u kolejnych lekarzy sprawia, że w końcu trafiają do odpowiedniego specjalisty i mogą rozpocząć leczenie. Wiesława Adamiec, prezes Fundacji Carita – Żyć ze Szpiczakiem, która sama zmaga się ze szpiczakiem, podkreśla „W chorobach rzadkich problemem jest rzadkość leków oraz nierównomierna dostępność do leków, które już są. […] Powoduje to ogromny dyskomfort i niepewność wśród pacjentów oraz poczucie braku bezpieczeństwa.” Dużym problemem są też wytyczne dla lekarzy. Obecnie brak jest regulacji prawnych, które definiują pojęcie choroby rzadkiej i możliwości leczenia. Jak dodaje Mirosław Zieliński, prezes Krajowego Forum na rzecz terapii chorób rzadkich - ORPHAN „Unia Europejska zaleciła, aby kraje członkowskie najpóźniej do końca 2013 roku wprowadziły narodowe plany dla chorób rzadkich. Wszystkie kraje poza Polską przyjęły takie strategie.” Z powodu braku jasnych wytycznych, lekarze wciąż muszą stawać przed dylematem, czy przeznaczyć fundusze na leczenie jednego chorego, czy np. całego oddziału. Przepisy prawne powinny być tak przygotowane, aby lekarze nie mieli takich rozterek moralnych. Leczenie chorób rzadkich jest bardzo kosztowne. Szczególnie, że większość leków nie zawsze jest w pełni refundowana. Obecna sytuacja jest bardzo trudna i na liście leków dofinansowywanych przez państwo zatwierdzonych zostało tylko 14, a dopuszczonych do obrotu w krajach członkowskich UE jest 200, które wykorzystuje się w leczeniu chorób rzadkich. Sami chorzy i ich rodziny nie są w stanie pokryć wysokich kwot terapii związanych z lekarstwami  i hospitalizacją, dlatego tak ważne jest wdrożenie systemowych rozwiązań uwzględniając choroby onkologiczne. Solidarny głos społeczeństwa jest ważnym elementem dyskusji publicznej w celu świadomego wyboru metody leczenia chorób rzadkich. Powinna ona stanowić wskazówkę dla Ministerstwa Zdrowia jak systemowo rozwiązywać ten ważki problem społeczny, również w aspekcie refundacyjnym. Jak podkreśla prof. dr hab. Piotr Fiedor z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, a zarazem członek Zespołu ds. Chorób Rzadkich w Ministerstwie Zdrowia „Choroby onkologiczne są dziś na tyle poważnym problemem, że świadomość i akceptacja społeczna jest konieczna i nieunikniona. Konieczna jest edukacja lekarzy, edukacja społeczeństwa, w pełnym tego słowa wymiarze, wykorzystując media takie jak np. przez Internet, publiczną telewizję, radio, czy merytorycznie prowadzone fora dyskusyjne. Wiedza na  temat chorób rzadkich jest bardzo mała, a musimy zdawać sobie sprawę z tego, że prowadzone terapie w poszczególnych chorobach rzadkich są permanentnym badaniem klinicznym od chwili urodzenia do śmierci.” Jedną z grup chorób rzadkich są choroby hematologiczne. Te występujące u dorosłych są niemal wszystkie chorobami rzadkimi. Jest to o tyle poważny problem, że jak ostrzega dr hab. Grzegorz Władysław Basak z Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego „Choroby hematologiczne mogą dotyczyć każdego z nas. Często pacjenci przez całe życie na nic nie chorowali i nagle diagnozuje się u nich chorobę hematologiczną i to taką, która poważnie zagraża ich życiu. Większość chorób nowotworowych-hematologicznych dotyczy osób w zaawansowanym wieku." Dla poprawy sytuacji osób zmagających się na co dzień z chorobą rzadką ważne jest, by dopracować i wprowadzić w życie Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich w Polsce. Pozwoli on na utworzenie Krajowego Centrum Chorób Rzadkich, które może być główną jednostką koordynującą i może docelowo monitorować wdrożenie i realizację głównych założeń planu.    
  • środa, 26 lutego Sprawdzone prezenty dla wyjątkowych kobiet (Prezenty) (dzień kobiet) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 24 lutego Przepis na szybkie pączki z nadzieniem, w końcu w tłusty czwartek nie liczymy kalorii! (Przepisy, Żywność) (tłusty czwartek) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 24 lutego Na przekór grypie – świadomi zagrożeń sięgajmy po szczepionki (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Jej symptomy pojawiają się nagle. Kaszel, ból gardła, gorączka to jedne z nich. Jednak z grypą nieodłącznie wiążą się bóle mięśni i stawów, ból głowy, uczucie wyczerpania i rozbicia, co sprawia, że ta choroba dosłownie "zwala nas z nóg". Aby chronić siebie i swoją rodzinę przed grypą, lekarze zachęcają do szczepień. Choć zima już prawie się kończy, to sezon na zachorowania w pełni. Jak wskazują meldunki Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, w ubiegłym sezonie zanotowano prawie 3 miliony zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Dlaczego podejrzeń? Bo niestety, większość z nas słowa "grypa" używa dla określenia wszelkich infekcji wirusowych. Mylimy ją z przeziębieniem, anginą czy zapaleniem gardła lub krtani. Objawy tych dolegliwości bardzo przypominają te charakterystyczne dla grypy, dlatego często określane są jako grypopodobne. Dla trwającego sezonu nie są znane jeszcze pełne statystyki zachorowań na grypę. Eksperci zaznaczają, że sezon się jeszcze nie skończył, bo często fala zachorowań na grypę przychodzi na wiosnę. Nie dość, że wirus jest odporny na mróz, to kiedy robi się cieplej, przypadków zachorowań jest więcej. Ludzie są odkryci - nie noszą rękawiczek, szalików i czapek – jest dużo większa wilgotność powietrza, co sprzyja przetrwaniu wirusa grypy w naszym otoczeniu. Jan Bodnar, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Sanitarnego podkreśla, że póki co „[...] nie był to ciężki sezon, bo dominowała ta grypa, którą znamy od kilku lat. Zaobserwować można jednak, że ogromna liczba przypadków dotyczyła dzieci, a zwłaszcza małych dzieci. Te roczniki, które się jeszcze z tym wirusem nie zetknęły, nie zdążyły się uodpornić, chorują bardzo ciężko i często. A głównym powikłaniem jest zapalenie płuc.” Wirusa grypy nie można lekceważyć. Nie leczona choroba prowadzi do różnego rodzaju powikłań, m.in.: zapalenia oskrzeli lub płuc, niewydolności krążeniowej czy zespołu Guillian-Barré. „Zakażenie wirusem grypy otwiera drogę do innych zakażeń” - twierdzi Jan Bodnar, a to z kolei może prowadzić nawet do śmierci. W ubiegłym sezonie ponad 13 tysięcy osób było hospitalizowanych, a 119 pacjentów zmarło. Trzeba podkreślić, że w tym samym czasie, po raz kolejny spadł poziom wyszczepialności przeciw grypie - o 16% - osiągając tym samym w Polsce katastrofalny poziom 3,75%. Nie wiadomo dlaczego Polacy nie przepadają za tego rodzaju szczepieniami, ale wiadomo, że warto po nie sięgnąć każdego roku. Wynika to z faktu, że odporność na grypę spada po 12 miesiącach od przyjęcia szczepionki, ponadto każdego roku eksperci przygotowują jej nową odmianę. Jak wyjaśnia lek. med. Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych z Centrum Medycznego ENEL-MED „[…] głównie są to szczepionki z zabitych wirusów, a w zasadzie z fragmentów tych wirusów, które zawierają w swoim składzie antygeny, przeciwko którym nasz układ odpornościowy wytwarza przeciwciała.” Szczepienia przeciw grypie przeprowadzane są przez cały sezon grypowy, czyli od września do marca. Oczywiście najlepiej jest to zrobić przed sezonem, ale i na wiosnę nie ma do tego przeciwwskazań. Choć szczepienie przeciw grypie nie jest obowiązkowe, to zaleca się, aby przyjęły je: dzieci od 6 miesięcy do 19 lat, kobiety ciężarne, osoby po 50 roku życia i starsze oraz osoby przewlekle chore. Koszt szczepionki wynosi ok. 30-40 złotych i nie jest refundowany przez NFZ. Jeśli chodzi o dolegliwości poszczepienne, to może wystąpić niewielki ból w miejscu szczepienia, zaczerwienienie, czasem stan podgorączkowy – wyjaśnia lek. med. Michał Sutkowski. Jeśli zestawić to ze statystykami, że co roku półtora miliona ludzi na świecie umiera z powodu grypy i jej powikłań, to odpowiedź na pytanie o sens szczepień jest oczywista. Warto z tej ochrony skorzystać, by ustrzec przed wirusem siebie i swoich bliskich.    
  • niedziela, 23 lutego Tablet na czas długiej podróży z dziećmi (Produkty) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 21 lutego Przełącz się na oświetlenie oparte na technologii LED (Oświetlenie) (led) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 21 lutego Jak uzyskać śnieżną biel firanek? (Wystrój wnętrz, porady) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 21 lutego Zimą też można wychodzić na dwór, czyli jak zmobilizować dziecko do aktywności ruchowej (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Okres zimowy to czas, gdy chodzimy ospali, zmęczeni i bez chęci do czegokolwiek. My dorośli. Cóż zatem dziwić się dzieciom, że siedzą z nosem przed komputerem czy telewizorem. A przecież zima nie oznacza zwolnienia z aktywności ruchowej. Wystarczą spacery, by poprawiła się odporność, polepszyło samopoczucie i kondycja. A to tylko niektóre spośród plusów aktywności fizycznej w zimie. Wszyscy odczuwamy skutki zimowej pogody. Krótkie i mało słoneczne dni mają wpływ na nasze samopoczucie. Nic zatem dziwnego, że otulamy się kocem i snujemy po mieszkaniu z brakiem chęci na cokolwiek. Niestety, często jest tak, że nasz brak mobilizacji w zimie przekłada się na zachowanie dziecka. Brak aktywności wpływa na osłabienie organizmu i odporności. Ponadto, jak zaznacza Beata Prusińska, dietetyk z Naturhouse „Aktywność ma wpływ na utrzymanie prawidłowej masy ciała, a jak wiadomo, większość ostatnich badań alarmuje – mamy coraz grubsze dzieci i nastolatki. Jest to spowodowane siedzącym trybem życia, czasem spędzanym chociażby przed komputerem czy telewizorem, którego rodzice nie kontrolują.” A wystarczy tak niewiele, by zima stała się przyjemną porą do aktywnego spędzania czasu. I nie chodzi tu o kilkudniowy wjazd na narty, z intensywnie rozplanowanym dniem od rana do wieczora. Jeśli pogoda dopisuje, nie męczy trzaskający mróz lub obfite opady śniegu, można wybrać się z dziećmi na spacer. Część ścieżek i szlaków zwykle jest wydeptana, więc nie powinno być problemów z poruszaniem się. Wyjście na sanki, ulepienie bałwana, rzucanie się śnieżkami - gdy białego puchu jest pod dostatkiem - to doskonały sposób na zimową aktywność. Będzie to również świetna zabawa, szczególnie gdy uczestniczyć w niej będą dorośli. A nie ma nic piękniejszego niż radość dziecka. Wychodząc na spacer krótki czy dłuższy, należy pamiętać o odpowiednim ubiorze i obuwiu dla siebie i pociechy. Zimowe „śniegowce”, buty górskie, ciepłe nieprzemakalne kombinezony czy rękawiczki sprawią, że nie wychłodzimy organizmu. Co ważne, jeśli planujemy dłużej pozostać na zewnątrz, koniecznie zaopatrzmy się w coś gorącego do picia i jedzenia. Małe dziecko, mały kłopot - duże dziecko... zakończenie zna większość rodziców nastolatków. Oprócz tych młodych ludzi, którzy są fanatykami sportu, są też tacy, którzy nienawidzą się ruszać. Zupełnym paradoksem jest moda na bycie szczupłym bez podejmowania aktywności fizycznej. Ogromnym problemem wśród starszych dzieci są zwolnienia z lekcji wychowania fizycznego. Raport Najwyższej Izby Kontroli ukazuje, że ponad 40% polskich gimnazjalistów nie uczestniczy w lekcjach. 18% uczniów przynosi zwolnienia od lekarzy, 23% – od rodziców. Jak zaznacza Anna Sierpowska, manager Studio Sante „[…] nie należy podpisywać wszystkich zwolnień z wf-u. Warto pozwolić młodym ludziom poruszać się. Bardzo często słowa – proszę o zwolnienie z wf-u, bo źle się czuję – są tak naprawdę postawą buntowniczą wynikającą z braku chęci konfrontacji. A przecież w życiu warto się konfrontować z własnymi słabościami i sport daje właśnie taką możliwość.” Bez względu na to, czy zachęcamy do aktywności dziecko duże, czy małe - nam samym jako dorosłym nie pozostaje nic innego, jak świecić przykładem. Warto uświadomić sobie, że to wszystko dla dobra dziecka, a przy okazji własnego lepszego samopoczucia. Ponadto sam spacer to nie tylko zacieśnianie więzów rodzinnych - zimowe słońce zwiększa poziom witaminy D w organizmie, która korzystnie wpływa na funkcjonowanie układu immunologicznego. Wraz z witaminą C ma niezwykle ważne zadanie we wspieraniu odporności. Zatem nie ma co się wykręcać zimnem i ciężkim dniem w pracy – 15 minut spaceru jeszcze nikomu nie zaszkodziło.        
  • czwartek, 20 lutego Czarne chmury życia – rozpoznanie i walka z depresją (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Przygnębienie, smutek, zniechęcenie - któż nie zna takich odczuć. Zazwyczaj nie trwają dłużej niż kilka dni. Jednak są osoby, u których taki stan emocjonalny trwa nawet kilka miesięcy i ma istotny wpływ na codzienne życie. Niestety - często nie zdają sobie one sprawy lub wstydząc się nie chcą przyznać, że to depresja. 980 milionów – tyle osób, według danych Światowej Organizacji Zdrowia, cierpi na depresję. Zachorowalność wśród dorosłych wynosi 6-12%, a wśród osób w wieku podeszłym 15%. Najczęściej depresja dopada pacjentów szpitali i pensjonariuszy domów opieki społecznej – 25-50%. Okazuje się również, że kobiety doznają depresyjnych zaburzeń nastroju dwa razy częściej niż mężczyźni. Jakie są objawy depresji? Potocznie mówi się, że to smutek, przygnębienie i obniżony nastrój. Być może z tego wynika lekceważenie początkowych symptomów tej choroby – podkreśla Anna Ewa Nita, psycholog z Fundacji Itaka. „[...] Jeśli chodzi o depresję, to jest też smutek i przygnębienie, ale również takie objawy jak: spowolnienie myślenia czy poczucie totalnej beznadziei. Osoba chora ocenia wszystko co zrobiła, ocenia swoją przyszłość jako rzeczy zupełnie bezsensowne, jako sprawy bez znaczenia. Ponadto występować mogą często liczne dolegliwości bólowe, problemy ze snem czy z jedzeniem.” Depresja jest silnie połączona ze stylem życia. Może dopaść kiedy jesteśmy przemęczeni, mamy na sobie wielką odpowiedzialność lub po prostu przez dłuższy czas nasza sytuacja życiowa nas przerasta i przytłacza. Jak zaznaczają eksperci najczęściej depresja pojawia się na przełomie zimy i wiosny, co ma bezpośredni związek ze zmęczeniem organizmu po długiej zimie oraz z wiosennym przesileniem. Od kilkunastu lat obserwuje się wyraźny wzrost liczby przyjęć do szpitala osób z rozpoznaniem depresji – w Polsce jest to 11 osób na 100 tys. mieszkańców. Niestety - tylko jeden z pięciu cierpiących na depresję korzysta z pomocy specjalistycznej, a przecież jest to choroba – zaznacza psycholog Tatiana Ostaszewska – Mosak. „[…] Jako chorobę należy ją leczyć. Trzeba iść do lekarza, trzeba to zdiagnozować i opracować odpowiednią kurację. I tutaj bardzo optymistyczne jest to, że większość postaci depresji poddaje się leczeniu. Co prawda depresja może nawracać, natomiast odpowiednio leczona, np. farmakologicznie i psychoterapeutycznie, może przybierać takie formy, że szybko będziemy mogli rozpoznać, że coś zaczyna się dziać i znowu sobie pomóc.” Depresja dotyka nie tylko osoby dorosłe. Depresyjne zaburzenia nastrojudotyczą około 4% dzieci do 12. roku życia i około 8% młodzieży w przedziale do 18 lat. Liczba najmłodszych pacjentów całodobowych oddziałów psychiatrycznych i odwykowych w Polsce wzrosła z 8,8 tys. do 9,5 tys. w ciągu ostatnich 10 lat. „[...] Bóle brzucha, brak apetytu czy to, że dziecko jest bardziej apatyczne lub nagle ma problemy w szkole – przestaje się uczyć, ma problemy z koncentracją i zapamiętywaniem – to niekoniecznie musi wynikać z lenistwa. To może być sygnał, że cierpi na depresję. Jeśli chodzi o nastolatka, to często ich depresja przejawia zachowania agresywne czy autoagresywne. W ten sposób nastolatek próbuje sobie poradzić ze swoim stanem emocjonalnym” - dodaje Anna Ewa Nita. Depresja stanowi czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie, a według prognoz w 2020 roku będzie już drugim, po chorobach układu krążenia. Nie warto jej lekceważyć, szczególnie że jest ona przyczyną wielu samobójstw oraz zaginięć. Fundacja Itaka od 2001 roku pomaga osobom dotkniętym depresją i ich rodzinom, poprzez udzielanie telefonicznych porad specjalistów. Jak dotąd z Antydepresyjnego Telefonu Zaufania, który oferuje pomoc w poniedziałki w godzinach od 17 do 20, skorzystało ponad pięć tysięcy osób.    
  • środa, 19 lutego Uparte serce, Becky Wade (Biblioteczka, Co czytać, Do czytania) (Uparte serce) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 18 lutego Sposób na kolorwe pranie (Produkty) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 17 lutego Odwilż na rynku kredytowym – Polacy coraz chętniej zaciągają zobowiązania finansowe (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Z coraz większym utęsknieniem wypatrujemy wiosny. Czekamy nie tylko na obudzenie się z zimowego letargu przyrody, ale również na realizację naszych uśpionych pomysłów i planów: remontu mieszkania, zakupu nowych sprzętów czy wakacyjnego wyjazdu dla całej rodziny. Nie każdy ma jednak możliwość sfinansowania tych zamierzeń z własnej kieszeni. Pomocnym rozwiązaniem okazują się pożyczki i kredyty, po które – jak pokazują badania rynku - sięgamy coraz częściej. Nikt nie lubi pożyczać pieniędzy, ale co zrobić jeśli nie ma wyjścia? Dobrym rozwiązaniem niewątpliwie jest pożyczka lub kredyt. Jak się okazuje, po trzech latach posuchy, eksperci rynku kredytowego zaczynają widzieć światełko w tunelu. Jednym słowem 2013 rok można nazwać rokiem powrotu zewnętrznego finansowania. Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że sprzedaż kredytów gotówkowych i ratalnych rośnie. W 2013 roku banki oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe udzieliły ponad 6 milionów kredytów konsumpcyjnych, na łączną kwotę 70 miliardów złotych. Dr Mariusz Cholewa, Prezes Zarządu Biura Informacji Kredytowej, zaznacza „Wzrost kredytów konsumenckich był widoczny tylko w II półroczu 2013 roku i wyniósł 24%. W pierwszym półroczu dynamika była ujemna i wynosiła -4%. Perspektywy na ten rok są dobre, bo patrząc na liczbę wniosków kredytowych w styczniu 2014 roku widzimy, że ta dynamika jest nadal dodatnia.” Jak wysokie kwoty pożyczamy w instytucjach finansowych? Najchętniej zaciągamy kredyt w wysokości pomiędzy 10 a 200 tysięcy złotych (73%). W koszyku kredytów konsumenckich kwoty do 4 tysięcy złotych stanowią 4% ogółu, a kredyty do 10 tysięcy złotych – 14%. Tylko siedem banków na polskim rynku udziela kredytów niższych niż 1500 złotych. Po takie sumy zazwyczaj udajemy się do firm pożyczkowych. Co istotne, większość Polaków zaciągnięte zobowiązania finansowe spłaca solidnie. Według danych posiadanych przez BIK, 90% informacji o spłatach kredytów przez Polaków jest pozytywna. „[...] robimy analizę scoringową, która pokazuje zdolność kredytową klienta. Jest to zdolność spłaty kredytu wraz z odsetkami. Dodatkowo robimy BIK Debt Index, który pokazuje, czy dany klient, który wziął już kredyt, może być w grupie osób o wyższym ryzyku - osób zagrożonych nadmiernym zadłużeniem. Tych klientów jest mniej niż 200 tysięcy” - podkreśla dr Mariusz Cholewa. Od dna odbija się również rynek kredytów mieszkaniowych. I choć w całym roku 2013 ich sprzedaż wyniosła 38 mld zł – o 6% mniej niż w 2012 roku - to jednak w III kwartale 2013 r. sprzedaż była o 2% wyższa rok do roku, a w IV kwartale aż o 13% wyższa. Jak zaznacza dr Andrzej Topiński, Główny Ekonomista BIK „[...] wzrost popytu kredytów mieszkaniowych wynika z niższych stóp procentowych. To napędza sprzedaż - rośnie zdolność kredytowa ludzi, więc mają większą możliwość zaciągania kredytu.” Niestety, średnia kwota zobowiązania finansowego na mieszkanie spada. W 2011 roku było to 226 tysięcy złotych, w 2013 roku już tylko 188 tysięcy złotych. „[...] to wynika nie tylko z niższych cen mieszkań, ale również ze zmiany strategii banków. A te bardziej rygorystycznie patrzą na zdolność kredytową, wymagają wkładu własnego itd. To powoduje spadek średniej kwoty kredytu mieszkaniowego” - wyjaśnia dr Andrzej Topiński. Najchętniej po kredyt na sfinansowanie zakupu własnego „M” sięgali mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, Rzeszowa i Szczecina. Z kolei największe spadki dynamiki odnotowano we Wrocławiu, Gdańsku i Bydgoszczy. BIK posiada także dane na temat przedsiębiorców, w tym rolników, którzy zaciągnęli kredyty. Pokazują one, że grupa ta jest niezwykle aktywna na rynku kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych. W 2013 roku zaciągnięto 815 tysięcy kredytów - w spłacie pozostaje 556 tysięcy zobowiązań finansowych. Zebrane przez Biuro Informacji Kredytowej dane pozwalają przypuszczać, że rynek kredytów będzie się rozwijał. Niewątpliwie branżę bankową napawać to będzie optymizmem. Jeśli pójdą też za tym korzystne zmiany dla klientów, dotyczące zaciągania kredytów, z pewnością dobrze wpłynie to na rozwój polskiej gospodarki.    
  • piątek, 14 lutego Carrefour wspiera Dzień Chorego (Wiadomości Branżowe) (by netPR.pl)
    Z okazji Światowego Dnia Chorego, w sobotę 15 lutego Caritas organizuje bezpłatne badania w Poradni Specjalistycznej na terenie szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Wydarzenie wspiera Carrefour, który ufundował poczęstunek dla wszystkich przybyłych. Wsparcie Dnia Chorego to kolejna wspólna inicjatywa szczecińskich sklepów Carrefour i Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, które współpracują m.in. w ramach programu „Dożywianie z Carrefour”. Dzięki wsparciu Carrefour, 170 pacjentów, którzy tego dnia skorzystają ze zorganizowanych przez Caritas konsultacji, otrzyma suchy prowiant. Wiele osób spędzi w Poradni cały dzień, dlatego Carrefour postanowił zadbać o komfort wszystkich przybyłych i ufundował kanapki, owoce, słodycze i wodę mineralną. Pacjenci będą mogli skorzystać z porady lekarzy różnych specjalizacji – kardiologa, okulisty, neurologa, laryngologa, dermatologa, chirurga naczyniowego, ortopedy, reumatologa i endokrynologa. Placówki Carrefour aktywnie działają na rzecz zdrowia mieszkańców Szczecina i okolic. W czerwcu 2013 roku w Galerii Gryf, w ramach ogólnopolskiej kampanii „Zadbaj o swoje serce”, odbyły się bezpłatne badania, z których skorzystało blisko sto osób. Celem kampanii jest wzrost świadomości w zakresie profilaktyki chorób serca, w szczególności nadciśnienia tętniczego i hipercholesterolemii, które wciąż są w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów. W 2013 roku akcja „Zadbaj o swoje serce” odbyła się 12 razy w centrach handlowych Carrefour na terenie całego kraju. Sklepy Carrefour w Szczecinie od wielu lat podejmują liczne inicjatywy i działania na rzecz społeczności lokalnej, m.in. przekazują żywność dla instytucji lub osób potrzebujących oraz wspierają podopiecznych trzech świetlic Caritas zlokalizowanych na terenie Szczecina. W roku 2013 placówki sieci wsparły takie instytucje jak PCK, Urząd Miasta Szczecina, Dom Kultury Słowianin, Przedszkole nr 74 w Szczecinie, Fundacja Matio wspierająca osoby chore na mukowiscyzodozę, Straż Miejska w Szczecinie, czy Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie. Ponadto, w ramach prowadzonego od 2011 roku programu „Dożywianie z Carrefour” realizowanego wspólnie z Caritas, sklepy Carrefour Szczecin Gryf, Carrefour Szczecin Gumieńce i Carrefour Szczecin Turzyn współpracują z trzema świetlicami Caritas na terenie Szczecina, przekazując produkty żywnościowe, przygotowując paczki świąteczne oraz paczki z okazji Dnia Dziecka, a także fundując wyprawki dla podopiecznych świetlic. W ramach grantu przekazanego przez Fundację Carrefour Caritas Polska w roku 2013, podopieczni szczecińskich świetlic otrzymują przez 5 dni w tygodniu do końca roku szkolnego 2013/2014 posiłki. W całej Polsce program obejmie 1260 dzieci z 42 świetlic. Wartość udzielonej pomocy to ponad 1,2 mln zł. Światowy Dzień Chorego to święto obchodzone corocznie 11 lutego, ustanowione przez papieża Jana Pawła II. Grupa Carrefour Carrefour jest pionierem i liderem wielkiej dystrybucji, który od ponad 50 lat wyznacza standardy na światowych rynkach handlu. Od wielu lat Carrefour jest numerem 1 wielkiej dystrybucji w Europie i jednym z największych detalistów na świecie. O Carrefour Polska Carrefour Polska swój pierwszy hipermarket otworzył w 1997 roku w Łodzi. Obecnie, pod szyldem Carrefour w Polsce działa ponad 600 sklepów w różnych formatach, są to: hiper- i supermarkety oraz sklepy franczyzowe: mini-market i convenience. Carrefour jest także właścicielem i zarządcą centrów handlowych, skupionych w dużych i średnich miastach. Ofertę handlową naszych sklepów uzupełniają stacje paliw. Dążąc do poniesienia jakości życia klientów i konsumentów, Carrefour Polska realizuje strategię odpowiedzialnego biznesu, która zakłada harmonijny rozwój, w trzech dziedzinach równocześnie: na rzecz gospodarki, ekonomii i środowiska.
  • środa, 12 lutego Usta na Walentynki aby ON nie mógł oderwać wzroku od twoich ust… (Kosmetyki, Walentynki) (jest, nie, oraz, tak, walentynki) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 11 lutego Pierwsza kąpiel nowonarodzonego dziecka (porady) (jest, lub, nie, stwa) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 11 lutego Biurokracja, podatki i wysokie koszty pracy – trudne życie polskiego przedsiębiorcy (Wiadomości Branżowe) (biznesu, nie, osób, pracy) (by netPR.pl)
    Któż nie marzy o założeniu własnej działalności gospodarczej? Wiele osób ma pomysł na biznes, który mógłby być spełnieniem życiowych aspiracji i żyłą złota. Niestety, często na marzeniach się kończy. Rozpoczęcie własnego biznesu to zmagania z biurokracją i urzędami. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców już po raz trzeci opublikował „Raport dotyczący warunków prowadzenia firm w Polsce”. Jego głównym celem jest ukazanie problemów związanych z opodatkowaniem i kosztami pracy oraz sądownictwem i biurokracją, które stanowią największe bariery rozwoju przedsiębiorczości w Polsce. Raport stworzony został na podstawie międzynarodowych rankingów – dzięki temu możliwe było obiektywne porównanie Polski z innymi krajami w Europie i na świecie. Chociaż w większości rankingów Polska objęła wyższe pozycje niż przed rokiem, to przedstawiciele ZPP zwracają uwagę na zbyt powolne zmiany. Jak można przeczytać w raporcie „W szczególnie trudnej sytuacji są małe i średnie firmy, które system zmusza do zatrudnienia rzeszy doradców, księgowych, pracowników administracyjnych itp. Tym samym znacznie pogarsza ich zdolności konkurencyjne oraz rozwojowe”. Mariusz Pawlak, główny ekonomista ZPP podkreśla „Jest jedna główna zasada: koncentruj się na przychodach i kontroluj mocno koszty. Niestety obecnie największym problemem są koszty prowadzenia działalności, czyli koszty biurokratyczne oraz koszty pracy, które są bardzo wysokie.” Według raportu Banku Światowego, polska gospodarka na przestrzeni ośmiu lat reformuje się najszybciej. Szczególną poprawę zauważono w trzech obszarach: uzyskiwania pozwoleń budowlanych, zakładania firm oraz rejestrowania własności. Jednym z największych problemów jest skomplikowany i mało wydajny system podatkowy. Według wyliczeń Banku Światowego polscy przedsiębiorcy poświęcają rocznie 286 godzin na dokonanie płatności podatkowych. Stawia to Polskę na 113 pozycji spośród 189 krajów. Problemem jest ograniczona możliwość płacenia podatku ryczałtowego, bez konieczności prowadzenia księgowości. Jest to szczególnie ważne dla mikroprzedsiębiorstw, które stanowią w Polsce prawie 97% wszystkich firm, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi 93%. Według autorów raportu świadczy to o barierach, które utrudniają przechodzenie polskim firmom na wyższy poziom rozwoju. Istotną kwestią jest też wysokość podatku VAT, który jest jednym z najwyższych w Europie. Niejasne są zasady jego odprowadzania oraz klasyfikacja towarów i usług. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że pozytywnie ocenione zostały ostatnie zmiany dotyczące przepisów rozliczania podatku VAT. Obowiązek podatkowy powstaje z dniem otrzymania całości lub części zapłaty, a nie - tak jak dotychczas – w momencie wystawienia faktury. Zmorą polskich przedsiębiorców niezmiennie jest biurokracja. Rozpoczynanie biznesu trwa długo i jest bardzo kosztowne. Często zdarza się, że te same dane czy informacje przedsiębiorcy muszą przekazywać do różnych organów. Co zrobić, by było lepiej? Przede wszystkim musi nastąpić redukcja obciążeń administracyjnych oraz uproszczenie obowiązujących przepisów. „Obecnie istnieje 6.712 obowiązków informacyjnych, które przedsiębiorca ma wobec państwa. Ministerstwo Finansów zlikwidowało w tym roku tylko 8 z nich” – podsumowuje Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. Jednak z raportu wynikają również pozytywne wnioski. Są trzy obszary, które zostały szczególnie docenione: handel, łatwiejsze uzyskiwanie pozwoleń oraz deregulacja wielu zawodów. „Jest lepiej niż przez ostatnie lata. Nie są to jednak zmiany systemowe i nie spowodują, że Polska będzie liderem Europy Środkowej lub jednym z bardziej dynamicznych państw, jeżeli chodzi o gospodarkę” – podsumowuje Marcin Nowacki, dyrektor ds. relacji publicznych Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Rezultaty nie są złe. W większości rankingów pozytywnie oceniono zmiany zachodzące w Polsce. Jednak przed nami jeszcze długa droga, zanim zaczniemy konkurować z najsilniejszymi gospodarkami w Europie.    
  • wtorek, 11 lutego Jaki afrodyzjak na walentynki? (Walentynki, Żywność) (dzi, jej, nie, przez) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 10 lutego Wiosenny zestaw botków, których modele i gama kolorystyczna zostały zaczerpnięte z westernów i klimatu dzikiego zachodu (Buty, Obuwie) (ALDO, których, oraz, wiosna) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 10 lutego Wiosenna kolekcja butów damskich na cieplejsze miesiące (Buty, Obuwie) (SOREL, dni, materia, oraz) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 10 lutego Święta Wielkanocne last minute (Szczerość) (Wielkanoc, emy, lub, nie, oraz) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 10 lutego Jak upiec mięso żeby było kruche, soczyste a jego wyśmienity smak będzie rozpieszczać kubki smakowe (Produkty) (Wielkanoc, jak, jest, lub, nie) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 9 lutego Dzień Teściowej. Teściowa nie taka zła jak ją malują? (Święta) (jak, jest, nie, wsp) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 9 lutego Kawa jak skomponować składniki, by napój był słodki, a mniej tuczący? (Napoje, Żywienie) (jak, jest, kawa, nie, tak) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 9 lutego Dzięki czemu „mała czarna” jest zawsze świeża i nie traci swoich aromatów? (Napoje, Żywienie) (jak, jest, klient, nie) (by niesmiali.pl)
  • sobota, 8 lutego Jak radzić sobie ze zmęczeniem w czasie jazdy samochodem (Motoryzacja, porady) (cej, jak, jest, sobie) (by niesmiali.pl)
  • sobota, 8 lutego Jak poprawić harmonię wnętrz (Stylizacja, Wiadomości Branżowe) (jest, nie, np, sufity, wn) (by niesmiali.pl)
  • sobota, 8 lutego Chwila dla Ciebie. Ekspresowa regenerację i zastrzyk aktywnych składników (Kosmetyki) (czasu, dla, nie, sobie) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 7 lutego Walentynki po królewsku, święto obchodzone 14 lutego, zbliża się wielkimi krokami (Hotele, Hotele na walentynki - hotel, Walentynki) (SPA, nawet, tak, tego) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 7 lutego Jak zapisać się na fitness, czyli pierwsze kroki w klubie fitness (Aktualności) (Fitness, jak, jest, nie) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 7 lutego PIT-owy zawrót głowy – na jakie zmiany muszą szykować się Polacy? (Wiadomości Branżowe) (Polacy, jakie, jest, tym) (by netPR.pl)
    „Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki” - powiedział kiedyś Benjamin Franklin. A że rozliczyć się z wypracowanych dochodów musi każdy Polak, warto jest już teraz zapoznać się ze zmianami, jakie przygotował rząd. A są one dosyć duże. Ich znajomość pozwoli rozliczyć się z urzędem skarbowym jeszcze przed wyznaczonym terminem, na spokojnie. Na początek zmiana dotycząca rodziców. Do tej pory ulga na dziecko obowiązywała każdego, niezależnie od dochodu i liczby potomków. Od tego roku osoby, które mają jedno dziecko, a ich przychody są większe niż 112 tys. rocznie, tracą prawo do odliczenia ulgi. Zatem, jak zaznacza Łukasz Piechowiak, Główny Ekonomista serwisu Bankier.pl „[...] patrząc z perspektywy wynagrodzeń miesięcznych wychodzi na to, że ulgę tracą osoby, które zarabiają trochę więcej niż średnia krajowa.” Tym samym, zmiana nie wszystkim rodzicom może się podobać. Sytuacja nie zmieni się dla osób posiadających dwójkę dzieci. Natomiast najbardziej skorzystają na zmianach rodziny wielodzietne, ponieważ limit ulgi zależeć będzie od liczby dzieci - od 1112,04 złotych do 2224,08 złotych rocznie na dziecko. Kolejną zmianą, która prawdopodobnie nie przypadnie do gustu większości podatników, jest zniesienie ulgi na Internet. „Od teraz będzie można ją rozliczyć tylko dwa razy. Jeżeli ktoś skorzystał z tej ulgi w zeszłym roku, w obecnym będzie mógł ją rozliczyć ostatni raz. Jeżeli ktoś korzystał w przeszłości z ulgi za Internet więcej niż dwa razy, w tym roku traci tę możliwość” – tłumaczy Łukasz Piechowiak. Dotkliwe są również zmiany dla artystów i twórców. Wprowadzony został próg dla stosowania 50% kosztów uzyskania przychodu - wynosi on połowę górnej granicy pierwszego przedziału podatkowego, czyli 42.764 złotych. Jak podpowiada Łukasz Piechowiak „[...] tylko do tej kwoty będzie można rozliczać koszty uzyskania przychodu w wysokości 50%.” Minister finansów zapowiedział również duże zmiany w organizacji wypełniania i składania formularzy PIT. Co prawda wejdą one w życie od przyszłego roku, ale już teraz urzędy przygotowują się do tego. O czym mowa? O tym, że rozliczeniem podatku zajmą się urzędy. Jedyne, co będziemy musieli zrobić, to zalogować się do systemu i sprawdzić, czy wypełniony formularz zawiera wszystkie informacje. Jeżeli wszystko będzie prawidłowo – wystarczy zatwierdzić i deklaracja już zostanie złożona. Jednak oceny tego rozwiązania są podzielone. Według Łukasza Piechowiaka „[...] wypełnienie PIT-u nie jest tak bardzo skomplikowane. Większości osób prawdopodobnie się to spodoba, ale jeżeli będzie obligatoryjne, to wiele osób na tym straci.” Bardziej radykalne zmiany sugeruje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, według którego „[...] podatki w istniejącej formie należy po prostu zlikwidować i wprowadzić podatek od funduszu płac. Wówczas obywatel nie miałby do czynienia z żadnymi PIT-ami. Podatki byłyby opłacane zbiorczo przez przedsiębiorcę.” Niezależnie od tego, czy zmiany w systemie podatkowym okażą się korzystne, czy też nie – PIT należy złożyć. Na pewno nie powinno czekać się z tym do ostatniej chwili, czyli do 30 kwietnia. Niewątpliwie dobrym rozwiązaniem, aby uniknąć kolejek i oczekiwania w urzędach skarbowych, jest złożenie rocznego zeznania podatkowego przez Internet.      
  • piątek, 7 lutego ⚮ Jakie oświetlenie dla rowerzystów? Energizer Bike Light czyli Widzisz Więcej (Rowery) (Bike Light, Energizer Bike Light, dla, dzi) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 7 lutego Jak łatwo i praktycznie segregować śmieci czyli jak urządzić własny system do segregacji w domu (Wystrój mieszkania, Wystrój wnętrz, porady) (IKEA, domu, jak, system) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 6 lutego Gdzie na Słowację? Do Turiec na niedrogie narciarskie ferie! (Wiadomości Branżowe) (Słowacja, Turiec, dla, trzech, www) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 6 lutego Koniec z absurdalnymi przepisami dotyczącymi organizowania zbiórek publicznych (Wiadomości Branżowe) (jest, latach, oraz, tej) (by netPR.pl)
    Do tej pory to urzędnik decydował, czy zbiórka publiczna, jaką osoba bądź organizacja pozarządowa chciała zorganizować, rzeczywiście jest potrzebna. Ale wszystko wskazuje na to, że archaiczne przepisy, sięgające lat 30 ubiegłego stulecia, mogą pójść wreszcie do lamusa. Powód? Po wielu latach dyskusji organizacje pożytku publicznego oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wypracowało konsensus. Potrzeb i celów, jakie mają osoby prywatne i organizacje pozarządowe wciąż przybywa. W przeciwieństwie do pieniędzy, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu trapiących problemów czy w realizacji zadań statutowych. Nie każda organizacja prowadzi działalność gospodarczą lub odpłatną, by móc pozyskać środki finansowe. Pomocnym rozwiązaniem jest zbiórka publiczna. „Ustawa, która reguluje zbiórki publiczne, czyli zbieranie na dobre cele różnych środków - albo pieniężnych, albo ofiar rzeczowych - powstała w 1933 roku. Relacja między państwem a obywatelem była zupełnie inna i chodziło o to, aby państwo mogło wydawać zgodę lub nie, na zbieranie środków na dany cel” - podkreśla Małgorzata Steiner, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Komunikacji Publicznej z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Takie działania miały zapobiec nadużyciom ze strony osób nieuczciwych, dlatego też publiczne zbieranie pieniędzy wymaga uzyskania pozwolenia. Po blisko sześciu latach negocjacji między organizacjami pozarządowymi a rządem, udało się wypracować zmiany w przeprowadzaniu zbiórek. Według Małgorzaty Steiner najważniejsze z nich to: „[...] po pierwsze – zbieranie na dobre cele w Internecie nie będzie podlegać regulacji. […] ułatwi to rozwój crowdfundingu, gdyż zgodnie z nową ustawą w Internecie każdy będzie mógł zbierać na co chce – bez zezwolenia i bez zgłoszenia. Po drugie – zbiórka organizowana w przestrzeni publicznej nie będzie wymagała uzyskania pozwolenia, a jedynie zgłoszenia.” I to urząd zamieści informację o zbiórce na dostępnym dla wszystkich obywateli portalu zbiórek publicznych. Takie podejście nie tylko ułatwia organizację tego typu akcji, ale też skraca procedurę, z około 30 dni - na uzyskanie pozwolenia, do 3 dni - na zgłoszenie drogą elektroniczną. Najważniejsze, że to obywatele, a nie urzędnicy zadecydują, jaka akcja dobroczynna warta jest wsparcia. Z takiego założenia cieszą się organizacje, które od sześciu lat zabiegały o zmiany w przepisach. Magdalena Pękacka, Dyrektor Forum Darczyńców, która pracowała nad zmianami w ustawie, zaznacza „Przez to wyraźne wyodrębnienie, co jest zbiórką publiczną, a co nie, organizacje chętniej będą apelowały o przekazywanie środków na działalność. […] Apele przez Internet, media społecznościowe – tam tkwi potencjał dla rozwoju filantropii w Polsce. Szczególnie tej indywidualnej, która nie jest rozwinięta. Polacy pomagają, owszem, ale akcyjnie. Nie ma trendu na pomaganie systematyczne. I te regulacje otwierają organizacjom drogę do pracy nad systematycznym pozyskiwaniem darczyńców.” Nowe regulacje to oszczędności. Według nowych zasad ma zostać zniesiona opłata skarbowa dla organizatorów zbiórek oraz kosztowny obowiązek publikacji sprawozdań w prasie. I choć to dobre wiadomości - Ustawa o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych została już przyjęta przez Sejm 24 stycznia 2014 r. - to świętować będzie można dopiero w połowie lutego, po jej rozpatrzeniu przez Senat RP.    
  • środa, 5 lutego Czasy Wersalu: mężczyźni pojedynkują się o honor dam, plotka. W objęciach Casanowy. (Co czytać) (Casanowy Robert Fory, Czasy Wersalu, EAN, Wydawca Bellona) (by niesmiali.pl)
  • środa, 5 lutego Odnaleźć siedem zaginionych jajek Faberge. Skarb antykwariusza. (Co czytać) (Aleksander Buszkow, Aleksandra Buszkowa, EAN, cie) (by niesmiali.pl)
  • środa, 5 lutego Rak. Jeśli nie można pokonać choroby, trzeba ją oswoić, zdyscyplinować i nie oddać jej wszystkich dziedzin życia. (Co czytać) (jej, jest, nie, wszystkich) (by niesmiali.pl)
  • środa, 5 lutego Pizza złota czyli przepis na pyszną pizzę! Jadalne złoto, homar marynowany w koniaku, kawior i szkocki łosoś. Międzynarodowy Dzień Pizzy! (Przepisy) (jest, nie, tak, tym) (by niesmiali.pl)
  • środa, 5 lutego Polska kultury picia kawy (Produkty) (dla, jako, nie, tak) (by niesmiali.pl)
  • środa, 5 lutego Jaki olej wybrać olej rzepakowy czy oliwę? (Produkty) (cej, jest, nie, oraz) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 4 lutego Jaką muzyką puszczać niemowlakowi i małemu dziecku? Co mówić do noworodka? (porady) (jest, maluch, nie, tak) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 4 lutego Bank BGŻ liderem rankingu odpowiedzialności społecznej banków w Polsce (Wiadomości Branżowe) (BG, Bank, rdquo, spo) (by netPR.pl)
    „Gazeta Bankowa” we współpracy z Agencją Ratingu Społecznego przygotowała ranking oceniający, które banki w Polsce w sposób najbardziej odpowiedzialny społecznie prowadzą swoją działalność. Wśród banków, które wzięły udział w badaniu Bank BGŻ zajął pierwsze miejsce. Autorzy rankingu podkreślają, że na tle rynku międzynarodowego, polskie banki dopiero uczą się zasad społecznej odpowiedzialności. Analitycy właśnie z tego względu doceniają wszystkie polskie banki, które biorąc udział w badaniu według uznanych międzynarodowych standardów ESG potrafiły skompletować niezbędne dane pozafinansowe (np. dot. zarzadzania firmą, oddziaływania na społeczeństwo i środowisko). - Zostać liderem w takim gronie, to duża satysfakcja. I powód do dumy szczególnie dla blisko 20 osobowego zespołu koordynatorów odpowiedzialnych za poszczególne obszary. Strategia społecznej odpowiedzialności została po raz pierwszy przyjęta w naszym banku w 2010 roku. Cieszymy się kolejnymi sukcesami, bo one potwierdzają, że idziemy w dobrym kierunku. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że mamy jeszcze wiele do zrobienia - powiedziała Małgorzata Zdzienicka-Grabarz, dyrektor Departamentu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu i Sponsoringu w Banku BGŻ. Metodologia ESG opiera się na ocenie pod kątem kryteriów związanych ze środowiskiem naturalnym (E od „environment”), zaangażowaniem społecznym (S od „social”) i ładem korporacyjnym (G od „governance”). Ze względu na specyfikę sektora finansowego w badaniu uwzględniono także czynnik  relacji z kontrahentami, w szczególności z kredytobiorcami (C od „contractor”).  
  • wtorek, 4 lutego ING Życie partnerem strategicznym kolejnej edycji kampanii „Rak. To się leczy!” (Wiadomości Branżowe) (ING, partnerem, raz, roku) (by netPR.pl)
    ING Życie po raz kolejny zostało partnerem strategicznym kampanii społecznej „Rak. To się leczy!”. Głównym celem kampanii jest zwiększenie świadomości Polaków w zakresie profilaktyki nowotworowej. W tym roku działania będą szczególnie koncentrowały się wokół profilaktyki pierwotnej. Od roku ING Życie aktywnie uczestniczy we wszystkich działaniach prowadzonych w ramach kampanii „Rak. To się leczy!”. Wspólnie przeprowadzono m.in. bezpłatne porady medyczne na temat profilaktyki nowotworowej w galeriach handlowych oraz badania mammograficzne, stworzono aplikację PiersiBadacze, uczącą, jak wykonywać samobadanie piersi czy zorganizowano bieg charytatywny „Przegonić Raka”. W 2014 roku ING Życie i twórcy kampanii „Rak. To się leczy!” będą kontynuować współpracę i w niestandardowy sposób zachęcać społeczeństwo do dbania o swoje życie i zdrowie. „Z organizatorami kampanii „Rak. To się leczy!” połączył nas wspólny cel – przekonanie Polaków do stosowania profilaktyki nowotworowej na co dzień. Widząc pozytywne efekty naszej współpracy chcemy dalej współdziałać i poprzez pozytywną oraz niestandardową komunikację uświadamiać, że ryzyko zachorowania na nowotwór można zminimalizować” – mówi Marta Pokutycka-Mądrala, Dyrektor Ds. Komunikacji Korporacyjnej w ING Życie. Ogólnopolska kampania społeczna „Rak. To się leczy!” to pierwsza w naszym kraju akcja łącząca najważniejsze organizacje lekarzy onkologów i pacjentów onkologicznych. Jej celem jest przede wszystkim walka ze społecznymi stereotypami na temat chorób nowotworowych oraz przekonanie Polaków, że raka można skutecznie leczyć. Kampania pragnie także przełamać lęk przed nowotworem.
  • wtorek, 4 lutego Światowy Dzień Walki z Rakiem, 4 luty. Jak ustrzec się przed rakiem. (Poradnik zdrowie, Rak, porady) (jest, piersi, raka, spo) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 4 lutego Jak usunąć kamień czyli 5 pomysłów jak poradzić sobie z twardą wodą (Budownictwo, porady) (jak, jej, nie, sobie) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 2 lutego Szczepienia ochronne przed podróżami do krajów o odmiennym klimacie (Choroby, porady) (cych, jest, nie, przypadku) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 2 lutego Jakie szczepienia na Malarię? Czy wiesz że Malaria jest główną, zakaźną przyczyną śmierci osób podróżujących do tropiku? (Choroby, porady) (Czy, jest, malaria, oraz, osób) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 2 lutego Idealny, bardzo funkcjonalny, wygodny i dogodny sposób organizacji przestrzeni młodej mamy (Produkty) (jak, nie, www, zosta) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 31 stycznia Morderca XXI wieku – Rak, czyli jak go oswoić, by wygrać życie (Wiadomości Branżowe) (jak, jest, nie, raka) (by netPR.pl)
    Dla niego nie jest istotne ile ma się lat. Nieistotna jest także płeć. Rozwija się w organizmie po cichu, a atakuje niespodziewanie, przewracając całe życie do góry nogami. Rak. Szacuje się, że co czwarta osoba w Polsce choruje na nowotwór. I choć informacja o raku przytłacza i szokuje – wola życia w każdym chorym jest ogromna, więc podejmują oni często nierówną walkę. Czasem wygrywają, czasem oswajają raka. Są też niestety tacy, którzy mimo woli przegrywają z nim. Choć wydaje się, że rak to dość nowa choroba, to myli się ten, kto tak sądzi. Nazwa „rak” znana jest już od antycznych czasów. Po raz pierwszy tego sformułowania użył Hipokrates z Kos, jednak współczesne znaczenie tzw. choroby nowotworowej ustalił w 1865 roku niemiecki chirurg Karl Thiersch. Odnosiło się ono przede wszystkim do raka szyjki macicy. Dopiero w 1932 roku amerykański patolog Albert Compton-Broders rozpowszechnił używanie terminu „rak lokalny”, który stosowany jest do dziś. Pochodzenie nazwy to jednak mało istotna sprawa w porównaniu z tym, ile osób musi zmagać się z nowotworem na co dzień. Niestety – obecnie nie są znane dokładne dane, ale te ostatnie z 2009 roku pokazują, że aż 92 tysiące osób zmarło w wyniku zachorowania na nowotwór. Jak podkreśla prezes Fundacji Rak’n’ Roll - Wygraj życie, Kapsyda Kobro, która na co dzień boryka się z białaczką „[…] Rak to choroba cywilizacyjna, która w dzisiejszych czasach zaczyna dziesiątkować ludzi. Styl życia, środowisko, sposób odżywania wpływa na to, że organizm jest dużo bardziej podatny na choroby, wśród nich na raka.” Nowotwór wiadomo - jest złośliwy lub nie. Zaskakująca może być jednak informacja, że obejmuje ponad 100 chorób, które dotyczą prawie każdej części ciała. Wyróżniamy: raka – nowotwór, który pochodzi ze skóry, płuc, trzustki i innych narządów. Mięsaka, który powstaje w kościach, mięśniach, tkance tłuszczowej. Jest też chłoniak - nowotwór układu limfatycznego i białaczka - nowotwór krwi. „Rak to nie wyrok tylko choroba przewlekła. […] Największym problemem jest bycie autentycznym. Nie wiemy co zrobić i boimy się, że nie sprostamy oczekiwaniom. Każdy inaczej reaguje na wiadomość o raku. Szok, wyparcie, zaprzeczenie lub unikanie tego tematu. Należy jednak wraz z lekarzem prowadzącym ustalić plan leczenia i spróbować zmierzyć się z tym problemem” – podkreśla Kapsyda Kobro. Z rakiem borykają się kobiety, ale też mężczyźni, których jak wiadomo - trudno namówić do przeprowadzenia badań, chociażby w kierunku raka prostaty. Stąd też kampania „Gadaj-Badaj”, o dość bezpośrednich hasłach: „Kto nie wypina, tego wina”; „Rozmawiasz z kumplami o dupach? Pogadaj o swojej” czy „Aby żyć, czasem wystarczy się schylić”. Jacek Michalski z Fundacji Rak’n’Roll - Wygraj życie zaznacza „[…] Rak jest chorobą cichą w pierwszej fazie. Człowiek nawet tego specjalnie nie czuje. Gdy pojawiają się objawy, to najczęściej jest już późno na leczenie. To nie jest jeszcze kres drogi, jeszcze można z tego wyjść, ale zdecydowanie jest lepiej to wcześniej wykryć. Im wcześniej, tym lepiej – leczenie jest wtedy znacznie prostsze i bardziej skuteczne.” Wielu chorych na nowotwór umiera. Jeszcze większej rzeszy osób raka udaje się pokonać. Polacy podejmują leczenie zazwyczaj po 250 dniach od wystąpienia objawów choroby. To zbyt późno. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. I jak zgodnie zaznaczają ci, którzy chorują, z możliwości bezpłatnych badań powinni móc skorzystać wszyscy, a nie tylko osoby po 55 roku życia. Na chorobę nowotworową coraz częściej zapadają bowiem ludzie młodzi. Rak nie oszczędza nawet dzieci. Badania to jedno, zmiana trybu życia to drugie. Do rozważenia są również szczepienia przeciwko wirusowi HPV, który wywołuje raka szyjki macicy. Co roku pół miliona kobiet zapada na tę chorobę, z czego połowa umiera. Tu przede wszystkim odwagą i świadomością powinni się wykazać rodzice, bo choć ten rodzaj raka występuje u kobiet po 30 roku życia, to aby się przed nim uchronić szczepionkę należy przyjąć w wieku 13 lat, a nawet wcześniej. Jak podkreśla lek. med. Michał Sutkowski, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych z Centrum Medycznego Enel-Med „Jest to szczepionka bezpieczna i bardzo skuteczna. […] Rak szyjki macicy jest chorobą, która zbiera bardzo duże żniwo w Polsce. Kobiety najczęściej zgłaszają się do lekarza za późno i bardzo rzadko wykonują badania cytologiczne. To jest podstawa profilaktyki.” Rak staje się głównym zabójcą ludzi w XXI wieku. Według Światowej Organizacji Zdrowia w ciągu najbliższych 15 lat co trzecia osoba zachoruje, co czwarta umrze w wyniku choroby nowotworowej. Lepiej zatem wziąć sprawy w swoje ręce i regularnie poddawać się badaniom profilaktycznym. Warto porozmawiać z lekarzem rodzinnym, by zlecił specjalistyczne badania. I choć czekając na wyniki nie da się uniknąć stresu i czarnych myśli „co by było, gdyby…”, warto je zrobić. Dla siebie.    
  • czwartek, 30 stycznia Z oszczędzaniem na bakier, lecz z dużą chęcią kupowania – czyli o nastrojach finansowych Polaków (Wiadomości Branżowe) (Polaków, jak, jest, nie) (by netPR.pl)
    Domowy budżet niejednemu Polakowi spędza sen z powiek. Biorąc pod uwagę wszelkie kwestie związane z codziennymi wydatkami czy opłatami można śmiało powiedzieć, że sprawne zarządzanie domową kasą jest niezmiernie trudne. I choć większość rodaków bajońskich sum nie zarabia - stara się wiązać koniec z końcem – to, jak pokazują badania, próbują oszczędzać. Każdy chciałby mieć pieniędzy pod dostatkiem. Nie martwić się o wydatki, iść na zakupy i na nich zaszaleć. Niestety - realia finansowe Polaków nie napawają optymizmem, a nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Oczywiście nieocenionym wyjściem, w przypadku ograniczonych wpływów, są zgromadzone oszczędności.Szkopuł w tym, że tylko 20% Polaków regularnie odkłada pieniądze. Większość osób posiadających oszczędności, jak sama przyznaje, robi to od czasu do czasu. To nie odkrycie, że mamy problemy z konsekwentnym zabezpieczaniem finansowym swojej przyszłości. Jak pokazały wyniki badań Finansowego Barometra ING, Polacy czują największy dyskomfort, widząc poziom swoich oszczędności. Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego zaznacza, że „[...] obecnie jesteśmy najgorszym krajem spośród 13 przebadanych państw pod względem zadowolenia z odłożonych pieniędzy, podczas gdy jeszcze dwa lata temu Polacy czuli się pewnie z tym, jakie mają oszczędności. One nie były jakieś szczególnie wielkie w porównaniu z zachodem Europy, ale takie mieliśmy poczucie. Teraz ten komfort prysnął, a realia są takie, że mamy za mało i przydałoby się więcej oszczędności.” Mimo ostrożniejszego gospodarowania pieniędzmi, w drugiej połowie ubiegłego roku konsumpcja prywatna w Polsce zaczęła odżywać. Eksperci zaczęli się zatem zastanawiać, czy potrzeba oszczędzania będzie hamować konsumpcję, czy też w obliczu ożywienia gospodarczego Polacy będą skłonni do większych wydatków. Wyniki Finansowego Barometra ING pokazują zmiany na lepsze. Potrzebny jest jednak cel, by Polacy potrafili oszczędzać. A pieniądze odkładamy na: dom (30%), niespodziewane awarie (27%), kupno auta lub sprzętu elektronicznego (24%), na urlop (23%), spłatę długów (18%) lub emeryturę (5%). „Jest narastający głód konsumpcji – to widać w odpowiedziach na pytanie, czy globalny kryzys zablokował nas w wydatkach? Polacy odpowiadają podobnie jak Niemcy, Luksemburczycy czy Holendrzy, którzy tak bardzo nie ucierpieli na kryzysie. Z tego wynika, że aż tak mocno nie zaciągnęliśmy pasa” - podkreśla Grzegorz Ogonek. Problemem jaki widzą eksperci jest to, że Polacy w mniejszym stopniu korzystają z zewnętrznych źródeł finansowych, czyli pożyczek i kredytów. Według badań największą niechęć do zapożyczania się wykazali też: Rumuni (79%), Hiszpanie i Czesi (76%). Z kolei najmniejszą Austriacy (59%) i Niemcy(57%). Warto dodać, że Polacy wydają się patrzeć w przyszłość optymistycznie, bo nie myślą o odkładaniu pieniędzy na tak zwaną czarną godzinę. Taki cel wymienił tylko co czwarty respondent, podczas gdy w Austrii, Luksemburgu, Czechach czy Niemczech – co drugi. Być może i z tego wynika też fakt, że aż 53% badanych z Polski zadeklarowało, że - w razie gdyby przychody znacznie się zmniejszyły - przez trzy miesiące mogliby utrzymać obecny poziom wydatków. Bez względu na to, czy oszczędzamy, czy też nie, wydaje się, że Polacy z większą rozwagą podchodzą do wydawania pieniędzy i gospodarowania domowym budżetem. Przed dokonaniem zakupu każdą złotówkę oglądamy dwa razy. Nic, tylko cieszyć się z rosnącej świadomości ekonomicznej rodaków. A jak jest naprawdę? To pokażą najbliższe miesiące.    
  • środa, 29 stycznia Spacer w deszczu lub śniegu? Oczywiście, że warto! (Produkty) (jest, lub, nie, tylko) (by niesmiali.pl)
  • środa, 29 stycznia Pomysł na majówkę – Rodzinny piknik czyi popołudnie z dawką sportowych emocji ! (Poradnik, porady) (dla, lub, oraz, warto) (by niesmiali.pl)
  • środa, 29 stycznia Sposób na bolące plecy dla mamy w czasie ciąży i po porodzie (Produkty) (dla, jest, nie, upa) (by niesmiali.pl)
  • środa, 29 stycznia Jak wybrać śliniak czyli zupa marchewkowa, krem z brokułów, deserek malinowy nam nie straszne! (Produkty dla dzieci) (Elodie Details, dla, nie, tak) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 28 stycznia Jak bezpieczenie podróż samochodem w ciąży (Produkty) (cie, dla, nie, stwa) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 28 stycznia W poszukiwaniu recepty na lepszą organizację systemu ochrony zdrowia (Wiadomości Branżowe) (jest, nie, system, tak) (by netPR.pl)
    16 pacjentów i różne symptomy choroby. Jednak lekarze nie stawiają diagnozy, nie wydają też recepty na uzdrowienie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Pacjentami tak naprawdę są województwa, które odpowiadają za system ochrony zdrowia, a lekarzem - grupa ekspertów, która postanowiła podjąć próbę oceny jego działania. Dane, jakie zebrano, spisano w pierwszym „Krajowym indeksie sprawności ochrony zdrowia 2014”. O tym, że polska służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia, nie trzeba nikogo przekonywać. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie w rzeczywistości nie jest taka prosta do uzyskania. Według ekspertów, którzy podjęli się próby zdiagnozowania stanu ochrony zdrowia w Polsce, póki co - niemożliwa. A to dlatego, że w naszym kraju brakuje narzędzi do oceny sprawności służby zdrowia. Nie można zatem formułować wniosków i wydawać zaleceń, gdy nie ma możliwości porównania. Jednak od czegoś trzeba było zacząć. Eksperci z PwC oraz zespołu Danych i analiz, sięgnęli po narzędzia używane z powodzeniem od 20 lat przez wiele krajów świata. Tak powstał „Krajowy indeks sprawności ochrony zdrowia”. Zawiera on dane uwzględniające 44 wskaźniki, które mają wpływ na ten rodzaj systemu w Polsce. „Przedstawiliśmy dostępne źródła wiedzy, które naszym zdaniem są źródłami rzetelnymi. Wybraliśmy to, co było możliwe do wybrania i chcemy wywołać teraz dyskusję” - podkreśla Mariusz Ignatowicz, lider zespołu ds. ochrony zdrowia w PwC. „Tak naprawdę chcemy, by w długoterminowej perspektywie indeks ten się rozwijał. Żeby był doskonalony co roku i aby jego wartość ujawniła się wtedy, gdy pokaże trendy i kierunek zmian, a nie tylko obraz.” Indeks jest zatem wskazaniem, w którym województwie system ochrony zdrowia w konkretnej dziedzinie działa lepiej, a w której gorzej. Aby pokazać liderów i tych, którzy powinni popracować, dokonano podziału systemu ochrony zdrowia na trzy grupy określające jego skuteczność. Pierwszą jest oś dotycząca poprawy stanu zdrowia. Tu liderem jest województwo zachodniopomorskie (185 pkt), podczas gdy łódzkie (112 pkt) i kujawsko-pomorskie (109 pkt) znalazły się na końcu rankingu. Drugi obszar to efektywność ekonomiczna. Przoduje województwo dolnośląskie (94 pkt), wielkopolskie (86 pkt), w przeciwieństwie do podlaskiego i lubelskiego (49 pkt) oraz zachodniopomorskiego (44 pkt). Trzecia oś dotyczy jakości konsumenckiej opieki zdrowotnej. Badania mierzyły ocenę satysfakcji pacjenta, czas oczekiwania, dostępność geograficzną czy stopień uciążliwości korzystania z usług. Na czele w tej grupie znalazły się województwa: opolskie (105 pkt), podlaskie (103 pkt) i zachodniopomorskie (96 pkt). Na końcowych miejscach ulokowały się województwa: świętokrzyskie (32 pkt), pomorskie (30 pkt) i łódzkie (27 pkt). Jak zaznacza Bernard Waśko, Dyrektor Medyczny PwC „[...] chcemy zwrócić uwagę, że przy tej samej organizacji systemu, przy tym samym otoczeniu prawnym, jakie w tej chwili w Polsce istnieje, bo system jest stosunkowo scentralizowany […] i przy takich samych warunkach organizacyjnych, podobnych nakładach finansowych, bo już niejednakowych – występują w niektórych zjawiskach istotne różnice.” A skoro zatem występują, to rodzi się pytanie – dlaczego? A jeżeli znajdziemy odpowiedź, to warto się zastanowić, czy mamy na to wpływ i czy można to zmienić. I temu ma służyć „Krajowy indeks sprawności ochrony zdrowia” - podsumowuje Bernard Waśko. Obecny kształt indeksu to próba wprowadzenia systematyczności w monitorowaniu systemu ochrony zdrowia. Eksperci zaznaczają, że w jego pierwszej odsłonie nie wszystkie informacje, które powinny być uwzględnione, są w Polsce dostępne. Jeśli indeks ma rzeczywiście obrazować funkcjonowanie opieki medycznej, to musi obejmować szeroki zakres parametrów dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa - podkreślają twórcy raportu. Wierzą, że w przyszłości zestaw wskaźników będzie się zmieniał, a obecnie zostanie on wnikliwie przeczytany przez tych, którzy na co dzień odpowiadają za stan opieki zdrowotnej w Polsce.          
  • wtorek, 28 stycznia Przepis na przystawkę łososiowy pucharek z avocado (Przepisy) (jak, jest, lub, oraz) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 27 stycznia Pomysł na ferie? Lepienie bałwana, bitwy na śnieżki, jazda na nartach, sankach, dętce czy jabłuszku! (porady) (emy, jest, nie, przez) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 24 stycznia PZU wspiera akcję GOPR “Bezpieczna Zima” (Wiadomości Branżowe) (GOPR, PZU, cyklu, roku) (by netPR.pl)
    "Bezpieczna Zima" to akcja, podczas której Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (GOPR) promuje uprawianie bezpiecznej turystyki w sezonie zimowym. Edukuje też osoby odwiedzające tereny górskie o zasadach zapobiegających wypadkom w górach i korzystanie z dóbr natury w bezpieczny sposób. PZU ma w akcji "Bezpieczna Zima" swoją strefę, w której uczy, jak kontrolować prędkość jazdy na nartach i dostosować ją do właściwego tempa. Na każdym stoków, w których odbywa się akcja Bezpieczna Zima GOPR określa właściwe tempo zjazdu. Do niego powinien umieć dostosować swoją jazdę każdy użytkownik, tak aby nie powodować zagrożenia. Początek i koniec pomiaru wyznaczają bramki. Zadaniem narciarzy i snowboardzistów jest uzyskanie wyniku, zgodnego z określoną prędkością. Poprawne wykonanie będzie premiowane nagrodą. Więcej informacji o akcji na http://bezpieczna-zima.pl/. O przygotowaniach do jazdy na nartach oraz o dekalogu bezpieczeństwa na stoku można przeczytać na blogu: http://pomoctomoc.pzu.pl/temat/bezpieczenstwo/bezpieczna-zima-na-nartach Imprezy z cyklu "Bezpieczna Zima" w 2014 roku odbędą się: 25-26 stycznia – Kluszkowce (Szczawnica) 01-02 lutego – Jaworzyna Krynicka (trasa nr 2) 08-09 lutego – Czarna Góra 15-16 lutego – Bania Białka Tatrzańska 22-23 lutego – Szczyrk (Czyrna-Solisko) 01-02 marca – Zieleniec (Gryglówka) inf
  • piątek, 24 stycznia Bezrobocie – problem, z którym będziemy się borykać (Wiadomości Branżowe) (Czy, jest, pracy, roku) (by netPR.pl)
    Każdy z nas obawia się momentu, w którym otrzyma wypowiedzenie z pracy. Nie będzie miał środków na pokrycie rachunków i wyżywienie rodziny. Niestety, czarny scenariusz dotyczy sporej grupy Polaków. I choć rząd przeznacza coraz większą pulę pieniędzy na pomoc bezrobotnym, to nadal jest to kropla w morzu potrzeb. Czy w przyszłości można spodziewać się poprawy sytuacji? Czy w nowym roku więcej osób znajdzie pracę? Dane, przedstawione w raporcie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, optymizmem nie napawają. Stopa bezrobocia na koniec 2013 roku wyniosła 13,2%. Oznacza to, że ponad 2 miliony Polaków pozostaje bez pracy. Dane te są jeszcze bardziej szokujące, gdy przyjrzymy się temu problemowi nie w skali kraju, ale poszczególnym województwom. Najgorsza sytuacja jest w województwie warmińsko-mazurskim (21,1%), kujawsko-pomorskim (17,8%) oraz zachodniopomorskim (17,4%). Wraz z rozpoczęciem nowego roku pojawia się nadzieja na poprawę sytuacji w kraju. Jakie są prognozy? Według Łukasza Piechowiaka, Głównego Ekonomisty portalu Bankier.pl „[…] prawdopodobnie stopa bezrobocia obniży się o ok. 1 punkt procentowy. Zależy to oczywiście od tempa wzrostu naszej gospodarki." Pracodawcy co prawda dają coraz więcej ofert do urzędów pracy. W grudniu ubiegłego roku zgłoszonych zostało 46 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej - to 28% więcej niż rok wcześniej. To napawa optymizmem, jednak samo czekanie nie wystarczy. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej stara się problem bezrobocia rozwiązać chociażby poprzez różne programy. Jedną z takich możliwości jest uzyskanie bonu migracyjnego. Jest to dofinansowanie w wysokości 7 tysięcy złotych, które umożliwia wynajęcie mieszkania w pobliżu miejsca zatrudnienia. Dotyczy to osób, którym dojazd do pracy zajmuje ponad 3 godziny w obie strony lub ich miejsce zamieszkania jest oddalone o ponad 80 km od pracy. Bon migracyjny jest niewątpliwie szansą na znalezienie zatrudnienia w innej miejscowości. Jednak zdecydowanie lepszą formą aktywizacji bezrobotnych według Mariusza Pawlaka, Głównego Ekonomisty Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, jest zwiększenie popytu ze strony pracodawców. „[…] Zmniejszenie obciążeń w sektorze przedsiębiorców spowoduje naturalną poprawę aktywizacji. Tutaj nie ma znacznia, czy to będzie absolwent, czy osoba starsza. Jeżeli jest potrzebna do pracy, przy jej kwalifikacjach, w danym momencie, to ona zostanie naturalnie zaktywizowana przez przedsiębiorców, którzy tak czy inaczej będą zatrudniać ludzi." Warto pamiętać, że pieniądze z Funduszu Pracy, przekazane na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu, pochodzą z obowiązkowych składek pobieranych od pracowników i pracodawców. Osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym stanowią większość wśród niepracujących. Firmy nie chcą zatrudniać niewykwalifikowanych pracowników. Jednak studia wcale nie gwarantują tego, że po ich ukończeniu łatwiej znajdziemy pracę. Statystyki pokazują, że różnica w liczbie bezrobotnych pomiędzy osobami z wykształceniem średnim a wyższym jest bardzo niewielka. „Mimo wszystko, nauka daje większe szanse na to, że znajdziemy zatrudnienie” – twierdzi Łukasz Piechowiak. Z drugiej strony „[…] pracodawcy zwracają uwagę na brak podstawowych kompetencji wśród osób aplikujących o pracę, takich jak: odpowiedzialność, konsekwencja i zdolność do nauki” – zaznacza Jakub Wojnarowski, Zastępca Dyrektora Generalnego Konfederacji Lewiatan. Jeżeli przez dłuższy czas nie możemy znaleźć zatrudnienia w naszym zawodzie, być może nasze zdolności nie są czymś, czego poszukują pracodawcy i być może warto pomyśleć nad przekwalifikowaniem się.    
  • piątek, 24 stycznia Przepis na karnawałowe przyjęcie: Bruschetta z pomidorami i sosem musztardowo-paprykowym (Przepisy) (Robert Muzyczka, cie, ciep, doda) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 24 stycznia Przepis na karnawałowe przyjęcie: Jajka faszerowane w wersji light (Przepisy) (2014, Robert Muzyczka, cie, dok, karnawał, lub) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 24 stycznia Przepis na karnawałowe przyjęcie: Ślimaczki z tortilli z sosem koperkowym (Przepisy) (ata, cie, rka, za d) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 24 stycznia Przepis na karnawałowe przyjęcie: Pomidory nadziewane kuskusem i sosem serowym (Przepisy) (Robert Muzyczka, cie, ciep, nia) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 24 stycznia Karnawał w Rio czy w Wenecji metaliczny trend bierze górę (Moda dla pań, Stylizacja) (2014, River Island, karnawał, nie, oraz) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 23 stycznia Olej z kryla kontra tran z ryb czlyi wybierz Omega-3 dla serca, wzroku i pamięci (Produkty, Wiadomości Branżowe) (Omega-3, dla, jest, kryl, nie, ocean antarktyczny) (by niesmiali.pl)
  • środa, 22 stycznia Rynek mieszkaniowy w Polsce po IV kwartale 2013 (Wiadomości Branżowe) (dla, latach, ponad, roku) (by netPR.pl)
    Sprzedaż mieszkań w IV kwartale 2013 roku dorównała wynikom z okresu szczytu boomu. Liczba zawartych transakcji liczona łącznie dla sześciu największych rynków* zwiększyła się w porównaniu z III kwartałem 2013 roku o ponad 14% i wyniosła prawie 10,9 tys. mieszkań. Kazimierz Kirejczyk, Prezes firmy doradczej REAS podsumowuje: "W całym 2013 roku sprzedano na sześciu najwiekszych rynkach blisko 36 tys. lokali. Pomimo spowolnienia gospodarczego i braku programu wspierającego nabywców nowych mieszkań, a także braku wzrostu liczby udzielanych kredytów hipotecznych, rok 2013 okazał się pod względem liczby transakcji nie tylko lepszy od poprzedniego, ale porównywalny z rekordowym dotychczas rokiem 2007." "Jednocześnie, w 2013 roku do sprzedaży w tych miastach weszło nieco ponad 24 tys. mieszkań, zatem wyraźnie mniej niż w kilku ostatnich latach, kiedy to rocznie pojawiało się w tych miastach 35-37 tysięcy nowych lokali. Jest to niewątpliwie skutkiem wejścia w życie ustawy deweloperskiej, co najpierw zaowocowało rekordowo wysoką liczbą rozpoczynanych inwestycji na początku 2012 roku, a następnie bardzo wyraźnym spadkiem. W rezultacie, dzięki wyraźnej przewadze liczby sprzedanych mieszkań nad wprowadzonymi na rynek, łączna liczba mieszkań oferowanych do sprzedaży w sześciu aglomeracjach zmniejszyła się szósty kwartał z rzędu i wyniosła na koniec grudnia nieco ponad 41 tysięcy jednostek." - dodaje Kazimierz Kirejczyk. Więcej informacji o rynku mieszkaniowym znajdą Państwo w broszurze "Rynek mieszkaniowy w Polsce - Q4 2013" dostępnej na www.reas.pl   * Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań i Łódź.
  • środa, 22 stycznia Jak nauczyć dziecko porządku. 5 pomysłów na pozytywne motywowanie dziecka. (porady) (jest, lub, nie, porz) (by niesmiali.pl)
  • środa, 22 stycznia Zamiast czekać na drogówkę, wypełnij oświadczenie o winie (Wiadomości Branżowe) (gdy, nie, warto, za) (by netPR.pl)
    Pogoda, roztargnienie czy pośpiech - to główne przyczyny kolizji na drogach. Warto, by kierowcy zdawali sobie sprawę z czyhającego zagrożenia, szczególnie teraz, gdy warunki panujące za oknem sprzyjają kolizjom. Jednak nie zawsze da się dmuchać na zimne. Wystarczy moment i stłuczka gotowa. Co wtedy zrobić? Przede wszystkim warto wozić ze sobą wzór oświadczenia o winie i wraz z drugim kierowcą wypełnić je poprawnie na miejscu, bez wzywania policji. Kolizja czy stłuczka nie należy do najprzyjemniejszych sytuacji w życiu kierowcy. Można się z nią jednak uporać szybko i sprawnie. Po pierwsze - dobrze do sprawy podejść ze spokojem. Nerwy i stres w sytuacji kolizji nie są dobrymi doradcami i mogą jedynie zaognić gorącą od emocji atmosferę. Po drugie – niezależnie od tego, czy jesteśmy sprawcą, czy osobą poszkodowaną, trzeba wspólnie spisać oświadczenie o winie. Dobrze, gdy wzór takiego dokumentu wozimy w samochodzie, na wszelki wypadek. Jeśli jednak nie zabezpieczyliśmy się na taką okoliczność, można oświadczenie o winie spisać na kartce papieru. Co powinno się w nim znaleźć? Jak doradza Dariusz Radczyński z firmy PROAMA „Taki dokument powinien zawierać imiona i nazwiska uczestników kolizji, ich adresy oraz telefony kontaktowe. Numer polisy ubezpieczeniowej pojazdu sprawcy wypadku oraz jego miejsce ubezpieczenia. Dodatkowo należy również zawrzeć zakres uszkodzeń i opisać okoliczności zajścia zdarzenia. Pamiętajmy, że tak sporządzone oświadczenie muszą sprawdzić i własnoręcznie podpisać tak poszkodowany, jak i sprawca.” Podczas dokumentowania szkody pomocne może okazać się wykonanie zdjęć uszkodzonych pojazdów. Im lepsza jakość takich zdjęć – tym lepiej. Jednak w dzisiejszych czasach nawet telefonem komórkowym możemy wykonać fotografię, dzięki której ubezpieczyciel będzie mógł dokładnie ocenić rozmiar uszkodzeń – zaznacza Dariusz Radczyński. Oświadczenie o winie to dobry sposób na załatwienie formalności, polecany przez policję. Gdy dzwonimy na telefon alarmowy - choć zgłoszenia o kolizji czy stłuczce są przyjmowane - to ich rozpatrzenie odbywa się w drugiej kolejności. Zatem sporządzenie takiego dokumentu przez uczestników zdarzenia pozwala na zaoszczędzenie czasu i stresu związanego z długim oczekiwaniem. W praktyce jednak wiele osób boi się tego rozwiązania i decyduje się na wezwanie stróżów prawa. Nie zawsze jednak oświadczenie winy warto spisywać. Zdarzają się takie sytuacje, kiedy nie można ryzykować i lepiej od razu wezwać policję. Należy to zrobić bezwarunkowo, gdy jedna ze stron nie ma prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego lub polisy OC. Konieczne jest to również w sytuacji, gdy żadna ze stron nie chce przyznać się do winy lub jeden z uczestników jest nietrzeźwy.      
  • wtorek, 21 stycznia Dzień Matki pomysł na niebanalny prezent dla mamy (porady) (Matki, ale, dla, dzień matki, nie) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 21 stycznia Jak założyć trawnik czyli poradnik zakładanie trawnika – planowanie krok po kroku (Rośliny, porady) (jest, lub, nie, tak) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 21 stycznia Podlewanie roślin nie tylko latem. Czyli jak często podlewać trawę i kwiaty? (Rośliny) (jak, jest, nie, tylko) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 20 stycznia Dzień matki święto macierzyństwa w Polsce i na świecie (porady) (jej, nie, roku, tym) (by niesmiali.pl)
  • poniedziałek, 20 stycznia Kreatywny prezent na dzień dziecka dla dziewczynki i chłopca (Prezenty, Produkty dla dzieci) (dla, jest, najm, nie) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 19 stycznia Noworodek nie śpi i płacze? Sprawdzone metody na sen. (porady) (dla, jest, lub, nie) (by niesmiali.pl)
  • niedziela, 19 stycznia Co kupić na prezent dla noworodka? Tani i ciekawy pomysł na prezent. (Prezenty, Produkty dla dzieci, porady) (dla, jest, lub, nie) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 17 stycznia Zachowania i preferencje Polaków w styczniu (Wiadomości Branżowe) (Polaków, oraz, ponad, wyniki) (by netPR.pl)
    Warszawa, 17 stycznia 2014 r. – Gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się na początku stycznia, to wzięłaby w nich udział ponad połowa dorosłych Polaków (57,55 proc.). Najwięcej głosów otrzymałoby Prawo i Sprawiedliwość (37,68 proc.) oraz Platforma Obywatelska (36,25 proc.) – wyniki styczniowej fali badania* GfK Polonia na temat preferencji partyjnych Polaków.W porównaniu z grudniową falą badania spadły notowania PiS o 1,85 punktu proc. do 37,68 proc., natomiast wzrosły notowania PO o 2,49 punktu proc. do 36,25 proc. Do Sejmu dostałyby się jeszcze: Sojusz Lewicy Demokratycznej (9,78 proc., -0,06 punktu proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe (5,75 proc., -0,02 punktu proc.). Poza parlamentem znalazłyby się: Twój Ruch (3,55 proc.), Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry (2,23 proc.), nowe ugrupowanie Polska Razem Jarosława Gowina (1,3 proc.), Nowa Prawica Janusza Korwina-Mikkego (0,82 proc.), Liga Polskich Rodzin (0,6 proc.), Partia Kobiet (0,41 proc.), Polska Jest Najważniejsza (0,33 proc.), Samoobrona RP (0,28 proc.), Unia Pracy (0,28 proc.), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (0,26 proc.), Zieloni 2004 (0,18 proc.), Prawica Rzeczypospolitej (0,16 proc.), Socjaldemokracja Polska    (0,14 proc.).Prezentowane wyniki preferencji partyjnych obliczono na podstawie połączonych dwóch kategorii respondentów deklarujących swój udział w wyborach – tych, którzy wskazali jakąś partię oraz tych, którzy jeszcze się wahają (wynik imputowany**).FrekwencjaNa początku stycznia ponad połowa respondentów deklaruje, że wzięłaby udział w wyborach (26,89 proc. zdecydowanie tak; 30,66 proc. raczej tak). W wyborach nie wzięłoby udziału 33,65 proc. z nich (22,88 proc. zdecydowanie nie; 10,77 proc. raczej nie). Udziału w wyborach nie jest pewny prawie co dziesiąty Polak. Wyborcy niezdecydowani**Wśród tych, którzy deklarują chęć udziału w wyborach, niemal 1/3 Polaków (29,45 proc.) jest niezdecydowana, na jaką partię głosować. W porównaniu z badaniem listopadowym odsetek wyborców wahających się wzrósł o 1,5 punktu proc. Prognoza rozkładu głosów wśród osób niezdecydowanych wskazuje, iż większość ich głosów otrzymałaby PO (40,06 proc.) i PiS (34,08 proc.).Dodatkowe informacje o badaniuBadanie zachowań i preferencji wyborczych jest kontynuacją badań prowadzonych przez instytut GfK Polonia od 2005 roku na zlecenie redakcji dziennika Rzeczpospolita. Od 2011 roku instytut GfK Polonia prowadzi badanie niezależnie, na potrzeby partii politycznych, organizacji społecznych, administracji publicznej i rządowej. *  Styczniowa fala badania została przeprowadzona w dniach 10-12 stycznia 2014 r. na podstawie reprezentatywnej imiennej próby pełnoletnich Polaków wylosowanej z bazy PESEL. Osoby celowe zostały wybrane w oparciu o dwustopniowy stratyfikowany schemat losowania z całkowitą liczbą realizowanych wywiadów n=1020.**  Rozkład głosów oddanych na partie dla osób niezdecydowanych, rejestrowany w pytaniu o preferowaną partię, został zaimputowany (odtworzony) za pomocą wielomianowego modelu regresji logistycznej, oszacowanego w oparciu o szczegółowe cechy społeczno-demograficzne badanego respondenta.Przedziały ufnościBadanie preferencji politycznych to estymacja przedziałowa, której wynikiem nie jest ocena punktowa, czyli konkretna wartość, ale pewien przedział, do którego z określonym prawdopodobieństwem (zwykle 95 proc.) należy szacowana wartość parametru (w tym przypadku głosowanie na konkretną partię). Podstawowym pojęciem estymacji przedziałowej jest przedział ufności. Prezentowane przedziały ufności zostały obliczone w oparciu o nieparametryczną metodę estymacji bootstrap uwzględniającą dwustopniowy schemat konstrukcji próby (w przypadku złożonych schematów losowania, a takie stosuje się w tym i podobnych badaniach typu face-to-face, klasyczne metody obliczania przedziałów ufności oparte na Centralnym Twierdzeniu Granicznym byłyby niepoprawne). Ilość replikacji została ustalona na poziomie i=1000. SprostowanieW styczniowej fali badania preferencji wyborczych Polaków instytutu GfK Polonia na liście badanych ugrupowań omyłkowo znalazła się partia Polska Jest Najważniejsza, która formalnie od grudnia 2013 roku włączyła się w tworzenie nowego ugrupowania Polska Razem Jarosława Gowina. Umieszczenie jej na liście partii nie wpływa na pozostałe ogólne wyniki zawarte w badaniu. Jednocześnie, ze względu na podobieństwo elektoratów wymienionych ugrupowań i okoliczności powstawania nowej partii, dla celów szacowania wielkości trendów łączne uwzględnienie wyników obydwu partii nie jest błędne.   GfKInstytut GfK to jeden z największych międzynarodowych, niezależnych, niezwiązanych z żadną grupą kapitałową lub komunikacyjną, instytutów badawczych na świecie. Zatrudnia ponad 13 000 ekspertów na ponad 100 rynkach. W 2012 roku instytut GfK wypracował sprzedaż na poziomie 1,51 miliarda euro.
  • piątek, 17 stycznia Jak starość, to tylko pod fachową opieką (Wiadomości Branżowe) (jest, nie, pod, tylko) (by netPR.pl)
    Babcia i dziadek. Pierwsza myśl, jaka się nasuwa, to widok dwojga starszych, uśmiechniętych ludzi. Babcia kojarzy się nam z kwiatowym ogrodem, swetrem powstającym na drutach i spiżarnią pełną smacznych konfitur. Dziadek to przewodnik - uczy gry w szachy, odpowie na każde nurtujące pytanie. Niestety - starość często nie wygląda tak uroczo. Wiąże się ona z chorobami. Często jest tak, że nie wiemy jak pomóc dojrzałym bliskim, by starość była radością, a nie utrapieniem. Prawda jest taka, że od chwili poczęcia starzejemy się. Nie tylko jako jednostka, ale przede wszystkim jako społeczeństwo. Zgodnie z prognozą demograficzną do 2035 roku w Polsce możemy spodziewać się znaczącego wzrostu populacji osób starszych. Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że starość to jednak nie radość. Według danych WHO mimo subiektywnej poprawy stanu zdrowia seniorów, wzrasta populacja osób z chorobami lub dolegliwościami przewlekłymi. Zdaniem Agnieszki Szpary, Dyrektora Zarządzającego z Care Experts „Tendencje są zbliżone do tego, co dzieje się na całym świecie. Polska musi jednak uporządkować i stworzyć struktury związane z opieką nad osobami starszymi. Tak, żeby było wiadomo, jaki rodzaj opieki jest możliwy do zorganizowania dla osoby starszej, jaki jest gwarantowany przez organizacje samorządowe czy publiczne. Bardzo często ten model opieki tak funkcjonuje, że jej część jest finansowana przez rodziny, część przez Ośrodki Pomocy Społecznej i Narodowy Fundusz Zdrowia.” Ponadto Agnieszka Szpara zaznacza, że jako społeczeństwo powinniśmy zacząć myśleć o osobach starszych nie w kategoriach tego, że mamy problem i że jest to deficyt, z którym musimy coś zrobić. O temacie starości należy mówić publicznie i otwarcie. Wiadomo, że problemy w wieku podeszłym są różne dla różnych grup wiekowych. Inne bolączki będą doskwierały osobie po 65 roku życia, inne z kolei seniorowi w wieku 90 plus. Bez względu na to, ile upłynęło kartek w kalendarzu warto, by osoba starsza korzystała nie tylko z pomocy lekarza diabetologa, bo choruje na cukrzycę lub tylko kardiologa, bo ma problemy z sercem. Seniorzy i ich bliscy zapominają o takim specjaliście jak geriatra. Jednym z nich jest Milena Słoń z Care Experts, która podkreśla „Bardzo często pacjenci trafiają do mnie w ostatniej fazie swojego życia, praktycznie w momencie umierania, ale geriatria to nie jest medycyna paliatywna. Geriatria to dziedzina zajmująca się całym człowiekiem, procesem starzenia. Od momentu, kiedy wchodzimy w starość, gdy przechodzimy na emeryturę. Wtedy już musimy zadbać o to, jak będziemy żyć, jak będziemy chorować, jak będziemy zdrowieć w wieku podeszłym.” I wyjaśnia, że specjalista geriatra zajmuje wszystkimi narządami, wszystkimi układami w człowieku. Stara się połączyć wiedzę z wielu dziedzin nauk medycyny, by skupić ją w tej jednej osobie – swoim pacjencie, by rozwiązać najważniejsze problemy zdrowotne danej osoby. Bez wątpienia boimy się starości - szczególnie takiej, gdy nie jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z podstawowymi czynnościami życiowymi. Dobrze, gdy w godnej starości mogą pomóc nam najbliżsi, jednak oni nie posiadają zazwyczaj fachowej wiedzy. Warto zatem poprosić o pomoc opiekuna osób starszych. Jak podkreśla Katarzyna Dziadosz, opiekunka osób starszych z Care Experts „Co prawda łatwiej jest zatrudnić do pomocy osobę, którą się zna, ale opiekun osób starszych jest przygotowany do zawodu, ma już pewne podstawy. I choć przygotowanie medyczne jest w pewnym stopniu ograniczone – to nie jest pielęgniarka, która zrobi zastrzyk czy poda kroplówkę, ale jest to osoba, która ma doświadczenie medyczne, wie jak zareagować w danej niebezpiecznej często sytuacji, chociażby ratowania życia.” To nie jest prosty zawód, który należy do przyjemnych – mówi Katarzyna Dziadosz. „Często jest tak, że ten staruszek, z którym pracujemy, to nie jest osoba miła, chcąca się przytulić, potrzymać za rękę. Czasem jest to osoba, która narzeka, marudzi, jest mało cierpliwa. Jednak osoby, które pracują w tym zawodzie wiedzą, że tego można się spodziewać, więc takie sytuacje nie są żadnym zaskoczeniem. Wynika to z przygotowania psychologicznego i doświadczenia.” Bez względu na to, czy chcemy pomóc bliskiej starszej osobie zatrudniając fachową opiekunkę, czy zamierzamy umieścić ją w domu spokojnej starości, są to decyzje trudne do podjęcia. Warto jednak zdać sobie sprawę, że jakakolwiek ona by nie była, robimy to z miłości i troski o babcię, dziadka, matkę czy ojca. W ośrodkach mają zapewniony wikt i opierunek, fachową opiekę, a do tego znajdują towarzystwo, którego na starość tak bardzo brakuje. I choć mówi się, że starych drzew się nie przesadza, czasem warto dla dobra całej rodziny rozważyć taką możliwość.    
  • wtorek, 14 stycznia Emirates i Real Madryt poszukują swojego największego fana (Wiadomości Branżowe) (Realu Madryt, ZEA, roku, trwa) (by netPR.pl)
    Dubaj, ZEA, 14 stycznia 2014 roku - Linie Emirates i Real Madryt rozpoczęły dzisiaj kampanię „Fans for Real”, która ma na celu odnalezienie najwierniejszego fana Realu Madryt na świecie. W ramach wspólnej akcji promocyjnej, która trwa od 14 stycznia do 7 marca br., fani będą zachęcani do obserwowania Emirates i Realu Madryt na Google+, a także do publikowania angażujących treści dotyczących Realu Madryt z użyciem hashtagów #FansForReal i #FlyToMadrid. Zwycięzcy otrzymają od Emirates bilety lotnicze do Madrytu, aby przeżyć emocje, które na długo zapadną w pamięci. Będą mieli tam okazję spotkać się z piłkarzami Realu Madryt i podziwiać ich grę na stadionie Santiago Bernabeu. Nagranie promujące rozpoczęcie kampanii przedstawia historię chłopca, który przeżył niesamowitą niespodziankę zaraz po wylądowaniu w Madrycie na pokładzie samolotu Emirates. Na stadionie Santiago Bernabeu przywitało go 4 zawodników Realu Madryt: Luka Modric, Marcelo Vieira, Gareth Bale i Alvaro Arbeloa. Film można obejrzeć tutaj. Fani mogą również odwiedzić stronę internetową dedykowaną konkursowi: http://www.realmadrid.com/fansforreal Emirates i Real Madryt są związane 5-letnią umową sponsoringową do końca sezonu 2017/2018. Ze względu na to, że obie organizacje mają podobny cel – utrzymywanie pozycji lidera w swoich dziedzinach – postanowiły użyć siły sportu, aby dostarczyć swoim fanom wielu inspiracji, a także umożliwić im przeżycie doświadczeń opartych na wspólnym zamiłowaniu do piłki nożnej.        
  • wtorek, 14 stycznia Polak oszczędza – tradycyjnie w skarpecie, czy nowocześnie na lokacie? (Wiadomości Branżowe) (Polacy, jest, nawet, nie) (by netPR.pl)
    Drobne przyjemności, wakacje czy zabezpieczenie finansowe przyszłości swojej i najbliższych to główne cele, dla których Polacy starają się oszczędzać. Starają, bo większości, z uwagi na niskie dochody, nie udaje się odłożyć nawet złotówki. Jednak ci, którzy posiadają w budżetach wolne środki zastanawiają się, czy lepiej pieniądze jest włożyć do skarpety, czy powierzyć oszczędności bankowi. Jesteśmy społeczeństwem na dorobku - to stwierdzenie jest Polakom dobrze znane. Nie ma się co dziwić. Choć prawie 70% rodaków deklaruje, że chce oszczędzać, to według statystyk aż 20 milionów z nas nie ma na koncie odłożonej nawet złotówki. Jak twierdzą - żyją „od pierwszego do pierwszego”. Są jednak i tacy, którzy wyznają zasadę „ziarnko do ziarnka - zbierze się miarka” i oszczędzają. Nie są to bajońskie sumy. Zazwyczaj Polakowi udaje się odłożyć 100 złotych miesięcznie. Co czwartemu - od 101 do 250 złotych, a co szóstemu do 500 złotych. Tylko 8% oszczędzających odkłada co miesiąc więcej niż 500 złotych. I tu pojawia się pytanie - w jaki sposób oszczędzamy? Niskie stopy procentowe powodują, że oszczędzający wolą odłożyć pieniądze do skarpety niż na konto. A to błąd – podpowiada Jan Ciesielski, Ekspert z Grupy mBank „[…] Zdecydowanie warto skłonić się ku lokacie bankowej. Można to rozważyć w dwojaki sposób. Po pierwsze bezpieczeństwo, po drugie zysk. Bezpieczeństwo zachowania pieniędzy w skarpecie jest znikome, wiąże się chociażby z możliwością kradzieży w domu. W instytucji finansowej mamy Bankowy Fundusz Gwarancyjny do 100 tysięcy euro, w związku z tym nasze oszczędności są bezpieczniejsze. Ze względu na zysk – wartość pieniądza w czasie. Jeżeli mamy inflację, tak jak obecnie, pieniądz jest mniej warty. W skarpecie tracimy, na lokacie bankowej zyskujemy.” Polacy nie mają nawyku oszczędzania, a jeżeli już to robią, to wyłączają realne myślenie i stają się ofiarami oszustów. Historia Amber Gold pokazała, że obietnice wielkich zysków są nierealne. W banku może odsetki nie satysfakcjonują nas tak bardzo, ale przynajmniej jest to pewny i gwarantowany zysk. Z reguły pieniądze lepiej oszczędzać długo- niż krótkoterminowo. Jednak jak podkreśla Jan Ciesielski „Trzeba rozważyć, czy dzisiaj nam się opłaca założyć lokatę na rok, czy dwa razy po pół roku. To jest kwestia indywidualna oraz tego, czy stopy procentowe regulowane przez Radę Polityki Pieniężnej będą rosły czy malały.” Jedno jest pewne – oszczędzać warto i to nawet małe sumy. Co prawda nie da się oszukać matematyki i odkładając po 50 złotych miesięcznie nie zostanie się milionerem. Jednak z biegiem czasu można się przekonać, że systematyczność w finansach szybko przekłada się na pozytywne efekty.    
  • piątek, 10 stycznia Poczta Polska gra z Orkiestrą (Wiadomości Branżowe) (Poczta Polska, gra, pod, roku) (by netPR.pl)
    Poczta Polska, jak co roku gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. W najbliższą niedzielę, 12 stycznia 2014 roku, odbędzie się 22. finał akcji, tym razem pod hasłem „RATUNEK”. Znaczki pocztowe i kartki dedykowane Finałom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w eleganckiej oprawie, wyjątkowe publikacje książkowe o historii pocztowej, księgi znaczków oraz wydawnictwa filatelistyczne – to wszystko będzie można wylicytować na tradycyjnych, orkiestrowych aukcjach. Zyski z licytacji zostaną przeznaczone na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej oraz na leczenie seniorów. Poczta Polska od wielu lat wspiera działalność fundacji Jurka Owsiaka, uczestnicząc w kolejnych Finałach WOŚP. Firma przekazuje darowiznę i wydawnictwa pocztowe na licytację w studiu TVP, jednocześnie bierze aktywny udział w imprezach organizowanych w dniu finału. Orkiestrowi darczyńcy mogą odwiedzić stoiska pocztowo - filatelistyczne m.in. pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie i lokalnie na terenie całego kraju, na których prowadzona jest sprzedaż walorów filatelistycznych Poczty Polskiej.
  • piątek, 10 stycznia Nowoczesna kuchnia. 5 pomysłów na wystrój kuchni (Kuchnia, Wystrój wnętrz) (jak, nie, pod, zwi) (by niesmiali.pl)
  • czwartek, 9 stycznia Pekao jako Bankier WOŚP po raz 16 zgłasza gotowość do pracy. PeoPay pomoże w zbieraniu środków (Wiadomości Branżowe) (Pekao, jako, pracy, raz) (by netPR.pl)
    W niedzielę, 12 stycznia 2014 roku, po raz szesnasty Bank Pekao zagra razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Bank Pekao, który już dziś zadeklarował, że będzie wspierał Orkiestrę w kolejnych edycjach, przekaże 2 miliony złotych. Po raz pierwszy darczyńcy będą mogli wpłacać pieniądze z każdego zakątka kraju korzystając z aplikacji mobilnej PeoPay. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra już po raz dwudziesty drugi. Środki zebrane w tegorocznym Finale zostaną przeznaczone na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej oraz na rzecz godnej opieki medycznej seniorów. W tegorocznym finale, tak jak w poprzednich latach, Bank Pekao jest oficjalnym Bankierem WOŚP-u. Bank Pekao najdłużej, bo już od 16 lat pełni tę funkcję i zamierza nadal wspierać Fundację WOŚP. W tym celu została podpisana 3-letnia umowa o współpracy na lata 2014-2016. Bank Pekao wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy na kilku płaszczyznach. W tym roku Bank przekaże na rzecz Fundacji 2 miliony złotych. W Finał będzie zaangażowanych 227 oddziałów banku, gdzie 1 940 pracowników będzie sortować, liczyć zebrane pieniądze i wspierać wolontariuszy. 150 pracowników pobiegnie w organizowanym w ramach Finału WOŚP ósmym biegu „Policz się z cukrzycą”. Na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy będzie można również przekazać środki za pomocą aplikacji mobilnej PeoPay, która została wprowadzona w połowie ubiegłego roku. Obecnie z aplikacji PeoPay, która jest dostępna na smartfony oparte o trzy najbardziej rozpowszechnione systemy: Android, IOS i Windows Phone, korzysta ponad 40 tys. użytkowników. To ogromne ułatwienie dla tych, którzy chcą wpłacić na orkiestrę bezgotówkowo. Przez cały tydzień (od 7 do 12 stycznia br.) użytkownicy będą mogli przekazać pieniądze telefonem. Aby szybko i wygodnie przekazać pieniądze od razu na rachunek WOŚP, wystarczy wybrać w aplikacji funkcję „zapłać”. Następnie zeskanować dedykowany kod QR, dostępny na stronach internetowych Banku i Fundacji WOŚP, a także w bankomatach Banku Pekao. Wtedy od razu na ekranie telefonu w aplikacji PeoPay pojawią się pola do wyboru kwoty wpłaty na rzecz Fundacji (10 lub 20 złotych). Będzie można również samodzielnie wpisać kwotę. Fundacje można wpierać również przez cały rok, płacąc za zakupy kartą debetową MasterCard Debit WOŚP i nie ponosząc przy tym żadnych dodatkowych kosztów oprócz opłat takich jak w przypadku standardowej karty do rachunku. Bank natomiast przekazuje na rzecz Fundacji dodatkowe środki.     Bank Pekao SA działa od ponad 80 lat, jest jedną z największych instytucji finansowych Europy Środkowo-Wschodniej. Pod względem wartości aktywów jest drugim co do wielkości bankiem w Polsce, natomiast biorąc pod uwagę siłę kapitałową mierzoną współczynnikiem wypłacalności, Bank Pekao jest liderem wśród dużych banków w Polsce i jedną z najsilniejszych kapitałowo instytucji finansowych w Europie (współczynnik Core Tier 1 na koniec  3 kwartału 2013 r. na poziomie 19,2%) Bank Pekao SA dysponuje drugą co do wielkości siecią oddziałów (1000 placówek w całym kraju) oraz oferuje swoim klientom dostęp do sieci ponad 4000 bezpłatnych bankomatów w Polsce i ok. 20 000 w 22 krajach Europy. W grupie kapitałowej Pekao znajdują się również największe w Polsce Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, fundusz emerytalny, dwa wiodące na polskim rynku domy maklerskie, oraz spółki zajmujące się leasingiem i faktoringiem. Bank Pekao SA jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. W 2012 roku aplikacja do bankowości mobilnej Banku Pekao wygrała w konkursie Mobile Trend Awards, Bank Pekao został także uhonorowany po raz czwarty z rzędu tytułem Top Employers Poland 2013. Na polu bankowości korporacyjnej Pekao w 2012 roku otrzymało tytuły Najlepszego Dostawcy Usług Walutowych i Najlepszego Banku Finansowania Handlu, przyznawane przez magazyn Global Finance. Bank Pekao jest czterokrotnym zdobywcą tytułu Najlepszego Banku w Polsce przyznawanego przez magazyn „Euromoney”. Trzykrotnie był uznany za najlepszy bank w Polsce przez magazyny „The Banker” i „Global Finance”. Bankowość korporacyjna została uhonorowana także m.in. nagrodą „Złotego Bankiera” za pierwsze w Europie wprowadzenie do oferty usługi identyfikacji klienta za pomocą odcisku palca. Bank Pekao SA należy do Grupy UniCredit, jednej z wiodących międzynarodowych instytucji finansowych, która działa w 22 europejskich krajach poprzez sieć 9600 placówek oraz zatrudnia ok. 160 tys. osób.
  • czwartek, 9 stycznia Studniówkowa moda to poważna sprawa! 5 pomysłów na studniówkę. (Moda dla pań, Stylizacja) (jak, jest, nie, tego) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 7 stycznia Razem można więcej – partnerstwo publiczno-prywatne (Wiadomości Branżowe) (PPP, finansowania, jak, tym) (by netPR.pl)
    Mieszkania socjalne, parkingi czy obiekty sportowe oraz drogi - to inwestycje realizowane w ramach tzw. finansowania PPP. Co się kryje za tym tajemniczym skrótem? Nic innego jak współpraca sektora publicznego z prywatnym. Nowy rok, nowe wyzwania - również dla samorządów w Polsce. Te często borykają się z istotnym problemem. Oczekiwania społeczności wobec rozwoju miejscowości, w których mieszkają, rosną. Budżety natomiast są niejednokrotnie napięte do kresów wytrzymałości. Samorządy poszukują zatem alternatywnych źródeł finansowania swoich zadań. Jedno z nich to partnerstwo publiczno-prywatne. Istotą tego narzędzia finansowego jest współpraca pomiędzy jednostkami administracji publicznej i samorządowej a podmiotami prywatnymi, w sferze świadczenia usług publicznych. Partnerstwo może dotyczyć infrastruktury mieszkaniowej, drogowej, sportowo-rekreacyjnej czy gospodarki komunalnej. Mimo że współpracę w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego reguluje ustawa sprzed sześciu lat, to narzędzie, jakim jest PPP, nadal nie jest w pełni wykorzystywane. Jak podkreśla Robert Kałuża z Departamentu Wsparcia Projektów PPP w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego „W Polsce nadal można mówić o bardzo płytkim rynku PPP. Jednak pojawiły się też projekty – jaskółki i mamy nadzieję, że ten rynek będzie się rozwijał. Przede wszystkim z punktu widzenia większej wiedzy, którą zdobywają samorządy i na podstawie doświadczeń pewnych projektów, które są w Polsce realizowane.” Niewątpliwie kluczem do sukcesu jest wiedza, którą warto wykorzystać podczas rozpoczynającego się nowego unijnego programowania finansowego na lata 2014-2020. Warto zaznaczyć, że finansowanie inwestycji z udziałem środków prywatnych i pochodzących z Unii Europejskiej jest możliwe. Nie jest to proste rozwiązanie, ale może przynieść ogromne korzyści. „Mówimy o tzw. projektach hybrydowych. Łączą one finansowanie unijne z Funduszy Spójności czy Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego z kapitałem prywatnym. Tych środków do tej pory było wykorzystywanych niewiele, ale w najbliższym czasie powinno się to zmienić” - twierdzi Robert Kałuża. I musi się zmienić, bo - jak podkreślają eksperci - w nadchodzących latach będziemy cierpieć z powodu deficytu środków finansowych na realizację inwestycji. Polskie samorządy nie będą mogły pozwolić sobie na rezygnację z korzyści, jakie płyną z partnerstwa publiczno-prywatnego.      
  • piątek, 3 stycznia Staż czyli dobry początek zawodowej kariery (Wiadomości Branżowe) (nie, taki, tylko, tym) (by netPR.pl)
    Początki drogi zawodowej nie należą do najłatwiejszych. Pracodawcy zatrudniając nowa osobę patrzą na jej doświadczenie. Szkopuł w tym, że młodemu człowiekowi czasem trudno pogodzić pracę z nauką. Rozwiązaniem może być staż, który przyniesie korzyści nie tylko studentowi czy absolwentowi, ale też firmie decydującej się na taki rodzaj rekrutacji pracowników. Ciekawa praca jest tym, co najbardziej motywuje młodych do wyboru konkretnej oferty na rynku pracy. Niestety - marzenia często nie idą w parze z rzeczywistością. Przyczyn tego stanu nie warto szukać ani w absolwentach, ani w firmach, tylko w edukacji. „W naszej opinii studia jako takie w Polsce [...] nie zapewniają do końca takiego wykształcenia, takich umiejętności, które pozwalają od razu po ich zakończeniu przyjść do pracy i rozpocząć ją na stanowisku specjalistycznym. Doświadczenie zawodowe młodzi ludzie mogą zdobyć poprzez udział w programie praktyk, który organizujemy” - podkreśla Maciej Hassa,Kierownik Zespołu Marki Pracodawcy i Młodego Talentu PZU. Aby stażysta wniósł do firmy całą swoją energię, pracodawca musi zapewnić mu odpowiednie warunki i potraktować go jak pełnowartościowego pracownika. Jak podkreśla Piotr Palikowski, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami „Wspólnie z pracodawcami, których zrzeszamy, opracowaliśmy dokument >>Polskie ramy jakości staży i praktyk<<. To zbiór standardów określających, w jaki sposób osiągnąć wysoką jakość staży i praktyk. Mowa tu chociażby o wynagrodzeniu, które powyżej miesiąca powinno być obligatoryjnie wypłacane. Istotne jest też to, by staż czy praktyka miał wysoki walor edukacyjny. Z punktu widzenia młodych ludzi, tych wchodzących na rynek pracy, najważniejsze jest miejsce, w którym mogą zdobyć merytoryczne doświadczenie.” Dla młodych osób bardzo ważnym czynnikiem są też zarobki. Anna Jabłońska-Trepka, Menadżer Sektora w Hay Group Polska; zaznacza „[...] pewien poziom musi być spełniony, bo każdy z nas musi żyć, jeść itp. Według statystyk, absolwent z wyższym wykształceniem może liczyć na wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 30 tysięcy złotych brutto rocznie. Najczęściej prawo do premii uzyskuje po dłuższym czasie, więc na początku swojej ścieżki zawodowej nie powinien liczyć na wyższe zarobki.” Niestety - część firm wykorzystuje stażystów i praktykantów jako tanią siłę roboczą. Dlatego Komisja Europejska nakazała krajom członkowskim wdrożyć program "Gwarancji dla młodzieży”, w którym kładzie się m.in. nacisk na większą przejrzystość warunków odbywania staży. Są też i tacy pracodawcy, którzy wśród najbardziej utalentowanych stażystów czy praktykantów znajdują swoich przyszłych pracowników.  
  • środa, 1 stycznia Shyness has been looked down upon in our culture. To be shy is equivalent to seeing publicly incapacitated. But is sound true that all shy people suffer from social anxiety? (Shyness) (Overcoming, Receive, Shyness, Subscribe, answer, boss, career, curtain, depression, divination, event, fellow, fun, health, hindrance, hold, image, job, job opportunities, juice, kin, laugh, move, nature, number, obligation, onus, person, pitch, psycho, reality, reduction, relatives, self-esteem, sense, social anxiety, social situations, something, sorrow, steward, support, turn) (by )
2013
  • wtorek, 31 grudnia Koniec dyskryminacji osób niepełnosprawnych przez banki (Wiadomości Branżowe) (jest, nie, osób, przez) (by netPR.pl)
    Dla instytucji finansowych powinno być bez znaczenia to, czy jest się pełno-, czy niepełnosprawną osobą. Klient powinien być klientem. Niestety, jak pokazuje rzeczywistość, osoby niepełnosprawne są często dyskryminowane przez banki i firmy pożyczkowe. I nie chodzi tu o bariery architektoniczne, ale o usługi - chociażby dostęp do tłumacza migowego czy uproszczenie języka umów bankowych. Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie to około 8 mln ludzi w Polsce. Wydatków, z jakimi muszą się borykać każdego dnia jest wiele, a pieniędzy w portfelu często brakuje. I choć są pełnoprawnymi obywatelami, osoby te mają trudności w korzystaniu nawet z podstawowych usług bankowych, co powoduje u nich poczucie niesprawiedliwości i dyskryminacji. Dostępność do usług dla niepełnosprawnych ma poprawić porozumienie, jakie na początku listopada 2013 roku zawarł Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. i Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych. „Porozumienie zostało zawarte, więc otwarto drzwi do wspólnego wypracowania takich rozwiązań, które mogłyby służyć przede wszystkim osobom niepełnosprawnym. A te rozwiązania to usługi i produkty bankowe” – podkreśla Anna Machalica, Prezes PFON. „[…] Na polskim rynku nie ma systemu doradztwa specjalnego, finansowego, kierowanego do osób z niepełnosprawnościami. […] Jest to dość poważna część społeczeństwa, która wymaga innej relacji i też empatycznego podejścia ze strony instytucji finansowych.” Banki coraz częściej zdają sobie sprawę z konieczności wprowadzenia zmian. Nie chodzi tu tylko o e-bankowość, ale też o szkolenie pracowników, by potrafili naprawdę skutecznie pomagać wszystkim klientom. Jak podkreśla Tomasz Mironczuk, Prezes Zarządu Banku BPS „Porozumienie ma na celu zbudowanie świadomości po stronie bankowości społecznej, że osoby niepełnosprawne są wśród nas. One są naszymi klientami i musimy być przygotowani na ich wszechstronną obsługę. To jest program nakierowany na kulturę obsługi osób niepełnosprawnych, na sposób rozpoznawania niepełnosprawności, na przygotowanie dostępności usług bankowych dla takich osób.” Podpisane porozumienie wpisuje się w wypełnianie postanowień i idei zawartych w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, przyjętej przez ONZ w 2006 r. i ratyfikowanej przez Polskę w 2012 r.
  • wtorek, 31 grudnia Overcoming shyness can’t serve that hard. All you need to adjust is just go start talking to family. pronto? Here we go! Any second due to. It’s nearing. Just organize (Shyness) (Overcoming, case, chance, change, clubby, confident person, constraint, conversation, date, due, failure, family, goal, impression, meditation, mind, obligation, overcoming shyness, person, personify, relaxation, seat, self confidence, situation, someone, something, sort, speaking, start, struggle, subconscious mind, succour, suggestion, therefrom, time, tool, transpire, word) (by )
  • poniedziałek, 30 grudnia There swear by always been populous self-help methods available in that kin seeking to touch their shyness and convivial blame. But visualization remains as one shot of the most effective, (Shyness) (FREE, Overcome, Shyness, anxiety, art, babe, blame, control, deal, everybody, everyone, eye, fling, fun, kin, level, mishap, party, person, person experiences, piece, reduction, reputation, self-help, sense, shot, shy person, social anxiety, social situation, son, sorrow, spot, stress, temperament, visualization, woman) (by )
  • poniedziałek, 30 grudnia Dla singla i rodziny czyli jak kupić nieruchomość z dopłatą Mieszkanie dla Młodych (Wiadomości Branżowe) (dla, jak, nie, program) (by netPR.pl)
    Jeśli masz nie więcej niż 35 lat i marzysz o własnym mieszkaniu - ten program jest dla ciebie. Mieszkanie dla Młodych to nowa oferta kredytowa banków, z rządową dopłatą wkładu własnego. Największym zainteresowaniem program będzie zapewne cieszył się wśród młodych małżeństw posiadających potomstwo. Zakup własnych czterech kątów to nie lada wydatek. Nie każdego na niego stać, a tym bardziej młodych na tzw. dorobku. Z pomocą wychodzi polski rząd, który zaproponował nowy program pomocowy Mieszkanie dla Młodych. Skorzystać będzie można z niego już od początku 2014 roku. Jak podkreśla Jakub Królikowski, ekspert z Grupy mBank „Jest to program, który umożliwia ubieganie się o wkład własny w wysokości 10%, bądź 15% dla małżeństw z min. trójką dzieci. Dotyczy on, w odróżnieniu od programu Rodzina na swoim, tylko nieruchomości kupowanych na rynku pierwotnym. Będą to takie nieruchomości, jak lokale mieszkalne do 75 m2 lub 85 m2 - jeżeli mówimy o rodzinach wielodzietnych oraz domów mzkalnych do 110 m2.” Mieszkanie dla Młodych niewątpliwie promuje rodziny z dziećmi, m.in. dlatego, że jeśli w ciągu pięciu lat od zakupu mieszkania rodzina się powiększy, to beneficjenci otrzymają dodatkowe 5% dopłaty. Ale z programu będą mogły skorzystać też osoby samotne. I co ważne - stan cywilny nie będzie brany pod uwagę. Programem objęty jest jedynie rynek pierwotny, więc nie kupimy mieszkania używanego. I tu deweloperzy zacierają ręce, bo jak twierdzi Marcin Krasoń, Analityk Rynku Nieruchomości Home Broker „W tym przypadku klient jest troszeczkę bezpieczniejszy, dlatego, że ma większy wkład własny. Pod kątem biznesowym dla deweloperów jest to bardziej korzystne rozwiązanie. Gorzej jest z rynkiem wtórnym, bo tutaj rynek pierwotny staje się konkurencją i osoby, które będą chciały sprzedać mieszkanie, będą musiały, chcąc konkurować niejako z dopłatami, ceny obniżyć.” Wsparcie państwa będzie oferowane dla osób budujących dom systemem gospodarczym. Będzie ono polegać na możliwości odzyskania części VAT za materiały użyte do budowy. Program Mieszkanie dla Młodych ma obowiązywać przez cztery najbliższe lata. W 2014 r. środki na program mają wynieść 600 mln zł, podczas gdy już w 2018 r. - 762 mln zł. Nie wszędzie jednak będzie łatwo skorzystać z programu Mieszkanie dla Młodych. Zdaniem ekspertów, najtrudniej o rządową dopłatę będzie w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu. Najłatwiej natomiast będzie w Bydgoszczy i Gdańsku.
  • poniedziałek, 30 grudnia The answer in a nutshell is simply yes. Exercise boundness reduce social anxiety and satiate shyness. If this seems a bit farfetched to you, bona fide is important that you (Shyness) (Discover, FREE, Receive, Shyness, Subscribe, Top, action, answer, bit, boost, chance, conformation, email, happiness, judgment, kin, load, self-esteem, shape, smile, social anxiety, social situations, something, stress, syndicate, team, thing, today, veil, video, youngster) (by )
  • niedziela, 29 grudnia There have always been many self-help methods available being people seeking to overcome their shyness and convivial anxiety. But visualization remains as one of the most effective, and very much (Shyness) (Discover, FREE, Receive, Shyness, Subscribe, Top, anxiety, art, boss, control, cordial, difficile, email, everybody, everyone, eye, failure, fear, fun, hardship, impact, judgment, level, location, obligation, party, person, person experiences, power, reduction, scenario, self-help, sense, shot, shy person, social situation, stress, subjection, teenager, visualization) (by )
  • niedziela, 29 grudnia Wouldn’t embodied feel marvellous to be one of those people that folks noticed? You would act for the person to air visible from the background. appropriate think what (Shyness) (Cover, Key, Overcoming, attitude, brain, control, conviction, credit, effort, everyone, expectation, family, first date, fling, future, great news, important things, itâ, job, job interview, lack, liability, life, location, mark, mindset, modesty, onus, period, person, persuasion, phone, power, prerogative, regard, self confidence, shy person, something, time, vie) (by )
  • czwartek, 26 grudnia Kawa – sposób na jesienną chandrę (Zdrowe napoje, Żywność) (czenia, jest, nie, warto) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 24 grudnia Nieśmiałość – dobry doradca? (Nieśmiałość, Szczerość) (Nieśmiałość, czas, gdy, jest, mu, musi, pod, razem, tak, teraz, ty, tyle, tym, za) (by niesmiali.pl)
  • wtorek, 24 grudnia W oczekiwaniu na piewszą gwiazdkę… (Wiadomości Branżowe) (Czerwone Gitary, gronie, pod, taki) (by netPR.pl)
    Jest taki dzień – śpiewały kiedyś Czerwone Gitary - taki ciepły, choć grudniowy. Dzień, w którym od rana czuć atmosferę miłości, pokoju i niezwykłej magii. Gdy zapach ciasta i grzybów unosi się od drzwi wejściowych, z choinką mieniącą się tysiącami światełek i górą prezentów pod zielonymi igłami. Dzień spędzony w gronie rodziny – to Wigilia Bożego Narodzenia. 24 grudnia to dla Polaków wyjątkowa data w kalendarzu, magiczny czas. Tego dnia chcemy być z rodziną. Zapada zmrok, a na niebie pojawia się pierwsza gwiazda. Jest to symbol nawiązujący do Gwiazdy Betlejemskiej, zwiastującej narodziny Jezusa, którą według Biblii na wschodniej stronie nieba ujrzeli Trzej Królowie. To znak, by zasiąść do wigilijnej wieczerzy. Biały obrus na stole, z siankiem pod spodem, a na nim nierzadko tradycyjnych dwanaście potraw i zapalona świeca. Wszyscy są dla siebie bardzo mili. W wielu polskich domach kultywuje się tradycję śpiewania kolęd. Przychodzi również czas na wizytę św. Mikołaja z workiem pełnym niespodzianek. Maciej Stuhr podkreśla, że „[…] To, czego szukamy w święta, to rzeczy, które są niezmienne przez lata. To są takie tradycje, które pamiętamy z dzieciństwa, które nasze dzieci będą pamiętać podczas swojej starości. I mimo, że czasem trzeba się ciężko napracować - uszka polepić, przynieść choinkę i ją ubrać - to gdy nadchodzi grudzień, zaczynamy myśleć ponownie z uśmiechem o świętach. To są pierwotne sprawy, w których zostaliśmy wychowani i chcemy, żeby trwały.” Jednak Wigilia Bożego Narodzenia to nie jedzenie, nie prezenty. Aby właściwie przeżyć wigilijny wieczór, trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Agnieszka Maciąg podpowiada, że „Polskie święta to jest tradycyjna bliskość rodzinna. Ważne, byśmy przed ich rozpoczęciem zakończyli konflikty, powiedzieli przepraszam. Żebyśmy nauczyli się mówić kocham i zasiadali do stołu bez urazy, bez starych żali czy goryczy. […] Czasem w tej pogoni zapominamy, co to są święta. To jest czas, kiedy na świat przyszedł Jezus, dlatego też warto się zastanowić, po co On przyszedł? Co chciał nam przekazać? Co jest najważniejsze? To wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu, a mamy wrażenie, że ludzkość mało wyciągnęła wniosków z tego, co swoim przyjściem chciał przekazać. O czym powinniśmy sobie przypominać i wracać do tego.” Warto zatem pamiętać, by czas spędzony w gronie rodziny był kolejnym miłym wspomnieniem, do którego z chęcią będziemy powracać myślami.
  • poniedziałek, 23 grudnia Polskie święta – problem marnowania żywności (Wiadomości Branżowe) (ale, czas, jest, nie) (by netPR.pl)
    Święta, święta – czas na zakupowe szaleństwo! Idąc alejkami sklepowymi szybko zapełniamy kosze artykułami, które nie zawsze są nam potrzebne, ale przecież mogą się przydać. Rzeczywistość niestety pokazuje, że jest inaczej - termin ważności produktu się kończy, więc zamiast w garnku ląduje on w koszu na śmieci. Podczas gdy jedni na świecie głodują, drudzy żywności mają pod dostatkiem i tym samym ją marnują. W Polsce również mamy problem z kupowaniem odpowiedniej ilości jedzenia, by ta później nie lądowała na śmietniku. A jak wynika z badań, Polak wyrzuca do kosza miesięcznie jedzenie warte 50 złotych. Rocznie to już 600 złotych na osobę. Jak podkreśla Marek Borowski, Prezes Federacji Banków Żywności „1/3 Polaków przyznaje się do tego, że marnuje jedzenie. […] My jako konsumenci, tylko sami Polacy, w ciągu roku wyrzucamy do kosza 2 miliony ton żywności. Można byłoby tym samym wykarmić przez cały rok blisko 2 miliony osób. Gdyby tą żywnością prawidłowo gospodarować, w Polsce nie byłoby problemu osób żyjących w ubóstwie.” Warto się zastanowić nad problemem marnowania żywności, szczególnie teraz w okresie Bożego Narodzenia, kiedy kupujemy i przygotowujemy więcej potraw, ale też więcej jedzenia marnujemy. Szacunek do żywności to jest to, czego musimy się nauczyć – podkreśla Agnieszka Maciąg, ambasadorka marki Sante. „Nasze pokolenie jest tym, które ma dostęp do żywności. Kiedyś cierpiano na jej niedostatek. W czasach kryzysu kupowaliśmy oczywiście dużo, robiliśmy zapasy. Pewnie gdzieś to myślenie z tamtych czasów w nas pozostało. Boimy się, że czegoś nam zabraknie. To wymaga większego uspokojenia, uświadomienia sobie, że żyjemy tak naprawdę w czasach dobrobytu, ponieważ mamy dostęp do wszystkiego. Trzeba zatem wytłumaczyć sobie, że nie muszę kupować na cały miesiąc. Nie okaże się, że w sklepie jest tylko ocet na półce. Mamy takie czasy, że w każdej chwili zakupy można zrobić.” Jednak źle zaplanowane zakupy są główną przyczyną marnowania żywności w naszych domach. Dlatego warto je przemyśleć i asertywnie podczas wizyty w sklepie trzymać się listy. Przede wszystkim kalkulacja –warto zrobić też listę dań i zaplanować, ile osób odwiedzi nas podczas świąt. Jeśli jedzenie nam zostało – zamrozić lub podzielić się nią chociażby z samotną sąsiadką.  
  • piątek, 20 grudnia Poczta Polska partnerem akcji edukacyjnej „Usamodzielnij się!” (Wiadomości Branżowe) (Poczta Polska, jest, partnerem, przez) (by netPR.pl)
    Poczta Polska została partnerem kampanii mającej na celu pomoc młodym ludziom w szybszym uzależnieniu się od rodziców. Z badań zrealizowanych w 2013 r. przez CBOS wynika, że aż 36 proc. osób w wieku od 25 do 29 lat oraz 81 proc. mających od 18 do 24 lat korzysta z ich pomocy materialnej. Główną przeszkodą w usamodzielnieniu się jest brak pracy i mieszkanie wspólnie z rodzicami. Najczęściej podawaną przyczyną, która usprawiedliwia bierność zawodową i zależność ekonomiczną młodzieży jest kontynuowanie nauki. W ramach akcji „Usamodzielnij się!” odbędzie się 50 warsztatów w małych miastach i wsiach. Pierwsze spotkanie z młodzieżą odbyło się 19 grudnia w Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa w Siedlcach. Cykl potrwa do maja 2014 r. Poczta Polska chce przekonać młodych ludzi z małych miejscowości i wsi do większej przedsiębiorczości. – Będąc w każdym niemal zakątku Polski, potrafimy zapewnić skuteczne wsparcie młodym przedsiębiorcom w ich działaniach – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej. – Dlatego chcemy zachęcać młodych ludzi do aktywności traktując to, jako element prowadzenia odpowiedzialnego biznesu – dodaje prezes. Podczas 50 szkoleń, odbywających się w ramach kampanii, przedstawiciele spółki będą zachęcać młodych ludzi m.in. do zakładania sklepów internetowych. W najbliższych latach polski rynek e-commerce powinien być jednym z najszybciej rosnących w Europie. Dziś, dzięki połączeniu nowoczesnych technologii z zaawansowaną logistyką, biznes może być dziś prowadzony z każdego miejsca i o każdej porze. Organizatorem projektu „Usamodzielnij się!” jest Stowarzyszenie Gazet Lokalnych. – Za pośrednictwem gazet będziemy zachęcać młodych ludzi do samodzielności ekonomicznej i życiowej – mówi Dominik Księski, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych i wydawca tygodnika Pałuki ukazującego się w Żninie i Mogilnie. W należących do Stowarzyszenia 80 tygodnikach lokalnych będą się ukazywały teksty edukacyjne, a grupa trenerów przez kilka miesięcy będzie odwiedzała szkoły, aby przekazać maturzystom wiedzę, jak brać sprawy we własne ręce i nie być ciężarem dla rodziny. Będą też prowadzone szkolenia dla rodziców młodych dorosłych, podczas których dowiedzą się, jak motywować podopiecznych do nauki, aktywności zawodowej i przedsiębiorczości. Poza artykułami w gazetach lokalnych w ramach kampanii pojawią się testy predyspozycji, porady coachów, psychologów i przedsiębiorców, które będą się ukazywały systematycznie na Facebooku na stronie Usamodzielnij się. Zachęcamy do polubienia naszego projektu pod tym adresem i do zaproszenia do udziału młodych fejsbukowiczów, którzy chcą się usamodzielnić.  
  • piątek, 20 grudnia Kilka rad dla tych, którzy wciąż nie mają pomysłu, co podarować bliskim i znajomym (Prezenty) (dla, jak, którzy, nie) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 20 grudnia Alternatywa dla tradycyjnego kompotu z suszu (Produkty) (cej, dla, dzone, nie) (by niesmiali.pl)
  • piątek, 20 grudnia Bezpiecznie i kulturalnie do celu podczas świąt (Wiadomości Branżowe) (celu, dla, lub, tego) (by netPR.pl)
    Święta Bożego Narodzenia, a później sylwester to dla wielu z nas czas spędzony na podróżach - czasami dość dalekich, aby spotkać się z rodziną lub poszusować na nartach. Wyjazdy wiążą się z pośpiechem, roztargnieniem, czasem przedświątecznym przepracowaniem. Z tego też powodu zdarza się, że zapominamy o bezpieczeństwie – swoim, podróżującej z nami rodziny oraz innych uczestników ruchu. Co roku, w zależności od rodzaju dni świątecznych czy długich weekendów, ponawiane są apele policji, dotyczące zachowania zdrowego rozsądku i podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas podróży. A wszystko po to, aby święta Bożego Narodzenia i sylwester upłynęły spokojnie w radosnej rodzinnej atmosferze, bez niemiłych niespodzianek. Jakich zatem zasad powinniśmy przestrzegać? Po pierwsze – bądź kulturalny. Drogi są dla wszystkich i warto uszanować to, że ktoś jedzie wolniej, bądź też pieszy chce przejść przez ulicę. I choć z kulturą na drogach jest w Polsce coraz lepiej, to do oczekiwanych standardów wciąż nam daleko. Stąd pomysł Proama na promocję kulturalnego zachowania na drodze, poprzez kampanię społeczną „Wrzucam na luz”, której patronuje Komenda Główna Policji. Justyna Szafraniec, Dyrektor ds. PR z firmy Proama, wyjaśnia „Codziennie spotykamy się z sytuacją, w której pieszy czeka na przejściu. Zatrzymajmy się, szczególnie teraz, gdy wiele osób próbuje załatwić ostatnie świąteczne sprawy. Pamiętajmy też, że jazda >>na suwak<< w sytuacji, gdy kończy się pas, to nie cwaniactwo, ale sposób na poprawienie płynności ruchu. […] Polscy kierowcy chcą jeździć kulturalnie i chcą, aby inni kierowcy zachowywali się kulturalnie również w stosunku do nich. […] Przeprowadziliśmy badania wśród naszych klientów i okazało się, że aż 90% deklaruje, iż zatrzymuje się przed przejściem, przy którym czeka pieszy. Tylko 13% uważa, że jazda >>na suwak<< to jest cwaniactwo. Deklaratywnie jest super, jednak gdy jedziemy po drodze okazuje się, że do końca tak dobrze nie jest. Szczególnie nerwowo zachowujemy się w sytuacjach wzmożonego ruchu. A wystarczy odrobinę spokoju, mniej agresji, więcej uśmiechu i stosowanie zasady: traktuj innego na drodze tak, jak sam chciałbyś być traktowany, a wszyscy szybciej i przyjemniej dotrzemy do celu.” Kampania promowana jest w mediach społecznościowych, gdzie każdy internauta może wypowiedzieć się na temat tego, jakie zachowania użytkowników dróg są najbardziej irytujące, niekulturalne i niebezpieczne. Kultura kierowców ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo na drodze. Statystyki mówią same za siebie. W ubiegłym roku w analogicznym okresie świątecznym w całej Polsce zginęło 31 osób, a 370 zostało rannych. Funkcjonariusze zatrzymali aż 869 nietrzeźwych kierowców. Po drugie - istotnym elementem bezpieczeństwa jest zadbanie o przewożonych pasażerów, w tym przede wszystkich dzieci. W Polsce od dekady jest obowiązek przewożenia naszych pociech w specjalnie przystosowanych do tego fotelikach. Jak podkreśla Jacek Kamiński, Kierownik ds. Technicznej Likwidacji Szkód w Proama „[…] Bezpieczny fotelik powinien posiadać atest bezpieczeństwa. Najlepiej, by był wyposażony w mocowanie ISO. Rodzi się także pytanie, jak taki fotelik zamontować? W którym miejscu? Czy na przednim fotelu pasażera, czy z tyłu? Osobiście polecam montaż fotelika na tylnej kanapie w części środkowej. Wynika to z tego, że jest to miejsce najbardziej zabezpieczone przed skutkami kolizji i wypadków.” Gdy w samochodzie podróżuje dwoje lub troje maluchów, rozsądnym rozwiązaniem jest ulokowanie wszystkich dzieci na tylnej kanapie: od najmłodszego pośrodku, średniego pod względem wieku - po lewej stronie za kierowcą, a najstarszego - po prawej. Po trzecie - przed wyjazdem w dłuższą podróż każdy właściciel powinien sprawdzić stan techniczny swojego auta. Ważne jest też, by kierowca był wypoczęty, a pokonując duże dystanse odpoczywał cyklicznie w czasie jazdy. I co